agnieszka.com.pl • Prośba o porady
Strona 1 z 2

Prośba o porady

: 13 gru 2006, 19:23
autor: Sweetheart
Zwracam się z prosbą do kogoś z Was... Wśród moich znajomych nikt nie jest mi w stanie za bardzo pomóc, zresztą... Chcę posłuchac różnych opinii na ten temat. Oto moja historia:
Od razu jak poszłam do LO (no może nie tak od razu - po kilku tygodniach) zakochałam się z koledze koleżanki ze starszej klasy. Patrzyłam się na niego, chłopak to zauwazył, ale nie miałam odwagi by do niego podejść. Wiem, że miał wtedy dziewczyne, z którą później się rozstał. Zdobyłam od koleżanki nr komórki i wysłałam smsa, z którego raczej jednoznacznie wynikało, że mu się podobał. Odpisał. Na poczatku pytał się kim jestem, ale szybko się zorientował Ale przynajmniej zaczął mi mówić cześć w szkole. Ale nie rozmawialiśmy - nie miałam odwagi do niego podejść, on do mnie też nie. Postanowiłam kupić mu prezent na mikołajki i podałam go przez koleżankę. Prezent mu się chyba spodobał i podziękował smsem. Tydzień po tym napisałam mu smsa, bo byłam chora. Napisałam w nim, ze siedze w domku, nudzi mi się i takie tam oraz czy mu się podobał tekst piosenki który dla niego napisałam i dołączyłam w prezencie. On mi napisał, że intrygujący, ale że jest już z kimś... Nie wiem co mam robić, od tej pory nie widzieliśmy się w szkole (nadal nie chodzę, bo jestem chora) i nie kontaktowaliśmy się. Jestem załamana. Tyle dla niego zrobiłam. Zaczęłam bardzo dbać o siebie, starałam się też zmienić jako osoba, ale jak widać na marne Jestem załamana i potrzebuję czyjeś dobrej rady, co teraz. Proszę o odpowiedź.

: 13 gru 2006, 19:27
autor: Andrew
Trwaj przy tym , bowiem jest nadzieja , ze coś sie moze odmienic , choc nie musi , mozez nie byc w jego typie . Po drugie sama sobie winnas , ze jest z kims , trzeba było byc konsekwentnym w swym dzialaniu

: 13 gru 2006, 19:34
autor: alekz
Sweetheart pisze:Tyle dla niego zrobiłam

Dla niego nie zrobiłaś nic. Wszystko co zrobiłaś zrobiłaś tylko i wyłącznie dla siebie.

: 13 gru 2006, 19:37
autor: ksiezycowka
alekz pisze:Dla niego nie zrobiłaś nic. Wszystko co zrobiłaś zrobiłaś tylko i wyłącznie dla siebie.
Gorstka prawdy nie zaszkodzi ;)
Poobserwuj jak to bedzie ale licz sie z tym ze chlopak moze byc po prostu totalnie niezainteresowany Toba.

: 13 gru 2006, 20:09
autor: Hyhy
Nie zalamuj sie, nie ma czym. Moze za tydzien juz z nia nie bedzie moze dopiero zaczeli i to nic powaznego :) Ciesz sie, ze odpisal.

: 13 gru 2006, 20:18
autor: _normalna_
Facet jest w porządku, że powiedział Ci prawdę, że kogoś ma. Podziękował za prezent i tyle, jak chcesz to możesz na niego poczekać (jeśli oczywiście chcesz i widzisz w tym jakiś sens) ale nie bądź nachalna. To że zaczęłaś o siebie dbać i zmieniłaś się na lepsze na pewno nie pójdzie na marne i zaprocentuje w przyszłości, nie ma się co załamywać.

