agnieszka.com.pl • podniecenie?!
Strona 1 z 1

podniecenie?!

: 18 cze 2005, 17:21
autor: Davi
Czy podniecenie może przyjść z czasem, pomimo że partner nie pociąga fizycznie? Czy uczucie ->'kochanie' - wie sie od razu czy pojawia sie stopniowo przychodząc z czasem? Otóż, czuje i widze że uczucie do mojego partnera stopniowo sie rozwija, czy z pożadaniem i dawaniem przyjemności bedzie podobnie? :?

: 18 cze 2005, 17:48
autor: ksiezycowka
Nikt Ciego nie zagwarantuje.
Moim zdaniem nie. Jeśli jest chemia i druga osoba nas podnieca to tak już jest. Jełsi tego nie ma to nie. To nie jest coś do rozwinięcia się czy nauczenia.

: 18 cze 2005, 20:09
autor: Robaczek
A w moim przypadku własnie było tak, że miłośc i poządanie przyszła z czasem. Mój narzeczony na poczadku nawet mi się nie podobał :P (miałam jakiś tam stereotyp idealnego mężczyzny). Ale później po prostu jakby mnie cos porwało i teraz nie wyobrażam sobie, aby mi go zabrakło :)

Co do chemii - hmm mój facet zaczął mnie kręcić na trzecim spotkaniu :P wcześniej może byłam zbyt spięta żeby cokolwiek innego odczuwać.

Co do rozwijania sie uczucia i dawania przyjemności - ja po 3 latach dopiero do tego dojrzałam w pełni, więc to może przyjść z czasem :)

: 18 cze 2005, 21:03
autor: ksiezycowka
Tyle Robaczku, że ty piszesz o 3 spotkaniu, a mi się wydaje, że Davi jest ze swoim facetem juz jakiś czas i stąd to pytanie.

: 18 cze 2005, 21:07
autor: saviour
Davi pisze:Czy podniecenie może przyjść z czasem, pomimo że partner nie pociąga fizycznie? Czy uczucie ->'kochanie' - wie sie od razu czy pojawia sie stopniowo przychodząc z czasem? Otóż, czuje i widze że uczucie do mojego partnera stopniowo sie rozwija, czy z pożadaniem i dawaniem przyjemności bedzie podobnie


Wydaje mi się, że to możliwe. Im dłuższy i silniej zabarwiony emocjonalnie związek, tym zmienia się płaszczyzna odczuwanych doznań. Najważniejszym organem seksualnym człowieka jest MÓZG. To w jaki sposób postrzegasz i myślisz o partnerze ma duży wpływ na jego atrakcyjność.

: 18 cze 2005, 21:38
autor: anitka24
Nie napisałeś ile jesteście ze sobą ...a to jednak dużo zmienia .... ja nie wiem czy dałabym rady być z kimś kto by mnie całkiem nie pociągał fizycznie... jeżeli chodzi o uczucie to ona często rozwija się czasem im więcej z kimś się przebywa zauważa się kolejne cechy które nam pasują..

: 18 cze 2005, 22:23
autor: Maverick
Davi pisze:Czy podniecenie może przyjść z czasem, pomimo że partner nie pociąga fizycznie?

Chyba raczej z iloscia wypitego alkoholu? Jak ktos ni pociaga lub wrecz odrzuca fizcznie to tylko alkohol pomoze. Ale w pewnych granicach bo pozniej to co z tego ze czlowiekowi wszystko jedno czy wdyma psa czy kobiete skoro juz nie moze :)

: 19 cze 2005, 00:52
autor: Davi
W takim razie opowiem trochę o sytuacji. Znamy się 2 miesiące a jesteśmy ze sobą niecały miesiąc, tak więc króciutko. (Musze przyznać, że jest to inny związek niż poprzednie). Mój luby jest nieco starszy ode mnie i bardziej doswiadczony, co czasem mnie przraza, ale nie w tym rzecz. Uwielbiam jak mnie pieści na różne sposoby, ale nie czuje sie podniecona . Musze przyznac, ze to dla mnie nowosc - brak podniecenia, szczegolnie jak facet wyprawia takie rzeczy. Czuje, że cos we mnie narasta chociaz nawet nie drgne, co znowu jest dziwne dla niego. Hmmm...moze z czasem i we mnie obudzi sie zwierz :>

