agnieszka.com.pl • Co znaczy naprawdę "kochac" ?
Strona 1 z 1

Co znaczy naprawdę "kochac" ?

: 03 gru 2006, 03:23
autor: Majka85
Zastanawialam się .... ilu z Was rozumie to w ten sam sposob co ja

: 03 gru 2006, 10:09
autor: amazonka
Hmm chyba faktycznie bardzo zastanawiasz się nad tym czym jest miłość skoro w środku nocy zadajesz takie pytania na forum :-)

A miłość? Sama właśnie nie mam pojęcia czym jest. Kiedyś wydawało mi się, że jak spotkam tego jedynego to nastąpi wielkie BUM i już nie będę miała żadnych wątpliwości. Ale skoro przez moje życie przewinęło się już tylu chłopców i z żadnym fajerwerków nie było to może miłość jednak na czymś innym polega? Może to, że z kimś Ci dobrze, że myślisz, że spokojnie możesz przeżyć z nim całe życie to może już wystarczająco dużo znaczy?
Osobiście wolałabym na to BUM zaczekać, bo w tym tkwi zapewne cała magia. Sęk w tym, że nie mam pewności, że kiedyś kogoś takiego spotkam. Teoria dwóch połówek jabłka nawet jeśli miałaby być prawdziwa to jaka jest gwarancja, że się z ów połówką nie miniemy? Więc może warto jednak trzymać się tego co znane i miłe?

: 03 gru 2006, 10:21
autor: Mona
Majka85 pisze:Zastanawialam się .... ilu z Was rozumie to w ten sam sposob co ja


Nie będę powtarzała się, bo to już było na forum z 1000 razy, więc tylko zacytuję z tematu "Złote myśli" -
Mysiorek pisze:W różnicach jest MOC, ale ona musi wychodzić ze wspólnej opoki.

W miłości trzeba się spotkać we wspólnej bajce.

Tak.
Bo kochać, nie znaczy zamęczyć.
Jeśli kochasz, to spuszczasz ze smyczy i... jest, nie ucieka, se jest obok !!


Jeśli masz to wszystko, to możesz to nazwać miłością. Czujesz tą wspólną opokę i to, że jesteście w tej samej bajce? Tylko problem polega na tym, że ON uciekł

:|

: 03 gru 2006, 10:24
autor: Imperator
Mona pisze:Nie będę powtarzała się, bo to już było na forum z 1000 razy, więc tylko zacytuję


Znalazłszy doskonałe określenie miłości zamieszczone przez kol. Mysiorka temat zamykam. Wyszukiwarka działa i można znaleźć - wystarczy pogrzebać trochę po forum. :|