ona ciagle gada z kolegami nie mowie ze jest to zle jednak denerwuje mnie to ze sa to faceci ktorzy probowali badz probuja ja poderwac wiec po prostu robie sie zazdrosny. ona mi mowi ze nie umie tego narazie zmienic ze sytuacja wygladalaby zapewne inaczej jakbysmy mieszkali razem niestety narazie jest to nielozliwe ona mowila mi ze stara sie to zmienic tyle ze jej to zupelnie nie wychodzi. mialem kiedys kolege on poznal ja przezemnie i tak wyszlo ze cos ich zaczelo laczyc wtedy ja zrobilem sie zazdrosny i doprowadzilem do tego ze byla ze mna bo ona miala do mnie cos juz od dluzszego czasu. zerwala pozniej z nim kontakt prosilem o to przeszlo pol roku az odezwal sie do niej na gg przyznam ze bardzo mnie to wkurzylo i nie ukrywalem tego wobec niej. ona mi mowi ze to nie jest tak jak kiedys ze w ogóle nie zalezy jej na nim jednak nie umie postawic sie w mojej sytuacji ze to wcale nie jest dla mnie przyjemne. ciagle slucham hostorii co to zrobil ten kolega albo co to jej napisal i w ogóle
ostatnio ciagle sie przez to klucimy i wynikaja z tego bardzo nieprzyjemne rzeczy
sorka ze pisze w sposob dosc chaotyczny jednak staram sie napisac to co lezy mi na watrobie a sadze ze sa tu osoby obiektywne. czy ja cos zle robie? czy jest jakis sposob by rozwiazac ten problem?




iąż na nowo się odnajdywać.






Ty chcialbys byc z nia bo ma duzo kasy czy ja kochasz ?