agnieszka.com.pl • Jaka pozycja?
Strona 1 z 1

Jaka pozycja?

: 29 cze 2004, 20:57
autor: s-r
Jaka pozycja jest najlepsza dla poczatkujacego tzn zeby "dal rade" mozliwie jak najdluzej sprawiajac przy okazji przyjemnosc partnerce? ;)

: 29 cze 2004, 21:19
autor: Haribo
no ja uwazam, ze najlepsza pozycja jaka ktokolwiek kiedykolwiek wymyslil to tzw "na jezdzca"!jest super i mozna tak naprawde dluuugo (przynajmniej ja, gdyz lubie jak kobieta w lozku dowodzi, a ja tylko spelniam "rozkazy":P i staram sie aby jej bylo na full dobrze:P)!Akurat moja kobieta lubi ta pozycje wiec zero problemu!ale na pocztku sprobowac chyba najlepiej tradycyjnej pozycji (lezysz na niej i "jazda":P), poniewaz spokojnie mozesz dowodzic i sprawowac kontrole nad swoimi zolnierzami tak, zeby nie "przeszkadzac" w seksie partnerce tzn zeby np nie musiala z Ciebie schodzic lub nie irytowala sie, ze musi zwalniac itp. W tej pozycji sam wiesz kiedy zwolnic lub na moment przestac a przy tym np wchodzi jezyczek do "pracy" i wyglada to normalnie jakbys sprawial jej przyjemnosc, a Ty nie tylko jej sprawiasz przyjemnosc, ale nakazujesz "chlopakom" odwrot! To jest moje zdanie, ja tak zaczynalem i bylo super!

: 29 cze 2004, 21:43
autor: Jarek
Jaka pozycja jest najlepsza dla poczatkujacego tzn zeby "dal rade" mozliwie jak najdluzej sprawiajac przy okazji przyjemnosc partnerce?

Wg. mnie na pierwszy raz najlepsza jest jednak klasyczna z szeroko rostawionymi i wysoko uniesionymi nogami dziewczyny. Taka pozycja zapewnia łatwy i pewny dostęp, nawet przy chwilowej niedyspozycji chłopaka (bo to się może zdarzyć).
Chociaż przy pierwszym razie nie licz na to że będzie długo i dziewczyna dojdzie- ale to normalka. Oczywiście przed- odpowiednio przeprowadzona gra wstępna-dziewczyna musi byc wystarczająco nawilżona.

: 29 cze 2004, 23:12
autor: s-r
Dzieki za rady, no z tym zeby byla wystarczajaco nawilzona to raczej nie bedzie porblemu bo moja partnerka podnieca sie szybko, podniecam ja bo mi o tym czesto mowi, zreszta to czuc, i jak narazie seks oralny sprawia jej b, duza przyjemnosc -gimnastyka jezyka sie przydala hehehe. A jeszcze pytanko.. Jarek napisales ze nie ma co liczyc na dlugi czas samego stosunku i ze ona nie dojdzie, a jesli zrobie tak jak napisal Haribo tzn - mala przerwa na conieco jezyczkiem, i dalej.. i powtorze to kilka razy.. jest to jakas metoda?? :)

: 29 cze 2004, 23:13
autor: taka_jedna
my się po raz pierwszy kochalismy od tyłu i było zajebiscie :D chyba najmniej męcząca dla mojego chłopaka...no poza jeźdźcem ale jest meczacy dla mnie - tez poczatkujacej :)

: 30 cze 2004, 04:59
autor: Jarek
Jarek napisales ze nie ma co liczyc na dlugi czas samego stosunku i ze ona nie dojdzie, a jesli zrobie tak jak napisal Haribo tzn - mala przerwa na conieco jezyczkiem, i dalej.. i powtorze to kilka razy.. jest to jakas metoda??

Miałem tu na myśli, że za pierwszym razem raczej nie dojdzie od samej penetracji, ale jeśli dochodzi przy oralu, to ta metoda jest w tym przypadku najlepsza, tylko musisz się liczyć z tym, że przy pierwszym razie dojdzie u niej do przerwania błony i w tym miejscu powstanie rana (krew) i dziewczyna może odczuwać ból, wię musisz być dla niej bardzo delikatny i wyrozumiały.

: 30 cze 2004, 10:19
autor: sallvadore
taka_jedna pisze:my się po raz pierwszy kochalismy od tyłu i było zajebiscie :D chyba najmniej męcząca dla mojego chłopaka...no poza jeźdźcem ale jest meczacy dla mnie - tez poczatkujacej :)


o kurde?!? :547: :550: sorry ale dla mnie to jakos dziwnie kochac sie z kobieta pierwszy raz od tylu? przeciez tracisz zupelnie kontakt z partnerem, nie ma glebokich namietnych spojrzen w oczy, pocalunkow, cieplcyh slow, jest tylko skes a w pierwszym zblizeniu sie kochankow nie o to chodzi. Niezdecydowalbym sie na ta pozycje za pierwszym razem takze ze wzgll ze nie widzilbym twarzy partnerki, nie wiedzialbym czy boli ja.

