agnieszka.com.pl • Kontrast popędu ;//
Strona 1 z 1

Kontrast popędu ;//

: 26 gru 2008, 15:07
autor: whitebird
Jesteśmy z dziewczyną już dwa lata razem, nasz związek nie był doskonały ale zawsze się dogadywaliśmy. Problem polega na tym że jej od kilku miesięcy spadł popęd seksualny przez co kochamy się dużo rzadziej. Kiedyś 2/3/4 razy w tygodniu a teraz 2/3 razy w miesiącu. Nie zdradzam mojej kobiety, nawet mi to przez myśl nie przeszło, tylko przez to ochłodzenie, powiększył się mój popęd i to tak, że teraz wydaje mi się że mógłym to robić ze trzy razy dziennie ;// dziwne bo kiedyś nie było to dla mnie aż tak ważne. Rozumiem że to ochłodenie może być częściowo spowodowane tym iż moja luba dostawała dość często zapalenia narządów rodnych, przez co nawet gdy już była zdrowa, uprawianie seksu sprawiało jej ból, może nie zawsze tak było, bo bywały i cudowne chwile, ale nie myślcie sobie że ją katowałem. Jak tylko widziałem bądź mi powiedziała że odczuwa nieprzyjemne uczucie/ból od razu przestawałem. Była nawet u ginekologa, powiedział jej że to może wystąpić w każdej chwili z reguły od basenu lub też z winy partera. Przebadałem się i ze mną jest wszystko oki. Ale ja nie o tym, mam dwa pytania, Jak zwiększyć jej libido ??
Bądź ewentualnie jak zmniejszyć moje ?? ;/ Rozumiem że strach przed zapaleniem i bólem siedzi już w jej psychice, ale kilka razy z nią na ten temat rozmawiałem i powiedziała że ma po prostu granicznie małe zapotrzebowanie na seks.... szkoda tylko że ja wręcz odwrotnie, zwłaszcza ostatnimi czasy.

: 26 gru 2008, 15:13
autor: Andrew
jak ma słabą psychikę to zmieniaj kobiete i sie nie zastanawiaj - wiem wiem , ale jesli nie to nie marudz zrobcie sobie dziecko i sie wykastruj <zalamka>

: 26 gru 2008, 15:22
autor: whitebird
Tu nie chodzi o to że ma słabą psychikę tylko o to że może boi się kolejnego zapalenia, poza tym tak jak wspomniałem i bez tego ma małe libido ;/ ech,

: 26 gru 2008, 15:24
autor: Andrew
Jaką jest taką juz pozostanie w kwesti sexualnej , co najwyzej sie moze pogorszyc tylko na - jeszcze gorzej - tak jest w znacznej wiekszosci przypadków ...mozna sie ze mna nie zgadzac ! czas pokaze, kto ma racje <browar>

: 26 gru 2008, 15:30
autor: whitebird
nie mówię że się z Tobą nie zgadzam, tylko przecież nie zerwę z nią mówiąc "wybacz ale nie zaspokajasz mnie seksualnie", czy to nie głupio brzmi, a gdzie uczucie... miłość...

: 26 gru 2008, 15:34
autor: Andrew
a dlaczego nie ! myslisz iż bedac nie spełniony sexualnie dasz rade dac jej szczescie ? moze i tak dwóch takich znam ! mozesz byc trzeci ! tyle , ze tych dwóch jak wypije to strasznie na te tematy narzekają jednak - wiec są jak by nie do konca szczesliwi ! mało tego, nie mówią, ze nie wybrali by raz jeszcze tej partnerki gdyby taka mozliwosc byla - bo jak twierdzą kochają ! ale chcuieli by byc w tej kwesti tacyu sami jak ona ! czyli koło sie zamyka , cos za cos !

: 26 gru 2008, 16:16
autor: PFC
whitebird pisze:a gdzie uczucie... miłość...


No jeśli tak Ci zależy na niej to dorabiaj sobie we własnym zakresie i tyle. <faja>

: 26 gru 2008, 18:36
autor: whitebird
Wiem o co chodzi...ostatnio przez to wszystko jest gorzej, bo jak to facet zachodzę w głowe co może mieć na to wpływ...czuje się niedoceniony i jakiś taki mniej potrzebny, ale to jednak dwa lata, nie mam nikogo innego tak bliskiego mojemu sercu, kurcze właśnie tu jest problem że jestem ciągle bardzo zakochany a ona jakby troszkę z dystansem podchodzi już...brakuje mi bliskości, a może da się to jakoś inaczej rozwiązać, bez zdrady i zrywania z nią...

: 26 gru 2008, 19:53
autor: Andrew
Próbować trzeba !! nawet bardzo, ale jesli to nic nie da pozostanie ci dylemat.

