agnieszka.com.pl • Czy ze mną jest coś nie tak ?
Strona 1 z 1

Czy ze mną jest coś nie tak ?

: 12 cze 2007, 22:24
autor: bul01
Witam !
Mam pewien problem. Mam prawie 23 lata i nie uprawiałem jeszcze seksu.
W swoim życiu umawiałem się z wieloma dziewczynami i z żadną nie doszło do współżycia. Nie jestem odrażającym typem. Mam ponad 180 cm wzrostu, jestem dość dobrze zbudowany, podobno przystojny. Studiuję fajny kierunek na dobrej państwowej uczelni. Jestem zabawny, inteligentny, mam sporo znajomych.
Większość dziewczyn z którymi się umawiałem kończyła znajomość tekstem, jesteś cudownym facetem, ale ja bym wolała, żebyś został jednak moim przyjacielem.
Czy ze mną jest coś nie tak ??
Czy mam po prostu mega pecha ??

: 12 cze 2007, 22:32
autor: remedios
a skad my mamy wiedziec? przeciez Cie nie znamy.liczy sie charakter nie tylko wyglad.moze nie trafiles na odpowiednia

: 12 cze 2007, 22:33
autor: motylekkk
Krótki pościk, a same swoje pozytywne cechy wypisałes :P może to twoje ego ci nie pozwala na znalezienie odpowiedniej dziewczyny, z która udałoby się stworzyć stały związek i z którą możeby doszło do zbliżenia. A oprócz tego nasuwa mi się jedynie wniosek, że żadna dotychczasowa dziewczyna nie była ci pisana.

: 12 cze 2007, 22:52
autor: ksiezycowka
bul01 pisze:W swoim życiu umawiałem się z wieloma dziewczynami i z żadną nie doszło do współżycia. Nie jestem odrażającym typem. Mam ponad 180 cm wzrostu, jestem dość dobrze zbudowany, podobno przystojny. Studiuję fajny kierunek na dobrej państwowej uczelni. Jestem zabawny, inteligentny, mam sporo znajomych.
Ok tak Ty osobie myslisz a co naprawde mysla o Tobie kobiety? Czyms na 100% odrzucasz.

: 12 cze 2007, 22:54
autor: Wujo Macias
bul01-probuj, pytaj znajomych co jest nie tak, probuj, sam sie powaznie zastanow czy moze cos nie styka, probuj, jak chcesz to po porstu rzuc lasce ktora daje Ci kosza "czemu?", probuj.
Tyle dobrych rad ode mnie

: 13 cze 2007, 00:11
autor: kot_schrodingera
bul01, jest kilka opcji - może nie jesteś taki cudowny - po prostu brzydki? (pewnie mnie za to zaraz zlinczują <diabel> ). A może masz tą przypadłość że zachowujesz się jak przyjaciel - jesteś zbyt dobry. Traktujesz jak ludzi a one nie są do tego przyzwyczajone - i tracisz w ich oczach... zapodaj jakieś konkrety to poantycypujemy <evilbat> a o wiek się nie martw - to żaden rekord <diabel>

: 13 cze 2007, 20:05
autor: bul01
No chyba macie po części rację. Ale po kolei:
1. Jestem raczej przystojny i nie jest to kwestia moje ego. Wiele dziewczyn mi to mówiło. Wiele razy słyszałem po randce, dziękuję za cudowny wieczór.
2. Z tym byciem przyjacielem to chyba masz rację. Też słyszałem wiele razy jako powód rozstania, że jestem fajny i czy możemy się dalej przyjaźnić.
Na uczelni jest podobnie. Jak potrzeba żeby jakieś notatki przynieść, iść coś załatwić to od razu do mnie.
3. Czy jest coś we mnie co odrzuca kobiety na 100%? Też nic takiego nie dostrzegam. Nie palę, ubieram się przyzwoicie, myję się :-) raczej nie przeklinam, nie jestem jakimś fanatykiem, nie zanudzam mówiąc o moich studiach.

Wiec ??

: 13 cze 2007, 20:22
autor: Neco
... więc znajdziesz tą swoją jedyną, tylko musisz trochę poczekać.

Nie stresuj się tak. To zawsze przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie.

Pozdrawiam
Neco

: 13 cze 2007, 20:30
autor: tank girl
Wygląda mi to na klasyczny Syndrom Zbyt Miłego Faceta. A kobiety kochają sk.urwieli.

: 13 cze 2007, 20:31
autor: Neco
Wygląda mi to na klasyczny Syndrom Zbyt Miłego Faceta. A kobiety kochają sk.urwieli.


Tym gorzej dla kobiet.... nie ma się czym chwalić.

Pozdrawiam
Neco

: 13 cze 2007, 20:50
autor: tank girl
Neco pisze:Tym gorzej dla kobiet....

Póki co, narzeka bul01 :]

Neco pisze:nie ma się czym chwalić.

Ja się nie chwalę. Ja informuję 8)

: 13 cze 2007, 21:03
autor: Neco
Póki co, narzeka bul01 :]


Tiaaaa? A mam Ci podać linki z tego forum do zdradzonych, porzuconych i nieszczęśliwych kobiet? jest ich znacznie więcej niż facetów. A czyja to wina? Tego że kochacie s*rwieli.

