Strona 1 z 2
jak często..gdy mieszkacie razem..
: 10 sty 2006, 15:08
autor: Teardrop
chciałabym zapytac -z czystej ciekawosci- tych,ktorzy mieszkają ze sobą razem,jak często się kochają?to czysta ciekawość tego,jak jest u innych,a moze i sprawdzenie czy nie odstepuje od norm
pozdrawiam wszystkich ludzisków

: 10 sty 2006, 15:46
autor: Jarek
Nie wydaje mi się,by obowiązywalyby tu jakieś normy. Mieszkamy razem prawie 3 lata i kochamy się kiedy tylko oboje mamy na to ochotę A jak często?różnie to bywa, w domku najczęściej codziennie-przed zaśnięciem (w weekendy to często po kilka razy). Co by nie popaść w rutynę, oboje dla urozmaicenia lubimy plenerek-w miarę warunków. Dadam, że widzimy się niemal przez cały dzień-razem pracujemy.
: 10 sty 2006, 15:52
autor: ForsakenXL
Jedyna słuszna norma to wasza norma
Jeśli oboje czujecie, że wystarcza wam to co macie to jest OK. Jeśli oboje lub jedn oz was uważa, że możnaby troszkę częściej to musicie nad tym popracować

: 10 sty 2006, 17:29
autor: Olivia
Wspólne mieszkanie daje tylko więcej okazji i możliwości. Częstotliwość zależy od partnerów.
: 10 sty 2006, 17:43
autor: Dzindzer
Olivia pisze:Wspólne mieszkanie daje tylko więcej okazji i możliwości. Częstotliwość zależy od partnerów.
dokładnie ale mieszkając razem pozornie łatwiej popaść w rutyne, łatwiej dopada ta cała szara codziennośc
Ja kocham sie kiedy jednoczesnie ja i moje kochanie ma ochote, czasami jest to codziennie, czasami klika razy dziennie a zdaża sie, że raz na tydzień. Wszystko zalezy od reszty mnaszych spraw, od pracy, obowiazków. Po prostu robimy to kiedy chcemy i jak chcemy.
: 10 sty 2006, 21:56
autor: me19
rzadziej niz kiedy nie mieszkalismy razem.. ale to chyba ze mna jest problem..
: 11 sty 2006, 00:13
autor: Dzindzer
ale to chyba ze mna jest problem..
a dla czego uważasz, że jest z Toba poroblem

: 11 sty 2006, 08:38
autor: Andrew
od 19 lat codziennie , z wyjatkami kiedy mnie nie ma wdomu <browar>
: 11 sty 2006, 13:45
autor: ((missi))
czasem kilka razy dziennie, czasem tylko przed spaniem a czasem w ogole, ale za to pozniej nadrabiamy

: 11 sty 2006, 14:04
autor: me19
Dzindzer pisze:a dla czego uważasz, że jest z Toba poroblem

dlatego,że od pewnego czasu kompletnie nie odczuwam pożądania i ochoty na chociażby pieszczoty ,a na pewno nie jest to związane z partnerem..
: 11 sty 2006, 14:22
autor: ((missi))
me z Toba jest wszystko w porzadku ( tak mi sieprzynajmniej wydaje) tak czasem jest ze nie ma sie ochoty na bzykanie, ja etz tak mam. Czasem wole sie przytulic i tylko przytulic i nic wiecej, a czasem ......

: 11 sty 2006, 15:15
autor: Dzindzer
Me przeanalizuj swoje zycie, czy masz moze jakąs bardziej stresujaca sytuacje, czy moze jestes na cos chora. Czasami brak seksu jest własnie spowodowany takimi sytuacjami. Przede wszystkim sie nie stresuj, bo to pogarsza sprawe. Czasami może to byc nawet brak jakiegos mikroelementu czy innej substancji w organiźmie
: 11 sty 2006, 16:09
autor: Teardrop
"normy" o których napisałam miały być najmniej ważne,a wyszło na odwrót

