agnieszka.com.pl • Może źle zrobiłam?
Strona 1 z 3

Może źle zrobiłam?

: 26 maja 2007, 23:12
autor: MaSiA
Od ponad 7 miesięcy namawiałam swojego faceta na kontynuowanie współzycia (pierwszy raz był bolesny). Dziś ubranka w ciuszki jakie lubi zaczęłam go podkręcać. Nie mógł utrzymać rąk przy sobie. No więc było milutko-podniecenia rosło. Gdy jego starsi wyszli spytałam go czy TO zrobimy, bo go bardzo pragne itp. No więc stało się-kochaliśmy się. Krótko-ale zawsze krok do przodu. Ale wydaje mi się, że on to zrobił tylko dlatego, żę ciągle go namawiał. Chciał mieć święty spokoj i dlatego się ze mną kochał. Czy to możliwe? Po akcie nie rozmawiał ze mną o tym co się stało-nic nawet w stylu, że było cudownie itp. Może nie powinnam była na niego tak bardzo naciskać? :((

: 26 maja 2007, 23:15
autor: Pegaz
Wkręcasz sobie.. pomyśl o ile prostszym i logiczniejszym jest odpowiedź że zrobiliście to bo oboje chcieliście.. nie wątpie w to :)

: 26 maja 2007, 23:16
autor: Mati
MaSiA pisze:Może nie powinnam była na niego tak bardzo naciskać? :((

hmm...dziwne, żeby facet nie miał ochoty na seks i byś musiała go jakoś specjalnie namawiać, no ale być może akurat tego dnia nie miał ochoty...

MaSiA pisze:Nie mógł utrzymać rąk przy sobie.

chyba jednak miał ochotę...

MaSiA pisze:(pierwszy raz był bolesny)

dla niego?

: 26 maja 2007, 23:18
autor: MaSiA
Jeszcze rano twierdził, że nie będziemy się kochac, bo on się boi. A od kiedy do niego przyjechałam to cały czas go namawiałam. Pierwszy raz był bolesny dla mnie. I wtedy mówił, że było mu bosko, że jestem cudowna itp.

: 26 maja 2007, 23:18
autor: soulvibrates
Ja tez watpie zeby sie zmuszal do czegokolwiek.Ot wyszlam pierwsza z inicjatywa i fajnie sie skonczylo.

: 26 maja 2007, 23:20
autor: Pegaz
MaSiA pisze:bo on się boi.

Zrozum jego strach.. zrozum czemu ;) Doceń że chłopak się martwi ;) i doceń to że kobiecość zwyciężyła ten strach <hahaha>

: 26 maja 2007, 23:22
autor: MaSiA
Dla mnie to nie jest śmieszne :( Jak by ktoś za mną chodził i do czegoś namawiał, to też bym się w końcu zgodziła, żeby mieć spokój.

: 26 maja 2007, 23:24
autor: soulvibrates
Po tym pierwszym razie bal sie i nie chcial Ci sprawiac bolu , i na Twoim miejscu chyba bym postapila podobnie czyli po prostu wziela sprawy w swoje rece ,a teraz powinno byc juz za kazdym razem lepiej.

: 26 maja 2007, 23:26
autor: MaSiA
No ale żeby go namawiał 7 miesięcy od ostatniego-pierwszego razu?

: 26 maja 2007, 23:26
autor: Pegaz
MaSiA pisze:Dla mnie to nie jest śmieszne

Stwarzasz problemy tam gdzie ich nie ma.. widocznie nie dojrzeliście do seksu. Przemyśl to.. A jeśli jest inaczej to się ułoży tak czy inaczej..

: 26 maja 2007, 23:28
autor: soulvibrates
Fakt 7 miesiecy troche dlugo ale nikt z nas nie zna Twojego chlopaka wiec ciezko sie odniesc do jego postepowania (a raczej jego braku)

: 26 maja 2007, 23:28
autor: Mati
bo może zamiast namawiać go na ten seks to powinnaś z nim o tym porozmawiać?

pogadaj z nim o tym...co się stało, dlaczego Ci nie powiedział, ze było cudnie...rozmowa nie boli...boli jej brak

: 26 maja 2007, 23:33
autor: MaSiA
Ale to było po nim widać. Przed wytryskiem nie patrząc na mnie wyjął penisa z mojej pochwy, zdjął prezerwatywę, związał ją i poszedł do toalety z kamienną twarza.

