agnieszka.com.pl • Cuckold - co sądzicie?
Strona 1 z 3

Cuckold - co sądzicie?

: 19 sie 2008, 14:41
autor: Kermit
Witam!

co sądzicie o cuckold - inaczej zdrada kontrolowana. Czerpanie przyjemności z tego że żona uprawia sex z innym za zgodą męża. Temat dosyc rozwinięty w polce, np są 2 prężnie rozwijace sie fora o tej tematyce.

Co o tym myślicie? wykluczacie? potępiacie?

: 19 sie 2008, 14:55
autor: Endless Night
Wykluczam i potępiam.
Nie mogłabym patrzyć jak mój ukochany robi coś takiego z inna jeszcze na moich oczach, ani nawet byc gdzie indziej i dac pozwolenie na to..
Serce by mi pękło chyba.
BTW.. czego to ludzie jeszcze nie wymyślą... <zalamka>

: 19 sie 2008, 15:38
autor: Mysiorek
Nie wykluczam, nie potępiam.
Róbta co chceta! <regulamin>

: 19 sie 2008, 15:41
autor: zet
Homo sum humani nihil a me alienum puto

nie widze problemu jesli sprawia to przyjemnosc obojgu
anal, mineta, lody, oddawanie moczu czy jeszcze ostrzej
co kto lubi
ja tam mam swoj limit, inni maja go w innym miejscu lub cos innego ich podnieca i tyle

: 19 sie 2008, 16:36
autor: Marissa
Jeśli to miałoby dotyczyć mnie i mojego partnera to nigdy w życiu. Są granice których nie chcę przekraczać i to jest jedna z nich.

Jeśli innych to:
Mysiorek pisze:Róbta co chceta!

: 19 sie 2008, 16:39
autor: shaman
W swoim wykonaniu wykluczam. Inni niech robią co chcą. Ale nienormalne to.

: 19 sie 2008, 16:57
autor: Dzindzer
A nie umiem sobie wyobrazić by mogło mnie to podniecić. Nie widzę żadnej korzyści z tego, czyli raczej nie dla mnie.

: 19 sie 2008, 17:49
autor: ksiezycowka
Nie potępiam. Na chwilę obecną wykluczam u siebie.
Ale co tam kogo kręci... nic mi do tego.

: 19 sie 2008, 18:48
autor: Ted Bundy
kolejne wynaturzenie, nic więcej.

: 19 sie 2008, 18:58
autor: Nexus7
Wykluczam, nie potepiam. Jezeli obie strony sie zgadzaja (inaczej raczej elementu "kontroli" nie bedzie), to na zdrowie.

: 19 sie 2008, 19:44
autor: Rebeca2006
U siebie wykluczam, nie mogłabym się ani na to zgodzić ani tego zrobić..

: 19 sie 2008, 20:14
autor: lollirot
Jak zwykle uważam, że póki wszyscy są zadowoleni, niech robią, na co mają ochotę.
U mnie to raczej pozostanie w sferze fantazji, których realizować nie chcę :)

: 19 sie 2008, 20:17
autor: Dzindzer
lollirot pisze:U mnie to raczej pozostanie w sferze fantazji

U mnie nawet na tym poziomie nie istnieje i czuje, że długo nie zaistnieje

: 19 sie 2008, 20:24
autor: lollirot
Dzindzer pisze:U mnie nawet na tym poziomie nie istnieje i czuje, że długo nie zaistnieje

A u mnie czasem bywa i mój o tym wie :) Ale wcielania tego w życie sobie nie wyobrażam <zmieszany>

: 19 sie 2008, 21:08
autor: TFA
Ja tego calkowicie nie rozumiem i nie ejstem w stanie pojac. Dla mnie to zjawisko tak samo swiadczace o nasraniu pod kopula, jak np. podniecanie sie na widok tostera.

: 19 sie 2008, 21:10
autor: sereniti
U mnie to raczej pozostanie w sferze fantazji, których realizować nie chcę :)

fantazjujesz o tym, ze Ty z innym zdradzasz czy raczej, że on Ciebie zdradza (bo chyba o to drugie chodziło autorowi topica)?

: 19 sie 2008, 23:28
autor: pani_minister
Czerpanie przyjemności z tego że żona uprawia sex z innym za zgodą męża

A mąż za zgodą żony? :D
Bo u nas, jeśli kiedykolwiek miałoby zaistnieć, to pewnie w tej postaci. Ale i tak prawdopodobieństwo oceniam aktualnie na <1%.

A inni? Zupełna znieczulica u mnie w tym względzie. Ani mnie ziębi, ani grzeje.

Re: Cuckold - co sądzicie?

: 19 sie 2008, 23:57
autor: Adaś38
Czerpanie przyjemności z tego że żona uprawia sex z innym za zgodą męża.

Nie rozumiem co może być dla mnie przyjemnego w tym że żona ma sex z innym <hmm>
Przyjemne to jest jak robi to ze mną!!

: 20 sie 2008, 08:04
autor: Kermit
pani_minister wydaje mi się że pod pojęcie cuckold podchodzi też systuacja opisana przez Ciebie :)

: 20 sie 2008, 08:41
autor: Andrew
cockold - to okreslenie faceta ktrego zona za jego zgodą uprawia sex z innym .
Zgody nie ma , tolerowanie cos takiego to juz inna sprawa i u mnie do przyjecia , pod warunkiem, iz jest to jeden staly partner który ja szanuje w pewien sposób .
Na ten temat nie chce mi sie pisać , bowiem jest tu zaledwie pare osób które mogły by w takiej dyskusji wziasc udzial - reszta jeszcze musi pozyc na tym swiecie , co nie znaczy iż teraz mają zdanie które mi sie np.nie podoba , ale WSZYSTKO SIE ZMIENIA , choc u wielu wiele rzeczy nie !

: 20 sie 2008, 09:35
autor: Ted Bundy
Adaś38 pisze:Nie rozumiem co może być dla mnie przyjemnego w tym że żona ma sex z innym


jeżeli facet dyma faceta i to wedle niektórych jest normalne, albo kogoś pociąga świnia, klacz czy koza, takie coś jak cockcośtam nie dziwi. Znak czasów :]

: 20 sie 2008, 09:40
autor: Mona
Wykluczam, ale nie potępiam :)
Andrew pisze:który ja szanuje w pewien sposób .

W jaki?
Andrew pisze:choc u wielu wiele rzeczy nie !

Całe szczęście 8)
TedBundy pisze:jeżeli facet dyma faceta i to wedle niektórych jest normalne, albo kogoś pociąga świnia, klacz czy koza, takie coś jak cockcośtam nie dziwi. Znak czasów

Oj, Ted, ciesz się, że nie urodziłeś się w starożytności <diabel>

: 20 sie 2008, 09:43
autor: Ted Bundy
cieszę się, Moniu, cieszę :) Wiele wielkich cywilizacji konało w paroksyźmie hedonizmu i zepsucia. Gdy wszystko wolno, puszczają wszelkie hamulce.

: 20 sie 2008, 10:36
autor: shaman
Mona pisze:Andrew napisał/a:
który ja szanuje w pewien sposób .


W jaki?

A związek dla samego seksu czy fascynacji wyklucza szacunek?

Andrew, tolerowanie zdrady to chyba zupełnie coś innego. Tu chodzi o czerpanie ekscytacji, podniecenia ze świadomości seksu partnerki z innym.

: 20 sie 2008, 11:00
autor: Mona
shaman pisze:A związek dla samego seksu czy fascynacji wyklucza szacunek?

Nie wiem, nie próbowałam i nie mam zdania w tej kwestii, ale jestem ciekawa, jakie zdanie na temat owego szacunku ma Endriuł.

: 20 sie 2008, 13:25
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:Gdy wszystko wolno, puszczają wszelkie hamulce.

Mi wszystko wolno i co ??
Jakos nie robie wszystkiego co mi wolno

: 20 sie 2008, 13:35
autor: agata
Jakos chyba niespecjalnie do mnie to coś przemiawia....eh zaściankowa jestem ;)

: 20 sie 2008, 22:39
autor: lollirot
Ups. Wycofuję się, doczytałam pierwszego posta teraz i ja o czymś innym myślałam :D Na to nie idę <foch>

: 21 sie 2008, 07:58
autor: Andrew
Mona pisze:W jaki?

No Mona - wszystko musze pisac ? jak by dzieciom w przedszkolu ? :] :|
jak ma ją , to tylko ją , jest dla niej dobry, szczery, ma w nim ewentualnie oparcie, moze na niego liczyć itd.

[ Dodano: 2008-08-21, 07:59 ]
shaman pisze:
Andrew, tolerowanie zdrady to chyba zupełnie coś innego. Tu chodzi o czerpanie ekscytacji, podniecenia ze świadomości seksu partnerki z innym.


nooo sama mysl i by mnie podniecala , ale odwazyc sie na to spojrzec - tego tu jzu pewnym nie jestem .

: 21 sie 2008, 08:51
autor: TFA
Dzindzer pisze:Mi wszystko wolno i co ??
Jakos nie robie wszystkiego co mi wolno


Bo jestes w Polsce i zalezy Ci na opinii, wyjedz gdzies na wyspy to wtedy zobaczymy <diabel> zart [:D]