Co zrobic zeby odbic dziewczyne ktora kocham?
: 21 paź 2006, 21:12
A wiec...Wszystko zaczelo sie pod konec 3 klasy gim...poznalem wtedy dziewczyne o ktorej marzy nie jeden mieszkaniec naszego miasteczka...
ja jak to ja nie zwracalem na nia uwagi bo myslalem ze jak ona jest taka piekna i w ogóle to jest w srodku pusta i nie warto sie nia przejmowac...do chwili gdy ja poznalem...zakochalem sie w niej prawie odrazu..wiedzialem ze ma chlopaka ale to nie zmienilao faktu ze ja kocham...pisalismy sms przez wakacje ja troszke bylem niesmialy i sie balem zaprosic ja na spacer itp wiec jezdzilem i niby przypadkiem ja spotykalem pozniej dowiedzialem sie ze ona zerwala z taamtym chlopakiem bylem wniebo wzeity ...i tak to trwalo az do koncowki wakacji gdy sie dowiedzialem ze ona ma nowego chlopaka...załamalem sie ale nie poddawalem sie ...i znow pisalismy gadalismy na gg bardzo duzo...az w zime ona pierwsza zdradzila mi jakies tajemnice rodzinne potem ja jej mowilem o swoich problemach ona mi o swoich az wkoncu powiedziala mi ze.....jej chlopak ja bije....za byle co ( ze niechciala z nim isc za reke itp niedziwilem sie jej bo dostala wczesniej za to ze mu przerwala jak sie na nia darl) i trwalo to 3 miesiaceprzez ten czas namawialm ja zeby powiedziala rodzicom o tym ...nie powiedizal im bo niechciala psuc mu opini ona ma dobre serce i to dlatego...ppotem gdy juz sie zaczelo poprawiac miedzy nimi powiedzialem jej ze sie w niej zakochalem ale ona nie dala mi szansy.... i od tametj pory oni sa razem a ja staram sie odbic dziewczyne ktora kocham ona tez go kocha . Ja niehce zeby byla z nim bo boje sie ze on zacznie ja znow bic a to jest prawie pewne...wsumie tak szczerze mowaic to jest tylko taki pretekst bo chce byc z nia...
ja jak to ja nie zwracalem na nia uwagi bo myslalem ze jak ona jest taka piekna i w ogóle to jest w srodku pusta i nie warto sie nia przejmowac...do chwili gdy ja poznalem...zakochalem sie w niej prawie odrazu..wiedzialem ze ma chlopaka ale to nie zmienilao faktu ze ja kocham...pisalismy sms przez wakacje ja troszke bylem niesmialy i sie balem zaprosic ja na spacer itp wiec jezdzilem i niby przypadkiem ja spotykalem pozniej dowiedzialem sie ze ona zerwala z taamtym chlopakiem bylem wniebo wzeity ...i tak to trwalo az do koncowki wakacji gdy sie dowiedzialem ze ona ma nowego chlopaka...załamalem sie ale nie poddawalem sie ...i znow pisalismy gadalismy na gg bardzo duzo...az w zime ona pierwsza zdradzila mi jakies tajemnice rodzinne potem ja jej mowilem o swoich problemach ona mi o swoich az wkoncu powiedziala mi ze.....jej chlopak ja bije....za byle co ( ze niechciala z nim isc za reke itp niedziwilem sie jej bo dostala wczesniej za to ze mu przerwala jak sie na nia darl) i trwalo to 3 miesiaceprzez ten czas namawialm ja zeby powiedziala rodzicom o tym ...nie powiedizal im bo niechciala psuc mu opini ona ma dobre serce i to dlatego...ppotem gdy juz sie zaczelo poprawiac miedzy nimi powiedzialem jej ze sie w niej zakochalem ale ona nie dala mi szansy.... i od tametj pory oni sa razem a ja staram sie odbic dziewczyne ktora kocham ona tez go kocha . Ja niehce zeby byla z nim bo boje sie ze on zacznie ja znow bic a to jest prawie pewne...wsumie tak szczerze mowaic to jest tylko taki pretekst bo chce byc z nia...
[/b]
skad wiesz czego ona chce. Twoje podejscie jest egoistyczne, bo nie chodzi o to ze "pomoge jej zeby bylo jej lepiej, zeby uwpolnic ja z tego chorego, zwiazku" tylko "uratuja ja zeby byla ze mna bo ja tak chce, bo ja bede szczesliwy."