.. chciałam zobaczyć jak to jest u innych,bo zauważyłam że często dzień potrafi mnie tak wymęczyć,jeszcze myśl,ze musze wstać o 6,i znów będę niewyspana,że najbanalniej w życiu nie mam siły na kochanie

..może to jest dziwne,ale tak czuję.. w dzień znów nie mamy za bardzo możliwości.. ehh ..live is brutal
: 11 sty 2006, 16:12
autor: Dzindzer
Teardrop pisze:znów będę niewyspana,że najbanalniej w życiu nie mam siły na kochanie
tak bywa jak człowiek jest przepracowany i jego organizm jest nadmiernie przemeczony
: 11 sty 2006, 16:35
autor: me19
((missi)) pisze:tak czasem jest ze nie ma sie ochoty na bzykanie, ja etz tak mam
to nie jest czasem .. od kilku miesięcy NIGDY nie mam ochoty na seks.. i to na pewnoe nie jest normalne.
: 11 sty 2006, 22:22
autor: ForsakenXL
me19 pisze:((missi)) pisze:tak czasem jest ze nie ma sie ochoty na bzykanie, ja etz tak mam
to nie jest czasem .. od kilku miesięcy NIGDY nie mam ochoty na seks.. i to na pewnoe nie jest normalne.
Też mi się tak wydaje. Probowałaś wizyty u seksuologa?
: 12 sty 2006, 01:04
autor: gracja
me19 pisze:NIGDY nie mam ochoty na seks.. i to na pewnoe nie jest normalne.
rzuc tabletki

: 12 sty 2006, 01:50
autor: ksiezycowka
Co prawda razem nie mieszkamy jednak nie przeszkadza to nam zbytnio aby kochac sie tak czesto jak chcemy i kiedy chcemy. I nie sadze ze gdybysmy razem mieszkali byloby wiecej i czesciej. Bo tak jak mowisz człek skonany rano wstac wczesnie musi i kolejny dzien nie najprzyjemniejszy miec przed soba.
U nas ostatnio najczestsza rozrywka jak on do mnie wpadnie jest spanie. [nie chodzi o nocowanie]. Po prostu jestesmy tak zmeczeni ze wpierw ze 2 h usimy sie przespac.
: 12 sty 2006, 02:19
autor: runeko
Me, nie wiem,jak u Ciebie, ale u mnie cos takiego bylo jak bylam w stanie depresyjnym. Rowniez po tabletkach antydepresyjnych oraz o dziwo po tabletkach antykoncepcyjnych czasem nie ma sie ochoty na seks. Jezeli bierzesz ktores z nich to zapytaj sie lekarza co mozna na to poradzic(zmiana tabletek albo rodzaju leczenia).A jezeli absolutnie nic Ci nie jest, zadnej depresji, dolow itp. to moze po prostu masz jakis wiekszy stres albo boisz sie ciazy lub cos w tym stylu. Mozliwosci jest wiele, ale zdaje mi sie, ze na to powinien poradzic lekarz,ale po pierwsze spojrzenie w siebie i proba odnalezienia problemu.
A co do mojej czestotliwosci:codziennie(3 dni wyjatku w ciagu trzech miesiecy).Rekord:6 x w ciagu dnia-ale byl to czwartek,kiedy oboje nie pracujemy).Czasem bywa i dwa razy,roznie.Maz czasem przychodzi z pracy spier... jak pies(glownie w srody kiedy robi dwie roboty-ok.19 godzin pracy) ale i tak rzuca sie na mnie wyglodnialy.Ahhh....latynoska goraca krew...
: 12 sty 2006, 04:43
autor: Mijka
A ja bym chciala juz z moim zamieszkac...

bo wtedy na pewno jest wiecej okazji, a ja ostatnio mam ogromna ochote ktora lapie mnie tak kilka razy dziennie i nie moge sie od niej odpedzic

a jak akurat sie nie spotykamy w ten dzien to musze sobie jakos sama radzic
a czy jest jakas korelacja czasu zamieszkania razem i czestotlwioscia kochania sie? wiecie ze np pary ktore zaczynaja wpsolnie mieszkac czesciej sie kochaja niz te ktore mieszkaja ze soba juz dluzszy czas? jak to z ta rutyna - obalcie mity

