Strona 1 z 1
Dziwne zachowanie chłopaka
: 29 paź 2006, 15:11
autor: madzix:)
Mój były zerwał ze mną w czwartek.W klasyczny sposób,spotkał sie ze mną i powiedział mi ze to juz koniec że on chyba wyjeżdza do Irlandi do pracy ale sam nie wie co czuje bo w sumie chciałby ze mna być

( rozmowa trwała jakieś 30min potem każde z nas sie rozeszło w swoją strone.Cały czas po tym rozstaniu czułam sie smutna i przybita bo kocham tego chłopaka walczyliśmy o nasz związek a to było tym bardziej trudne bo to był związek na odległość nie było nam łatwo i jak on to skończył to załamka

Chodziłam smutna zdołowana itd zresztą kto został porzucony wie jak ja sie czułam.Napisałam mu esa że ''staram sie go zorozumiec i wszystko byłoby dla mnie proste gdyby nie to ze Cie kocham'' moze źle zrobiłam pisząc mu tego esa ale to był w przypływie emocji i smutku
W sobote miałam 18nastke u koleżanki, tak sie składa że goście na tej imprezie to praktycznie nasi wspólni znajomi.Miałam tam iść z tym moim byłym no ale jak mnie zostawił to poszłam sama.Imprezka sie spoko zaczeła mineło jakieś 3 godzinki wchodzi mój były z chłoapkiem mojej dobrej koleżanki a ja szok!! Normalnie nie wiedziałam jak sie zachować.Początkowo zachowywałam sie sztucznie i on to wyczuł bo sie mnie spytał czy przeszkadza mi jego osoba na tej imprezie.Ja mu odpowiedziałam ze nie bo to nie jest impreze w moim domu.I tak on został na tej 18nastce.Potem z nim troche gadałam ale nic konkretnego mi nie wyjaśnił dlaczemu to wbił na tą impreze przecież dokładnie wiedział że ja tam będe!! no koniec miał mnie odwieść jego kolega wiec wracałam z Jego kolegą i nim do domu.Pod moim domem wychodze z auta i sie z nimi żeganam on wyszedł ze mną z samochodu i mnie pocałował.w sumie ja sie nie wzbraniałam.
nie rozumiem jego zachowanie zrywa ze mną potem wbija na impreze gdzie miał być ze mną,Jak myślicie czemu on tak sie censored ja juz nie wiem co mam mysleć

: 29 paź 2006, 16:03
autor: Joasia
Sam nie wie czego chce. Możliwe że nie jest pewien czy dobrze zrobił.
Powiedział Ci dlaczego dokładnie odchodzi?
Ty narazie nie rób nic, zobaczysz jak on będzie się zachowywał. Jeśli znowu wydarzy się coś podobnego to musicie poważnie porozmawiać.
A jak Cię pocałował to potem nic nie powiedział?
: 29 paź 2006, 16:53
autor: madzix:)
Joasia pisze:Powiedział Ci dlaczego dokładnie odchodzi?
Właśnie nie powiedział i to jest dla mnie najgorsze taka niepewnośc ;/
Joasia pisze:Ty narazie nie rób nic, zobaczysz jak on będzie się zachowywał
on odzywa sie do mnie na gadu-gdau w sumie gadam z nim staram sie prowadzić tak te rozmowy zeby były tak względnie neutralne.Nie chce wyrażać tego co myśle i czuje wirtualnie
Joasia pisze:A jak Cię pocałował to potem nic nie powiedział?
tak wychodzi że nic.bo ja sie pytam czemu to zrobiłeś a on ''ojj sam nie wiem'' i ja sobie poszłam zaraz do domu nie chciałam stać jak on nic nie mówił.dziwna bardzo była ta sytuacja ;/
: 29 paź 2006, 17:01
autor: Joasia
madzix:) pisze:Właśnie nie powiedział i to jest dla mnie najgorsze taka niepewnośc ;/
Hej nie możesz sobie pozwalać na takie traktowanie - należą Ci się słowa wyjaśnienia.
Długo byliście razem? On jest w Twoim wieku?
madzix:) pisze:Nie chce wyrażać tego co myśle i czuje wirtualnie
I bardzo dobrze ale musicie koniecznie porozmawiać w 4 oczy - będziesz wtedy wiedziała na czym stoisz. Tak to snucie domysłów nie ma sensu.
madzix:) pisze:''ojj sam nie wiem''

