Jak ją odzyskać (odbić)
Moderator: modTeam
Jak ją odzyskać (odbić)
Poznałem na czacie pewną dziewczyne. Rozmawialiśmy i rozmawialiśmy, polubiłem ją. Okazało się że jest z tego samego miasta że mamy wspolnych znajomych, zainteresowania itd. Chciełem kontunować rozmowe kiedy niechcący wylałem cherbate na klawiature i niestety rozmowa się zakonczyła... Wspomniała jednak wcześniej że zna mojego kolege(Patryka) z którym chodzi do szkoły więc miałem chociaż tyle szczescia że mogłem iśc do tego kolegi i wziąść od niego jakiś kontakt do Angeli.Ogólnie pogadać z tym kolegą jaka ona jest itd.. NIestety kolegi nie mogłem zastać ciągle w domu ani na gg. Poszedłęm do kolegi bo miałem do niego pewną sprawe, nieistotne, ważne było to że spotkałem kolege (mateusza)po drodze który zna tego chłopaka który jest naszym wspólnym kolegą(Patryka). Zapytałem go czy nie zna jakiejś Angeli z liceum do którego chodzi i czy ta angela nie zna też Patryka. Zapytał a po co mi to wiedzieć , to ja na to że poznałem pewną dziewczyne którą jestem zainteresowany i że chciałem się o niej co nie co dowiedzieć bo nie mam jej nr gg bo nie zdążyłem jej o niego poprosić. Powiedział że zna jedną Angele i że wie o którą mi chodzi że jest sympatyczna i że wypyta ją o mnie i poszedł. Troche mnie zdziwiło jego zachowanie że tak nagle się zmył , później dopiero zrozumiałem o co mu tak naprawde chodziło. Patryk się odezwał i wkońcu sam napisał że jakaś Angela prosila go o nr mój i że jej podał bo bardzo chciała. Zaczeliśmy rozmawiać ze sobą . Po nie długim czasie zaproponowałą mi spacer. Bardzo chciała iść ze mną na ten spacer, wiele razy mnie do niego namawiała. I tu pojawił się problem bo ja ją polubiłem tylko że ja byłem świeżo po ostatnio nieudanym związku i musiałem troche odpocząć od tego wszystkiego.. Napisałem że ja tak nie potrafie że dla mnie to za szybko.. Ona na to :chyba się nie rozumiemy jednak jakaś mała różnica oczekiwań;p ja tak po koleżeńsku. Przez dwa tygodnie nie rozmawialiśmy ze sobą aż do wczoraj , kiedy postanowiłem że zagadam okazało się że chodzi z tym Mateuszem.. Myśle że mówiąc Mateuszowi że jestem nią zainteresowany (nie wiedząc przy tym że on może być) on zaczął szybciej działać bo czuł zagrożenie z mojej strony. Opowiedziałem jej wszystko, sugerując jej że on mnie ubiegł.. Wiem że to brzydko brzmi ale tak jest.. Ona jest dla mnie ważna, rozmawiamy ze sobą przez skype jest naprawde ok. Widze że ona się wacha , mówiła że lubi Mateusza że on jest w porządku do niej i że ona nie chce go zranić. Jest dużo niedopowiedzen między nami wiem że ja jej się tez podobam. Ciężka sytuacja...Co zrobić ?
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
ano takie, że pan, który "odbija", w moim odczuciu powinien trafić do wora. A wór do jeziora
Jakaś resztka zasad w kontaktach interpersonalnych została. Została? 
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Sam jesteś sobie winien. Powiedziałeś dziewczynie, że dla Ciebie to za szybko, to na co miała czekać? Aż Ci się odwidzi? W miłości, jak na wojnie, i kolega z tego prawa skorzystał.
Odbijesz Ją i co? Po tym, jak poczujesz smak zwycięstwa, zostawisz Ją, bo sobie przypomnisz, że dla Ciebie to za wcześnie?
Daj dziewczynie spokój i pozwól być szczęśliwą.
Odbijesz Ją i co? Po tym, jak poczujesz smak zwycięstwa, zostawisz Ją, bo sobie przypomnisz, że dla Ciebie to za wcześnie?
