agnieszka.com.pl • ja to chyba jestem jakas nienormalna...:))
Strona 1 z 3

ja to chyba jestem jakas nienormalna...:))

: 30 maja 2005, 13:17
autor: ewunia1111
hmmm.....jakby zacząć....??!!
Jestem z moim chłopczykiem prawie pół roku...i jest nam cudownie!!dodoam tylko ze w poprzednim zwiazku byłam 3 lata....ale nigdy nie czułam sie tak jak teraz....i to jest wlasnie mój problem...jak jestem przy NIM...to o niczym innym nie marze, jak tylko o tym, by mnie całował, pieścił, byśmy sie kochali...czasami mam wrazenie ze jestem jakas niewyżyta<lol2>...to wszystko sie bierze stad, że mój chłopczyk bardzo, bardzo mi sie podoba, jest świetnie zbudowany,,,,a te oczy....ahhhh......czy Wy tez może tak macie??to jest tak, że kochamy się bardzo często, a ja i tak tylko myslę o jednym....;/;/;/[glow=darkred][/glow]

: 30 maja 2005, 13:20
autor: mariusz
nienormalne jest pisanie o czymś takim ;)

To sie chyba nazywa miłość. <banan>

: 30 maja 2005, 13:27
autor: lollirot
to naturalne, ze skoro facet Ci sie podoba i Cie podnieca, to duzo myslisz o tej sferze. nie ma w tym nic nienormalnego, zadna to nimfomania <mysli>

: 30 maja 2005, 13:45
autor: sophie
Ciekawe co powiesz za kilka lat :P

: 30 maja 2005, 13:52
autor: Imperator
Ciekawe co chłop powie za kilka lat. "Ewuniu, że też ciebie głowa nigdy nie boli..." <browar> <browar>

: 30 maja 2005, 14:39
autor: nata
mariusz pisze:To sie chyba nazywa miłość. Banan

chyba zauroczenie

ja niestety już od dawna takich uniesień emocjonalnych nie przeżywam

: 30 maja 2005, 15:08
autor: Czekyt
ja przezywam i to czesto i hmmm do roznych dziewczyn co nie bardzo podoba sie mojej bejb :) ale nie zdradzam. poza tym jestem prawiczkiem. a do mojej priti gerl tez czuje oczywiscie poped i lubie zagladac ze tak sie wyraze do srodka. :) jezykiem ofkors. prawica rules

: 30 maja 2005, 15:20
autor: Sasetka
Ja mam to samo <rofl2> Czasem mysle ze jestem bardziej niewyzyta od mojego Kochania(:*) ale mysle, ze dopoki obie strony tego chca to nie ma sobie czego odmawiac bo to przeciez sama radosc,a w dodatku jak zdrowiu sluzy <jasne>

: 30 maja 2005, 15:48
autor: natasza
Buehhehee.

Tak trzymać.
Tak trzymać.


I tyle <browar>

: 30 maja 2005, 21:08
autor: Unknown
Heh. Chciałbym się tak komuś podobać. Niestety nie wszystkich Pan Bóg obdarzył urodą... Jestem jaki jestem :)

: 30 maja 2005, 21:11
autor: mariusz
nata pisze:chyba zauroczenie
ja niestety już od dawna takich uniesień emocjonalnych nie przeżywam



No miło byłoby sie w kims zauroczyć ;) Albo by sie ktos we mnie zauroczył :D

: 30 maja 2005, 21:22
autor: Zuber
Unknown pisze:Heh. Chciałbym się tak komuś podobać. Niestety nie wszystkich Pan Bóg obdarzył urodą... Jestem jaki jestem :)


musze ci przyznac racje ale spoko nie martw sie nie jestesmy sami w tym towarzystkie :D

: 30 maja 2005, 23:41
autor: Hardcore
nata pisze:
mariusz pisze:To sie chyba nazywa miłość. Banan

chyba zauroczenie

ja niestety już od dawna takich uniesień emocjonalnych nie przeżywam

przykro mi że Tobie już przeszło, ale to co pisze założycielka tematu to może być miłośc, skąd ty możesz takie rzeczy wiedzieć....?

: 31 maja 2005, 01:28
autor: Agusia
ewunia1111 pisze:jak jestem przy NIM...to o niczym innym nie marze, jak tylko o tym, by mnie całował, pieścił, byśmy sie kochali...