: 29 paź 2006, 17:25
autor: shaman
trąci mi to "robieniem ze swojej osoby pępka świata" tudzież może to być jakaś forma wyrażania się. "rzuciłem Cię, domyśl się czemu, mam wątpliwości, czegoś za mało/za dużo było" etc. może on w taki radykalny sposób chce Ci coś powiedzieć?
tak czy siak -> nieładnie robić w ten sposób. lanie mu się należy.
madzix: więcej stanowczości. masz swoje prawa. on ma swoje obowiązki. jako mężczyzna, rozmówca, Twój eks.
: 29 paź 2006, 18:05
autor: madzix:)
Joasia pisze:Długo byliście razem? On jest w Twoim wieku?
Właśnie on ma 22lata i zawsze mi sie wydawało że wiek do czegoś zoobowiązuje ale nie wiem czy w jego przypadku to stwierdzenie jest słuszne.byliśmy ze sobą pól roku.
: 29 paź 2006, 18:23
autor: anika
Jedna najlepsza rada - po prostu rozmowa. Z tego co wyczytałam wynika że on jest bardzo niezdecydowany, postaw sprawę jasno, albo jesteście razem albo nie.
Wspomniałaś coś tez o jego wyjeździe do Irlandii, może on się boi, że jak cię wyjedzie, to cię straci?
: 29 paź 2006, 18:54
autor: Lina
nie daj się wrobić w układ nie jesteśmy ze sobą oficjalnie, ale i tak się spotykamy, przytulamy...faceci czasem uciekają w coś takiego bojąc się odpowiedzialności za związek...anika ma rację. sprawa musi być dla ciebie jasna. masz też prawo wiedzieć dlaczego odszedł...może po prostu nie chce ciebie zranić słowami: nie kocham cię, cośtam jest nie do wytrzymania. ale lepiej usłyszeć taką prawdę niż żyć domysłami
: 29 paź 2006, 18:58
autor: madzix:)
anika pisze:Jedna najlepsza rada - po prostu rozmowa
ale ja mam sama zaproponować mu rozmowe??
anika pisze:Wspomniałaś coś tez o jego wyjeździe do Irlandii, może on się boi, że jak cię wyjedzie, to cię straci?
to właśnie nie jest na 100& pewne tak mi dziś jego kolega powiedział i tak sobie pomyslałam ze on moze boi sie że mnie straci jak wyjedzie i sam nie wie czy chce ze mną być

(
[ Dodano: 2006-10-29, 19:09 ]Lina pisze:może po prostu nie chce ciebie zranić słowami: nie kocham cię, cośtam jest nie do wytrzymania. ale lepiej usłyszeć taką prawdę niż żyć domysłami
Najgoorsze jest to ze ja żyje domysłami wole znać prawde niż ukałdac sobie w głowie jakieś scenariusze kótre nie wiadomo czy są prawdziwe
: 29 paź 2006, 19:09
autor: Mona
madzix:) pisze:ale ja mam sama zaproponować mu rozmowe??
A jak, przez pośrednika chcesz?
madzix:) pisze:sam nie wie czy chce ze mną być
O tak, tak, to jest najlepsze usprawiedliwienie faceta. A on co, upośledzony, że nie wie? Ja pitolę, jak niektóre kobiety uwielbiają takie sytuacje.
Dlaczego każdy tutaj tak chce wszystko na siłę i nikt nie potrafi zrozumieć słowa "koniec"?
: 29 paź 2006, 19:17
autor: madzix:)
Mona pisze:niektóre kobiety uwielbiają takie sytuacje
ja nie znosze takich sytuacji ale co mam zrobić jak teraz w takiej tkwie
Mona pisze:A jak, przez pośrednika chcesz?
przez pośrednika to nie ale nie chce żeby on pomyślał że mu się narzucam
: 29 paź 2006, 19:27
autor: Mysiorek
madzix:) pisze:W klasyczny sposób,spotkał sie ze mną... przecież dokładnie wiedział że ja tam będe...pocałował.w sumie ja sie nie wzbraniałam - Nie chce wyrażać tego co myśle i czuje wirtualnie (

