agnieszka.com.pl • Czy my do siebie pasujemy???
Strona 1 z 1

Czy my do siebie pasujemy???

: 21 sty 2005, 16:27
autor: Mader
Witam wszystkich serdecznie!
Może to co napisze wyda Wam sie oczywiste... lecz chciałbym poznać Waszą opinie (szczerą)

Jestem ze swoją dziewczyną już od ponad 2 lat. Ja jestem osobą bardzo otwartą i szczerą i baaaardzo chętną do baraszkowania w łóżku i kochania sie. Moja dziewczyna jest troszke zamknięta w sobie i to jest powodem że to ja zdecydowanie częśćiej -prawie zawsze - "zaczynam" jakiekolwiek zbliżenie sie i tym wyrażam chęć do uprawiania miłości...

Do rzeczy... -->> Co zrobić gdy ja sie dwoje i troje w łóżku by sprawić jej jak najwięcej przyjemności, a ona w tym momencie nie wykazuje chęci "pomocy" - np. gdy pragne zmienić jej pozycje musze sam swoimi rękoma ją przestawiać , ustawiać itd... heh To może sie Wam wydać dziwne ale nie raz sam naprowadzam ją w miejsca w których ona ma "działać" bym i ja mógł odczuć mocniejsze doznania... potrzeba mi więcej bliskości i chyba realizacji z jej strony tych słó (bardzo ważnych) --> W ŁÓŻKU TRZEBA DAWAĆ OD SIEBIE TYLE ILE SIE DOSTAŁO OD PARTNERA <<-- więc co ja moge sam????????????

Zainteresujcie sie tym tematem i pomóżcie , poradzcie !

MADER......................................... :567:

: 21 sty 2005, 16:38
autor: rhetor
Czyżby znaczne różnice temperamentów? Próbowałeś z nią rozmawiać na ten temat? Może Twoja dziewczyna jeszcze nie jest gotowa na uprawianie seksu, lub nie odczuwa takiej potrzeby? Może też nie odczuwa satysfakcji i dlatego pozostaje bierna? Jak to bardziej doświadczeni forumowicze pisali wielokrotnie: "rozmowa przede wszystkim"! :)

Może dziewczyna ma inne problemy? Wypytaj. Jeżeli dopiero zaczynacie, to poczekaj... lody stopnieją.

: 21 sty 2005, 16:53
autor: mariusz
A tak w ogóle to ile macie lat??

: 21 sty 2005, 17:07
autor: Kamela12
i racja rozmowa jedynym wyjsciem, ja na poczatku tez totalnie bierna bylam we wszelkich pieszczotach, teraz to sie staram jak moge:)) ale moze roznica temperamentu u was jest naprawde duza - u nas jest jak sadze na tym samym wysokim poziomie:) wiec ja uwazam ze powinienes z nia pogadac i oboje sie troche nagiac, przeciez zwiazek tez polega na umiejetnym znajdywaniu kompromisow:) pozdrawiam :564:

: 21 sty 2005, 17:56
autor: damian24
Nie, nie i jeszcze raz nie. Jak to "oboje się nagiąć"? Seks to nie miejsce na kompromisy typu "ja chciałem codziennie, ty raz w miesiącu, więc róbmy to raz w tygodniu"! Wydaje mi się, ze Ona jest jeszcze młoda, nie ma pewnie jeszcze 18 lat, a Ty jesteś jej pierwszym partnerem. Więc powolutku, powolutku... Spróbuj odstawić na boczny tor swoje potrzebny i pomyśleć tylko o niej, może całuj ją po całym ciele, szczególną uwagę poświęcając punktom strategicznym? Nie spiesząc się, obserwuj jej reakcje. Róbcie to w łóżku, w komforcie, poświęć na to tyle czasu ile Ona będzie chciała. Cierpliwości życzę.

Have fun! :D

:564:

: 21 sty 2005, 18:11
autor: Mader
MADER :

- ile mamy lat? ja 20, ona 19.............
- uwieżcie że dużo ze soba rozmawiamy, nie ma tematów tabu ...........
- staram sie robić właśnie wszystko tak by jej było jak najprzyjemniej ( i nie wiem czy to zdaje egzamin -> tak do końca ;) ?
- jesteśmy ze soba od "poczatku" (naszych przygód z sexem)
- naprawde zależy mi by wszystko układało sie jak najlepiej...

Czekam na dalsze posty i serdecznie pozdrawiam wszystkich miłych ludzi i forumowiczów !! :)

: 21 sty 2005, 21:22
autor: lizaa
moze jeszcze nie dorosla do tych spraw..krepuje sie, wstydzi , badz dziwnie sie czuje. bo to ze nie wie co i jak , w to akurat watpie..