Daj dziewczynie spokój i pozwól być szczęśliwą.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
eee.. nie bede klamal ze troche zawaliles misje.. rozumiem z ejstes po nieudanym zwiazku.. no ale czas juz zapomniec o tym co bylo kiedys.. dam Ci rade nie mysl o tym co bylo ani o tym co dopiero bedzie.. trzymaj kontrole nad tym co sie dzieje teraz.. Co do tej laski mozesz ja odbic.. musisz jej pokazac ze jestes wartosciowy inny niz wszyscy.. pewny siebie.. spraw zeby zalowala ze nie jest z TOba tylko z tamtym.. nie ignoruj jej.. czasami czesc jakas krotka wymiana zdan i narazie spiesze sie:D Dziala jak magia!! niech widzi Cie z innymi dziewczynami.. moze Ci sie wydaje ze to jakies bzdury.. ale zaufaj staremu Hedowi;] Ona ma chlopaka Ty nie badz gorszy zakrecaj sie przy dziewczynach!!! Oka jak cos sie nowego stalo pisz.. bede staral sie pomoc.. pozdro HedPe
Wiesz..... Nie ładnie jest odbijać komuś dziewczynę! Nie powinno siętego robić. Mi też kiedyśktośodbił dziewczynępo 7 latach związku. Nie czułem sięwtedy najlepiej... Ale z tego co napisałeś wynika żę tak naprawdęto możę ona jeszcze nie jest z nim. Jeśli tak jest i jeśli naprawdęCi na niej zależy i myślisz że mogłoby być Wam razem dobrze to mam jedną radę... WALCZ!!!!!!!!! Nie poddawaj się!!!!
:-((
Klopot w tym ze kazdy bedzie cie tu radzil inaczej...i kazda rada w sumie bedzie o kant dupy do rozbicia, bo ma sie ni jak do TWOJEGO prawdziwego zycia. Sam sie nauczysz...troche na tym przykladzie, troche na kolejnym i jeszcze kolejny, az w koncu sie kapniesz ze sam sobie umiesz radzic w zyciu i nie potrzebujesz rad obcych ludzi, ktorzy tak naprawde nie maja pojecia jak to jest z toba.
To nie jest rada: nigdy nie odbijalem dziewczyn kumplom, ba - nigdy nie startowalem do zajetej panny -> I ZAWSZE NA TYM BARDZO DOBRZE WYCHODZILEM!
Ale rozni ludzie rozne swiaty, laknienia, pragnienia ;DD
Ps. piszac o niesluchaniu rad na forum mam na mysli takie blahe sprawy jak ta.
To nie jest rada: nigdy nie odbijalem dziewczyn kumplom, ba - nigdy nie startowalem do zajetej panny -> I ZAWSZE NA TYM BARDZO DOBRZE WYCHODZILEM!
Ale rozni ludzie rozne swiaty, laknienia, pragnienia ;DD
Ps. piszac o niesluchaniu rad na forum mam na mysli takie blahe sprawy jak ta.
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
-> ta też jest fajna
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
-> często sie śmieję...ze wszystkiego...
-> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
HedPe pisze:musisz jej pokazac ze jestes wartosciowy inny niz wszyscy..
jak ktos jest taki wartosciowy to nie musi odbijac koledze panienki
HedPe pisze:czasami czesc jakas krotka wymiana zdan i narazie spiesze sie:
no przy krótkiej wymianie zdań to ta wartoscia błysnie nie ma co
HedPe pisze:niech widzi Cie z innymi dziewczynami.. moze Ci sie wydaje ze to jakies bzdury.. ale zaufaj staremu Hedowi;] Ona ma chlopaka Ty nie badz gorszy zakrecaj sie przy dziewczynach!!!
czyli co ma sobie zbajerowac jakas mała, popokazywac sie z nia, a potem jesli wymarzona na niego poleci ( w co watpie, a jezyk dostosowuje do poziomu cytatu) to tamta mała kopnąć w dupe??
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
joj_sport87 pisze:jak dla mnie ci, ktorzy odbijaja komus partnerow sa looozerami, nie mam szacunku do takich ludzi, tak jak i do tych co zdradzaja
jak dziewczyna nie chce to się odbić nie da. nie jesteśmy bezwolnymi przedmiotami a faceni nie są naszymi posiadaczami...
Pod Gwiazdą będę czekać
Zawołam i dostanę odpowiedź
Zawołam i dostanę odpowiedź
HedPe napisał/a:
niech widzi Cie z innymi dziewczynami.. moze Ci sie wydaje ze to jakies bzdury.. ale zaufaj staremu Hedowi;] Ona ma chlopaka Ty nie badz gorszy zakrecaj sie przy dziewczynach!!!
czyli co ma sobie zbajerowac jakas mała, popokazywac sie z nia, a potem jesli wymarzona na niego poleci ( w co watpie, a jezyk dostosowuje do poziomu cytatu) to tamta mała kopnąć w dupe??
Tu nie chodzi o to zeby zbajerowac jakas mala i pokazywac sie z nia. Nie musi przeciez od razu uwodzic wszystkich wokol. Tu chodzi o to zeby pokazac ze jest sie towarzyskim kolesiem i sie ma dobre stosunki z otoczeniem.
PS
dobry SP nie jest zły

TedBundy pisze:ano takie, że pan, który "odbija", w moim odczuciu powinien trafić do wora. A wór do jezioraJakaś resztka zasad w kontaktach interpersonalnych została. Została?