: 12 sty 2006, 05:16
autor: runeko
Mam wrazenie, ze z czasem jest coraz wiecej seksu. Pewnie dlatego, ze zaczynam rozmawiac- poniewaz ja wczesniej nie bardzo znalam hiszpanski a on jeszcze mniej znal angielski.Tak, wyszlam za maz za kogos, z kim nie jestem w stanie zbytnio sie dogadac(co zmienia sie dosc szybko-bardzo dobrze chlone hiszpanski).A mimo wszystko nam sie uklada-nie tylko dzieki strefie cielesnej.A wracajac do rozmowy-im wiecej z nim rozmawiam ,tym jestesmy blizej i on jeszcze bardziej ceni to, jaka jestem dla niego a ja zauwazam co on daje dla mnie.Oplacalo sie wiec pare tygodni podstawowych sformulowan, zeby odkryc, ze z czasem moze byc juz tylko lepiej. Mysle, ze tak jest w kazdym zwiazku, z czasem widzisz wiecej dobrego i to mile ,cieplutkie uczucie sklania Cie do wiekszej ilosci lozkowych poczynan.
: 12 sty 2006, 11:47
autor: ((missi))
me19 pisze:to nie jest czasem .. od kilku miesięcy NIGDY nie mam ochoty na seks.. i to na pewnoe nie jest normalne.
To straszne, nie wyobrazam sobei tego, ja to bym nie wytrzymała

<zawstydzony>.
: 12 sty 2006, 12:01
autor: ForsakenXL
Oczywiście jeśli stosujesz antykoncepcję hormonalną, to i w tym może tkwić przyczyna. Każdy środek hormolanlny może obniżyć libido, ale czy aż tak drastycznie? Hm...
: 12 sty 2006, 12:05
autor: sophie
Z ust mi to wyjelas <browar>
Gdybysmy razem zamieszkali, to bym go chyba zameczyla na smierc <aniolek2>
: 12 sty 2006, 12:30
autor: Sir Charles
runeko pisze:Tak, wyszlam za maz za kogos, z kim nie jestem w stanie zbytnio sie dogadac
Jak dla mnie totalna abstrakcja

: 12 sty 2006, 13:11
autor: robinho
Sir Charles pisze:runeko napisał/a:
Tak, wyszlam za maz za kogos, z kim nie jestem w stanie zbytnio sie dogadac
Jak dla mnie totalna abstrakcja
przynajmniej słowa nie ranią Was <aniolek2>
: 13 sty 2006, 00:28
autor: gracja
runeko, ile z nim jestes?
Sir Charles pisze:Jak dla mnie totalna abstrakcja
heh <browar>
to na czym, runeko, budowaliście wspolny swiat?

: 13 sty 2006, 09:27
autor: Eisenritter
gracja pisze:runeko, ile z nim jestes?
Sir Charles napisał/a:
Jak dla mnie totalna abstrakcja
heh .piwo.
to na czym, runeko, budowaliście wspolny swiat?
Do niektórych rzeczy słów kompletnie nie potrzeba. I nie mówię tu nawet wyłacznie o seksie. Czasami słowa wręcz w rozumieniu się nawzajem przeszkadzają.
: 13 sty 2006, 09:31
autor: ForsakenXL
sophie pisze:Z ust mi to wyjelas <browar>
Gdybysmy razem zamieszkali, to bym go chyba zameczyla na smierc <aniolek2>
Nie jeden by się z chęcią podłożył

: 13 sty 2006, 09:32
autor: Dzindzer
gracja pisze: budowaliście wspolny swiat?
chyba sie domyslam na czym, moze na tym czego nie robili chyba tylko 3 razy
bo nie wypbrazam sobie zwiazku bez porozumienia
no chyba, że jest jakis jezyk który współnie dobrze znacie