agnieszka.com.pl • Wiecej Niz Dwoje w Lozku!?
Strona 1 z 3

Wiecej Niz Dwoje w Lozku!?

: 07 sie 2004, 18:41
autor: Lysolek
Napiszcie co myslicie o wiecej niz dwoch osobach w luzku!!
Czy was to przeraza? a moze podnieca? Jestem mlody ale naprawde mam ochote na seks z dwiema paniami!!

[/b]

: 07 sie 2004, 18:45
autor: GrzesieQ
Jesli o mnie chodzi to woloe 1 vs. 1 :) Szczerze mowiaqc to byl bym zazdrosny o "moja" pania :)
Pozdrawiam

: 07 sie 2004, 18:56
autor: Elspeth
jakos nie myslalam o tym zeby w taki sposob sobie "umilic" chwile z moim Misiem... Chyba nie moglabym patrzec spokojnie na to jak jakas inna dziewczyna "robi dobrze" mojemu facetowi- w koncu to moje zadanie ;) A 2 facetow i ja? chyba tez raczej odpada. Wole w 100% skupic swoja uwage na jednej osobie i chcialabym zeby w druga strone taz tak bylo. Ale jesli znajdziesz chetne panie to zycze powodzenia ;) Co kto lubi - poki nikomu nie dzieje sie krzywda to ok :)

: 07 sie 2004, 18:59
autor: Maverick
A ja mysle ze to bylo na forum.

: 07 sie 2004, 20:34
autor: Aga
Trójkąty i inne konfiguracje- super sprawa, bardzo podniecająca- ale chyba tylko w marzeniach, rzeczywistość byłaby chyba trochę inna.

: 07 sie 2004, 20:47
autor: Mysiorek
To już chyba było.
Ale do takich spraw raczej ciągoty mają panowie tylko w późniejszym okresie ich życia.
Przeważnie.
Wiesz...jeśli ludzie sie zdradzaja, czyli robią to samo 2+1, tylko nie w tym samym czasie, to kiedyś może paść takie zapytanie w związku.
Wszystko jest możliwe.
Przecież są zloty sex-party i tam nie jest 1+2 tylko 20+20.

: 07 sie 2004, 20:56
autor: Maverick
Ktos kiedys madrze napisal, ze jezeli jest ponad 3 w lozku to ciezko o dobra ich konfiguracje. Zeby jeden na drugiego nie wlazl :) I ze tak dobrze to tylko na filmach wyglada.

: 07 sie 2004, 23:11
autor: Damian
Trzecia osoba w łóżku jest zbędna... chociaż to już kwestia otwarta, którą muszą omówić partnerzy. Kiedyś oglądałem na TVN (Rozmowy w toku) ludzi, którzy od czasu do czasu zapraszali trzecią lub trzeciego... Żaden z partnerów nie miał żalu, bo nie był "pokrzywdzony".

: 07 sie 2004, 23:14
autor: Andrew
To jest jazda ....ponad 200km/h nie wszyscy to potrafia przezyć ! :564: :547:

: 07 sie 2004, 23:20
autor: pracocholik
Nie Krzysiu... Ja to traktuję w zupełnie innych kategoriach.
Na wstępie zaznaczam iż jedynie teoretyzuję.
Jeśli chodzi o fantazje erotyczne - nie ukrywam iż miewam takie w których występuje więcej niż para, natomiast nie wyobrażam sobie (obecnie, nie mówię że nigdy) siebie w takiej sytuacji.

: 07 sie 2004, 23:22
autor: Andrew
Wiem dokładnie co masz na mysli , mysli to jedno a rzeczywistosc drugie !
znam ja Ci ten ból ! :547: ach!

: 08 sie 2004, 00:30
autor: Mysiorek
Ależ ból ! ;) ;) ;) :P :P :P :564:

: 08 sie 2004, 10:34
autor: natasza
mam dylamat
bo w sumie to całkiem dobra zabawa
ale naprawde jesli chodzi o wybór trezciej osoby, to byłabym może nawet zbyt wymagająca...tak kocham swojego partnera, ze nie wiem, czy pozwolilabym na to..

: 08 sie 2004, 16:05
autor: Triniti19
Ja jestem stanowczą przeciwniczką wszelakich trójkątów, czworokątów itd. itd. Dla mnie seks to przede wszystkim sztuka miłosna pomiędzy dwoma kochankami (no oczywiście różnej płci). To wtedy myślę podniecenie jest największe, to wtedy można skupić się na tym ażeby zaspokoić partnera i doprowadzić do tego, że będzie pamiętam to wydarzenie jeszcze bardzo długo. Poza tym nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego, że wytrzymałabym patrząc jak inna kobieta pieści mojego ukochanego. Znam siebie i wiem, że nie potrafiłabym czegoś takiego wytrzymać. Myślę, że tak samo mój ukochany nie mógłby patrzeć na to jak inny mężczyzna mnie zaspokaja. No i jeszcze wydaje mi się, że takie "ekscesy" później w kłótni mogą przynieść złe słowa.