: 19 cze 2005, 01:56
autor: Agusia
Davi pisze:W takim razie opowiem trochę o sytuacji. Znamy się 2 miesiące a jesteśmy ze sobą niecały miesiąc, tak więc króciutko. (Musze przyznać, że jest to inny związek niż poprzednie). Mój luby jest nieco starszy ode mnie i bardziej doswiadczony, co czasem mnie przraza, ale nie w tym rzecz. Uwielbiam jak mnie pieści na różne sposoby, ale nie czuje sie podniecona . Musze przyznac, ze to dla mnie nowosc - brak podniecenia, szczegolnie jak facet wyprawia takie rzeczy. Czuje, że cos we mnie narasta chociaz nawet nie drgne, co znowu jest dziwne dla niego. Hmmm...moze z czasem i we mnie obudzi sie zwierz


hmmm....Moze nie czujesz sie dostatecznie rozluzniona,moze to wasnie ,ze przeraza Cie fakt iz facet jest bardziej doswiadczony??
Sama mowisz,ze lubisz jak Ciebie facet piesci,a z 2 strony nie czuejsz podniecenia..Moze masz jakas blokade??
Powiem tak: Ja mialam podobna sytuacje. Jestem ze swoim facetem 4 miesiac teraz..Tez jest bardziej doswiadczony niz ja- jest moim pierwszym partnerem jesli chodzi o sex...Na poczatku wcale nie bylo mi latwo, czulam sie bardzo spieta i zawstydzona....Na poczatku pieszczoty sprawialy mi przyjemnosc,ale nie czulam podniecenia. U mnie przyszlo to pozniej...Powiem wiecej, mimo iz jestem dluzej niz Ty z nim nie dalam sie do konca piescic tak jak moj facet chcialby tego..tzn...moze piescic rekami gdzie chce,ale jakos wewnetrznie jeszcze jakos nie moge sie przelamac by mnie calowal wszedzie gdzie chce...Ja wiem,ze to kwestia czasu i zawsze robie postepy nie " stoje w miejscu"...Moze dla Ciebie tez jest potrzebny czas i rozluznienie??

Davi pisze:widze że uczucie do mojego partnera stopniowo sie rozwija, czy z pożadaniem i dawaniem przyjemności bedzie podobnie?


Bradzo mozliwe...W moim przypadku tak jest..

: 19 cze 2005, 09:32
autor: Davi
Dziękuję za wsparcie to dla mnie bardzo ważne! Co do przerażenia to głownie chodzi mi o to, że nigdy nie kochałam sie jeszcz z facetem, natomiast mój partner....az mi czasami uszy puchna jak słucham z kim on byl i w jakim celu. Wczoraj duzo myslalam na ten temat. :? Doszłam do wniosku ze własnie to nie wywoluje podniecenia u mnie. Mianowicie, kiedy mnie piesci owszem jest przyjemnie ale Ja wciaz mysle ze jestem kolejna, ktora piesci i mowi takie rzeczy. Własnie to mnie blokuje, nie wiem czy dam rade jakos sie z tym pogodzic. Ja niedoswiadczona, niewspolzyjaca nigdy z mezczyzna i on....Ja nie chce sie z nim kochac w najblizszym czasie -podstawa to zaufanie, z ktorym u mnie ciezko - ale trudno mi zaakceptowac fakt ze on mial przedemna setki kobiet, ktorym i z ktorymi robil to samo <mysli> Co prawda mowi mi ze jestem dla niego najwzniejsza, jedyna i czuje ze to ze mna chce spedzic reszte swoich dni, a Ja w tym czasie sie zastanawiam ile razy on to juz mowil. Ja wiem ze jestem wazna dla niego teraz, w danym momencie ale nie wiem czy za jakis czas mi nie powie 'sory, ale to njednak nie to...'hmmmm Musze z nim porozmawiac tyle, ze jakos nie mam odwagi, boje sie -sama nie wiem czego...On sobie z gory załozyl, ze ja mialm kontakt fizyczny z facetami, a ja do tej pory ni wyprowadzil go z bledu. Czasami mnie pyta jaki byl moj 1 raz - a ja mowie ze jeszcze nie chce o tym rozmawiac.

: 19 cze 2005, 10:30
autor: Ciekawski
Szczerość przede wszystkim. Jeżeli nie będziecie ze sobą rozmawiać problemy same zaczną się piętrzyć. Wina leży częściowo po Twojej jak i jego stronie. Po Twojej, że zataiłaś przed nim fakt iż wcześniej nie współżyłaś, jesteś niedoświadczona, po jego - że przy Tobie mówi z kim był wcześniej i dlaczego (no chyba że się tego domagałaś). Nic nie boli bardziej niż rozmowa na temat byłych partnerek/partnerów - wyglądająca w ten sposób. Jeśli nie czujesz się gotowa, poczekaj - on tak samo, jeśli naprawdę mu na Tobie zależy, nie będzie protestował ani nalegał. Przecież i na seks przyjdzie pora, a on gdy zacznie Cię do niego wciąż namawiać, naciskać abyście wreszcie to "zrobili" okaże że nie jest Ciebie wart.

