agnieszka.com.pl • 1 raz wg Teda ;)
Strona 1 z 1

1 raz wg Teda ;)

: 16 cze 2007, 11:29
autor: Kemot
Po długiej nieobecności na forum stała się fajna rzecz, która wrecz z uśmiechem mnie tu skierowała.
Pamiętam post , nie jestem pewien na 100%, ale raczej Teda, który mówił, że 1 raz miał bardzo opanowany, fajny, i miał uczucie, jak przekręca ten 1 raz kluczyk w samochodzie po zrobieniu prawka :)
Nie wiem kiedy to było napisane, pewnie kupa czasu temu, ale zapamiętam to do końca życia :)
Ta ciekawość. I to jest właśnie to :)
Kiedyś ktoś mi jeszcze tutaj napisał, apropo wczesnego wytrysku "spróbuj, ja też tak myślałem, a się zaskoczyłem (pozytywnie) :)
Po tym wszystkim jakoś pomyślałem o tym, i chciałem się tu wypisać :)
Chłopacy, którzy myślicie, że skończycie po kilku sekundach : NIE.
Podejdzcie to tego bez wielkiego stresu , z uśmiechem na twarzy i zobaczycie, że się też zdziwicie :)
Wiem, że mój temat jest zwykłym doświadczeniem, pewnie nikogo nie obchodzi, ale chciałem też tutaj podziękować Tedowi i tej drugiej osobie, niestety nie pamiętam nicka :(
Współczuję ludziom, którzy nie znają tego forum. Nie wiedzą co tracą :)
Hej i pozdro :)
8) <jestdobrze>

: 16 cze 2007, 12:09
autor: Ted Bundy
za podziękowania dziękuję,ale za cholerę nie pamiętam o co wtedy chodziło <diabel> Cóż,wszystkiego dobrego :)

: 16 cze 2007, 12:13
autor: Lies
Niestety bardzo trudno jest przezwyciężyć własną psychikę i zacząć prawdziwie myśleć o tej sprawie inaczej.
Potrzebna jest świetna znajomość siebie i niezwykłe opanowanie. Spojrzenie na sprawę nieco inaczej.
Mój 1st nie był jak przekręcenie kluczyka w nowym aucie, niestety. (ale też było nieźle).

: 16 cze 2007, 12:53
autor: Kemot
Potrzebna jest świetna znajomość siebie

Nie. Nie trzeba się dobrze znać. Wystarczy, że razem się dobrze czujecie. I nie macie dużego skrępowania.
Opanowanie da się opanować :)
Mój 1st nie był jak przekręcenie kluczyka w nowym aucie, niestety. (ale też było nieźle).

Więc skoro było nieźle, to czemu nie tak jak przekręcanie kluczyka :)?

: 16 cze 2007, 15:08
autor: Lies
Bo, gdy peirwszy raz odpaliłem swoja maszynę to czułem cos znacznie lepszego, niż to co przeżyłem podczas pierwszego stosunku ;]
Później było porównywalnie. Notowania mazyny spadły :)
Jazda na motocyklu to najlepsza rzecz na świecie! (Jaką można robić w ubraniu).

Nie. Nie trzeba się dobrze znać. Wystarczy, że razem się dobrze czujecie. I nie macie dużego skrępowania.
Opanowanie da się opanować

Po zastanowieniu się- masz rację! "znajomość siebie" to kwestia, która nas ogranicza. Nie rozumiemy, że aby było fajnie - wystarczy zero skrępowania i czerpanie przyjemności z tego co jest, a nie z tego - jak być powinno. <pijaki> <banan>

: 16 cze 2007, 17:52
autor: Kemot
Bo, gdy peirwszy raz odpaliłem swoja maszynę to czułem cos znacznie lepszego, niż to co przeżyłem podczas pierwszego stosunku ;]

Mi chodzi o coś innego :)
Uczucie pierwszego odpalenia, a jazda do 2 inne sprawy ;)
Jeśli chodzi o doznania to chyba muszę się lepiej nauczyć, bo w sumie to nie czuję zbytnio żadnych bodźców, pewnie to dlatego, ze za dużo jezdziłem na ręcznym będąc mniejszym.
Czułem takie zadowolenie i fajne jest uczucie tej dziewczyny pod sobą takiej zadowolonej ;)
Jazda na motocyklu to najlepsza rzecz na świecie! (Jaką można robić w ubraniu).

Po wypadku się odechciało ;)
Po zastanowieniu się- masz rację! "znajomość siebie" to kwestia, która nas ogranicza. Nie rozumiemy, że aby było fajnie - wystarczy zero skrępowania i czerpanie przyjemności z tego co jest, a nie z tego - jak być powinno.

Własnie, ze chyba rozumiemy :)
Myślę, że można pójść do lożka z dziewczyną, której się bardzo dobrze nie zna. Będzie fajnie, więc po co sobie odmawiać?
A co z tego, że znasz się np. z dziewczyną 3 lata i zrobisz ten 1 raz, a dziewczyna się będzie wstydziła i nie możesz nic zaglądnąć popróbować itp?
A jeśli dziewczynę znasz tydzień i się jej nie wstydzisz tak jak ona Ciebie to wtedy jest przyjemnie :)

[ Dodano: 2010-09-01, 19:36 ]
Nie ma to jak zaglądnąć na forum i swój temat po 6 latach <hahaha> <hahaha>
Młody byłem :D