) ...on ma 22lata i zawsze mi sie wydawało że wiek do czegoś zoobowiązuje (

) ... ja żyje domysłami
Gość chce zostawić na Tobie swój zapach. Tak, jak piesek oblewa ciągle krzaczek, tak on ciągle, dopóki nie zniknie w tej Irlandii, chce Cie jeszcze obsikiwać.
Skoro zerwał - na co liczysz? Że nie wytłumaczył wszystkich Twoich wątpliwości? - życie nie jest listą życzeń.
Rób swoje (idź w swoją stronę) - a szlag go trafi. Przecież to on skończył - masz drogę otwartą.
: 29 paź 2006, 19:33
autor: madzix:)
Mysiorek pisze: Że nie wytłumaczył wszystkich Twoich wątpliwości?
bo on nie wytłumaczył swoich wątpliwości i to mnie nurtuje!!
Mysiorek pisze:Rób swoje (idź w swoją stronę)
robie swoje i chce iść swoją stroną tylko on sie pojawia na tej mojej drodze pomimo mojej woli
: 29 paź 2006, 19:36
autor: Mona
madzix:) pisze:bo on nie wytłumaczył swoich wątpliwości i to mnie nurtuje!!
Ale co miał tłumaczyć? Słowo "koniec" tłumaczy wszystko. Teraz po tym jednym pocałunku Ty masz znowu nadzieję pewnie. Cd. - post Mysiorka.
: 29 paź 2006, 19:52
autor: madzix:)
Mona pisze:Ty masz znowu nadzieję pewnie
a czy to dziwne i głupie że mam nadzieje ?
: 29 paź 2006, 20:37
autor: Mysiorek
madzix:) pisze:bo on nie wytłumaczył swoich wątpliwości i to mnie nurtuje!!
Niewielu ludzi na to stać. A w wieku 22 lat - szczególnie!
Zdaję sobie sprawę, że czujesz się jak ten kwiat na tafli jeziora... Chcesz rozwiać wątpliwości? - idź do niego, wyrwij go z chaty za oszewę i wykrzycz mu pytania - może odpowie, wtedy?
Ządaj odpowiedzi! - nic nie masz do stracenia, już.
: 30 paź 2006, 15:10
autor: madzix:)
Mysiorek pisze:Ządaj odpowiedzi!
żadałam na tej imprezie widocznie mało skutecznie lub on sam nie wiedział co ma mi powiedzieć skoro nie odpowiadał bo mówił że to dla niego jest za trudne
Mysiorek pisze:nic nie masz do stracenia, już.
dokładnie to ująłeś
: 30 paź 2006, 17:37
autor: Lina
a może zupełnie inaczej...zlej go zupełnie. obraź się strzel focha czy cokolwiek tam chcesz. nie jest pewien? jego problem! nie chce się tłumaczyć? tym bardziej jego...wiem, że to tak niefajnie brzmi, bo tobie się te wyjaqsnienia należą jak psu miska. wiem, że masz też nadzieję. ale im więcej będziesz starała się wyjaśniać tym bardziej on będzie uciekał. a jak go olejesz? kto wie? może za tydzień zadzwoni się tłumaczyć??? wiem, że masz p[rzekonanie, że nie zaznasz spokoju aż nie usłyszysz wyjaśnień. przenieś to uczucie na niego!
: 30 paź 2006, 20:09
autor: anika
madzix:), jeśli chcesz usłyszeć jego wytłumaczenie, to idź do niego. Olej to, że on sobie może pomyśleć, że mu sie narzucasz. Jakie to teraz ma znaczenie? Albo zawalcz twardo o swoje, albo sobie odpuść, bo takie rozmyslanie i zadręczanie siebie nic nie daje.
: 30 paź 2006, 20:35
autor: Jawka
madzix:) pisze:nie rozumiem jego zachowanie zrywa ze mną potem wbija na impreze gdzie miał być ze mną,Jak myślicie czemu on tak sie censored ja juz nie wiem co mam mysleć
Najgorsze co możesz teraz robić to wmówić sobie, ze on przyszedł na tą imprezę spacjalnie aby się zobaczyć z Tobą- niepotrzebna Ci do tego wszystkiego nadzieja, którą paradokslanie wcale Ci nie pomoże- cóż Ci da to, że będziesz czekała na jego telefon, czy wizytę? Nic oprócz kolejnych przepłakanych wieczorów gdy mienie 22 a nie usłyszysz dzownka telefonu....
Wiesz czemu Cię pocałował?? Bo go wątpilwości nachodzą i chce sobie otwartą furtkę zostawić...
Wiem, że łatwo tak mówić: ale Madzia nie daj się. Silna jesteś....

