agnieszka.com.pl • Jak zaciągnąć dziewczynę do ginekologa?
Strona 1 z 1

Jak zaciągnąć dziewczynę do ginekologa?

: 14 paź 2005, 01:09
autor: ___ToMeK___
Ogolnie sprawa wyglada tak:
dziewczyna uwaza, ze nie musi chodzic do ginekologa, ze tabletki antykoncepcyjne sa "be" i powoduja wiecej skutkow ubocznych niz przynosza korzysci.
Macie jakies pomysly, zeby naklonic ja do wizyty?
Argumenty typu "ze wzgledu na Twoje zdrowie", "rutynowe badanie zeby sprawdzic czy wszystko w porzadku" "fachowe porady dot. antykoncepcji" nie dzialaja. Trzeba wytoczyc dzialo perswazji ciezszego kalibru :D

Any ideas?

: 14 paź 2005, 01:43
autor: Krzych(TenTyp)
Hmmm, chce mieć dzidziusia to niech go ma :D
Co za problemos muciacios grandes.
Ogólnie to poczytaj wiecej, dużo tego w necie jest. A plota ze skutkami ubocznymi to wsumie plota.
Choć ja osobiscie bym bał sie spadku np ochoty na sex. :/ Bo takie niby również są.
Proponuje odczekać do mometu kiedy pierwszy raz bedzie sie jej okres spuźniał.
Naje sie stresa i wtedy pujdzie :D

: 14 paź 2005, 08:22
autor: ksiezycowka
Tomku bez urazy ale ona jakaś głupia do n-tej jest.
Pal licho tabletki juz nawet. Ale cholera rutynowo do gienka tez nie chodzi? :|

: 14 paź 2005, 08:23
autor: Imperator
Moja dziewczyna przez 4 miesiące brała tabletki i po 4-tym opakowaniu stwierdziła po prostu, że NIE CHCE ich zażywać. Próbowałem jakoś przekonywać ją podobnymi argumentami. Jednak ona nie chce i już. Trudno. Uszanowałem to. Bo wiem, że tabletki to nie cukierki. Jej wyraźnie nie służyły, poza tym czuła się nieswojo.. :>

Zastanów się - może Twoja dziewczyna po prostu NIE CHCE tabletek? I co? Nie będzie wygodnie? Trudno. Seks ma być owszem przyjemny, wygodny ale nie za wszelką cenę. No nic, życzę powodzenia. Z drugiej strony - może mieć jakieś chore uprzedzenia. A z tym można już powalczyć :|

A do gienka tak czy inaczej musi popędzić!

: 14 paź 2005, 09:30
autor: Andrew
Skoro nie chce tabletek , a na dole jest wszystko oki , nie ma upławów , nic nie boli , itd. to po co ma isc do ginekologa !? Chyba , ze na tej samej zasadzie co ja bym poszedł przebadac swoja prostate ! <aniolek2>
Dziwie sie jednak , jak czerpie w tem momencie przyjemnosc z sexu ? i czy w ogóle sprawia jej on przyjemnosc , a Ty podniecasz ? i na ile podniecasz ?
Zawsze sex z gumką ? , a jak peknie ? - właduje w siebie "postinora" ...wtedy bedzie OKI??? <browar>

: 14 paź 2005, 10:57
autor: Yasmine
Mam zdanie takie jak Moon.
I mysle ze Twoja dziewczyna po prostu jakas taka niedouczona. Ludzie boja sie nieznanego. Pewnie uslyszala gdzies cos o jakis skutkach ubocznych i teraz to jej jedyny agrument,zeby tych tabletek nie brac. Powinna poczytac troche o nich,dowiedziec sie wiecej, wglebic sie w temat, przedyskutowac sprawe z ginekologiem.
Przychodzi mi do glowy jeszcze jedno ? Moze ona nie sie chce TAK CZESTO kochac, moze nie ma tak duzego temperamentu i wizja tego,ze teraz bedzie mogla z tabletkami zawsze i wszedzie ( i wie,ze Ty bedziesz tego chcial)przeraza ją ?
Glupie, ale akurat to mi do glowy przyszlo.

: 14 paź 2005, 11:57
autor: mikaaa
Yasmine pisze:Mam zdanie takie jak Moon.
I mysle ze Twoja dziewczyna po prostu jakas taka niedouczona. Ludzie boja sie nieznanego. Pewnie uslyszala gdzies cos o jakis skutkach ubocznych i teraz to jej jedyny agrument,zeby tych tabletek nie brac. Powinna poczytac troche o nich,dowiedziec sie wiecej, wglebic sie w temat, przedyskutowac sprawe z ginekologiem.
Przychodzi mi do glowy jeszcze jedno ? Moze ona nie sie chce TAK CZESTO kochac, moze nie ma tak duzego temperamentu i wizja tego,ze teraz bedzie mogla z tabletkami zawsze i wszedzie ( i wie,ze Ty bedziesz tego chcial)przeraza ją ?
Glupie, ale akurat to mi do glowy przyszlo.


no mi akurat tez taka głupia mysl do głowy przyszła...

: 14 paź 2005, 12:02
autor: Yasmine
mikaaa pisze:no mi akurat tez taka głupia mysl do głowy przyszła...

to moze ona wcale taka glupia nie jest ;).

: 14 paź 2005, 12:16
autor: mikaaa
no chyba jednak nie jest glupia
dziewczyna boi sie moze ze nie bedzie miała zandej wymówki.....
czemu ja akurat mam tak ze to na ogól ja bym chciała i chciała wiec tableki to jest dla mnei cos pieknego... dziwne to ze jendji maja temperament wysoki a dla jednych seks mógłby nie istnieć... czytalam gdzies ze temperament sie nabywa i dużo zalezy od środowiska i rodziców jakie maja podejście do seksu....

: 14 paź 2005, 12:33
autor: ___ToMeK___
Yasmine pisze:Pewnie uslyszala gdzies cos o jakis skutkach ubocznych i teraz to jej jedyny agrument,zeby tych tabletek nie brac. Powinna poczytac troche o nich,dowiedziec sie wiecej, wglebic sie w temat, przedyskutowac sprawe z ginekologiem.

fakt, informacje czerpie w zasadzie jednego zrodla, co jest bledem w praktycznie kazdym aspekcie zycia. Zdaje sobie doskonale sprawe z tego, ze powinna zainteresowac sie tym tematem, poczytac sporo w necie i ewentualnie potem pojsc do specjalisty. Jest jedno ale:
Yasmine pisze:Moze ona nie sie chce TAK CZESTO kochac, moze nie ma tak duzego temperamentu i wizja tego,ze teraz bedzie mogla z tabletkami zawsze i wszedzie ( i wie,ze Ty bedziesz tego chcial)przeraza ją ?
Glupie, ale akurat to mi do glowy przyszlo.

wcale nie glupie, moze z punktu widzenia kogos, dla kogo seks jest chlebem powszednim i zrodlem nieopisanej rozkoszy, z ktorego tylko dziwak by nie chcial korzystac (czyli wiekszosc badz wszyscy forumowicze :]).
Ona twierdzi, ze seks nie jest jej do szczescia potrzebny. Sprawia jej przyjemnosc jednak moze sie bez niego obyc, w przeciwienstwie do mnie :D. Nie lubie sie powstrzymywac, ograniczac :].
Z czego wynika jej postawa? Moze ma taki temperament (chociaz jej zachowanie w wielu sytuacjach temu przeczy :]), a moze po prostu boi sie w pelni z tego korzystac... Nie wiem.
OK, nie w tym rzecz. Nie wiem jak ja przekonac do tego, zeby poczytala na temat antykoncepcji. W tej chwili tabletki sa "zle", gum nienawidzimy oboje...

p.s. co do korelacji miedzy srodowiskiem, a temperamentem. Moi rodzice sa konserwatystami, seks byl, jest i zawsze bedzie dla nich tematem tabu. Dla mnie nie jest, a w lozku jestem dzikusem... :]

: 14 paź 2005, 12:52
autor: Yasmine
ooo czyli moje podejrzenia wcale takie glupie nie sa ;). I jesli tak jest, to ciezko Ci bedzie ja przekonac do tego ginekologa. Bo zawsze sobie jakas wymowke znajdzie.

___ToMeK___ pisze:OK, nie w tym rzecz. Nie wiem jak ja przekonac do tego, zeby poczytala na temat antykoncepcji. W tej chwili tabletki sa "zle", gum nienawidzimy oboje...

W przychodniach, poradniach, na korytarzach jest pelno ulotek, nawet grubych ksiazeczek. Kazde tabletki opisywane sa osobno w kazdej takiej ksiazeczce. Moze moglbys jej jakos podsunac. Jest tam opisane dokladnie dzialanie, jakie moga(a nie musza) wystapic niepozadane skutki, a takze jakie pozytywne maja dzialane.
Bo nie wiem jak inaczej mozesz to zrobic, skoro jej wolami sie narazie do ginka nie zaciagnie.

: 14 paź 2005, 12:54
autor: Edytka:)
Tylko problem moze byc w tym ze ona nie chce nawet o tym czytac <pijak>

: 14 paź 2005, 12:58
autor: Yasmine
Edytka:) pisze:Tylko problem moze byc w tym ze ona nie chce nawet o tym czytac

No tak tez moze byc. Albo od razu wyrzuci te ulotki.
Tomek a nie znalazla byc sie jakas dobrze poinofmowana osoba, albo dobra kolezanka/przyjaciolka,ktora sie zna na tabletkach, antykoncepcji ktora mogla by jej przemowic do rozsadku ?

: 14 paź 2005, 13:07
autor: Edytka:)
Radze zeby wspolnie z Nia przeczytal te ulotki :) moze cos pomoze :D a co do ginka to kurde no nie wiem jak dziewczyna sama nie pojdzie to przeciez jej nie zaciagnie sila tylko kulde glupia jest bo przeciez nie trzeab isc od razu po tabletki, dla swojego zdrowia powinna sie przebadac.

: 14 paź 2005, 19:07
autor: kinek
moja poszla pierwszy raz jak jej sie spoznial chyba z 3 tygodnie x_X nie to ze sie bala bo sie kochalismy (bo tego nie robilismy), tylko stwierdzila ze 'mozna pojsc'. wreszcie!


PS. Piesek Leszek rlzZ

: 03 lis 2005, 08:15
autor: guli
___ToMeK___ pisze:Macie jakies pomysly, zeby naklonic ja do wizyty?

Jasne. Odetnij ją od seksu. Jeżeli sprawiał jej przyjemność to pójdzie, jeżeli nie to już wiesz, że i tak będziesz miał przechlapane :(