: 21 sty 2005, 21:29
autor: Lady_Jesika
dziwne :(

moze faktycznie nie jest go0towa,moze sie jeszcze wstydzi i ma opory albo po prostu jej jest wygodnir z ta biernoscia...trudno powiedziec :(

czasem mozna sie w kwestiach lozkowych po prostu nie dopasowac,tak jak zostalo powiedziane,zbyt duza roznica temperamentow.

A kiedy o tym rozmawiacie to co ona Ci mowi?ze dlaczego jest tak bierna?

: 21 sty 2005, 21:42
autor: Xavier
Właśnie o to samo chciałem spytać. Napisałeś, że rozmawiacie ze sobą o wszystkim, co w takim razie ona mowi, jak ją pytasz dlaczego się tak zachowuje?

: 21 sty 2005, 21:46
autor: karol
Jak juz z nią porozmawiasz i bedziesz wiedział wszystko , a mimo to nie bedzie porawy , to pozostaje Ci zrobić tylko to by nie uprawiac z nia sexu i doprowadzic do tego by to jej go brakowało , ale moze też byc tak ze jej go brakować nie bedzie , wiec pozostaje czekac ? 19 lat to duzo i wystarczajaco juz do sexu ! , mały eksperyment sie przyda , rozpalaj ja i zostawiaj w tym stanie , mówiać w prost iz skoro jej nie podniecasz , to nie bedziesz tego robił i poczekasz az zaczniesz ja podniecać , bo to co sie dzieje Ty widzisz jako brak fascynacji toba , przez jej osobe , zobaczymy co sie wydazy , tylko bez foch !! normalnie rozpalasz ....zostawiasz >?>>!! :564: Nie i koniec ! i ze smiechem i zartem zapraszasz ją do kina !! lub na kawę :564:

: 21 sty 2005, 22:06
autor: Lady_Jesika
dobry pomysl,sprobuj :)

: 22 sty 2005, 09:56
autor: Mader
Na samym początku chciałbym podziękować za zainteresowanie moim problemem!

Bardzo, bardzo dziękuje !

Teraz obiecuje że zaczynam działać... heh może wszystko z czasem sie poukłada?

*** o odp. na pyt. --- > kiedy dawalem jej ostatnio do zrozumienia że porzebuje z jej strony wiecej inicjatywy i minimum biernosći to... powiedziała że cytuje " jeśli coś bedzie nie tak ze mną to mi powie... i bedzie chciała być bliżej..."

Natomiast w tym moim wypadku dziwi mnie najbardzeij fakt, ze w związku z tym (ze nie możemy kochać sie regularnie - czasem jest to przerwa nawet 3 tyg, z powodu tego tylko ze nie ma odpowiedniego i spokojnego miejsce - np. czekamy zeby któryś z naszych rodziców gdzieś wyjechało... wiecie na pewno o co chodzi) i kontynując gdzy przychodzi taki moment ze mozemy być juz sami i ja mam wręcz piekielna ochotke na nia, mam ochote być "drapieznym tygryskiem" ona stara sie tylko na poczatku i gdy przechodzimy do bardziej intymnych pieszczot coś w niej gasnie... wtedy kiedy mnie jeszcze mocniej sytuacja rozkreca... tak jak pisałem wyżej, że po chwili sam musze ją hehe - ustawiać , przestawiać, żeby zmeinić jej pozycje... ehh Bede próbował coś zrobić bo ta dziewczyna jest moim całym życiem... :564:

: 22 sty 2005, 10:45
autor: Krystian
Czym ty się przejmujesz? To sama przyjemność uczyć swoją kobietkę takich rzeczy. Wtedy czujesz że masz nad nią dominację, że jesteś jej wspaniałym menem. Sama przyjemność. Szczera rozmowa między wami na pewno spowoduje że twoja kobieta się wszystkiego nauczy i sama będzie bez twojej pomocy współpracować. Kwestia czasu i szczerości wobec siebie.

A tak na marginesie: skoro ci tak zależało na obeznanej w tych sprawach dziewczynie to dlaczego nie wziąłeś sobie doświadczonej?

: 22 sty 2005, 11:23
autor: Mader
Krystian nie wiem jak ty ale ja swojej dziewczyny nie szukałem w supermarkecie gdzie na pułkach wg Twojego uznania było napisane : x 1 - doświadczone (po przejsciach) : x-2 dziewice .. heh :562 x-3 - czarownice :D

Nic takiego złego sie nie dzieje, kwestia dotyczy tego że prosiłem o porady a nie sądy..

szczerze Pozdrawiam Cibie i wszystkich!! :)

: 22 sty 2005, 11:39
autor: nata
a od jak dawna współżyjecie? od 2 lat trwają te problemy?
czy to dopiero początki?

