agnieszka.com.pl • Bez szans, czy odrobina nadzieji..
Strona 1 z 1

Bez szans, czy odrobina nadzieji..

: 29 paź 2006, 18:30
autor: villar
Witam...

Chciałbym się was poradzic, zauwazyłem ze mozna się tutaj wielu ciekawych rzeczy dowiedziec. Kocham się w dziewczynie ponad rok , wiem że to nie jest żadne zauroczenie, kilka razy pytałem jej się podchwytliwie co by zrobiła gdybym powiedział jej że ją kocham, ona odpowiedziała że jestem jej dobrym przyjacielem ale nic więcej... Nie wiem dlaczego ale nie moge o niej zapomniec, często się widujemy rozmawiamy ze sobą, ona na pewno wie co do niej czuje(tak myśle) lecz tego nie okazuje nic na ten temat, moglibyście mi jakoś poradzic co zrobic - bo już sam nie wiem co robic, :?


Dzięki i Pozdrawiam↑

: 29 paź 2006, 18:36
autor: Dzindzer
villar pisze:kilka razy pytałem jej się podchwytliwie co by zrobiła gdybym powiedział jej że ją kocham,

a jak sie zadaje takie pytanie podchwytliwie ??
villar pisze:ona odpowiedziała że jestem jej dobrym przyjacielem ale nic więcej...

powiedziała co mysli i czuje. Czyli wiesz na czym stoisz
villar pisze:ona na pewno wie co do niej czuje(tak myśle) lecz tego nie okazuje

a co ma okazywac, to ty czujesz nie ona. Ona zwyczajnie liczy na to, że jak bedzie sie zachowywała jak do tej pory to ci przejdzie
villar pisze:moglibyście mi jakoś poradzic co zrobic

wbic sobie do głowy, ze jest poza Twoim zasiegiem jako kobieta. Traktuje cie jak kumpla, nie podniecasz jej, nie pociagasz

: 29 paź 2006, 18:39
autor: villar
Niezła rada :/ tak po prostu.....

: 29 paź 2006, 18:41
autor: Dzindzer
villar pisze:Niezła rada :/ tak po prostu.....

własnie tak po prostu. Takie sytaucje trzeba przecinać najlepiej od razu i tak po prostu. Łazisz za nia rok i nioc. Szkoda zycia na wzdychanie.

: 29 paź 2006, 18:41
autor: Lina
villar pisze:Niezła rada :/ tak po prostu.....


powiem więcej. jak się zrobisz nachalny to jeszcze ci dziewczę w ogóle za współpracę podziękuje i nawet jako koleżanki jej nie utrzymasz...takie podhcody nic nie dadzą. jeśli ona nie jest zainteresowana tobą jako partnerem to nijak jej do tego nie przekonasz...

: 29 paź 2006, 18:44
autor: villar
Spoko, nachłannym to nie jestem i nie będe, chyba zaczynam rozumiec swoją pozycje... i wasze rady, lecz - - - kto wie

: 29 paź 2006, 18:49
autor: Lina
sama wiem, że gdy facet którego uważałam za swojego platoniucznego przyjaciela wyznał, że chciałby być ze mną to się obruszyłam...w sumie pół roku nie mieliśmy kontaktu, potem jakieś piwko. znamy się już 7 lat i nadal jest moim najlepszym przyjacielem, ale od tamtego wyznania już nigdy nie czuję się przy nim do końca swobodnie...po prostu uważaj...bo jak za szybko z czymś wypalisz to możesz tę zanjomość stracić. może się okazać, że nigdy nie potraktuje ciebie jako partnera do związku...

: 29 paź 2006, 19:16
autor: Mona
villar pisze:Kocham się w dziewczynie ponad rok

To jesteś naprawdę cierpliwy :D
villar pisze:ona odpowiedziała że jestem jej dobrym przyjacielem ale nic więcej...

I tego się trzymaj, skoro tak powiedziała.
villar pisze:Nie wiem dlaczego ale nie moge o niej zapomniec,

Pewnie dlatego, że kochasz :>

Wiesz co, weź usiądź sobie wygodnie i zastanów się nad tym, czy spędziłbyś z nią resztę życia.

: 29 paź 2006, 19:52
autor: Joasia
villar pisze:ona na pewno wie co do niej czuje(tak myśle) lecz tego nie okazuje nic na ten temat
na pewno wie skoro jej to tak "podchwytliwie" powiedziałeś ;)
Nic nie mówi bo nie chce Ci zrobić przykrości. Jesteście przyjaciółmi i tak niech pozostanie. Nie narzucaj się jej bo tak naprawdę to dała Ci już do zrozumienia że nic z tego.

Re: Bez szans, czy odrobina nadzieji..

: 29 paź 2006, 20:27
autor: czero
villar pisze:Witam...

