Strona 1 z 1
Od pana dla pań: ...jej spadek ochoty na seks...
: 17 cze 2005, 09:55
autor: użyszkodnik
Ciekaw jestem jak to jest u was. Kiedyś z moją dziewczną kochaliśmy się dużo częściej. Teraz wszystko jej przeszkadza, nie czas nie miejsce itp., twierdzi,że to się samo rozwiąże. Dziwi mnie fakt, że wcześniej to wszystko jej nie przeszkadzało. Kocham ją i nie dopuszczam myśli, że moglibyśmy nie być razem, ale ciężko mi przyzwyczaić się do tego, że mamy chyba zupełnie inne temperamenty. Ja chciałbym się kochać codziennie, a teraz doszło do tego,że cieszyłbym się gdyby ona miała prawdziwą ochotę przynajmniej raz na tydzień. Jak to jest naprawdę?
: 17 cze 2005, 10:10
autor: fish
A różnie

Kiedyś bardziej myślała pewnie o Tobie a teraz stwierdziła, żę raz na tydzień jej wystarcza. Masz rację - inne temperamenty. Ciężko będzie jak jej się nie poprawi.
: 17 cze 2005, 12:51
autor: Andrew
Zmudziłes sie jej kolego , prawda choć brutalna , jest taka

załoze sie ze z innym znowu y figlowała codzien ! , pytanie dlaczego juz sie nie chce tak czesto kochac??? a moze to Tysie za mało przykładasz

tak też byc moze , rutyna .....zabija wszystko ...pamietaj o tym

<aniolek2>
: 17 cze 2005, 13:03
autor: ksiezycowka
Niestety Andrew ma rację.
Po prostu nuda w łóżku ją odstrasza i nie ma ochoty na sex.
: 17 cze 2005, 13:10
autor: natasza
Może i rutyna, więc wprowadz coś ciekawego do Waszego pożycia. Zaproś na romantyczną kolajce i takie tam inne bajery. Masz do wyboru wiele możliwości, poczawszy od swojej wyobrażni po zabawki erotyczne.
Albo przyczyna lezy gdzieś indziej. Czasem libido spada podczas zażywania tabletek antykoncepcyjnych.
Najlepiej zapytaj ją jaka jest przyczyna.
Razem zaradzicie problemowi.
: 17 cze 2005, 14:22
autor: użyszkodnik
Ona twierdzi, że jest jej ze mną bardzo dobrze. - Nie chce żebyśmy cokolwiek zmieniali. I to jest denerwujące, bo gdybym wiedział, że coś robię nie tak to przecież bym to poprawił.
Chodziło mi generalnie o odpowiedź na pytanie czy czynniki nie związane ze mną, które wcześniej jej nie przeszkadzały teraz mogą, aż tak bardzo wpływać na jej temperament. Czy np. nawał pracy może powodować spadek 'libido'? Być może przyczyna tkwi we mnie, ale w tym wypadku nie sądzę bym mógł jeszcze coś zmienić, bo próbowałem już chyba wszystkiego. A jak to jest z tymi tabletkami? Może to o to chodzi...
Wiem, że to wygląda tak jakbym szukał problemu wszędzie tylko nie w sobie, ale wydaje mi się naprawdę, że mam mały wpływ na to co się dizeje.
pozdro
: 17 cze 2005, 14:28
autor: Andrew
Ano moze tez tak byc jak piszesz sam ! czyli srodki zewnetrzne mają wpływ ! ale ? własnie ...! Ty powinienes na nią działac jak katalizator na te sprawy !
Jesli jednak coś ją dreczy , ma jakies problemy , to bedzie tak jak jest, i winy TWEJ w tym moze nie być !
Ciezko pisać o czymś takim jak sie wie tyle ile sie wie ...znaczy sie co napisałeś , moze niech odstawi tabletki ...?
: 17 cze 2005, 14:29
autor: użyszkodnik
>>Najlepiej zapytaj ją jaka jest przyczyna.
>>Razem zaradzicie problemowi.
No właśnie, że wspólne rozmowy nic nie dają, ciągle dostaję inne odpowiedzi. Odpowiedzi na pytania :dlaczego się nie kochamy? Odpowiedzi jakie by nie były przekonują mnie tylko do tego, że jedyny powód to brak ochoty na seks, a nie wszystkie inne które słyszę od niej.
Pytanie dlaczego ona nie ma ochoty.
>>żę raz na tydzień jej wystarcza
Naprawdę chciałbym, żebyśmy się kochali przynajmniej raz na tydzień :-(
[ Dodano: 2005-06-17, 14:34 ]
Wydaje mi się, że kiedyś jak odstawiła na jakiś czas to miało to było INACZEJ. Problem w tym, że wtedy również nie było tych okoliczności, które podobno ją hamują.( jeszce wcześniej jak wszsytko było OK nie odczuwałem,żeby one miały jakikolwiek wpływ ,ona też mi o nich nie mówiła).
Chyba poproszę ją żeby spróbowała odstawić tabletki.
: 17 cze 2005, 15:41
autor: starzec
użyszkodnik pisze:No właśnie, że wspólne rozmowy nic nie dają, ciągle dostaję inne odpowiedzi. Odpowiedzi na pytania :dlaczego się nie kochamy? Odpowiedzi jakie by nie były przekonują mnie tylko do tego, że jedyny powód to brak ochoty na seks, a nie wszystkie inne które słyszę od niej.
IMHO powinieneś wziąć pod uwagę 4 przyczyny:
1. tabletki anty- obniżyły jej libido,
2. stres w pracy, przepracowanie - efekt jak wyżej,
3. brak urozmaicenia życia seksualnego, rutyna- j.w.
4. zwyczajnie "wali cię w rogi".
poza tym nie napisałeś od jak dawna macie ten "spadek częstotliwości"
: 18 cze 2005, 19:34
autor: Lawrence
starzec pisze:2. stres w pracy, przepracowanie - efekt jak wyżej,
Wlasnie seks jest idealnym rozwiazaniem na stres w pracy, szkole, wszedzie - pomaga rozladowac emocje i poprzez doznania zapomniec na "chwile" o zyciu zewnetrznym....
: 18 cze 2005, 21:05
autor: ksiezycowka
Wlasnie seks jest idealnym rozwiazaniem na stres w pracy, szkole, wszedzie - pomaga rozladowac emocje i poprzez doznania zapomniec na "chwile" o zyciu zewnetrznym....
Zalezy dla kogo. Ja mam wprost przeciwnie.
