No to zgodnie z zapowiedzią coś ode mnie w tym dość ciekawym temacie.
Anulaaa pisze:jakieś plamy na skórze czy twarzy. Przeszkadza wam to?
- przecież widzisz to zanim zaciągniesz kobietę do łóżka - jeśli ci się nie podoba to po cholere jej doope zawracasz. Jeśli się pojawiły w trakcie związku np. w wyniku choroby a kochasz tę osobę to taka bzdura wg mnie nie powinna wpłynąć na przebieg waszej relacji
Problem jak zwykle nie dotyczy tego o czym się pisze. Faceci są wzrokowcami to fakt niezaprzeczalny, jesteśmy w tym bardziej zwierzęcy niż kobiety ? Wolne żarty - pracuję z trzema młodymi pannami i powiem wam, że gadają o męskich tyłkach tak samo często jak faceci o damskich biustach czy tyłkach. Tyle, że w naszym społeczeństwie facetom niby wypada tak gadać a kobietom nie (znowu bzdurne zasady społeczne).
Teraz piszę do kobiet - tak faceci kochają wzrokiem - ale trochę inaczej niż wiele z was myśli bo patrzymy na świat w inny sposób. Kobiety bardziej niż na wizerunek ogólny zwracają uwagę na szczegóły - nieco niedopracowane dłonie i paznokcie (nie mówię o ekstremach - poobgryzane zapuszczone itd.) niedoczyszczone buty na randce i już za takie coś facet traci swoje 80% - prawda moje panie ?
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
. Swój punkt widzenia wrzucacie swoim facetom. I dlatego pojawia się jakaś fałdka (znowu bez ekstremów
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
) , ten wasz nieszczęsny celulit i robicie z tego wielkie halo, zaczynacie mieć opory żeby pokazać się swojemu facetowi nago , zaczynacie narzucać ograniczenia w zabawach w łóżku. Facet zaczyna się zastanawiać - o co tu chodzi - było świetnie i nagle takie coś - nie dostaje tego do czego się juz przyzwyczaił więc najpierw zaczyna szukać winy w sobie , jesli niczego sobie nie wmówi to dochodzi do wniosku że albo kobieta ma kogoś innego albo po prostu on już jej nie kręci - tak czy inaczej do doopy. Facet patrzy bardziej na całość - figurę , mimikę twarzy , sposób poruszania itp. i na tej podstawie ustala atrakcyjność swojej partnerki. Celulitis , niedokładności w depilacji , drobne niedoskonałości cery - to nie ma znaczenia. Celulitis powodem obrzydzenia ? Chyba raczej zwały sadła a nie celulitis który widac dopiero po delikatnym uszczypnięciu.
Druga strona medalu to dbanie o siebie. To niestety bolączka związków. Mamy partnera/partnerkę więc po co dbać o siebie - przecież i tak jest - TO DROGA DO PIEKŁA

Jeśli kochamy drugą osobę to inwestujmy w siebie dla niej, pielęgnujmy nasz związek i dbajmy aby nasze ciało było jak najdłużej atrakcyjne dla partnera.
Teraz piszę do facetów. Nawet będąc w związku nie zaprzestawajcie być samcami na łowach. Niech wasza kobieta widzi że ciągle jesteście atrakcyjni dla innych kobiet. Nic tak nie działa na kobietę jak oddech konkurencji na plecach - oczywiście w granicach dobrego smaku i rozsądku. Wiem że to trochę nie fair do innych kobiet ale inicjujcie nawet przy niej nowe znajomości z kobietami ale tylko po to aby pokazać jej, że jesteście świetni i ta świetność jest dostepna tylko dla tej wybranej. To świetnie podbudowuje ego kobiety, że wynosisz ją na piedestał przed innymi atrakcyjnymi kobietami ale i daje jej do myślenia, że nadal możesz poderwać inną atrakcyjną kobietę. Jeśli tak ustawicie relację w związku to możecie zapomnieć o nieogolonych nogach , zaniedbanych włosach itd. Tylko nie przesadźcie z wyborem celu takiego zagrania - jak przy niej wystartujesz do jakiejś super laski a twoja pani już wg ogólnych ocen już taka nie jest to może odebrać to jako sygnał, że chcesz zakończyć z nią związek a nie o to tu chodzi.
Teraz do kobiet - dbajcie o siebie ale i od czasu do czasu dajcie swoim facetom drobny powód do zazdrości - doda to pieprzyku do waszej relacji i sprawi, że facet nie spocznie na laurach i też będzie się starał utrzymać swoją atrakcyjność w waszych oczach - działa to tak samo jak to co opisałem w odniesieniu wyżej.
Do wszystkich - podrywajcie się nawzajem nawet jeśli jesteście ze sobą juz ładny kawałek czasu, róbice sobie nawzajem erotyczne niespodzianki, nie bójcie się zmian i nowości. Odsyłam tu do artykułu na głównej stronie agnieszki - "co można zrobić z kobietą" - czytajcie i praktykujcie - do autorki artykułu - to jest świetne

Młodość nie wieczność , piękno przemija ale jak będziecie o sobie dbać i pielęgnować związek to myślę że łóżko będzie waszym ulubionym meblem w domu bardzo długo i niedoskonałości w wizerunku nie będą w stanie tego zepsuć.
Pozdrawiam