: 19 cze 2005, 11:45
autor: Agusia
Davi mam prosbe,mozesz powiedziec ile masz lat i jaka jest roznica wieku miedzy Wami??? U mnie z powiedzeniem,ze jestem dziewica nie bylo problemu...Jesli facet o tym wie z reguly sie inaczej zachowuje..jest bardziej delikatny...Np.. u mnie facet od razu sie zapytal czy sie nie boje tego " 1 razu" ...czy nie boje sie z nim kochac itd...Sama nie wiedzialam,ze tak bedzie "czuly" na punkcie mojego niedoswiadczenia... Moj Misiek bardzo mnie obserwuje obserwuje kazdy grymas na mojej twarzy i co go zaniepokoi w mojej mimice odrazu sie o to pyta mnie..
Ponadto wiedzial,ze nie bedzie mu latwo przelamac tej bariery "dziewictwa" nie chodzi mi tutaj o sfere fizyczna,ale czysto psychiczna...
Moze kiedy mu powiesz,ze "pierwszy raz" masz przed soba odblokujesz sie juz troszke.. Jesli on jest bardziej doswiadczony to na pewno to zrozumie...
Powiedz mu tez,ze Ciebie denerwuje jak on opowiada o swoich "bylych"...Powiedz,ze cenisz jego szczerosc wobec Ciebie jesli chodzi o byle zwiazki,ale jak bedziesz chciala cos wiedziec o jego dawnych doswiadczeniach to sama o to zapytasz...Powiedz,ze czujesz sie w jakis sposob porownywana i zle Tobie z tym...

: 19 cze 2005, 14:26
autor: Davi
@Ciekawski, wiesz to nie tak,że zataiłam on mnie nigdy nie spytał czy kochałam sie juz, sam tak założył a ja wtedy nie mialam ochoty rozmawiac na ten temat. On nie namawia mnie do sexu, owszem chce piescic oralnie, ale sam twierdzi ze nie chce zeby nasz zwiazek opierał sie na sexie. Chociaz szczerze mowiac z naszych rozmow mogl sie domyslac ze jestem dziewicą.

@Agusia ja mam 20 on ma 26, różnica 6lat - ktorej na codzien nie czuje, jedynie jezeli chodzi o przezycia(doswiadczenia) to 6 lat, wiadomo w tym czasie duzo rzeczy mozna zrobic


Ps. Przy najblizszej trafnej okazji jak sie zejdzie na temat to z nim porozmawiam, ale mimowszystko prosze o kolejne wypowiedzi, rady... ;)

: 19 cze 2005, 21:54
autor: anitka24
Ja też jestem za tym żebyś mu powiedziała że nie masz jeszcze pierwszego razu za sobą...on może nie zdaje sobie sprawy że nie robiłaś tego...a jeżeli chodzi o byłe to nie powinien opowiadać co z nimi robił i ile ich było...wiadomo że jak zaczynamy związki z kimśpo 20 to już ma jakieś doświadczenia wcześniejsze ale nie musi o tym trąbić cały czas...To nardzo boli a szczególnie gdy nie daj Boże porówna Cię do niej :( Z drugiej strony może on chce pokazać że jest fajny podrywany i żebyś pokazała że naprawde cieszysz się że wybrał właśnie ciebie <aniolek2> są czasem takie osoby,...
natomiast jedną radę mam do Ciebie pogadaj z nim i powiedz mu że nie lubisz jak on opowiada i nich może on nie wie że Ciebie to boli i życze powodzenia <aniolek2>

: 19 cze 2005, 22:01
autor: Ciekawski
Davi - po prostu z nim porozmawiaj. Nie każ mu się domyślać bo faceci potrafią sobie różne rzeczy ubzdurać. Wiem to po sobie, hehe.

: 20 cze 2005, 21:55
autor: Mróweczka
Przyznam, ze jestem w podobnej sytuacji. Mam 21 lat, zero doświadczenia i o 5 lat starszego, doświadczonego partnera. Znamy sie od 9 miesięcy, razem jesteśmy troche krócej. Na początku troche sie denerwowałam, nie wiedziałam czy on nie oczekuje ode mnie czegoś wiecej. Mógł sie domyślać z naszych rozmów, ze jeszcze z nikim sie nie kochałam, ale w koncu pogadaliśmy o tym otwarcie i teraz jest OK. Powiedział mi wtedy,że mój brak doswiadczenia nie jest zadnym problemem i że nigdzie mu się nie spieszy. Jak to już wiem to sie bardziej wyluzowałam i powoli pozwalam mu na rózne rzeczy i sama próbuje :) Chciałabym sie kiedyś z nim kochać, ale jeszcze nie teraz. Chce sie jeszcze duzo nauczyc :)
Wiec naprawde polecam szczerą rozmowę :)

: 21 cze 2005, 23:39
autor: Davi
Zdziwił sie w trakcie naszej dzisiejszej rozmowy. Zapytał jaki był moj 1 raz a ja na to ze wszystko przede mna:] On jak to - zupełnie go zatkało, nie wiedział co powiedziec , ale bylo to pozytywne zaskocznie. Stwierdzil, ze jego marzeniem zawsze było, zeby kobieta, w ktorej sie zakocha byla dziewica.:] Powiedział tez, ze gdyby wiedzial od poczatku to mialby inny stosunek do mnie (ale nie potrafil dokladnie okreslic jaki) Przyznał, że faktycznie ja nic nie mowilam a to on sobie dopowiedzial reszte. hmmm....to tak ku woli moze nie wyjasnienia ale powiedzenia tym, ktorzy zainteresowali sie moim postem.