Fakt, nie zaprzeczam, pozycja od tylu jest super przyjemna ale jak dla mnie nie nadaje sie na pierwszy raz....

: 30 cze 2004, 10:23
autor: fish
A jeszcze pytanko.. Jarek napisales ze nie ma co liczyc na dlugi czas samego stosunku i ze ona nie dojdzie, a jesli zrobie tak jak napisal Haribo tzn - mala przerwa na conieco jezyczkiem, i dalej.. i powtorze to kilka razy.. jest to jakas metoda??


Metoda to jest rzeczywiście skuteczna. Jednak nie liczyłbym na dojście jej za pierwszym razem. Kumuluje sie tu za dużo rzeczy a najgłówniejszymi są stres i właśnie chęć osiągnięcia orgazmu :)

: 30 cze 2004, 11:44
autor: s-r
Zapomnialem dodac ze moja partnerka ma juz doswiadczenie i nie bedzie to jej 1 raz.. Moj w zasadzie tez nie.. (ale jeden z pierwszych) ale 1 raz mi na kims tak zalezy i nie chce jej zawiesc - te wczesniejsze sporadyczne przypadki to byly "wyglupy" troche przypadkowe i nieprzemyslane.. nic nie czulem do partnerki ;/ i sie nie stresowalem No ale mlody jestem mozna to chyba wybaczyc :D

: 30 cze 2004, 11:47
autor: fish
No to co innego :D
To polecam jeźdźca na dłuższy "numerek" :)

: 30 cze 2004, 16:58
autor: Triniti19
Przychylam się do opinni, że na 1 raz mimo wszystko najlepsza jest pozycja klasyczna. Dziewczyna albo może mieć szeroko rozłożone nogi albo może ciebie nimi objąć. W początkowych przygodach z seksem ważna jest jeszcze otoczka. Ważne jest (szczególnie u dziewczyn) żeby czuła się bezpieczna i kochana. No przynajmniej większość dziewczyn tak chce.
Fish może mieć racje, pozycja na jeźdzca jest szansą na dłuższy "numerek" bo to dziewczyna kontroluje całą sytuacje. Ale sam musisz pomyśleć. Ewentualnie zdaj się na chwile. Może ona ci podsunie podczas jakiś pomysł.

: 30 cze 2004, 18:18
autor: Imperator
Pozycja od tyłu pozbawiona jest kontaktu z partnerem? :549:
Eeee tam, jest się tak samo blisko, tylko że chłopak dotyka klatą pleców dziewczyny, rękami może obejmować jej piersi, pieścić łechtaczkę, uda... Nie jest zła. :))

: 30 cze 2004, 20:11
autor: sarah
To polecam jeźdźca na dłuższy "numerek"

Ja sie juz spotkalam z przypadkiem kiedy w pozycji na jezdzca chlopakowi po prostu pomu opadał i wiotczał członek. Spotkaliscie sie z czyms takim? Mojemu chlopakowi sie to coprawda nie zdarza ale za to ja nie przepadam za ta pozycja.

: 30 cze 2004, 23:48
autor: Jarek
Ja sie juz spotkalam z przypadkiem kiedy w pozycji na jezdzca chlopakowi po prostu pomu opadał i wiotczał członek. Spotkaliscie sie z czyms takim? Mojemu chlopakowi sie to coprawda nie zdarza ale za to ja nie przepadam za ta pozycja.

I w tej pozycji są odmiany...przodem...tyłem... Też nie lubię tej pozycji, a zwłaszcza, kiedy dziewczyna siedząc przodem odchyli sie za bardzo do tyłu, to mnie boli. Wiem, że to mnie najmniej wysiłku kosztuje, ale wolę już "pieska", ew. klasyczną.

: 01 lip 2004, 00:13
autor: taka_jedna
Sallvadore - oczywiscie ze wolelibysmy klasyczną na 1 raz...jest najczulsza, ale problemy obiektywne nam przeszkodziły...po prostu moj kochany miał od dłuzszego czasu problemy ze wzwodem...a przy "od tyłu" jakos one znikają:) A sam pierwszy raz był krótki, za to potem była tzw otoczka :D

: 01 lip 2004, 08:05
autor: fish
Ale tu chodziło o najdłuższy "numerek" i taką pozycję aby to zapewniła. Nie było mowy o tym czy jest wygodna i czy ją ktoś lubi. A takie rzeczy się zdarzją, że ptaszek klapnie ale to może się zdażyć w każdej pozycji. A w tej rzeczywiście częściej.