Temat depresji i odebrania sobie życia był. Wiem. Proponuję, jednak, poruszyć ten temat od innej strony. Pomyśleć jak pomóc ludziom, którzy nas otaczają. Tylu o tym pisze więc zapotrzebowanie duże a sprawa wygląda na poważną. Mam więc nadzieję że topik się utrzyma.
Sama zmagam się z depri od dwóch lat i conieco o tym wiem.
Oto kilka przemyśleń. Będę się cieszyć jeśli dodacie wiele swoich.
1. Nie myślcie o takim człowieku jak o chorym, gorszym, nieudaczniku.
Skąd wiecie co Wam się w życiu przydarzy ? Nie pogłębiajcie w nim poczucia "inności",
osamotnienia.
2. Nie moralizujcie, nie potępiajcie, nie pocieszajcie ( w zapewnienie "będzie lepiej" i tak
Wam nie uwierzy )
3. Nie używajcie pustych słów "weź się w garść". To jakby powiedzieć
sparaliżowanemu "wstań i idź".
Raczej pogorszyłoby sprawę, prawda ?
4. Nie umniejszajcie problemu ( "gorsze rzeczy się innym przydarzają") To nie pomaga.
Ale też nie rozstrząsajcie, chyba, że ta osoba sama chce o nim mówić. Wtedy dobrze
jest, po prostu, aktywnie słuchać lecz zanadto nie komentować i broń Boże nie drążyć.
5. Nie lekceważcie sygnałów samobójczych. Większość udanych zamachów na swoje życie
była poprzedzona mniej lub bardziej wyraźnymi sygnałami ostrzegawczymi. W takim
wypadku koniecznie doprowadźcie do spotkania tej osoby z lekarzem. To nie wstyd.
6. Po oddaniu w ręce lekarza nie odpuszczajcie tematu.
7. Po prostu bądźcie przy tym człowieku, dajcie mu do zrozumienia jak bardzo Wam na
nim zależy, bądźcie wrażliwi, czujni, serdeczni, taktowni, wspierający. Dajcie mu do
zrozumienia że w miarę możliwości będziecie przy nim zawsze kiedy będzie tego
potrzebował. Kontaktujcie się, dzwońcie, spędzajcie razem czas. Szanujcie go za to kim
jest. Tylko na serio. Źle zareaguje na obłudę czy frazesy.
8...
...
Jak pomóc gdy bliscy są w smutku (rozpaczy)
Moderator: modTeam
Majka85 pisze:Nie umniejszajcie problemu ( "gorsze rzeczy się innym przydarzają") To nie pomaga.
Pomaga. Mi bardzo pomogl dystans do problemu, mimo, iz bardzo ciezko bylo go zalapac. Malo to daje osobie chorej ale zawsze trzeba miec swiadomosc, ze inni naorawde maja gorzej. Dajesz usprawiedliwienie do zamartwiania sie. I dlatego taka jestes mizerna. Zamiast probowac z tego wyjsc otoczalas sie swoim swiatem. Namawanie do tego innych jest wbrew zasadom.
Majka85 pisze:Po oddaniu w ręce lekarza nie odpuszczajcie tematu
Ze co?
Majka85 pisze:Źle zareaguje na obłudę czy frazesy.
Jak kazdy czlowiek- chory czy zdrowy...
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Nalezy rozroznic typu ludzi i ich zachowania w momecie kryzysu
Zauwaz ze jedni po traumatycznym przezyciu zamkna sie calkowicie w sobie i nie beda potrzebowali jakiejkolwiek pomocy
Innu z kolei beda musieli sie wygadac,wyplakac bo sa bardziej uczuciowi i nie tlumia tego w sobie
W przypadku tych pierwszych wystarczy tylko przy nich byc.Nie trzeba nic mowic,pocieszac itp.Podac szklanke wody,pomoc w czyms.Nawet jesli zazwyczaj tego nie robilismy.osoba ktora widzi ze ktos sie o nie martwi nawet nieswiadomie czuje sie nieco lepiej
Zauwaz ze jedni po traumatycznym przezyciu zamkna sie calkowicie w sobie i nie beda potrzebowali jakiejkolwiek pomocy
Innu z kolei beda musieli sie wygadac,wyplakac bo sa bardziej uczuciowi i nie tlumia tego w sobie
W przypadku tych pierwszych wystarczy tylko przy nich byc.Nie trzeba nic mowic,pocieszac itp.Podac szklanke wody,pomoc w czyms.Nawet jesli zazwyczaj tego nie robilismy.osoba ktora widzi ze ktos sie o nie martwi nawet nieswiadomie czuje sie nieco lepiej

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 669 gości