: 26 maja 2007, 23:34
autor: Dzindzer
MaSiA pisze:Ale wydaje mi się, że on to zrobił tylko dlatego, żę ciągle go namawiał.

trzeba było9 sie z tym liczyc, ze przy ciąfłym marudzeniu może zrobic to tylko dlatego, ze namawiasz
Pegaz pisze:Wkręcasz sobie..

a pewnie, ze sobie wkreca, był problem że nie chciał, teraz problem ze chciał, bo to nie wiadomo czemu chcial.
MaSiA pisze:Jak by ktoś za mną chodził i do czegoś namawiał, to też bym się w końcu zgodziła, żeby mieć spokój.

to po cholere tak łazilas ?/

: 26 maja 2007, 23:36
autor: MaSiA
Po to, że może jak byśmy to mieli za sobą to by zmienił zdanie.

: 26 maja 2007, 23:39
autor: soulvibrates
Moim zdaniem zamiast marudzic wkolko"zrobmy to zrobmy to" trzeba bylo powaznie porozmawiac o tym DLACZEGO on nie chce.. a pozniej wyciagnac z tego wnioski

: 26 maja 2007, 23:41
autor: Pegaz
Dzindzer pisze:Ale to było po nim widać. Przed wytryskiem nie patrząc na mnie wyjął penisa z mojej pochwy, zdjął prezerwatywę, związał ją i poszedł do toalety z kamienną twarza.

Dziecko drogie on się nie ciebie boi tylko ciąży waszej.. :) Zrozum to... a życie stanie się prostszym..

: 27 maja 2007, 00:14
autor: shaman
MaSiA pisze:Pierwszy raz był bolesny dla mnie. I wtedy mówił, że było mu bosko, że jestem cudowna itp.

Konwenanse.

MaSiA pisze:Dla mnie to nie jest śmieszne Jak by ktoś za mną chodził i do czegoś namawiał, to też bym się w końcu zgodziła, żeby mieć spokój.

Nadinterpretujesz. Poza tym Ty to nie on. Różnica płci to ogromne rozbieżności w podejściu do wszystkiego niemal.
MaSiA pisze:Przed wytryskiem nie patrząc na mnie wyjął penisa z mojej pochwy, zdjął prezerwatywę, związał ją i poszedł do toalety z kamienną twarza.
Przed? :?

: 27 maja 2007, 08:04
autor: Jarek
MaSiA pisze:Ale wydaje mi się, że on to zrobił tylko dlatego, żę ciągle go namawiał. Chciał mieć święty spokoj i dlatego się ze mną kochał. Czy to możliwe?

Nie dla świętego spokoju,wcześniej bał się (miał do tego prawo) I nie nam tu dociekać czy o ciążę, czy o sprawienie ci bólu.
MaSiA pisze:Dziś ubranka w ciuszki jakie lubi zaczęłam go podkręcać. Nie mógł utrzymać rąk przy sobie. No więc było milutko-podniecenia rosło.

Tu masz najlepszy dowód, że też tego pragnął.
Popierem zdania przedmówców, że tylko w trakcie szczerej rozmowy wyjaśnicie sobie wszelkie wątpliwości.

: 27 maja 2007, 08:19
autor: tank girl
7 miesięcy bez sexu...!? Kiedy dwoje ludzi jest razem? To żart? MaSiu, czy dużo czasu spędzasz z tym facetem? W sensie, czy wiesz mniej więcej co on robi, gdy nie jesteście razem?

: 27 maja 2007, 09:08
autor: MaSiA
Widzimy się każdego dnia w weekend, a w dni kiedy chodzę do szkoły to ok godz, bo ja dojeżdżam do miejscowości w której jest moja szkole i gdzie on mieszka. Więc się orientuję co robi.

: 27 maja 2007, 09:26
autor: sereniti
tank girl pisze:czy wiesz mniej więcej co on robi, gdy nie jesteście razem?


co Ty sugerujesz?:>

: 27 maja 2007, 09:33
autor: Mona
MaSia - w odpowiedzi na Twoje główne pytanie, napiszę iż nie zrobiłaś nic źle. Zachowałaś się całkiem normalnie, ale za to zachowanie Twojego faceta, jest conajmniej dziwne i nie męskie. Mam na myśli teraz tak długi brak chęci na współżycie, jak jego ostatnie zachowanie.
sereniti pisze:tank girl napisał/a:
czy wiesz mniej więcej co on robi, gdy nie jesteście razem?
co Ty sugerujesz?:>

To jest dobre pytanie i niech Autorka szerzej to opisze :)

: 27 maja 2007, 09:35
autor: MaSiA
Co do spotkań to już odpisałam w poprzednim poście. Z tel. też raczej nie ma problemu, bo zdarza mi się czytać eski.

: 27 maja 2007, 10:39
autor: tank girl
MaSiA pisze:Widzimy się każdego dnia w weekend, a w dni kiedy chodzę do szkoły to ok godz, bo ja dojeżdżam do miejscowości w której jest moja szkole i gdzie on mieszka. Więc się orientuję co robi.

