agnieszka.com.pl • Jest coś czego nigdy w łożku nie zrobicie?
Strona 1 z 2

Jest coś czego nigdy w łożku nie zrobicie?

: 11 lip 2005, 14:19
autor: Pegaz
Jak ktoś już na tym forum powiedział że z czasem coraz mniej zahamowań w seksie występuje a czy wy macie takie?

: 11 lip 2005, 14:26
autor: Astorre
Kazdy ma jakies zahamowania i granice, ktorych nie przekroczy. Ja w seksie probowalem juz wiele. Czego nigdy nie zrobie to: koprofilia, flatufilia, zoofilia, nekrofilia, gerontofilia. Tyle mi w tej chwili przychodzi na mysl.

: 11 lip 2005, 14:27
autor: Pegaz
Astorre pisze:gerontofilia koprofilia, flatufilia

A co to jest?????

: 11 lip 2005, 14:38
autor: _Asica_
Heh...łatwiej by było napisać co jestem w stanie zrobic miż to,o czym nie ma mowy!!!!

: 11 lip 2005, 14:40
autor: GNRose
Oczywiscie zadnego, najdrobniejszego seksu homoseksualnego w moim wykonaniu. Nigdy!! :)

: 11 lip 2005, 14:42
autor: Astorre
Pegaz, sprawdz sobie: http://pl.wikipedia.org

: 11 lip 2005, 14:44
autor: Pegaz
gerontofilia koprofilia, flatufilia fuuuuuuuujjjj.....

: 11 lip 2005, 15:20
autor: Hyhy
Chyba mowimy o normalnych rzeczach a nie dewiacjach :)

Ja oczywiscie bez zabaw z kalem i sikami :) na dzien dzisiejszy zgodzilbym sie sprobowac wszystkiego :)

no i bez censored trupow :)

: 11 lip 2005, 20:22
autor: Evestrum
Czego nie robie w lozku?? Nie spie w butach i ziemniaki raczej rzadko zdaza mi sie tam obierac. Krde jaki glupi temat...wiadomo przeciez ze jak ktos jest jaki kopro czy pedofilem to sie nie przyzna bo by byl spalony na forum. Wszyscy beda pisac to samo i tylko wynajdywac w encyklopediach nazwy jakichs egzotycznych zboczen zeby potem napisac ze tego nie zrobia...

: 15 lip 2005, 10:40
autor: foxy_lady
eeeee nie czepiaj sie.

kupa odpada, zdecydowanie !
fuj !

: 15 lip 2005, 11:02
autor: Qzik
Wykluczyłbym jedynie jakieś ostrzejsze dewiacje: kupa, trup, dziecko, zwierzę, pierdzenie partnerce w usta itd. Lżejsze jak sikanie czy zabawy homoseksualne dopuszczam pod rozwagę, ale raczej w ramach zaspokojenia ciekawości niż popędu. Właściwie to z niektórymi z tych ostrzejszych (kupa) też nie wiadomo do końca - a nuż się kiedyś upiję i mi odpali. Po pijanemu jestem dużo bardziej ciekawy świata niż na trzeźwo.

: 15 lip 2005, 22:38
autor: fifi
ja dodam jeszcze, ze nie pozwoliłabym zadawać sobie bólu. <bicz1>

: 15 lip 2005, 22:46
autor: ptaszek
Hyhy pisze:Ja oczywiscie bez zabaw z kalem i sikami :)

to samo... <belt1>

: 16 lip 2005, 10:32
autor: tr3sor
Zeofilia nekrofilia itp to juz ktos przegial -.- chyba nie o tym mial byc topic :D chodzi raczej o "w miare normalne" zeczy :> a nie o totalne zboczenia ktore sa po prostu choroba psychiczna :>.


Osobiscie jak kilka juz osob nigdy w zyciu niemam zmaiaru probowac pissingu i zabaw z "kupa". Sado masohizm tez odpada. Seks od "tylu" gdyz drugiej stronie niesprawi to zadnej przyjemnosci a jedynie bol :|. I pewnie wiele wiele innych ktory mi teraz do glowki nieprzychodza ;>

: 24 lip 2005, 12:08
autor: Staruszek Priam
Witajcie Kochani.
Chciałbym wrzucić coś na ten temat, ale w mniejsze skali niż pedo, nekro itd. Granice Seksu! Czy są, czy nie? Czy to problem wyłącznie osobisty? A może czyjeś, uważane za osobiste, zachowanie – jest groźne dla innych? Itp., itd.
Mój znajomy Tadzio przez pięć lat codziennie onanizował się w młodości. Był absolutnie przekonany, że to nieszkodliwe. „Nie widziałeś jak się onanizują goryle?”- mawiał, przekonując mnie, że to zgodne z naturą skoro nawet zwierzęta to robią. W małżeństwie jednak miał trudności. O swojej żonie mawiał, że mu w łóżku jest kulą u nogi.
Albo taka rzecz. Słyszałem o panience, która wbiła sobie do głowy, że do ślubu to „na amen” musi jako dziewica. Ale nie przeszkadzały jej liczne ekscesy i w analu biła wszelkie rekordy. Czy to normalne?
Znam wiele przypadków przekroczonej Granicy Seksu. Czy według Was nie ma obiektywnych kryteriów dla bezpiecznego seksu? Aby nie okazało się, że wdepnęliśmy w coś, co nie jest przyjemnie pachnącą i smakowitą potrawką.
Wasz Staruszek Priam.