Ale nie po to pisze, zeby cos wyjasniac tylko zeby powiedziec ze PONIECENIE faktycznie moze przyjsc z czasem. Ja czuje, ze we mnie narasta. Jak to napisał
:]


[ Dodano: 2005-06-21, 23:41 ]
hmm cos nie weszło
Im dłuższy i silniej zabarwiony emocjonalnie związek, tym zmienia się płaszczyzna odczuwanych doznań. Najważniejszym organem seksualnym człowieka jest MÓZG. To w jaki sposób postrzegasz i myślisz o partnerze ma duży wpływ na jego atrakcyjność.

: 22 cze 2005, 00:00
autor: Leanan Sidhe
Davi
Może się mylę, ale uważaj na Niego :D

: 22 cze 2005, 00:21
autor: Jarek
Mróweczka pisze:Chciałabym sie kiedyś z nim kochać, ale jeszcze nie teraz. Chce sie jeszcze duzo nauczyc

Jak nie spróbujesz, to się nie nauczysz. W tym względzie teoria nie zawsze jest w zgodzie z praktyką. Tylko praktyczny trening czyni mistrza.

: 22 cze 2005, 08:48
autor: Yasmine
Leanan Sidhe pisze:Davi
Może się mylę, ale uważaj na Niego

Wlasnie. Nie chce straszyc, ale cos mi tutaj smierdzi. Nie ufaj mu tak do konca.

: 22 cze 2005, 08:57
autor: Jarek
Nie zrażajcie od razu dziewczyny do chłopaka. Niech lepiej najpierw zastosuje się do naszych rad, ustali przyczynę i dopiero wyciągnie sama odpowienie wnioski. Bo najłatwiej jest rzucić, a potem można srogo tego żałować.

: 22 cze 2005, 09:05
autor: Yasmine
Jarek pisze:Bo najłatwiej jest rzucić, a potem można srogo tego żałować.

Ale my nie mowimy o rzucaniu a o tym ,zeby po prostu troche uwazala i nie ufala tak do konca :) i Tyle. Bo jak jakos go opisuje to typek nie do konca mi sie podoba :).

: 22 cze 2005, 09:12
autor: Jarek
Yasmine pisze: Bo jak jakos go opisuje to typek nie do konca mi sie podoba .

...w końcu nie każdej musi się podobać.

: 22 cze 2005, 09:14
autor: Yasmine
Jarek pisze:...w końcu nie każdej musi się podobać.

Oj Jarek, czepiasz sie slowek. Wiem ,ze nie kazdej. Ja tylko wtracilam taka swoja mala dygresje.
<browar> dla Ciebie i juz konczymy ta wymiane zdan :).

: 22 cze 2005, 09:21
autor: Jarek
Yasmine pisze:Oj Jarek, czepiasz sie slowek. Wiem ,ze nie kazdej. Ja tylko wtracilam taka swoja mala dygresje.
dla Ciebie i juz konczymy ta wymiane zdan .

Oj, Yasmine,ok, kończymy,jak widać, nie tylko w seksie lubisz ostro, ale <browar> z miłą chęcią.

: 22 cze 2005, 15:10
autor: Mróweczka
Jarek pisze:
Mróweczka pisze:Chciałabym sie kiedyś z nim kochać, ale jeszcze nie teraz. Chce sie jeszcze duzo nauczyc

Jak nie spróbujesz, to się nie nauczysz. W tym względzie teoria nie zawsze jest w zgodzie z praktyką. Tylko praktyczny trening czyni mistrza.


Spróbuje. spróbuje ale najpierw chce się nauczyć dużo rzeczy przed, zanim pójdziemy na całość - jak najbardziej praktycznie :)

: 22 cze 2005, 17:09
autor: Davi
Dziekuję za troskę:] Ja z reguły mam dystans do ludzi, ponieważ czesto sie na nich zawodze:( Opisuje go troche dziwnie własnie z tego wzgledu ze zachowuje jeszcze spory dystans. Nie bede go chwalic -> zawsze wole sie pozytywnie rozczarowac niz w druga strone. Nie jestem pesymistką ale z doswiadczenia wiem ze jak sie czlowiek troszke negatywnie nastawi to 'sukces' jest wiekszy, słodszy!!!!