: 31 paź 2006, 13:37
autor: madzix:)
Lina pisze:obraź się strzel focha czy cokolwiek tam chcesz
na obecną chwile sie do niego nie odzywam nie chce sobie wbijać do głowy tego że on mi wszystko wytłumaczy skoro on sam nie wie czego chce i jest zamotany.Rozmowa z nim w chwili obecnej nie bardzo by mi pomogła chyba żeby on tak szczerze powiedział mi co on o tym wszystkim mysli.
Lina pisze: przenieś to uczucie na niego!
i tak chyba zrobie.
anika pisze:takie rozmyslanie i zadręczanie siebie nic nie daje.
nie dość że nic nie daje to jeszcze ogólnie zniechęca mnie do robienia czegokolwiek ;/
: 31 paź 2006, 16:11
autor: larena
chlopak nie dosc ze jest niezdecydowany to jeszcze za pewnie sie czuje. poigraj sobie troszke z nim.
ciekawe co by zrobil jakby zobaczyl ze Tobie nie zalezy i ze ktos sie kolo Ciebie kreci

: 31 paź 2006, 19:31
autor: madzix:)
larena pisze:ciekawe co by zrobil jakby zobaczyl ze Tobie nie zalezy i ze ktos sie kolo Ciebie kreci
ja sie do niego nie odzywam.Nie będe sie przed nim płaszczyc pomimo że go kocham sa jakieś granice w miłości także

: 31 paź 2006, 21:03
autor: Lina
madzix:) pisze:a sie do niego nie odzywam.Nie będe sie przed nim płaszczyc pomimo że go kocham sa jakieś granice w miłości także

i tego ci szczerze gratuluję!!! czasem trzeba zacisnąć zęby i z podniesioną głową olać...
może to dziecinne zabawy, bo dojrzali ludzie wyjaśniają problemy, ale jeśli on się nie pali do tego to z jakiej racji ty powinnaś...
: 31 paź 2006, 21:40
autor: madzix:)
Lina pisze:podniesioną głową olać...
ja go nie chce olać ale nie moge za nim biegać ;/ jak mu zależy to sam sie odezwie.bynajmniej ja wychodze z takiego założenia.Mam nadzieje że sie nie pomyle
: 31 paź 2006, 21:47
autor: paddy
madzix:) pisze:Jak myślicie czemu on tak sie censored ja juz nie wiem co mam mysleć
mi się wydaje że chciałby być z Tobą, ale mota się i nie wie jak pogodzić wyjazd z byciem z Tobą. I choć zrywa "bo tak bedzie lepiej", to w głębi nie umie się powstrzymać od chęci bycia z Tobą.
: 01 lis 2006, 14:52
autor: madzix:)
paddy pisze:mi się wydaje że chciałby być z Tobą, ale mota się i nie wie jak pogodzić wyjazd z byciem z Tobą. I choć zrywa "bo tak bedzie lepiej", to w głębi nie umie się powstrzymać od chęci bycia z Tobą.
właśnie to też może być mozliwe bo on jeszcze nie wie na 100% czy wyjedzie.
Póki co on sie do mnie nie odzywa ani ja do niego.Jakoś to wytrzymuje jest mi cieżko ale mówie sobie ''MAdzia musisz być silna i dać rade...''