: 13 gru 2006, 20:38
autor: alekz
moon pisze:alekz napisał/a:

Dla niego nie zrobiłaś nic. Wszystko co zrobiłaś zrobiłaś tylko i wyłącznie dla siebie.
Gorstka prawdy nie zaszkodzi ;)

Ważne, że nie byłem a przynajmiej nie chciałem być zgryźliwy i nie miły. po prostu, śmieszą mnie ludzie, którym na kimś zależy pomimo tego, że znają się jedynie z widzenia i budują sobię w głowię obraz idealnego partnera, szczęśliwego związku, odlatują jednym słowem, a jeśli coś pójdzie nie tak, to traktują całe zdarzenie jako życiową porażkę.
Powrotu do zdrowia życzę, powodzenia niestety nie mogę, bo jeśli uda się Tobie może rozwalić się coś na co liczyła ta druga, w tej chwili pierwsza. Wszystko co zrobiłaś zostaje Twoje, dodaj do tego nowe doświadczenie mówiące o tym, że nie można stać z założonymi rękami i czekać na to co się wydarzy.
Indios Bravos czy tez Hey w piosence Czas spełnienia polecam.

: 13 gru 2006, 20:44
autor: Sweetheart
Staram się nie być nachalna... Może aż za bardzo. Każdy sms, który do niego wysłałam wiązał się z... trudno mi nawet nazwać to uczucie. No cóż, na razie i tak nie mam innego wyjścia jak czekać. Mam nadzieje tylko nie przegapić momentu, kiedy już zerwie z tą dziewczyną.

Andrew, co rozumiesz przez to, że jestem niekonsekwentna w swoim działaniu?

Dziękuje Wam wszystkim za rady. Wiem jedno - będę czekać :)

: 13 gru 2006, 21:21
autor: KAROLA
ja mam przykładowo taką jedną dziewczynę która się okrutnie w moim kocha. u niego wywołuje to konsternację (!). a kiedy sobie włosy obcięła podobnie jak ja myślałam że padne <pijak> nie chce nic oceniac ani porownywac, bo nie pisalas nic o tej dziewczynie z ktora jest. jesli sa szczesliwi to co? ;) to takie paradoksalne bo skoro tak Ci na nim zalezy powinnas zyczyc mu szczescia.

No cóż, na razie i tak nie mam innego wyjścia jak czekać.


rozejrzyj się za kimś innym <aniolek>

: 13 gru 2006, 21:29
autor: Sweetheart
No oczywiście, dla mnie najważniesze jest, żeby był szczęśliwy, chociaż... Jak każdy najbardziej bym chciała, zeby był szczęśliwy ze mną :D A co do tej dziewczyny to nie wiem kim ona jest, jeśli to ta z którą był wcześniej to znam ją ze zdjęcia, bo ze szkoły z widzenia nie kojarze... Ale obcinać włosów tak jak ona na pewno nie zamierzam :D

: 13 gru 2006, 21:39
autor: KAROLA
to był taki przykład z tymi włosami. matafora kurde :D mowie Ci tylko jak to wyglada od drugiej strony - strasznie mnie te jego fanki irytuja... a on sie tylko smieje. dobrze ze lo juz sie konczy i na studia, holly cow! ;]

czyli Ty go nie znasz tak face 2 face tylko jestes nim zauroczona ze sie tak wyraze z daleka?

: 13 gru 2006, 21:46
autor: Sweetheart
No ja rozumiem :D Ale ja staram się nie pokazywac po sobie mojego uczucia tzn. wie o nim tylko on i moje dwie koleżanki... Staram się nie być nachalna, więc pewnie nikogo nie irytuje... A dziewczyna pewnie nawet o mnie nie wie :P

No w sumie nie... :(

: 13 gru 2006, 21:50
autor: Snowblind
Sweetheart pisze:Staram się nie być nachalna... Może aż za bardzo. Każdy sms, który do niego wysłałam wiązał się z... trudno mi nawet nazwać to uczucie. No cóż, na razie i tak nie mam innego wyjścia jak czekać. Mam nadzieje tylko nie przegapić momentu, kiedy już zerwie z tą dziewczyną.

Andrew, co rozumiesz przez to, że jestem niekonsekwentna w swoim działaniu?

Dziękuje Wam wszystkim za rady. Wiem jedno - będę czekać :)


Że jeśli robisz pierwszy krok (wysyłasz sms'a sugerującego że się nim interesujesz ) to trzeba zrobić także kolejny bo inaczej ktoś zawsze będzie przed Tobą.

Niestety Andrew zapomina że jesteś kobieta i chciałabyś być adorowana a nie adorować :D

Ale nie ulega wątpliwości że mogłaś okazywać zainteresowanie kolegą trochę częściej.
I przestańcie pisać że może nie jest zainteresowany. Do odważnych świat należy :D

: 13 gru 2006, 21:55
autor: Sweetheart
Hmmm... Wydaje mi się, że okazywałam zainteresowanie wystarczająco. Przez ponad miesiąc nawiązywałam z nim kontakt wzrokowy, w chwili napisania tego smsa dobrze mnie już kojarzył, wiedział nawet jak mam na imię :) Przez ten miesiąc wysłałąm do niego tak z dwa smsy jeszcze na które nie odpisał, mówiliśmy sobie "cześć" i kupiłam mu ten prezent, którego forma była raczej jednoznaczna... No cóż, jak uważasz, ale moim zdaniem bezustanne zabieganie o względy chłopaka byłoby nie na miejscu.

: 13 gru 2006, 22:17
autor: Snowblind
Sweetheart pisze:Hmmm... Wydaje mi się, że okazywałam zainteresowanie wystarczająco. Przez ponad miesiąc nawiązywałam z nim kontakt wzrokowy, w chwili napisania tego smsa dobrze mnie już kojarzył, wiedział nawet jak mam na imię :) Przez ten miesiąc wysłałąm do niego tak z dwa smsy jeszcze na które nie odpisał, mówiliśmy sobie "cześć" i kupiłam mu ten prezent, którego forma była raczej jednoznaczna... No cóż, jak uważasz, ale moim zdaniem bezustanne zabieganie o względy chłopaka byłoby nie na miejscu.


Jak juz pisalem jesteś kobieta i chciałabyś być adorowana a nie adorować.
Sprawa zamknięta. Rozejrzyj się za kimś wolnym.

: 14 gru 2006, 08:14
autor: Andrew
Sweetheart pisze:Hmmm... Wydaje mi się, że okazywałam zainteresowanie wystarczająco. Przez ponad miesiąc nawiązywałam z nim kontakt wzrokowy,................ No cóż, jak uważasz, ale moim zdaniem bezustanne zabieganie o względy chłopaka byłoby nie na miejscu.

To jest Twoje zdanie w tym temacie , zas ja mam juz je inne , choć wszystko zalezy co jak kto robi .
Napisze ci w kolosalnym skrócie , jak poderwała mnie moja Myszka .
Przychodziła , usmiechała sie , pisała wiersze na poczte , pisala sms-y , ubirała sie odpowiednio , makijaż tez miala odpowiedni , wszystkie de dane wyciagla przez rozmowy na gg , widzialem o co jej chodzi , ale to wszystko było mało , moje zainteresowanie nią było znikome , wszak o 20 lat młodsza , zaś ja zonaty , ale nie odpusciła , robiła wszystko i wiele tak sprytnie , tak delikatnie i cierpliwie , az w koncu zrobiła to coś ! (czego nie powiem ) ze sie jej udało i tak oto jestesmy z sobą juz prawie 5 lat
I nie istotne było, ze nie była w moim typie choc ładna była , bowiem uroda to zaledwie namiastka tego czego potrzeba .

: 14 gru 2006, 08:47
autor: Olivia
Paddy, to Ty? Matko, że takie kobiety chodzą po ziemii...

Starasz się nie być nachalna? Ależ Ty jesteś nachalna. Wydębiłaś do Niego nr komórki, odezwałaś się pierwsza, przekazałaś Mu prezent na Mikołajki. A On co? Tylko odpisywał na smsy i mówił "cześć" na korytarzu.
A wszystko powinno być na odwrót. To On powinien był zdobyć kontakt do Ciebie, to On powinien o Ciebie zabiegać.
Sweetheart pisze:i potrzebuję czyjeś dobrej rady, co teraz.

Dobra rada to tak, żebyś dała sobie spokój, bo On Ciebie nie chce. Nie chce Twoich prezentów, smsów i dbania o siebie.

I na przyszłość najpierw pomyśl, a potem rób.

[ Dodano: 2006-12-14, 08:49 ]
Andrew pisze:i tak oto jestesmy z sobą juz prawie 5 lat

Tak, i marnujesz Jej życie.

No najlepiej jeszcze doradź dziewczynie, żeby została Jego kochanką! Żałosne.

: 14 gru 2006, 09:00
autor: Andrew
zle odebrałaś sens mojego posta Oliwio - myslenie nie boli . Mm nadzieje, ze zainteresowana odbierze go prawidłowo .
Oliwio ! by napisać tekst , ze marnuje jej zycie , musialas by znac ja osobiscie , znac jej rozterki sytuacje (w rodzinie np. ) jak i wiele drobiazgów i nie drobiazgów , jak narazie moje marnowanie jej zycia polega na tym , ze chodzi dalej do szkół , byc moze , gdyby nie ja , nie skonczyła by zadnej , zatem czas pokaze czy zycie jej zpierniczyłem ! ostroznie w osadach ! bowiem macie za mało danych ! jak i mierzycie ludzi swoją miarą
Nie jest też tak , ze jestem zadowolony z tego co sie stało i dumny ! NIE ! - ale też bez przesady

: 14 gru 2006, 09:02
autor: Olivia
Andrew pisze:jak i mierzycie ludzi swoją miarą

Nie, ja mierzę Ciebie Twoją miarą. Ale to nie tamt o Tobie. I marnujesz Jej życie w innym sensie, niż napisałeś. W sensie uczuciowym. Ale to tylko moje zdanie.
Andrew pisze:myslenie nie boli

Ciebie widać boli, bo rzadko Ci się zdarza.

: 14 gru 2006, 09:05
autor: Andrew
Olivia pisze: I marnujesz Jej życie w innym sensie, niż napisałeś. W sensie uczuciowym. Ale to tylko moje zdanie.
.


Ludzie tracą obojga rodziców , w młodym wieku , tracą rodzenstwo , i jakos im to zycia nie marnuje

: 14 gru 2006, 09:07
autor: Olivia
Andrew pisze:Ludzie tracą obojga rodziców , w młodym wieku , tracą rodzenstwo , i jakos im to zycia nie marnuje

Ja o jednym, a Ty w ogóle wyskakujesz z czymś od czapy.
Mówimy tu o związkach, a nie o stracie bliskich osób. Nie wybiegaj poza temat, mistrzu off-topa. :D

: 14 gru 2006, 09:21
autor: Sweetheart
Olivia, z Twoich postów wynika, że w ogóle nie powinnam robić pierwszego kroku. Tylko że ja wysyłając pierwszego smsa do niego nie wiedziałam nawet czy on wie o moim istnieniu. Poza tym wydaje mi się, że czasy się zmieniły i kobieta może zrobić taki bardzo delikatny pierwszy krok jakim jest np. sms.

Zresztą z tego co o nim wiem (mamy wspólną koleżankę i od niej wyciągam informacje) to on patrzy raczej na charakter, no więc nie mógł mnie chyba na wstępie odrzucić nie znając mojego :P

: 14 gru 2006, 09:28
autor: Yenna
Olivia pisze:Starasz się nie być nachalna? Ależ Ty jesteś nachalna. Wydębiłaś do Niego nr komórki, odezwałaś się pierwsza, przekazałaś Mu prezent na Mikołajki. A On co? Tylko odpisywał na smsy i mówił "cześć" na korytarzu.
A wszystko powinno być na odwrót. To On powinien był zdobyć kontakt do Ciebie, to On powinien o Ciebie zabiegać


I co cale zycie mamy czekac az ktos zacznie o nas zabiegac? A jak nikt tego nigdy nie zrobi to co? To zostaniemy same, bez rycerza na bialym koniu, ktory nas adorowal, kupowal nam kwiatki i pisal wylewne romantyczne wierszyki. Moim zdaniem warto zrobic pierwszy krok. Dobrze zrobilas dziewczyno. Tylko moze powinnas robic to bardziej delikatnie. Jak dla mnie prezent na mikolajki to juz przesada. smsy - ok, pod warunkiem, ze tylko lekko wskazuja na Twoje uczucia, sygnalizuja Twoje zainteresowanie, a NIE cos w stylu : "jestes taki boski, kocham Cie" ;]
W tym momencie w ktorym jestes teraz to zostaje ci albo na niego poczekac, albo odpuscic sobie. Nie rob niczego w kierunku zniszczenia jego terazniejszego zwiazku z dziewczyna czasem :> , ani innych glupich rzeczy. Cierpliwosci.