Chciałbym się was poradzic, zauwazyłem ze mozna się tutaj wielu ciekawych rzeczy dowiedziec. Kocham się w dziewczynie ponad rok , wiem że to nie jest żadne zauroczenie, kilka razy pytałem jej się podchwytliwie co by zrobiła gdybym powiedział jej że ją kocham, ona odpowiedziała że jestem jej dobrym przyjacielem ale nic więcej... Nie wiem dlaczego ale nie moge o niej zapomniec, często się widujemy rozmawiamy ze sobą, ona na pewno wie co do niej czuje(tak myśle) lecz tego nie okazuje nic na ten temat, moglibyście mi jakoś poradzic co zrobic - bo już sam nie wiem co robic, :?


Dzięki i Pozdrawiam↑

Jak się pytałeś podchwytliwie, to ona miała cię za nieśmiałego. Jednakże dała ci jasno do zrozumienia - nie. Ale nie traktuj tego dosłownie, bo kobiety tak mają ;) Dziś mówią - nie, a jutro - tak. Czyli, jak będziesz łaził i trzymał się swojej wersji, to masz szansę do niej trafić (chyba, że rzeczywiście nie nie jesteś w jej typie - ale to muszisz sam sprawdzić).

: 29 paź 2006, 21:26
autor: Magik
stary, po prostu zle to wszystko od poczatku rozegrales. 100 razy trudniej jest zrobic z panny swoja dziewczyne ze stopnia przyjazni niz od poczatku znajomosci.

pamietaj, nigdy na poczatku nie zaprzyjazniaj sie z dziewczyna z ktora chcesz byc. pierwsze co musisz zrobic to zainteresowac ja swoja osoba, musisz sprawic zebys jej sie podobal. i nie sluchaj tych ktorzy ci beda wmawiali ze nic sie nie da zrobic jak sie pannie nie podobasz z wygladu bo to gów. prawda . kobiety w odroznieniu od facetow zwracaja malo uwagi na wyglad - one zwracaja uwage na osobowosc, charakter. I NAPRAWDE TAK JEST. (pewnie wielu parsknie tu smiechem ale rozumiem to bo sam kiedys w to nie wierzylem :] )

Dopiero po tym jak juz zbudziles w niej zainteresowanie do siebie, mozesz nawiazac z nia jakas wieksza, glebsza wiez. Nigdy odwrotnie.

eee no nie bede sie tutaj rozpisywal za bardzo narazie. Zadaj sobie pytanie czy naprawde chcesz z nia byc i dalej dazyc w tym kierunku, bo to naprawde bedzie o wiele trudniejsze niz znalezienie innej dziewczyny. ale nie twierdze ze niemozliwe... :]

: 29 paź 2006, 21:37
autor: mrt
Ja bym zaryzykowała taką drogę: wycofujesz się. Po prostu ograniczasz kontakty, nie jesteś w jej życiu tak intensywnie jak do tej pory. Tylko w ten sposób możesz ją zaintrygować - co z Tobą, co się dzieje, czy aby jakaś dziewczyna nie pojawiła się na horyzoncie. Bądź trochę tajemniczy, nie wyprowadzaj z błędu - tak istnieje szansa, że zacznie jej Ciebie brakować i zda sobie sprawę, że fajnie by było, gdybyś był.

Jeżeli cokolwiek, to tylko tak. Szanse? Jakieś 50 na 50.

: 30 paź 2006, 20:39
autor: villar
Wiesz co, weź usiądź sobie wygodnie i zastanów się nad tym, czy spędziłbyś z nią resztę życia.

Tak

Zaczekam nawet i 3 lata:), mrt - nawet ciekawe trzeba będzie spróbowac ale nie wiem czy zabardzo to wyjdzie,,, :D

: 30 paź 2006, 20:56
autor: anika
Dodam jeszcze do wypowiedzi mrt, że jesli nie zainteresuje jej co się z tobą dzieje, to może oznaczać że nie tylko nie zasługuje na twoją miłość, ale także, to, że nie była to przyjaźń ( o ile męsko -damska może w ogóle istnieć). Tak czy inaczej jesli nie zaskutkuje to lepiej zerwać kontakt, bo zapomnieć tak po rpostu się nie da...

: 30 paź 2006, 20:59
autor: TFA
Schemat stary jak swiat i powszechny, daj sobie spokoj i sie zdystansuj, bo tylko bedziesz sie narazal na wieksze cierpienie jak znajdzie sobie faceta.

: 30 paź 2006, 21:24
autor: Wstreciucha
villar pisze:mrt - nawet ciekawe trzeba będzie spróbowac ale nie wiem czy zabardzo to wyjdzie,,, :D

pewnie , ze wyjdzie . Baby sa zazdrosne o mezczyzn i ciekawskie, interesowne - zaintrygujesz ja po to, by po nastepnym roku dowiedziec sie, iz jestes dla niej przyjacielem. Niemniej jednak , jesli ma cos z tego wyjsc, to marta podala jeden dobry sposob.

Jak dla mnie - dopoki nie zdecyduje o tym, by Cie pokochac - nie pokocha. Brzmi absurdalnie - wiem , ale komus takiemu jak Ty , nie dam rady wytlumaczyc.