Ja mam podobnie i jest po prostu super ja uwazam to za rzecz naturalna :P


Asiula pisze:Czasem mysle ze jestem bardziej niewyzyta od mojego Kochania

Ja tez tak mysle szczegolnie,ze to moj "pierwszy"(i mam nadzieje,ze ostatni) partner.Na szczescie znanikaja u mnie opory wynikajace z braku doswiadczenia.Powoli odkrywamy siebie w tych najbardziej intymnych sferach.Mam cudownego i cierpliwego "nauczyciela". <zakochany>

Unknown pisze:Heh. Chciałbym się tak komuś podobać. Niestety nie wszystkich Pan Bóg obdarzył urodą... Jestem jaki jestem

Ja nie jestem piekna,ale moje Szczescie kocha mnie taka jaka jestem.

: 31 maja 2005, 09:43
autor: agata
kurcze czytają wypowiedz załozycieli topicu zaczynam rozumiec mojego Misia ;) On ma dokładnie tak sama jak ona ....a ja cóż nie to zeby mi sie nie podobał (bo jest baaaaaaardzo przystojny) ale to własnie on ma takie "zapędy" ;) a ja.....ja potrzebuje impulsu czesto jest tak ze ja sie ociagam marudze ze nie chce ;) wtedy Misiek troche mnie meczy ja sie wkurzam ;) ale wkoncu Miskowi sie udaje np. całuje mnie po karku a we mnie w jednej chwili wyzwala sie kotka ;)
dzieki załozycielce tematu jeszcze lepiej rozumiem mojego Misia :)

: 31 maja 2005, 09:45
autor: kurek
Agusia pisze:Ja nie jestem piekna,ale moje Szczescie kocha mnie taka jaka jestem.

nie jestes piekna?
to spytaj sie go
kocha cie wiec nie bedzie klamal :P

: 31 maja 2005, 11:44
autor: Agusia
kurek pisze:nie jestes piekna?
to spytaj sie go
kocha cie wiec nie bedzie klamal


On mowi,ze jestem piekna.Ale kazdy ma inny gust :P

: 31 maja 2005, 12:41
autor: tr3sor
Niema to jak miec "powazne problemy" :>.
Gdyby tylko takimi sprawami trzeba sie bylo w zwiazku przejmowac :D <aniolek2>

: 31 maja 2005, 21:28
autor: 20lat
tylko sie cieszyc ze masz takie reakcje,sex to zdrowie a jak jeszcze z ukochna osoba tylko pozazdroscic tzn ze jestes bardzo szczesliwa pozdro

: 31 maja 2005, 22:13
autor: krzyniu
kurde czy to nie jest temat na "miłość uczucia problemy???" dobrze ze to osoby dzial bo to takie gadanie o dupie maryny wg mnie

: 01 cze 2005, 17:51
autor: ewunia1111
To wszytsko oczywiscie wynika...z MIŁOŚCI!!!!! Bo nigdy nie zblizyłabym się tak blisko do człwoieka, którego bym nie kochała....a wszytskie moje gesty., myśli......wirują wokół nigo z MIŁOŚCI!!!!:D:D:D....i jestem najszczesliwsza osoba na świecie....że moge kochać tak wyjątkową osobę, jak moje Słoneczko!!...a przy tym mogę czuć się tak samo mocno kochana.........:D:D:D <banan>

Re: ja to chyba jestem jakas nienormalna...:))

: 02 cze 2005, 01:54
autor: Lawrence
ewunia1111 pisze:jak jestem przy NIM...to o niczym innym nie marze, jak tylko o tym, by mnie całował, pieścił, byśmy sie kochali...czasami mam wrazenie ze jestem jakas niewyżyta<lol2>


Zazdroszcze.........tez chcialbym zeby moja tak myslala i mowila :(

: 03 cze 2005, 02:07
autor: Agusia
Lawrence pisze:Zazdroszcze.........tez chcialbym zeby moja tak myslala i mowila


Jak myslisz czemu tak nie jest??

: 04 cze 2005, 01:22
autor: Lawrence
Na pewno nie jest tak ze jej tego nie daje........wrecz przeciwnie, ale Ona nie czuje chyba checi do tych rzeczy bo juz nie wiem co robic...........