A więc mieszkacie na dodatek w różnych miejscowościach? Oj, nie za dobrze to wygląda, jak dla mnie :/

sereniti pisze:
tank girl pisze:czy wiesz mniej więcej co on robi, gdy nie jesteście razem?


co Ty sugerujesz?:>

Że jest całkiem prawdopodobne, że facet MaSi ją zdradza.

Kobiety często popełniają błąd i przekombinowują relacje z facetami. Tzn. za dużo myślą, tworzą jakieś karkołomne wyjaśnienia męskich zachowań, podczas gdy faceci aż tak trudni do rozpracowania nie są.

Jeśli kobieta podoba się facetowi, to facet rąk utrzymać przy sobie nie może. Szczególnie zaś młody facet, bo jak rozumiem, chłopiec (nie da się nazwać inaczej kogoś, kto zachowuje się w ten sposób), z którym jest MaSia, wiekiem jej bardzo nie przewyższa.

MaSiu, Twój luby powinien Cię molestować przy każdej nadarzającej się ku temu okazji. Jego myśli powinny krążyć wokół Twojego ciała, i tego, jak chciałby dostarczyć Ci rozkoszy.

Przykre jest to, co zaraz napiszę, ale skoro on unika sexu, to znaczy, że go nie pociągasz erotycznie. I proszę, nie próbuj sobie wmawiać, że to Strach Przed Bliskością, czy jego obawa przed tym, żeby Cię nie zranić.

Prawda jest o wiele bardziej prozaiczna. On nie tyle nie chce sexu jako takiego, co po prostu nie chce sexu z Tobą.

: 27 maja 2007, 10:45
autor: MaSiA
To co mam zrobić? Wierzę w jego uczucia. Tego nie da się opisać-nawet jego rodzina mówi mi jak on za mną szaleje.

[ Dodano: 2007-05-27, 10:47 ]
W czasie pieszczot chce tylko mi sprawiać przyjemność. Zajmuje się moim ciałem.

: 27 maja 2007, 10:54
autor: tank girl
Szaleje za Tobą, ale kochać się nie chce? No weź zdystansuj się i spójrz na to z boku. To przecież absurd. Facet około 20-tki jest u szczytu swych możliwości erotycznych. Libido nie daje mu żyć :)

A co masz zrobić; nie wiem, to już zależy od Ciebie. Na pewno nie twórz jednak żadnych teorii i bierz pod uwagę gołe fakty.

Ja na Twoim miejscu dałabym sobie spokój z takim gościem i poszukała kogoś, od kogo trzeba by się było w łóżku opędzać. Pewnie jednak nie będziesz chciała stosować od razu tak radykalnych rozwiązań. Może odstaw go na jakiś czas? Wiesz, nie miej dla niego czasu. Bądź zajęta itd. I obserwuj. Jego reakcje powinny sporo wyjaśnić.

: 27 maja 2007, 11:08
autor: shaman
MaSiA, jjeśli kochasz i wierzysz w jego miłość, to porozmawiaj z nim po prostu jeszcze raz, szczerze. Masz prawo wiedzieć, co jest naprawdę grane. Nie zakładaj z góry niczego, nie podejmuj decyzji tylko na podstawie wniosków wyciągniętych z suchych faktów, miłość jest warta czegoś więcej. Suche fakty dadzą Ci statystyczny ogląd sytuacji; dopiero na ich podstawie powinnaś rozwiązywać konkretną sytuację. Twoje życie to przypadek indywidualny, nie pozwól sobie wmówić, że to statystyka. Powinnaś się domagać wyjaśnienia tego wszystkiego. Twój chłopak nie może pozostać obojętny temu problemowi.

: 27 maja 2007, 11:10
autor: extraho
Dla mnie to nie jest śmieszne :( Jak by ktoś za mną chodził i do czegoś namawiał, to też bym się w końcu zgodziła, żeby mieć spokój.

to po co namawiałaś?

trzeba było najpierw pogadać, wszystko wyjaśnić a dopiero potem uprawiać seks. myślę, że aż tak całkiem obojętnie do tego nie podszedł, pewnie z jednej strony chciał a z drugiej w głowie latały mu jakieś myśli w stylu: "a co jeśli znowu ją będzie bolało?" etc. co czyniło seks mniej przyjemnym.
musisz z nim pogadać, bo skoro "po" był dziwny (a przecież skończyło się dobrze) to coś jest nie tak, imo.

: 27 maja 2007, 11:13
autor: MaSiA
On twierdzi, że było mu wstyd, że nie doprowadził mnie do orgazmu i dlatego tak się zachował. A mi wstyd, że ja mu nie sprawiłam takiej przjemności jak chciałam. Heh a mi było cudownie...tylko, że ja mam stale ochotę na sex, a on nie. Gdy spytałam się czy spróbujemy jeszcze raz to spojrzał na mnie jak na wariatkę i powiedział, że zgubil prezerwatywę, którą miał.