: 26 gru 2008, 20:04
autor: PFC
whitebird pisze:kurcze właśnie tu jest problem że jestem ciągle bardzo zakochany a ona jakby troszkę z dystansem podchodzi już


No to trochę wyluzuj... Kobiety lubią niedosyt, a jak im się ciągle nadskakuje, to przestają szanować człowieka i czują nudę. ;) Twoja kobieta ma bardzo ciekawe wytłumaczenie. Czy to wszakże aby nie wymówka? :>

: 26 gru 2008, 20:06
autor: Andrew
PFC - tylko Tedowskie szmiry - tylko one [:D]
Bo to tak jak bym sie znudził koniem, który mi ciagle na wyscigach wygrywa.

: 29 gru 2008, 02:01
autor: joj_sport87
chlopaki dobrze radza ;] nie nadskakuj jej, a za jakis czas powinno ja cos ruszyc. Jesli nie, to masz jeszcze inne wyjscie niestety

: 29 gru 2008, 11:27
autor: whitebird
PFC pisze:to wszakże aby nie wymówka?


Całkiem możliwe, chociaż staram się w to nie wierzyć

joj_sport87 pisze:nie nadskakuj jej, a za jakis czas powinno ja cos ruszyc


Zrobiłem tak...i w sumie jest gorzej bo powiedziała że coś powoli zaczęło wygasać z jej strony w związku :/ ech... staram się źle, nie staram jeszcze gorzej.

: 29 gru 2008, 15:49
autor: Anielka
Skoro piszesz , że to "miłość", to bądź wyrozumiały i przeczekaj gorszy okres. Nie zawsze wszystko musi być tylko dlatego, że Ty chcesz. Ona teraz nie może , więc zaakceptuj to. Po jakimś czasie na pewno znowu nadejdzie lepszy okres. A jeżeli jednak nie nadejdzie, to jeżeli ją kochasz, to bądź z nią ale zrezygnuj wtedy z marudzenia w tej kwestii albo jeżeli tylko ci się wydaje, że ją kochasz to zwyczajnie dojdź do wniosku , ze to bez sensu, bo związek nie daje Ci już satysfakcji i ją zostaw.

: 29 gru 2008, 15:50
autor: Dzindzer
Anielka pisze:Po jakimś czasie na pewno znowu nadejdzie lepszy okres.

A skąd ta pewność ??

: 29 gru 2008, 15:52
autor: Anielka
bo w życiu jest na przemian, raz lepiej raz gorzej.

: 29 gru 2008, 16:10
autor: Dzindzer
Anielka pisze:bo w życiu jest na przemian, raz lepiej raz gorzej.

Czyli na podstawie tego banału wróżysz Autorowi, że jego kobieta będzie za jakiś czas miała ochotę na więcej seksu ??

: 29 gru 2008, 16:43
autor: whitebird
Szczerze to jakoś nie chce mi się wierzyć, tak jak wspominałem powiedziała mi że coś z jej strony zaczęło wygasać, wcale nie chce kończyć tego związku, tylko chce być ze mną szczera. Tak jakby dawała mi do zrozumienia ,że muszę ją w sobie rozkochać na nowo... tylko jak ?? czuje się troche zaszczuty. Faktycznie ostatnio zauważyłem że mimo moich starań, mamy coraz mniej tematów do rozmów...

: 29 gru 2008, 16:48
autor: Dzindzer
Zakochanie pryska, ogień wygasa. Ona może by i chciała Cie kochać, być szczęśliwa z Tobą ale nie umie, stąd chce byś ty coś zrobił by ona poczuła, by się jej zmieniło.

: 29 gru 2008, 17:06
autor: whitebird
Myślisz że to dobrze, że chce.... a może nie wie jak to zrobić samemu, może się przyzwyczaiła, może boi się samotności jak ja i nie wie co ma zrobić przez co mówi mi takie rzeczy

: 29 gru 2008, 17:07
autor: Dzindzer
whitebird pisze:może boi się samotności jak ja

I oto co najmocniej Was przy sobie trzyma. strach przed samotnością.

: 29 gru 2008, 21:55
autor: Anielka
Dzindzer pisze:Czyli na podstawie tego banału wróżysz Autorowi, że jego kobieta będzie za jakiś czas miała ochotę na więcej seksu ??
. Może dla Ciebie to banał. Dla mnie to prawda życiowa.

[ Dodano: 2008-12-29, 22:03 ]
Dzindzer pisze:I oto co najmocniej Was przy sobie trzyma. strach przed samotnością.
Rozumiem , ze to wniosek uzyskany w trakcie obserwacji tej pary , a nie wymyślony na poczekaniu. Rozumiem , że wierzysz w to co piszesz ? Z kolei dla mnie to, co stwierdziłaś to tylko banał.