: 04 cze 2005, 09:42
autor: nata
Jak myslisz czemu tak nie jest??

pewnie dlatego że każda kobieta jest inna
zresztą wiadomo że jeśli jest młodsza to może być bardziej spontaniczna i zwariowana na punkcie swojego faceta

: 04 cze 2005, 10:45
autor: Lawrence
nata pisze:
Jak myslisz czemu tak nie jest??

pewnie dlatego że każda kobieta jest inna
zresztą wiadomo że jeśli jest młodsza to może być bardziej spontaniczna i zwariowana na punkcie swojego faceta


chodzi o to ze nigdy nie byla spontaniczna jesli chodzi o ta sfere uczuc......wszystko zawsze ja inicjowale........inicjowalem bo teraz juz mi sie nie chce........jak probuje poglaskac chociaz po brzuszku to mowi ze nie lubi :/ troche dziwne co?? myslalem ze jak bedziemy sami u mnie w domu to bedzie miala ochote bo nie czesto sie przeciez zdarza [choc u mnie czesciej] bycie samemu w domu, ale jak po pewnym czasie probowalem powoli cos rozpoczac to bylo jak powyzej..........

Moze jestem dziwny czy co, ale uwazam ze facet tez chce jak kobieta cos inicjuje......
Moja ma 29 lat [a zachowinie wskazuje na menopauzujaca 50-tke], jest strasza ode mnie o jakies 1,5 roku........nie sadze zeby w tym wieku spontanicznosc juz odeszla do lamusa.......po prostu nie wierze
Podobno kobieta wlasnie w okolicach 30 ma najwieksza aktywnosc seksualna...podobno :(

: 04 cze 2005, 11:56
autor: lushness
hm, lawrence to masz problem :/ nie wiem czy zwiazek w ktorym w tej sferze juz teraz dzieje sie tak zle ma swietlista przyszlosc przed soba.... skoro teraz juz nie czujesz sie pozadany i zle ci z tym to nie wiem ale albo musisz z nia o tym co czujesz powaznie porozmawiac albo zastanowic sie czy to co masz w swoim zwiazku jest naprawde tym czego od zwiazku oczekujesz...
pozdrawiam

: 04 cze 2005, 12:13
autor: Bender
nata pisze:
Jak myslisz czemu tak nie jest??

pewnie dlatego że każda kobieta jest inna
zresztą wiadomo że jeśli jest młodsza to może być bardziej spontaniczna i zwariowana na punkcie swojego faceta


ech Nata Nata <bicz2> przestan sie uwazac za taka stara dupe :*

ja niechcacy zawrocilem w glowie 25letniej babci <aniolek2>
normalnie nawiedzona byla, naokraglo trzeba bylo jej po lapach dawac (szczegolnie jak probowalal mi molestowac pisiora podczas jazdy samochodem)
permanentna chcica, ogniki w oczach jak bylem w zasiegu wzroku, stado smsow zbereznych (np graficzne - fiututek w cipce od tylu, czy jakies usta robiace lodzika etc)


wiec bez takich tu ze za stara jestes
mnie sie wydaje ze to na odwrot jest raczej
kobiety sie z wiekiem nakrecaja

niby skad sie wzielo pojecie ryczace 40stki ? :P


facet szczyt popedu ma kolo 25-28roku zycia
kobieta dopiero kolo 30-35

oczywiscie to srednia :P

: 04 cze 2005, 14:52
autor: Yasmine
Agusia pisze:Asiula napisał/a:
Czasem mysle ze jestem bardziej niewyzyta od mojego Kochania

Ja tez tak mysle szczegolnie,ze to moj "pierwszy"(i mam nadzieje,ze ostatni) partner.Na szczescie znanikaja u mnie opory wynikajace z braku doswiadczenia.Powoli odkrywamy siebie w tych najbardziej intymnych sferach.Mam cudownego i cierpliwego "nauczyciela".

Mam identycznie. Czesto mysle ze jestem niewyzyta. To moj pierwszy partner z ktorym sie kocham, ale zaden chlopak nie pociagal mnie fizycznie tak jak obecny i moglabym sie piescic bez przerwy :D

: 04 cze 2005, 15:18
autor: Mysiorek
Bender pisze:facet szczyt popedu ma kolo 25-28roku zycia

Taaa... nie kadź sobie ;P