Jesli o mnie chodzi, to nigdy czegos takiego nie zrobilem z premedytacja. A zreszta jak ktos juz pisal, nie ma czegos takiego jak odbijanie, bo to w koncu od kobiety zalezy czy odejdzie czy nie, nikt na sile jej nie zmusza. Czesto jest tak ze facet nie ma zadnych zamiarow, a babka sama rzuca kogos dla Ciebie, wtedy to juz nie odbijanie, tylko jej wola. Sam to przezylem, dziewczyna zostawila dla mnie faceta z ktorym byla zareczona, ale sama go chciala i tak zostawic, ja tu nie musialem nic robic. Choc nie ukrywam byl to najgorszy blad mojego zycia, ten zwiazek, bo sie zakochalem, a bylem zapchajdziura
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
Zrozumiałem że w sposób jaki chciałęm działać był zły i w ogóle bezsensowny. Zacząłem z nią utrzymywać relacje na zasadzie koleżeństwa. W ostatni piątek tak z głupia zapytałem czy nie poszła by na spacer ze mną. Ona zaskoczona ale chętnie zgodziła się. Poszliśmy na ten spacer i było świetnie. Świetnie nam się rozmawiało, jak byśmy się już znali bardzo długo. Poszliśmy do sklepu. Kupiliśmy jogurt i zjedliśmy go razem z biszkoptami siedząc w centrum pod MOSIR-em. Sam fakt że siedzieliśmy obok siebie i śmialiśmy się z siebie jak jemy było naprawde "czymś" . Uśmiechałą się do mnie , ciągle na mnie patrzyła z takim zainteresowaniem kiedy się zamyśliłem albo patrzyłem na coś. Rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym. Magia? nie wiem ale było bardzo miło. Odprowadziłem ją i przytuliłem.. była bardzo zadowolona i zapytała czy jeszcze się kiedyś spotkamy. Po powrocie do domu napisała mi kilka razy że wieczór był bardzo udany i że zrobiłem jej "mały mentlik " w głowie. Na drugi dzien napisała mi że czuje że coś jest nie tak, że jej chłopak dziwnie odpisuje jej na smsy i że ogólnie jest dziwny dla niej.Napisała że przeczuwa że on z nią zerwie. Tak się stało. Zerwał z nia (przez gg!) argumentując swoją decyzje tym, że zwiazek ten nie ma przyszłości bo on nie chce żeby ona się do niego przywiązała..
. Po tym przyznała mi nawet racje jak kiedyś ją ostrzegałem że on się będzie nią bawił. Wyśmiała go podobno na gg i calą jego szczeniacką argumentacje.Napisała że wiele stracił w jej oczach i że jest "chory" cokolwiek to znaczy.Stwierdziłą że trzeba iśc dalej, było minęło, że nic nie wniósł ciekawego do jej życia. Po czym następnego dnia ona mi pisze że rozmawiała z nim w szkole i że doszli do kompromisu , że nie można nazwać tego zejściem się ale myśli że samo się rozwiąże. A na pytanie czy chciała by było tak jak wczesniej to odpowiada że nie wie czy jest dobra w te klocki. A i podobno on jest tylko dla niej nie wiecej niż dobrym kolegą..
Co mam poczynić w tej sprawie, mam sobie robić jakieś nadzieje? przestać do niej pisać i poczekac czy czasem sama nie zatęskni? Bo wydaje mi się że jeśli będe teraz ją pocieszal ,głaskał i rozweselał to nic nie osiągne poza jej przyjaźnią. Przerabiałem już raz taki scenariusz i kiedy się odsunąłem bo sytuacja byla "niewygodna" ona po czasie sama się odezwała. Tylko że druga sprawa że za ten czas ja już może nie będe chciał ehh
. Po tym przyznała mi nawet racje jak kiedyś ją ostrzegałem że on się będzie nią bawił. Wyśmiała go podobno na gg i calą jego szczeniacką argumentacje.Napisała że wiele stracił w jej oczach i że jest "chory" cokolwiek to znaczy.Stwierdziłą że trzeba iśc dalej, było minęło, że nic nie wniósł ciekawego do jej życia. Po czym następnego dnia ona mi pisze że rozmawiała z nim w szkole i że doszli do kompromisu , że nie można nazwać tego zejściem się ale myśli że samo się rozwiąże. A na pytanie czy chciała by było tak jak wczesniej to odpowiada że nie wie czy jest dobra w te klocki. A i podobno on jest tylko dla niej nie wiecej niż dobrym kolegą..
Co mam poczynić w tej sprawie, mam sobie robić jakieś nadzieje? przestać do niej pisać i poczekac czy czasem sama nie zatęskni? Bo wydaje mi się że jeśli będe teraz ją pocieszal ,głaskał i rozweselał to nic nie osiągne poza jej przyjaźnią. Przerabiałem już raz taki scenariusz i kiedy się odsunąłem bo sytuacja byla "niewygodna" ona po czasie sama się odezwała. Tylko że druga sprawa że za ten czas ja już może nie będe chciał ehh
Cause I got too much life running through my veins, going to waste...
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 551 gości





![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)



