agnieszka.com.pl • Metody naturalne - raz jeszcze ale inaczej
Strona 1 z 1

Metody naturalne - raz jeszcze ale inaczej

: 19 sty 2004, 03:57
autor: Maverick
Taka mnie teraz mysl naszla.

Wiecie czym (m. in.) czlowiek sie rozni od zwierzat? Ze potrafi z seksu czerpac przyjemnosc i kochac sie nie tylko dla plodzenia potomstwa, ale wlasnie dla przyjemnosci. Zwierzeta to robia tylko w jednym celu - potomstwo (tzn samce dla przyjemnosci, ale samice dla potomstwa bo dopuszczaja tylko jak sa plodne).

Czyli teraz wybierajcie - czy chcecie sie kochac jak zwierzeta (bez zabezpieczenia, dla potomstwa tylko - tak jak kosciol nakazuje), czy jak ludzie - dla przyjemnosci ;) (a w zwiazku z tym z zabezpieczeniem skutecznym, czyli np tabletki, gumka itp)

Temat troszke z przymrozeniem oczka, wiec nie bluzgac prosze, ale jednak ciut prawdy w tym jest :)

: 19 sty 2004, 09:04
autor: SueEllen
Błąd.
Zwierzęta też kochają się dla przyjemności - przykład: delfiny.

I nie obrażaj proszę osób stosujących metody naturalne, ok?
Nie ma w tym ani odrobiny prawdy. Twój post swiadczy tylko o ignorancji, albo niewiedzy. Daruj sobie.

: 19 sty 2004, 12:33
autor: Maverick
Nie obrazam i nie mialem zamiaru obrazac.
Poza tym, nawet jezeli delfiny jakims cudem to robia dla przyjemnosci to jest to wyjatek potwierdzajacy regule.

A jezeli juz mialem kogos nie chcacy obrazic to tychco sa super religijni i zyja w zgodzie z kosciolem, czyli kochaja sie tylko dla dzieci, lub stosuja metody naturalne w obawie przez grzechem. Tyle.

: 19 sty 2004, 12:42
autor: Bunkerman
wydaje mi się, że coś tu nie tak... łatwiej mi sobie wyobrazić zwierzaka odczuwającego przyjemność niż zwierzaka myślącego o potomstwie... To ciągle realizacja popędu, a że człowiek to bardziej skomplikował - tak już to z ludźmi bywa...

: 19 sty 2004, 12:50
autor: Maverick
Bunkerman pisze:wydaje mi się, że coś tu nie tak... łatwiej mi sobie wyobrazić zwierzaka odczuwającego przyjemność niż zwierzaka myślącego o potomstwie... To ciągle realizacja popędu, a że człowiek to bardziej skomplikował - tak już to z ludźmi bywa...


Wiesz, samiec mysli o przyjemnosci, ale samica o potomstwie. Tzn tez o przyjemnosci, ale to jest tak, ze instynkt jej kaze to robic. Chcice czuje tylko gdy jest plodna. Wczesniej nie, bo po co skoro nie bedzie to sluzyc rozmnazaniu.
Czyli mimo, ze czuje chcice to jednak chodzi o potomstwo.

: 19 sty 2004, 13:02
autor: Bunkerman
nie, nie... chodziło mi o to, że tu nie ma myślenia... Skoro jest instynkt.
Ale przypomina mi się film o jakimś gatunku małp, które też bzykały się po kilkadziesiąt razy dziennie, bo to była ich forma komunikacji :D Było ostro! Płeć i wiek nie grały żadnej roli. Po prostu im mózg bardziej skomplikowany, tym zwierzęta ciekawsze numery wymyślają - człowiek to najlepszy przyklad :) A że kościół kombinuje jak ludzi ograniczyć... Problem kościoła :twisted:

: 19 sty 2004, 13:10
autor: Maverick
No nie mysla, ale mimo ze robia to dzieki instunktowi to nie zmienia faktu, ze instynkt pojawia sie jak samica jest plodna... I u samca i u samicy.

A kosciol to sprawa na inna dyskusje ;) Albo i nie, bo o czym tu dyskutowac. Wolny kraj. Wierzcie w co chcecie, chocby w to ze ziemia na kilku sloniach stoi a niebo podtrzymuje atlas ;)