: 22 sty 2005, 11:53
autor: Krystian
No ja wiem o tym ale przecież zanim ją poznałeś to miałeś zapewne jakieś wymagania i wiedziałeś mniej więcej jaką dziewczynę chcesz mieć. No chyba że akurat w tej się zakochałeś... No cóż miłość nie wybiera. Jeżeli tak to spróbuj ją zrozumieć. Jeżeli dwoje ludzi się szczerze kocha współżycie seksualne rzadko kiedy stwarza problemy.

WIĘCEJ SZCZĘŚCIA WYNIKA Z DAWANIA NIŻ Z OTRZYMYWANIA

: 22 sty 2005, 12:04
autor: Mader
od około 1 roku.................


EDIT:
Krystian zgadzam sie z Tobą ! :564:

Dzięki!!!

: 22 sty 2005, 16:19
autor: karol
Ona lubi po prostu byc " brana" , wiec jest wszystko oki ! :564:

: 22 sty 2005, 17:15
autor: Koko
Mader.. a ja jeszcze na jedną sprawę zwrócę uwagę... Tak mi się przypomniało, coś z własnego doświadczenia...

Dobrych kilka lat temu, miałam kochającego mężczyznę, nasze przerwy w intymnych spotkaniach czasem sięgały tych kilku tygodniu, i też zawsze na początku, kiedy mogliśmy być sami, byłam "zainteresowana" ale później.. miałam kretyńskie myśli, że ZA KAŻDYM razem kiedy się widzimy... czy musi do tego dochodzić? Nie jestem tylko jakąś "szparą" (mówiąc brutalnie), którą można poprzestawiać, wydmuchaćź a później, po ewentualnych 5 minutach "normalności" iść do domu, bo czas nagli... Krową głupią byłam, a w dodatku mu nic o tym nie wspominałam, bo starałam się by mi przeszło. Niestety. Powiedziałam troszkę "za późno" i mieliśmy troszkę klopotów z tego tytułu.

Może ma podobne obawy? Jak człowiek młody, różne myśłi mu do głowy przychodzą, z właszcza jak niedoświadczony, czy... jeszcze nie do końca oswojony i patrzy na razie przez wizjer, a nie otawrte drzwi.

Mam nadzieję, iż się rozumiemy, pozdrawiam serdecznie.

: 22 sty 2005, 17:49
autor: 20lat
moze zaniedbales sprawe na samym poczatku wspolrzycia??ja np swoja dziewczyne od poczatku uczylem zeby niebyla "kloda w lozku"

: 22 sty 2005, 21:04
autor: Lady_Jesika
nie no,jeslin wspolzyjecie od roku to nie ma mowy aby sie wstydzila.najwidoczniej jest jakis problem.Mysle ze ona sie po prostu przyzwyczaila i tak jej wygodniej,latwiej.Nie zastanawia sie czy wszystko okej bo w zasadzie jest ustawiana przez Ciebie.

: 22 sty 2005, 21:45
autor: nata
chyba źle ją "wychowałeś" :D
Jej jest dobrze tak jak jest i pewnie boi się zmiany
a może ona myśli że Ty nie chcesz nic zmieniać?

: 22 sty 2005, 21:55
autor: Mona
A ja myślę,że Ona ma po prostu taki temperament skoro za kazdym razem jest tak samo.Choć kobiet zachowujących się w ten sposób jest niewiele,to jednak są.
Z tego co widzę,to będzie Ci ciężko.Różnicie się pod tym względem,a to niedobrze.
Cóż,czas pokaże co będzie dalej.

Nie chcę teraz nic przewidywać,ale i tak wiem co napisze Andrew :556:

Pozdrówka :564:

: 22 sty 2005, 22:07
autor: Andrew
Ja to mysle, iż zagalopowaliscie sie w swych osadach !! JEST tak samo bo jej na to pozwala ! a jej z tym dobrze , trza po prostu troche zmienic taktyke i bedzie dobrze , oni dopiero uprawiaja rok sex i to z przerwami , z tego co zrozumialem gdyby policzyc ile razy sie kochali , to wyszło by moze ze z 3o pare , albo i mniej , wiec jeszcze sie cały czas docierają a i jego dziewczyna jeszcze sie na pewno wstydzi otwozyc tak całkiem przed nim , Moze też jest tak jak pisała któras tam przedmówczyni , ze skoro jestescie sami Ty sie do niej dobierasz a Ona sie czuje jako przedmiot sexu ! to dosc typowe dla młodych ludzi .Przyzwyczaiła sie ??? tak !! co z tego nadejdzie czas ze jej sie to znudzi , tylko zeby znowu Tyś sie nie przyzwyczaił :564: Spokojnie pomału dalej sie zabawiajcie i rozmawiajcie o swych potrzebach , mow o nich ...ale ich nie żadaj ! :556:
I Andrew nie napisze Moniu to co chciałaś , za mało mnie znasz ! :564:
ale i tak Cie bardzo lubię :564: