agnieszka.com.pl • Zazdrosc o bylego.
Strona 1 z 1

Zazdrosc o bylego.

: 07 cze 2005, 09:58
autor: Asica
Slyszalyscie lub slyszeliscie kiedys jak wasz byly lub byla kocha sie z inna osoba,albo widzialyscie jak sie oblesnie przy was caluja.Tez tak na was to strasznie dziala?Mnie szlag trafia!

: 07 cze 2005, 10:37
autor: Plesers
Przecież to były to po co miałby szlag trafiac??

: 07 cze 2005, 11:34
autor: Krystian
Nie rusza mnie to. Niech się gździ co mnie to obchodzi. Gorzej by było jakbym wiedział że moja dziewczyna z kimś kiedyś tam to robiła i w dodatku jeszcze oglądał czasami tą osobę. Zresztą dziwna jesteś, współżyjesz ze swoim chłopakiem i kolegą jednocześnie i odczuwasz zazdrość? Ciekawe o co? W branży porno też tak robią i jakoś nie są o siebie zazdrośni bo tam chodzi tylko o kasę i o przyjemność, nie ma mowy o żadnej miłości, a o zazdrości tym bardziej.

: 07 cze 2005, 11:50
autor: GNRose
Krystian pisze:Zresztą dziwna jesteś, współżyjesz ze swoim chłopakiem i kolegą jednocześnie i odczuwasz zazdrość?


Nie bierzesz pod uwage sytuacji, kiedy jest sie na siebie niejako skazanym, np. gdy mieszka sie w tym samym mieszkaniu studenckim (czy po sasiedzku chocby) albo studiuje/uczy w tej same grupie/klasie. Proponuje nie wyciagac tak pohopnych wnioskow i nie osadzac ludzi tak latwo...

: 07 cze 2005, 11:52
autor: zielona
hm może to wasz męski punkt widzenia, ale ja czasami też czuje ukłucie zazdrości..nie wiem why ale tak jest u mnie i KROPKA 8)

: 07 cze 2005, 11:54
autor: GNRose
Jezeli to nie bylo nic powaznego, to spoko, ale jezeli naprawde sie czlowiek zaangazowal i zalezalo mu bardzo na tej osobie, to nie jest wcale latwo ot, tak sobie zapomniec o tym i odizolowac sie od uczuc, wspomnien, emocji...

: 07 cze 2005, 11:55
autor: Krystian
GNRose pisze:Nie bierzesz pod uwage sytuacji, kiedy jest sie na siebie niejako skazanym, np. gdy mieszka sie w tym samym mieszkaniu studenckim (czy po sasiedzku chocby) albo studiuje/uczy w tej same grupie/klasie. Proponuje nie wyciagac tak pohopnych wnioskow i nie osadzac ludzi tak latwo...


Po pierwsze, żadna sytuacja nie usprawiedliwia takiego stylu życia, po drugie nie osądzam tylko napisałem jak dana osoba postąpiła, nie mogę przecież popierać takiego postępowania skoro go nie popieram, wtedy bym skłamał. Po trzecie każdy ma szansę zmienić się i uporządkować swoje życie, a wtedy to co kiedyś robił niejako nie jest podstawą do oceniania jego. A po czwarte sądzić każdego będzie Bóg, a nie człowiek.

: 07 cze 2005, 12:09
autor: GNRose
Akurat stwierdzenia typu "dziwna jestes" mozna podciagnac moim zdaniem pod ocenianie kogos, ale mniejsza z tym-nie ma potrzeby klocic sie tutaj o cokolwiek.
Napisz, co rozumiesz pod haslem "taki styl zycia" :) ...bo jezeli chodzi o slyszenie, jak ktos sie kocha z druga osoba, to ktoz z nas robi to bezglosnie? <rofl3> A z doswiadczenia wiem,ze np. w mieszkaniu w bloku sciany (badz drzwi do pokoju) bywaja baaardzo cienkie ;)

: 07 cze 2005, 12:13
autor: Krystian
No bo to jest dziwne że ktoś współżyje z dwoma chłopakami naraz i jednocześnie odczuwa zazdrość. Jest to dziwne. A jeżeli ktoś uprawia taki sex już jakiś czas to jest to styl życia. Czy to tak trudno zrozumieć?

: 07 cze 2005, 12:48
autor: GNRose
Zaczekaj, bo ja nigdzie nie widze, zeby bylo choc slowem napisane, ze Asica "współżyje z dwoma chłopakami naraz"... Rozumiem, ze chodzi o widywanie swojego bylego faceta z inna kobieta Popraw mnie, jezeli sie myle.

: 07 cze 2005, 12:52
autor: lushness
Krystian mówi o wypowiedzi Asicy w temacie 'seks grupowy'.

: 07 cze 2005, 12:57
autor: lollirot
czy z ta zazdroscia o bylego nie chodzi o cos w desen "jak on smial ulozyc sobie zycie beze mnie, spotykac sie z kims innym zamiast siedziec i oplakiwac fakt, ze juz z nim nie jestem?!"? bo tak mi sie wydaje. i nie mam czegos takiego.

: 07 cze 2005, 13:02
autor: lushness
hm ja tez nie mam czegos takiego, ale moze po prostu tu chodzi o ta lekka nutke zazdrosci- kiedys byl moj i tylko moj a teraz :571: mysle ze cos takiego zdarza sie czesciej gdy sie widzi ex jak sie z kims dobrze bawi a samej jest sie singlem, bo jesli ma sie swojego partnera a czuje sie zazdrosc na widok ex ktory ma kogos to to jest juz troche :| nie fair

: 07 cze 2005, 13:38
autor: ksiezycowka
Asica pisze:Slyszalyscie lub slyszeliscie kiedys jak wasz byly lub byla kocha sie z inna osoba,albo widzialyscie jak sie oblesnie przy was caluja.Tez tak na was to strasznie dziala?Mnie szlag trafia!

Jakaś tam lekka nutka zazdrości chyba przelatuje. Ale w sumie teraz to juz nie. Przynajmniej u mnie. Jednak o jakimś szlagu nie ma mowy.

: 07 cze 2005, 14:00
autor: I*Z*U*$*K*A
Moze nie ma co robic dziewczyna :]Skads to znamy ale w 2str . Zachowaj dystans bo naprawde mozesz znow sie zaangazowac i zostac troszke nieswiezo potraktowanym ...

: 07 cze 2005, 14:23
autor: Yasmine
lollirot pisze:czy z ta zazdroscia o bylego nie chodzi o cos w desen "jak on smial ulozyc sobie zycie beze mnie, spotykac sie z kims innym zamiast siedziec i oplakiwac fakt, ze juz z nim nie jestem?!"?

No bo czesto ludzie maja syndrom psa ogrodnika, sam nie chce a drugiemu nie da. Fajnie sie czuja jak ktos ich kocha, chce byc tylko z nimi, jest im wierny nawet jak maja juz innego partnera...

: 07 cze 2005, 16:02
autor: GNRose
lushness pisze:Krystian mówi o wypowiedzi Asicy w temacie 'seks grupowy'.

A, jesli tak, to <browar> Zaraz doczytam tamten watek :)

: 09 cze 2005, 20:53
autor: yozz
spoko ;) <boje_sie>

Edit by Mysior:
Postaraj się rozwinąć swą myśl... i witaj <browar>

: 09 cze 2005, 21:17
autor: Nick
jakies to wszystko takie dziwne :/ Z jednej strony spisz z obcymi chlopakami w jednym lozku (:|) robisz to z dwoma facetami na raz (:|) i jestes zazdrosna o bylego :/Nie rozumiem tego zbytnio.

: 09 cze 2005, 21:56
autor: fifi
a ja bywam zazdrosna o ex mojego faceta, choc moje kochanie wlasciwie nie daje mi powodu... ( dodam ze to byla zona) :(
ktos ma tak moze?

: 09 cze 2005, 23:01
autor: Jasta20
Jeżeli nie jestem juz z mims to dlaczego mam byc zazdrosna?
no chyba ze to on ze mna zerwał, a ja go nadal kocham, wtedy moze pojawiac sie zazdrosc, ale w innym przypadku wydaje mi sie to dziwne :)
Tym bardziej bedac w zwiazku to powinnismy byc zazdrosni o obecnego partnera a nie o ex :)

: 10 cze 2005, 00:00
autor: Mysiorek
Jasta20 pisze:no chyba ze to on ze mna zerwał, a ja go nadal kocham, wtedy moze pojawiac sie zazdrosc,

Nooo... ładnie powiedziane.

Jasta20 pisze:Tym bardziej bedac w zwiazku to powinnismy byc zazdrosni o obecnego partnera

Ale tak w granicach zdrowego rozsądku. Taka zazdrość jest wręcz wymagana <aniolek2>

: 10 cze 2005, 00:03
autor: Jasta20
Mysiorek pisze:Taka zazdrość jest wręcz wymagana Aniolek

Dlatrego napisalam ze powinnismy byz zazdrosni, bo gdybysmy jednak nie byli, to tez było by cos nie tak :)

: 10 cze 2005, 00:12
autor: Asica
To ze wspolzylam z dwoma chlopakami na raz nie oznacza chyba ze nie moge czuc zazdrosci?Jedno nie wyklucza drugiego

: 10 cze 2005, 00:18
autor: Jasta20
Oczywiscie ze nie wyklucza.
po prostu dla mnie jest to dziwne, jak mozna byc zazdrosnym o osoba, ktorej sie nie kocha, z ktora JUZ NIC nas nie łaczy.
chyba ze Ty nadal czujesz cos do niego??

: 10 cze 2005, 00:23
autor: Agusia
Z moim ex prze pierwsze kilka miesiecy po rozstaniu nie moglismy sie dogadac.Ciagle dochodzilo do sprzeczek i wlasciwie zawsze nasza rozmowa konczyla sie burza.Chyba w ten sposob rozladowalismy negatywne emocje i kilka niedopowiedzen co do naszego bylego zwiazku.
Teraz jest juz dobrze do tego stopnia,ze rozmawiamy o swoich obecnych partnerach bardzo otwarcie. W naszym przypadku potrzebny byl czas i rozmowa(choc bardzo burzliwa).

: 10 cze 2005, 10:22
autor: AlicE!
Jasta20 pisze:Jeżeli nie jestem juz z mims to dlaczego mam byc zazdrosna?
no chyba ze to on ze mna zerwał, a ja go nadal kocham, wtedy moze pojawiac sie zazdrosc, ale w innym przypadku wydaje mi sie to dziwne
Tym bardziej bedac w zwiazku to powinnismy byc zazdrosni o obecnego partnera a nie o ex

<browar> dla tej pani:)
Nie utrzymuje kontaktów z kimś z kim się rozstałam, zawsze jakoś tak wychodziło że rozchodziliśmy się w złości ....Więc nie było tęsknoty...Moze w ten sposób chcieliśmy żeby było nam łatwiej to skończyć? Nie wiem...