Badanie ginekologiczne
: 15 maja 2008, 21:41
No mam takie pytanie. Dzisiaj byłam na USG i ginekolog wykrył mi torbiela. Powiedział , że jest on malutki i nie ma powodów do niepokoju. Zapisał mnie na badanie krwi. Powiedział , że mam się nie martwić. Gdy powiedziałam to mojemu partnerowi to on i jego matka straszliwie mnie nastraszyli. Powiedzieli , że powinnam to natychmiast usunąć. Że przerodzi się on w raka. Że usunąć póki jest malutki bo tylko operacyjnie można się go pozbyć. Że ginekolog całej prawdy ci nigdy nie powie albo , że nie chce albo , że przeoczy coś powiedzieć. Jestem teraz tak przerażona , że się was radzę a szczególnie dziewczyn co już miały torbiele.
! Na początku się bałam, ale teraz już nie jest źle, chodze na badania raz do roku albo częściej, robię sobie cytologie itp (ponoc im wczesniej i częściej tym lepiej) tak jak zalecił mi lekarz. Torbiele miewałam i miewam często. Jak zapytałam lekarza skąd to sie bierze to wytłumaczył mi tak- "Dzieje sie tak dlatego, że więcej...czegoś tam...gromadzi sie w głowie, a nie tam gdzie powinno". Głowiłam sie o co mu chodziło
, a po prostu chodziło o to, że niby częściej myślę o seksie niż go uprawiam
. Że niby od tego też to się bierze, im bardziej udane życie seksualne tym mniej problemów ze zdrowiem narządów płciowych kobiety[:D]. Ale u mnie to się mija z celem, bo życie seksualne mam udane 



