związki "chemiczne"
: 16 maja 2005, 09:49
Potocznie mówi się, że powoduje naszymi seksualnymi zachowaniami "chemia". Możemy się tu sprzeczać co tak naprawdę jest przyczyną tego, że jedni nas pociągają a drudzy nie, ale nie w tym rzecz. Mam do Was takie pytanie:
Czy spotkaliście kiedyś kogoś, kto by Was niesamowicie "kręcił" a z którym nie mielibyście najmniejszego zamiaru tworzyć normalego związku?
Bo normalnie to jest tak, że poznajesz kogoś, wpada Ci w oko, dążysz do tego, abyście zostali parą, bo wydaję Wam się, że to miłość a potem uprawiacie seks. Ale gdyby tak ominąć środkowy etap?? Tzn. poznanie-->seks, bez żadnego uczucia pomiędzy?! I nie mówię o jednorazowym numerku a o kimś z kim się spotykasz, owszem lubicie spędzać ze sobą czas, ale jeszcze bardziej lubicie się poseksić. W grę nie wchodzą uczucia wyższe... tylko przyjaźń o zabarwieniu erotycznym.
pozdrawiam
amazonka
Czy spotkaliście kiedyś kogoś, kto by Was niesamowicie "kręcił" a z którym nie mielibyście najmniejszego zamiaru tworzyć normalego związku?
Bo normalnie to jest tak, że poznajesz kogoś, wpada Ci w oko, dążysz do tego, abyście zostali parą, bo wydaję Wam się, że to miłość a potem uprawiacie seks. Ale gdyby tak ominąć środkowy etap?? Tzn. poznanie-->seks, bez żadnego uczucia pomiędzy?! I nie mówię o jednorazowym numerku a o kimś z kim się spotykasz, owszem lubicie spędzać ze sobą czas, ale jeszcze bardziej lubicie się poseksić. W grę nie wchodzą uczucia wyższe... tylko przyjaźń o zabarwieniu erotycznym.
pozdrawiam
amazonka
tyle jest warta ta wyszukiwarka ( całe pół funta kłaków ) <aniolek2>
). po prostu mnie kreca i tyle.