agnieszka.com.pl • ach te gumki
Strona 1 z 1

ach te gumki

: 14 lut 2004, 10:04
autor: rastu
Co koledzy sadzicie o stosowaniu gumek? Mi osobiscie przeszkadzaja-slabe czucie waginki...a najgorsze jest to, ze potrafia wybic z rytmu! Jest to troche irytujace :/ podczas pieszczot wszystko jest ok a pozniej-gdy partnerka o nich przypomni czwowiek sie zestresuje i... albo klapa albo trzeba sie nameczyc. Seks sprawia przyjemnosc, ale ten bez gumki. Wiem, ze moze to egoistyczne ale ich stosowanie przyprawia o gesia skorke i nie chce ich uzywac!!! Stosujac je nie moge sie wyluzowac!!!Partnerka bierze tabletki. Mieliscie podobne odczucia? I jak powiedziec partnerce, ze nie che ich stosowac-zeby nie wyszlo ze egoista jestem!! Jej dobro jest dla mnie wazne? Co zrobic?

: 14 lut 2004, 10:11
autor: Jarek
Myślę, że jak partnerka bierze tabletki (oczywiście anty..),to można sobie gumki odpuścić

: 14 lut 2004, 10:15
autor: rastu
tez tak mysle ale Ona uwaza, ze tab anty nie daja 100 % pewnosci i dlatego chce jeszcze gumki :/

: 14 lut 2004, 10:23
autor: Jarek
Poczytaj starsze posty, w których wypowiadają się doświaczone kobiety, a one wiedzą chyba najlepiej

: 14 lut 2004, 10:27
autor: Jarek
...to powyższe było po pierwsze, a po drugie, to po co faszeruje się hormonami, jak w nie nie wierzy

: 14 lut 2004, 23:42
autor: Maverick
To zamiast gumki wezcie inna metode anty. Np kapturek skoro tak koniecnzie to chce ;)

!!!

: 15 lut 2004, 01:34
autor: Kinia***
też na początku myślałam że tabletki to nic i nie wierzyłam że coś dają, pewne zabezpieczenie..dla mnie i mojego chłopaka to bardzo wazne bo jestem niepełnoletnia :] ale od pół roku moim jedynym zabezpieczeniem sa pigułki i jak na razie jestem idealnie bezpłodna i nie występuje u mnie owulacja..Czuję się super a prezerwatyw tez nienawidze, zero komfortu coś sie zsuwa, cos za małe a coś może pęknąć..mam tego dosć po niemiłej przygodzie z gumką, spontaniczny seks jest najlepszy gdzie chcemy i kiedy chcemy a i tak wiem że zabezpieczenie mam na 98,9 - 99,8 %...Pozdrawiam :)

Re: !!!

: 15 lut 2004, 23:52
autor: Student
Tak na wstępie to chciałem powiedzieć ,że nie rozumiem troche związkow w ktorych partnerka bierze tabletki i jeszcze stosuja prezerwatywe. Ale to chyba płynie z niewiedzy. Po co dziewczyne szpikować hormonami jak i tak podczas stosunku zakłada sie prezerwatywe. Jak dla mnie to bardzo dziwne.

Co do tematu to fakt , sex z gumka jest mało komfortowy. Nie można czuć tego gorącego żaru jaki bije z wnetrza kobiety :) I w ogole zakładanie i sranie sie z tym jest stresujące i niezbyt miłe.

Kinia*** pisze:jestem idealnie bezpłodna i nie występuje u mnie owulacja..:)


Jesteś płodna i owulacja występuje. Tabletki w inny sposób zabezpieczają przed ciążą. Wydaje mi sie że jak byś nie miała owulacji to byś nie miała okresu chyba co?? Owulacja jest elementem cyklu miesiączkowego! Oj jak wy dziewczyny mało wiecie o własnych ciałach. Zabezpieczenie polega tutaj na tym ,że plemniki nie mogą sie przedostac do komorki jajowej!

: 16 lut 2004, 09:47
autor: gosc
Drogi Studencie na twoim miejsu bym sie nie wypowiadala o naszych cialach bo nie masz pojecia o czym mowisz i sam niedoedukowany jestes, kiedy przyjmuje sie pigulke nastepuje nie tylko utrudnienie przenikania plemnikow ale tez zahamowanie jajeczkowania!!!

: 16 lut 2004, 12:45
autor: Gość
Witam Ciebie, Studencie !

Mam nadzieje, ze nie studiujesz medycyny, bo mowiac prosto z mostu: o pigulkach antykoncepcyjnych nie masz pojecia :roll: ! Przez Ciebie opisane dzialanie pigulek jest calkowicie przestarzale i nie stosuje sie tych pigulek juz od prawie 10ciu lat.
Nowoczesne tabletki blokuja owulacje, a menstruacje kobieta dostaje przez przerwanie medykacji...

Pozdrawiam,
jacek

: 16 lut 2004, 21:12
autor: Kinia***
To cie zaskoczę :) chyba jednak mało wiesz o budowie macicy i jajowodów oraz o cyklu miesiączkowym kobiety..terminologia się przydaje w codziennym życiu naprawde !rozśmieszyło mnie to co napisałeś bo podważa to działanie hormonów nad którymi lekarze i naukowcy pracuja juz od 40 lat!jestem babą i wiem jak działa mój organizm poza tym regularne rozmowy z ginekologiem rozwikłały wszystkie moje wątpliwości..Nas kobiet w żaden sposób facet nie oszuka jeśli mowa o naszych ciałach :d

Re: ach te gumki

: 16 lut 2004, 21:56
autor: aniagran
Ale dziewczyny siadły na Ciebie Studencie... ale niestety maja rację w tym co mówią, pigułka powstrzymuje jajeczkowanie, i tym samym plemniki mogą sobie "brykać" ile chcą, a i tak komórki jajowej nie ujrzą...
Co do stosowania prezerwatyw ja również jestem jednak zwolenniczką pigułek, daje mi to przede wszystkim i partnerowi swobodę, brak skrępowania, poczucia obawy, że może coś się stanie, ale przede wszystkim zupełnie inne doznania- bardziej realne i przyjemne, odczucie większej, silniejszej więzi. Próbowanie zrobienia czegokolwiek w rękawiczce, to nnie to samo jak zrobienie tego samego bez niej. Myslę, że jeśli dziewczyna pomimo braku pigułek ma jeszcze obawy i nie uwierzy w słowa które tu padają to przyda jej się wizyta i rozmowa ze specjalistą w tej dziedzinie...bowiem pigułka jest wystarczającym zabezpieczeniem.

Re: !!!

: 16 lut 2004, 21:58
autor: Gość
Student pisze:Tak na wstępie to chciałem powiedzieć ,że nie rozumiem troche związkow w ktorych partnerka bierze tabletki i jeszcze stosuja prezerwatywe. Ale to chyba płynie z niewiedzy. Po co dziewczyne szpikować hormonami jak i tak podczas stosunku zakłada sie prezerwatywe. Jak dla mnie to bardzo dziwne.

A ja rozumiem. Gumka zawsze moze peknac itd. Wiec nie plynie to z zadnej niewiedzym tylko ze zwyczajnej odpowiedzialnosci za swoje czyny...
a podobno hormony tez nie daja 100% pewnosci. Moge sie myslic, ale jesli cos z nimi nie wyjdzie, to co, jesli okaze sie, ze sa zle stosowane, albo ze cos ich dzialanie zablokowalo itd itp?
To naprawde nie jest glupota, tylko SWIADOMA I PRZEMYSLANA DECYZJA

: 17 lut 2004, 01:44
autor: Maverick
Jak na moje owulacja to nie menstruacja a samo opuszczenie jajnija przez kom. jajowa.

Re: !!!

: 17 lut 2004, 07:57
autor: Martyna
A ja rozumiem. Gumka zawsze moze peknac itd. Wiec nie plynie to z zadnej niewiedzym tylko ze zwyczajnej odpowiedzialnosci za swoje czyny...
a podobno hormony tez nie daja 100% pewnosci. Moge sie myslic, ale jesli cos z nimi nie wyjdzie, to co, jesli okaze sie, ze sa zle stosowane, albo ze cos ich dzialanie zablokowalo itd itp?
To naprawde nie jest glupota, tylko SWIADOMA I PRZEMYSLANA DECYZJA

Uważam, że tabletka jest już wystarczającą ochroną i nie trzeba już używać gumki... A najlepszym zabezpieczeniem jest brak sexu :mrgreen: Pozdrawiam.

: 17 lut 2004, 11:57
autor: JudasPriest
Witaj, Mavericku !

Ja wcale nie twierdzilem, ze menstruacja to to samo co owulacja. Chcialem tyklo krotko wytlumaczyc dzialanie tych tabletek i troche poduczyc Studenta.

Pozdrawiam was wszystkich

: 17 lut 2004, 12:00
autor: JudasPriest
Czesc Kinio !

Wytlumacz mi prosze co Ciebie tak straszliwie rozsmieszylo...

Pozdrawiam

: 17 lut 2004, 17:08
autor: Maverick
JudasPriest pisze:Witaj, Mavericku !

Ja wcale nie twierdzilem, ze menstruacja to to samo co owulacja. Chcialem tyklo krotko wytlumaczyc dzialanie tych tabletek i troche poduczyc Studenta.

Pozdrawiam was wszystkich

Wiem :) Ja to do Studenta pisalem :)
Pozdrawiam i koniec dyskusji off-topic :twisted:

: 17 lut 2004, 17:38
autor: Keplianica
Ja w pełni rozumiem używanie i kondomów i tabletek. Po rezygnacji z tabletek i przerzuceniu sie na same gumy ma się już wprawę, więc to w sumie zaleta. Zresztą, nawet gumki mogą być zabawne. Kupta sobie czasem takie w formie zwierzątek ;) Ubaw jest, a może nawet pamiątka ;) Oczywiście nie neguję, ze mogą być niewygodą i przeszkodą. Ale pamiętajcie, są miliony powodów ;]

Re: !!!

: 17 lut 2004, 21:57
autor: Gość
Martyna pisze:
To naprawde nie jest glupota, tylko SWIADOMA I PRZEMYSLANA DECYZJA

Uważam, że tabletka jest już wystarczającą ochroną i nie trzeba już używać gumki... A najlepszym zabezpieczeniem jest brak sexu :mrgreen: Pozdrawiam.

Ja nie mowie przeciez, ze to jest konieczne. Ale nie nazywalbym tez tego glupota. Jesli ktos boi sie "wpadki" i chce sie zabezpieczyc podwojnie, rezygnujac przy tym byc moze z czesci przyjemnosci, to nie mowilbym o nim, ze jest niedouczony, a jego zachowanie to glupota.
Pozdrawiam

: 17 lut 2004, 23:32
autor: Student
:oops: :oops: :oops: :oops: :oops: Ale walnąłem babola :(:(:( :oops: :oops: :oops: :oops: Nie skaczcie tak juz na mnie bo sie zawstydziłem. Przepraszam Kinia , zwracam honor! Gdzieś tak po prostu wyczytałem i sie wprowadziłem w błąd :(:( :oops: :oops:

: 18 lut 2004, 00:15
autor: Maverick
Rozumiem, ze mozna chciec sie zabezpieczyc podwojnie. Tylko trzeba wziac pod uwage, ze nawet stosujac wszystkie mozliwe metody 100% sie nie uzyska. A prawidlowo zastosowane tabletki sa jednak skuteczne. Oczywiscie kazdy jest inny i na jakas tam kobiete moze nie dzialac, ale od tego jest ginekolog by to zbadac. A zamiast prezerwatywy mozna naprawde inne srodki zastosowac. Chocby taki kapturek z kremikiem plemnikobojczym. To juz 3 :) A truc sie hormonami by stosowac inne srodki ktore same w sobie sa bezpieczne jest troche bez sensu i tez tak uwazam choc kazdy moze miec inne zdanie :)
Pozdrawiam

jakto po co prezerwatywa

: 20 lut 2004, 22:16
autor: zdziwiony
No, statystyke i rachunek prawdopodobienstwa to ja mialem ze dwa lata temu, ale cos tam jeszcze pamietam.

Prawdopodobienstwa zdarzen niezaleznych - pekniecie prezerwatywy (cos kolo 6%) i wpadka z pigula (ok 0,2%) - sie mnozy !

Moral: z gumka i pigulka masz - z matematycznego punktu widzenia - prawdopodobienstwo wpadki 0,012%

a to jest naprawde duzo mniej niz 0,2%.

: 20 lut 2004, 23:20
autor: Maverick
Wiem o tym. Tak sie sklada ze rachunek prawdopodobienstwa mam teraz i wiem o tym. Jednak 100% nie bedziesz miec nigdy, a te 0.2% to chyba wiele nie jest. I dotyczy raczej przypadkow kiedy kobieta jest na srodek odporna lub cos... Poza tym zobacz. przez rok 100 kobiet stosuje ten srodek i zachodzi w ciaze 0.2 kobiety! Skad to wiedza? Pewnie to 0.2 zostawili jako rezerwe... Przeciez to niemozliwe by 1/5 kobiety zaszla w ciaze :)

: 21 lut 2004, 11:27
autor: Kaktoos
Ale zwróć uwagę, że skoro na 100 kobiet 1/5 kobiety zachodzi w ciążę, to... na 500 "wpada" jedna. A więc jakaś tam szansa jest. :)

: 21 lut 2004, 11:36
autor: Maverick
Kaktoos pisze:Ale zwróć uwagę, że skoro na 100 kobiet 1/5 kobiety zachodzi w ciążę, to... na 500 "wpada" jedna. A więc jakaś tam szansa jest. :)

Moze i tak, tylko ja nadal twierdze, ze tabletki daja praktycznie 100% a te 0,2 to wtedy, jak zle sie te tabletki do kobiety dobierze, lub stalo sie cos co oslabilo dzialanie tabletek. Poza tym i tak i tak sa poki co najbezpieczniejsza metoda antykoncepcji (poza styrylizacja) :)

A tak wracajac do glownego tematu topicu... to chcialbym wiedziec czy nasze rady cos pomogly, wiec rastu - odezwij sie :)

: 21 lut 2004, 14:42
autor: Keplianica
Hm, uwazacie ze gumki starczają czy wolelibyście żeby wasze kobiety brały tabletki???
Bo statystyka statystyką, ale pękniete zdarzają się częściej niż wam się wydaje. Już 2 moje koleżanki spotkało przykre "ups" z powodu pękniętej prezerwatywy i musiały lecieć po Postinor do lekarza. Dodam że obie używały prezerwatyw dość długo, więc mowy o braku wprawy być nie może...

: 21 lut 2004, 14:50
autor: Maverick
Nie no to ze tabletki sa bezpieczniejsze, wygodniejsze, zapewniaja lepszy komfort i wieksza przyjemnosc niz gumki to chyba nie ma co dyskutowac :twisted: Kazdy by wolal tabletki ale nie kazdy moze :twisted: No i niektorzy maja obawy co do hormonow...