: 08 sie 2004, 23:00
autor: Andrew
Triniti19 pisze:Ja jestem stanowczą przeciwniczką wszelakich trójkątów, czworokątów itd. itd. Dla mnie seks to przede wszystkim sztuka miłosna pomiędzy dwoma kochankami (no oczywiście różnej płci). To wtedy myślę podniecenie jest największe, to wtedy można skupić się na tym ażeby zaspokoić partnera i doprowadzić do tego, że będzie pamiętam to wydarzenie jeszcze bardzo długo. Poza tym nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego, że wytrzymałabym patrząc jak inna kobieta pieści mojego ukochanego. Znam siebie i wiem, że nie potrafiłabym czegoś takiego wytrzymać. Myślę, że tak samo mój ukochany nie mógłby patrzeć na to jak inny mężczyzna mnie zaspokaja. No i jeszcze wydaje mi się, że takie "ekscesy" później w kłótni mogą przynieść złe słowa.


Nie mogę sie powstrzymac by tu nie dodać cos od siebie , ale bedzie to zwykłe powtarzanie sie
WSZYSTKO SIE ZMIENIA !!!!!
choc moze i nie u wszystkich ....??????? :D :D ;) ;) ;) całuski !

: 09 sie 2004, 02:11
autor: sHoPeN
Z uwagi ze nie jestem akurat zwiazany chetnie bym sprobowal seksu z dwoma kobietami lub z jedna kobieta i para... bardzo mnie ciekawi jak by to bylo...

Jednak bedac w stalym zwiazku lub majac zone na pewno nie zaryzykowal bym chociaz kto wie co bedzie np za 10-20 lat :D

: 09 sie 2004, 08:55
autor: fish
U mnie to nie wchodzi w rachubę.

: 09 sie 2004, 09:04
autor: Andrew
fish pisze:U mnie to nie wchodzi w rachubę.

u ciebie moze i nie :D a u Twej Pani , skąd wiesz czy jesli nawet powie ci ze tez nie , to nie jest inaczej ????? :D :D ;) ;) ;)

: 09 sie 2004, 09:09
autor: fish
Co sobie myśli to niech sobie myśli bylebym ja o tym nie wiedział. Gdyby mi coś takiego zaproponowała od razu szukałbym innej. Jestem zdecydowanym monogamistą i mimo, że lubię różne sztuczki w łóżku to tylko ze swoją Panią. Trzecia osoba odpada - facet i kobieta.

: 09 sie 2004, 09:12
autor: Andrew
CZYLI NIE JEST DLA CIEBIE WAZNE CO PRAGNIE (NO MOZE ZA DUZO POWIEDZIANE ) TWOJA KOBIETA ?????

: 09 sie 2004, 09:15
autor: fish
Ważne i to bardzo. Ale jak pragnie czegoś takiego to niech jej w tym pomoże ktoś inny.

: 09 sie 2004, 16:59
autor: Triniti19
A ja mam do Krzysia pytanie: jeżeli twoja żona zechciałaby spróbować w trójkącie z tobą i jeszcze innym facetem zgodziłbyś się ?

No i jeszcze wiem, że wiele rzeczy się zmienia ale nie sądzę żeby na ten temat zmieniło się moje zdanie. po prostu dla mnie seks to nie jest samo zaspokojenie się ale coś głębszego. Dlatego też wiem, że póki co nie mogłabym mieć tzw. przygód na jedną noc.

: 09 sie 2004, 19:30
autor: Tomasz
Nie ma nic złego w trójkątach pod warunkiem, że wszyscy zainteresowani na prawdę tego chcą!!!
Temat ten już był wałkowany na forum, z resztą z mojej winy ;)
Moja miłość jest zdeklarowaną bi i największą rozkosz przeżywa właśnie w takim układzie.
Ps.
Podobnie jak w przypadku 1 na 1 warto mieć stałego partnera, partnerkę do trójkąta, wtedy wszystko przychodzi łatwiej i przyjemniej :D

: 09 sie 2004, 21:55
autor: Andrew
Triniti19 pisze:A ja mam do Krzysia pytanie: jeżeli twoja żona zechciałaby spróbować w trójkącie z tobą i jeszcze innym facetem zgodziłbyś się ?

No i jeszcze wiem, że wiele rzeczy się zmienia ale nie sądzę żeby na ten temat zmieniło się moje zdanie. po prostu dla mnie seks to nie jest samo zaspokojenie się ale coś głębszego. Dlatego też wiem, że póki co nie mogłabym mieć tzw. przygód na jedną noc.


Nie wiem ! naprawde nie wiem , na szczescie ma zona nie ma takiej potrzeby za to jak sądzę ma inne o których nie bede tu pisał i powiem Ci ze juz niejednokrotnie sie nad tym zastanawiałem , raz jestem bardzo na tak , a znów za chwile na nie , sądze ze i to jak wszystko z biegiem czasu sie zmieni , jak ???? nie wiem !