: 13 cze 2007, 21:13
autor: middleweight
i co? wyrzucanie przez net żali jakie to złe te kobiety są się zacznie?
no kochają sku..rwieli i co...

: 13 cze 2007, 21:16
autor: ksiezycowka
bul01 pisze:Wiele dziewczyn mi to mówiło. Wiele razy słyszałem po randce, dziękuję za cudowny wieczór.
Nawet gdyby taka randka byla najgorszym wieczorem w moim zyciu bym tak powiedziala <lol>
bul01 pisze:Też nic takiego nie dostrzegam.
I tu jest problem. Nie masz jakiejs przyjaciolki co Ci prawde w oczy powie w koncu?
Neco pisze:jest ich znacznie więcej niż facetów.
<hahaha> Chcialbys. Jestem tu troche dluzej i tutaj przynajmniej glownie wkurzaja sie i wyplakuja panowie, bo ich zdradzja, oklamuja, fochuja sie, awanturuja i rzucaja bo sa "za dobrzy". <hahaha>
tank girl pisze:A kobiety kochają sk.urwieli.
Coz taka prawda.

: 13 cze 2007, 21:18
autor: Neco
Skoro kochają, to niech potem nie mają pretensji, że są okłamywane, poniżane i wykorzystywane.

A gdy się pojawi facet godny ich samych, to się okazuje że jest "za mało fajny". Same nie wiecie czego chcecie. Podświadomie szukacie stabilizacji i odpowiedniego faceta. Chcecie mieć pewność że jak idzie do kiosku po gazetę, to naprawdę idzie po tą gazetę, a nie do Waszej koleżanki Was zdradzać. Ale ciągle kochacie sqrwieli. Za co? Za to że Wami gardzą?

Pozdrawiam
Neco

: 13 cze 2007, 21:20
autor: ksiezycowka
Neco, zaloz osobny temat to podyskutujemy. ten nie jest od tego. :>

[ Dodano: 2007-06-13, 21:21 ]
Albo zreszta tutaj masz 157 postow o tym:
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... =censored

[ Dodano: 2007-06-13, 21:21 ]
Odpowiedz dokladnie "za co"

: 13 cze 2007, 21:40
autor: Ted Bundy
tank girl pisze:Wygląda mi to na klasyczny Syndrom Zbyt Miłego Faceta. A kobiety kochają sk.urwieli.


tak, moja droga. W Twoich urojeniach <faja>

: 13 cze 2007, 23:33
autor: AggA
A kobiety kochają sk.urwieli.


nic nie mówiący ogólnik.



Każdy przecież może zakochać się w nieodpowiedniej osobie, zarówno on jak i ona. Ciężko potem pogodzić się z rzeczywistością i zerwać, ale to zupełnie inny temat.


bul01 rozumiem Cię, w swoim czasie miałam podobny problem. Zastanawiałam się co jest ze mną nie tak, że nikogo nie mogę sobie przygruchać.... Aż pewnego razu ten ktoś pojawił się w moim życiu w najmniej spodziewanym momencie i jesteśmy ze sobą ponad 3 lata :)
Dlatego.... spokojnie:) Żyj sobie bez zdenerwowania, ciesz się każdym dniem a w pewnym momencie świat sam Ci zawiruje:)
W tych sprawach naprawdę nie ma się co śpieszyć i martwić statystykami innych...

: 14 cze 2007, 06:54
autor: tank girl
AggA pisze:
A kobiety kochają sk.urwieli.

nic nie mówiący ogólnik.

Wręcz przeciwnie. Zagęszczony extrakt w formie ultraskondensowanej 8)

TedBundy pisze:tak, moja droga. W Twoich urojeniach <faja>

No, niessstety Ted, to nie moje rojenia - to atawizm :]

: 14 cze 2007, 11:57
autor: tank girl
FANTOMAS pisze:W takim razie jestem skur...lem. Nigdy bym nie pomyślał.

Kto wie. Albo sprawiasz wrażenie takowego, naprawdę nim nie będąc - jak się to sprytnie rozegra, efekt w sumie ten sam ;d

: 14 cze 2007, 13:40
autor: shaman
tank girl pisze:Póki co, narzeka bul01

To oznacza tylko tyle, że:
1) to bul01 wszedł na forum, a nie one... -_-
2) on ma świadomość przykrej (w jego mniemaniu sytuacji), one nie. On znajdzie tę, która doceni jego censored.ielowatość, one zmarnują sobie resztę życia ze sk.urwielami.

Wszystko przy założeniu, że
tank girl pisze:kobiety kochają sk.urwieli.


Co wg mnie jest tyleż naiwne co nieprawdziwe :) Ale od tego jest inny topic.

btw: tank girl, musisz pisać 2 posty pod rząd, nie nauczyli edytować. Znowu syf się robi <pijak>

: 14 cze 2007, 13:45
autor: Marissa
shaman pisze:btw: tank girl, musisz pisać 2 posty pod rząd, nie nauczyli edytować. Znowu syf się robi

A nie pomyślałeś że mod usunął czyjś post?

: 14 cze 2007, 13:57
autor: shaman
Marissa pisze:A nie pomyślałeś że mod usunął czyjś post?

Pomyślałem, ale za późno. Zwracam honor, my bad. <zalamka>