: 24 lip 2005, 12:12
autor: Maverick
Cos chyba nie zrozumiales tematu :)

: 24 lip 2005, 16:30
autor: sabinka
wlasnie, o co chodzi w jego wypowiedzi? <pijak>

: 24 lip 2005, 16:59
autor: GNRose
No, mi sie troche "przyjaciel" przypomina :/

: 24 lip 2005, 17:22
autor: Staruszek Priam
Już tłumaczę, co do jednego. Czego nie zrobię w łóżku? Np. analu! Bo jest to przekroczenie granicy. Warto wiedzieć, że kiszka stolcowa jest zbudowana tylko z jednej warstwy komórek w odróżnieniu do pochwy, ktora jest trójwarstwowa. Dlatego odbyt z medycznego punktu widzenia nie nadaje się do akcji kopulacyjnej. Jest bardzo groźne, zwłaszcza jak facet jest nadmiernie rozgrzany.

Pozdrawiam. Wasz Staruszek Priam.

: 24 lip 2005, 17:25
autor: sabinka
dziekujemy Ci Staruszku Priam :) <brawo1>

: 24 lip 2005, 17:43
autor: Mysiorek
Staruszek Priam pisze: medycznego punktu widzenia nie nadaje się do akcji kopulacyjnej

... non stop.
Bo jak widać "na załączonym obrazku" - nadaje się od czasu do czasu.
Nie wierz we wszystko o czym lekarze mówią :P

: 24 lip 2005, 18:45
autor: Staruszek Priam
Oj, oj, oj. Dziewczyny uważajcie na tych, którzy mówią, że Was kochają. Nie wiem, czy wiesz Mysiorku, że "kochajta i róbta co chceta" wylansował Jurek Owsiak, a "kochaj i rób co chcesz" - św.Augustyn. Dziewczyny naprawdę zasługują na prawdziwą miłość, a nie zrobioną po pijanemu pod pretekstem "wielkiej miłości" najmniejszej kupki w pościeli. Bo to nie miłość, to wyłacznie fekalia.

Pozdrawiam. Wasz Staruszek Priam.

: 24 lip 2005, 19:22
autor: Julicia
Ja....coż.....
nie jestem w stanie zaakceptować analu, dla mnie to nie przyjemność...to boli

I chyba miał racje pan od historii, ktory mawiał (probujac pokazywac palcem właściwe miejsca): bo ta dziura jest do srania, a ta do ruchania......

: 24 lip 2005, 19:26
autor: Maverick
Staruszek Priam pisze:Dlatego odbyt z medycznego punktu widzenia nie nadaje się do akcji kopulacyjnej

Ale do czystego seksu jak najbardziej <banan>

: 24 lip 2005, 19:29
autor: Sir Charles
Julicia pisze:I chyba miał racje pan od historii, ktory mawiał (probujac pokazywac palcem właściwe miejsca): bo ta dziura jest do srania, a ta do ruchania......

Ze jak? :>

: 24 lip 2005, 20:00
autor: Julicia
No tak właśnie charlie....bo on był bardzo bezpośredni i niekiedy próbował nas uświadamiać....ale do żadnych rękoczynów nigdy nie dochodziło

: 25 lip 2005, 09:32
autor: Majkel
No kupa i siusiu odpada :) Anal z ciekawości (jeśli partnerka sie zgodzi, inaczej w sumie sie nie da :) ) Ból i mocniejsze zboczenia odpadają... <bicz1>
P.S. Jeżeli siuski to pissing to kupa musi być shiting :) albo pooing :D

Edit:
Ok juz wiem :) to koprofilia... <belt1>

: 25 lip 2005, 10:20
autor: Kamela12
charlie81 pisze:Julicia napisał/a:
I chyba miał racje pan od historii, ktory mawiał (probujac pokazywac palcem właściwe miejsca): bo ta dziura jest do srania, a ta do ruchania......

Na sobie pokazał obie te dziury :D ?

: 25 lip 2005, 16:06
autor: Maverick
No wiadomo ze pissing to w wannie sie uprawia a nie w lozki :)

: 26 lip 2005, 09:57
autor: fish
Maverick pisze:No wiadomo ze pissing to w wannie sie uprawia a nie w lozki :)


Niekoniecznie, oj niekoniecznie :)