: 14 gru 2006, 09:33
autor: Olivia
Sweetheart pisze:kobieta może zrobić taki bardzo delikatny pierwszy krok jakim jest np. sms.

No dobrze, powiedzmy niech Ci będzie. Ale jak to było w Twoim przypadku? Czy na tym jednym smsie się skończyło?
Sweetheart pisze:czasy się zmieniły

Może i czasy się zmieniły, ale natura pozostaje ta sama.
Yenna pisze:I co cale zycie mamy czekac az ktos zacznie o nas zabiegac? A jak nikt tego nigdy nie zrobi to co?

Jak Wy nic nie rozumiecie. Kobieta zawsze daje znak, ale DYSKRETNY, że jest zainteresowana. Reszta należy do faceta. A potem razem zabiegają o siebie.

Ja już przeszłam przez to, że to ja zawsze pierwsza się odezwałam. I przejechałam się nieźle na tym mydle.

: 14 gru 2006, 10:05
autor: Andrew
Olivia pisze:Ja już przeszłam przez to, że to ja zawsze pierwsza się odezwałam. I przejechałam się nieźle na tym mydle.

I dlatego piszesz to co piszesz ? no daruj sobie . Ty - to nie cała reszta populacji , wiele kobiet powie , ze cieszy sie z tego ze poderwało swego faceta , bowiem teraz sa szczesliwymi rodzicami swych dzieci , a gdyby one nie wyszły z inicjatywa , to niewiadomo co by sie stało . Zatem ...? jest równouprawnienie , o nie wszak walczyliscie
Oliwia - nie mistrz off-topa - trzeba chcec zrozumiec , cóz jak Tobie to nie wychodzi . <browar> <przytul>

: 14 gru 2006, 10:10
autor: Olivia
Andrew pisze:jest równouprawnienie , o nie wszak walczyliscie

Ja o równouprawnienie nie walczyłam, przynajmniej nie w tej kwestii. ;)
Andrew pisze:trzeba chcec zrozumiec , cóz jak Tobie to nie wychodzi .

Nawet się nie staram Ciebie zrozumieć, więc to Ty daruj.

: 14 gru 2006, 10:12
autor: Sweetheart
Hmmm... Myślę, że teraz bez sensu jest zastanawianie się nad tym co zrobiłam... To się już stało. Teraz trzeba myśleć do dalej...

Yenna, dzięki za rady :* Tak też zamierzam zrobić, poczekać na niego. W chwili obecnej nie jestem w stanie zrobić ani jednego kroku w przód. Myślę, że w tym wypadku czas przyniesie najlepsze rozwiązanie :)

: 14 gru 2006, 10:14
autor: Olivia
Sweetheart pisze:Myślę, że w tym wypadku czas przyniesie najlepsze rozwiązanie :)

I nie przestawaj dbać o siebie. Twój wiek ma to do siebie, że może za jakis czas pojawi się ktoś inny, wart zainteresowania. :]
Sweetheart pisze:Myślę, że teraz bez sensu jest zastanawianie się nad tym co zrobiłam... To się już stało

Przynajmniej wiesz teraz, jak postąpić następnym razem.
Teraz trzeba myśleć do dalej...

Tymczasowo przestań się z Nim kontaktować, niech i On odetchnie.

Ale bym się śmiała, gdybyście np za kilka lat byli razem. ;) Fajna byłaby historia...

: 14 gru 2006, 10:46
autor: Sweetheart
Nie uważam, żebym postapiła źle... Owszem, mogłam postapić lepiej np. pierwsze zaprzyjaźniając się z nim, ale tak się składa, że nie miałam za bardzo ku temu możliwości. A co do kontaktowania się to masz rację, na razie nie ma to sensu, przynajmniej dopóki będzie z tą panienką. Jak zerwie to wtedy będę myślec co dalej.

I życzę Ci z całego serca Olivia, żebyś się tak śmiała :D

: 14 gru 2006, 11:00
autor: Olivia
Sweetheart pisze:żebyś się tak śmiała :D

Śmiech to zdrowie.
Ale Ty masz dopiero 15 lat i możesz jeszcze kilka takich miłostek po drodze spotkać.
I zobaczymy, kto się będzie wtedy śmiać. ;)