: 09 sie 2004, 23:19
autor: taka_jedna
Triniti: Myślę, że tak samo mój ukochany nie mógłby patrzeć na to jak inny mężczyzna mnie zaspokaja.


nie mógłby, ale pewnie chciałby żeby zaspokajały go 2 dziewczyny :P Tutaj już chyba tylko egoizm się ujawnia.
Jestem zdecydowaną przeciwniczka bo innej dziewczynie bym mojego faceta tknąć nie pozwoliła, a gdyby mi nawet kiedyś przyszła ochota na 2 facetów + ja, to wiem ze by moj kot się albo obraził albo miał później jakieś pretensje, a jeśli by się jeszcze okazalo że tamten cos tam robi lepiej, to juz w ogóle burze z piorunami ...
dlatego nie, nie i nie :) Seks ma być dla mnie aktem miłosci a nie aktem wylacznie pożądania

: 09 sie 2004, 23:32
autor: gracja
Moja miłość jest zdeklarowaną bi i największą rozkosz przeżywa właśnie w takim układzie.

i jak jest? :)

Wiecej niz dwoje w lozku???

: 10 sie 2004, 13:39
autor: Lysolek
To troche dziwne bo pary czesto chca jeszcze kogos w lozku ale problem zaczyna pojawiac sie gdy musi sie kogos wybrac!!!
Wowczas mysli sie o przyjacielu(przyjaciolce) tylko ze w momencie gdy sie przeanalizuje sprawe sa obawy...obawy czy nie popsuja sie stosunki kolezenskie miedzy znajomymi???
albo czy on nie bedzie lebszy czy ona ??? To sa drobne powody by sie nie decydowac tyko raczej istotne!!!
Wowczas najczesciej pary mysla o agencjach!!!
Wydaje mi sie ze jak sie tak naprawde kocha droga polowe to trzecia osoba w lozku to tylko ciekawy dodatek!!! A w zyciu nalezy probowac wszystkiego???
mam nadzieje ze mi kiedys sie uda to zrealizowac :P chocaz nie umre jesli do tego nie dojdzie ;)
Pozdrawia wszystkich !

: 10 sie 2004, 17:18
autor: Tomasz
gracja pisze:i jak jest? :)

Jak to w życiu, raz lepiej, raz gorzej ale na pewno ciekawie. Trwa to już od jakiegoś czasu, w związku z czym mamy dość dobrze rozpracowane "problemy techniczne". :D

: 10 sie 2004, 17:21
autor: DREADMAN
miec kilka pan w lozku to nie glupi pomysl ;)

: 10 sie 2004, 18:17
autor: amazonka
Miesiac temu pisalam na forum o swoim dylemacie... zastanawialam sie czy rzucic dotychczasowe zycie i przeprowadzic sie do mojego chlopaka... zaryzykowalam... wrocilam do domciu na kilka dni aby pozapinac do konca wszytskie nie dokonczone tutaj sprawy, zabrac kolejna czesc swoich rzeczy.. ale temat jest o czyms innym... no wlasnie...

trojkaty... mieszkam teraz z moim facetem i jego bratem blizniakiem (ktory w nawiasie mowiac kiedys jeszcze przed Miskiem byl moim chlopakiem), uklada nam sie nadzwyczaj dobrze w takiej kombinacji, bez wiekszych konfliktow powiem wiecej..jest naprawde super...

ktoregos dnia jak pilismy sobie wieczorkiem piwka i mialam juz chmielowy humorek zapytalam sie chlopakow jak w ogole sie zapatruja na to, ze my kiedys tak wszyscy razem... w jednym lozku... Reakcja??

Ja: w zasadzie na tak, chociaz w moim przypadku ja czesto potrafie duzo gadac a malo robic
Brat chłopaka: owszem, czemu nie, jako blizniacy wspolnie przezyli bardzo bardzo wiele i robili wspolnie nie jedno, wiec mowi, ze choc nie beda sie dotykali nawzajem (to w ogole nie wchodzi w gre) to moglby byc z nim z z jedna dziewczyna, tylko ze raczej z taka z ktora zaden z nich nie jest zwiazany uczuciowo, bo po co potem moglyby byc jakies pretensje
Moj chłopak: stwierdzil, ze jak kazdy facet marzy o trojkacie (a konkretnie to on i 2 panienki) i jesli mam taka potrzebe to moge zaprosic przyjaciolke (zdeklarowana bi) ale ja,on i brat nie wchodzi w gre... ani zadny inny facet bo zeby zjadlby z zazdrosci

Wiec w ten oto sposob po moim trojkacie :(
Chociaz gdyby tak sprobowac z dziewczyna to potem w ramach rewanzu zgodzilby sie wpuscic do naszej sypialni swojego blizniaka :-)