inteligencja miłosna

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

inteligencja miłosna

Postautor: Ted Bundy » 02 lis 2006, 17:09

Dobieranie się partnerów na zasadzie przeciwieństw czy podobieństw nie zapewni stworzenia idealnego związku. Do tego potrzebna jest inteligencja miłosna. Co to takiego?
Naukowcy i zwykli ludzie od lat zastanawiają się, czy i jaka metoda łączenia się w pary gwarantuje sukces. Do najpopularniejszych należą zasada podobieństw i przeciwieństw. Zdaniem części badaczy, druga połowa powinna mieć porównywalną do naszej urodę i inteligencję, podobne pochodzenie, wykształcenie, stan majątkowy, oczekiwania oraz umiejętności.
Inni z kolei sądzą, że pociągają nas nasze przeciwieństwa. - I to ma swoje plusy, bo pozwala partnerom się uzupełniać - twierdzili znawcy psychologii, nie zważając na argumenty przeciwników wskazujących na to, że odmienne charaktery i życiowe cele kochanków to masa powodów to sporów i kłótni.
Teraz okazuje się, że to wszystko ma znaczenie co najwyżej drugorzędne. Bo naprawdę o przyszłości związku ma decydować inteligencja partnerów. Ale nie ta emocjonalna, tylko miłosna. To pojęcie rozpropagowali autorzy książki "Inteligencja miłosna".
Mary Valentis jest specjalistką od spraw problemów kobiet. John Valentis jest psychoterapeutą, zajmuje się problemami motywacji i psychologii zdrowia. Ich wydana kilka lat temu wspólna praca okazała się bestsellerem.
Valentisowie przedstawiają inteligencję miłosną jako swoisty szósty zmysł - szczególny rodzaj mądrości, na którą składa się znajomość samego siebie, umiejętne zarządzanie emocjami oraz właściwe postrzeganie otoczenia i ocena sytuacji. To wszystko ma pozwolić nam zwalczać gniew i zazdrość, dochować wierności oraz rozwiązywać problemy.
A trudne sprawy, które pojawiają się niespodziewanie, są bardzo częstym powodem kryzysów. To, że potrafimy z nich wychodzić mocniejsi, ma świadczyć o naszym wysokim ilorazie inteligencji miłosnej. Do tego inteligentny w miłości partner wie, czego chce. Co to znaczy? - Choćby to, że potrafimy rozmawiać o swoich pragnieniach i realizować je w taki sposób, który daje satysfakcję i nam i partnerowi - czytamy w książce małżeństwa Velentis.
Z lektury "Inteligencji miłosnej" dowiadujemy się także, czemu jedni zawsze budują toksyczne związki, a inni bez trudu znajdują właściwego partnera. Okazuje się, że wielkie znaczenie ma tu więź, jaka łączyła naszych rodziców. Jeśli ci w czasach naszej młodości bez przerwy się kłócili i nie traktowali się jak partnerzy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że my będziemy zachowywać się podobnie. Powielanie błędów rodziców nic dobrego nam nie przyniesie. - Nie zbudujemy trwałego i szczęśliwego związku, jeśli przy pierwszej kłótni zarządzamy rozwodu - piszą Mary i John Valentisowie.
Na pocieszenie można przytoczyć długą listę znanych osób, które na polu zawodowym odniosły wiele sukcesów, ale - być może ze względu na niski iloraz inteligencji miłosnej - w kontaktach męsko-damskich często ponosiły porażki. Należą do nich między innymi: Sharone Stone, Brigitte Bardot, Liz Taylor, Marylin Monroe czy Renée Zelweger.
Do dzisiaj wśród Polaków popularny jest pogląd, że szczęście w miłości albo się ma, albo nie. Teraz okazuje się, że w związku sporo zależy od nas.

I jak Wam się takie coś podoba :)? Bo ja, prawdę mówiąc, mam mieszane uczucia :]
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
jabłoń
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 377
Rejestracja: 14 lis 2005, 17:43
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: jabłoń » 02 lis 2006, 17:55

TedBundy pisze:czemu jedni zawsze budują toksyczne związki, a inni bez trudu znajdują właściwego partnera. Okazuje się, że wielkie znaczenie ma tu więź, jaka łączyła naszych rodziców. Jeśli ci w czasach naszej młodości bez przerwy się kłócili i nie traktowali się jak partnerzy, istnieje duże prawdopodobieństwo, że my będziemy zachowywać się podobnie.


Z tym jedynie się zgodzę.

TedBundy pisze:druga połowa powinna mieć porównywalną do naszej urodę i inteligencję, podobne pochodzenie, wykształcenie, stan majątkowy, oczekiwania oraz umiejętności.


Wspaniały materiał na Przyjaźń :]

Ale do miłości potrzeba różnicy potencjałów...
Wtedy dopiero jest RUCH w interesie <aniolek>
"Bądźmy niewolnikami prawa, abyśmy mogli być wolni."
Cyceron (Cicero Marcus Tullius, 106-43 p.n.e.)
Awatar użytkownika
anika
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 167
Rejestracja: 22 paź 2006, 12:29
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: anika » 02 lis 2006, 18:10

TedBundy pisze: Do najpopularniejszych należą zasada podobieństw i przeciwieństw. Zdaniem części badaczy, druga połowa powinna mieć porównywalną do naszej urodę i inteligencję, podobne pochodzenie, wykształcenie, stan majątkowy, oczekiwania oraz umiejętności.
Inni z kolei sądzą, że pociągają nas nasze przeciwieństwa. - I to ma swoje plusy, bo pozwala partnerom się uzupełniać - twierdzili znawcy psychologii, nie zważając na argumenty przeciwników wskazujących na to, że odmienne charaktery i życiowe cele kochanków to masa powodów to sporów i kłótni.

Uważam, że powinno się znaleźć jakiś złoty środek. Dobrze, gdy osoba z którą sie jets ma podobny poziom w sensie inteligencji i wykształcenia. Wtedy żaden partner nie jest wyżej od drugiego. Znacznie łatwiej jest się dogadać dwóm osobom będącym na studiach niż komuś po zawodówce z kimś na studiach. Niestety.
Gdy jest za dużo przeciwieństw też jest źle, w związku trzeba znaleźć jakąś płaszczyzne wspólnych cech. Zbyt wiele przeciwieństw rodzi niezgodę.
"Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz.
Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz"
agata
Weteran
Weteran
Posty: 1636
Rejestracja: 12 lut 2004, 14:31
Skąd: wielkopolska
Płeć:

Postautor: agata » 02 lis 2006, 18:49

a czy jest mozliwe ze ludzie nie posiadaja czegos takiego jak ta inteligencja miłosna??
ja tam w przyciagnanie przeciwienstw jakos niegdy uwierzyc nie mogłam...to co rózne od nas faktycznie fascynuje ale na dłuzsza mete raczej sie nie da.....

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 488 gości