Wielki problem z dziewczyną.... POMOCY
: 03 maja 2006, 18:36
Witam wszystkich.
Przypadkowo znalazłem dzisiaj to forum, przeglądałem je od rana ale nie mogłem znaleźć odpowiedzi na swój problem, a jest on naprawdę duży. Od ponad 2 lat spotykam sie z pewną dziewczyną, mieszkamy w jednym bloku, widujemy się codziennie, kochamy się bardzo i jasna sprawa uprawiamy ze sobą sex. Obydwoje to bardzo lubimy ale niestety od pewnego czasu są pewne problemy z którymi nie możemy a raczej ja nie moge sobie poradzić. Jak w każdym związku rozmawiamy ze sobą na wszystkie tematy. Jednak nie mozemy sie dobrze zrozumieć co do spraw sexu. Jak każdy facet lubie jakieś urozmaicenia w "łóżku" ale to właśnie te urozmaicenia sprawiły że od jakiegoś czasu jest w naszym zwiazku coraz gorzej. Wybaczcie prosze że mój pierwszy post będzie tak obszerny ale chce jak najlepiej przedstawić swoja sytuacje i prosić Was o jakies rady co takiego zrobić aby naprawić to co sie zepsuło. Kiedys po imprezie moja dziewczyna nocowała u mnie i mielismy okazje na długą i szczerą rozmowe, rozmawialismy oczywiście o sexie, o tym czego oczekujemy od siebie i czego chcielibysmy spróbować. I po tym zaczęło sie wszystko psuć... Na samym poczatku tej rozmowy zaznaczyłem wyraźnie że to co jej powiem i to czego chce ma nieść przyjemność dla nas obojga i jezeli coś bedzie jej nie odpowiadało to ma tego nigdy nie robić. Zgodziła sie z tym i obiecała że nigdy nie zrobi niczego co nie bedzie jej dawało przyjemności. Chce tylko powiedzieć że nigdy wcześniej nie stosowalismy takich zabaw i takich urozmaiceń jakie teraz wypisze, a po wypisaniu każdej z tych rzeczy odrazu będe opisywał co sie później działo i jak ja to widze i jakie jest moje odczucie na ten temat. Pierwszą rzeczą o jakiej Jej powiedziałem było to że zawsze chciałem spróbować sexu pod prysznicem. Kiedy tylko nadarzyła sie okazja zaciągnęła mnie pod prysznic, sex był naprawde wspaniały powiedziała że to wspaniały pomysł i ze bardzo jej sie podoba, zrobilismy to na jednym spotkaniu na następnym... praktycznie nasze współzycie przeniosło sie jedynie pod prysznic, o łóżku tak jakby moja kachana w ogóle zapomniała, za którymś razem powiedziałem zebysmy jednak dla odmiany zostali w łóżku... i niestety od tamtej pory juz nigdy nie wrócilismy pod prysznic a moja kochana nigdy juz tego nie zaproponowała. Moje odczucie w tej sprawie było takie że jednak bardziej pasuje jej w łóżku chociaż zapewniała ze pod prysznicem jest jej wspaniale. Druga rzecz o jakiej jej powiedziałem to to że czasem chciałbym zeby nie zdejmowała wszystkiego z siebie, zeby np zostawiła zsunięty na brzuch biustonosz. No i znowu zaczeło sie, każdy nasz stosunek odbywał sie z jakąś cześcią jej garderoby pozostawioną na jej ciele, kiedy kiedys sam zdjąłem ten biustonosz bądź jakaś inną rzecz którą pozostawiła na sobie juz nigdy nie pozostawiła niczego, zawsze ją zdejmowała a po pierwszym takim razie mówiła że czuje sie bardzo sexi kiedy ma cos na sobie i daje jej to wielką przyjemność. I znowu poczułem ze nie była ze mną szczera. Kolejnym przykładem jest to ze chciałem wysmarowac ją bitą śmietaną zgodziła sie oczywiscie, zrobilismy tak raz, powiedziała że to boskie i za kazdym razem przynosiła bitą śmietane do łózka na każdy następny sex, kiedy raz odstawiłem ją na bok juz nigdy tego nie zaproponowała. Następna rzecz o jakiej jej wspomniałem to to ze zeby czasem powiedziała mi jakieś świństewko kiedy sie kochamy, ale nie cos konkretnego, tylko nawet jakies jedno słowo które przyjdzie jej do głowy i chciałaby powiedzieć, robiła to, mówiła że to pomaga jej i że lubi mówić takie rzeczy, pewnego razu nie bylismy sami w domu musielismy byc cicho i uwazac zeby nikt nie usłyszał nas, po tym juz nigdy nic mi nie powiedziała. Kolejna sprawa to muzyka, z nią było tak samo ciągle muzyka podczas sexu i muzyka bez przerwy, kiedy zaproponowałem zebysmy ją tym razem wyłączyli juz nigdy pozniej jej nie włączylismy. Jeszcze jedna to sex w szpilkach i pończochach i znowu po pierwszym razie zapewnienia że jest bosko że to takie wspaniałe ze to taki dobry był pomysł i tak jej sie spodobało to ze bedzie bardzo czesto tak nawet na codzien sie ubierała bo nie wiedziała ze bedzie jej w takim stroju tak dobrze no i oczywiscie pozniej non stop sex w szpilkach i ponczochach. Kiedy znowu je raz zdjałem sam juz nigdy nie miałem okazji oglądać partnerki w takim stroju podczas sexu a nawet na zwykłych codziennych spotkaniach. Mógłbym wymieniać jeszcze i wymieniać podobne rzeczy i sytuacje między innymi sex na podłodze, na krześle, pod ścianą, zawsze i ze wszystkim bylo tak jak opisałem na górze, zaczynalismy to robić, robilismy tylko tak i na jeden sposób a kiedy przestawalismy juz nigdy to nie wracało. Sam to o czym mówiła mi moja partnerka ze chciałaby spróbować staram sie cały czas stosować ale umiarkowanie i zawsze cos innego albo wszystko na raz ale w odpowiednich odstępach czasu aby nie popaść w rutyne, z niczego nie zrezygnowałem, zawsze robie tak aby dawać wszystko z siebie i w sposób taki aby nie dać do zrozumienia ze robie cos na siłe bo w sumie nie ma takich rzeczy ale nie chce zeby odniosła takie wrażenie. Jednak sam mam wrażenie że wszystkie zapewnienia ze strony mojej partnerki typu "to wspaniały pomysł", "bardzo mi sie to spodobało" były fałszywe i nieszczere, powiedziałem jej oczywiście o tym wszystkim ze czuje ze nie była szczera ale zapewniła ze tak nie jest i ze wszystko to czego próbowaliśmy bardzo polubiła no i fakt, kiedys jeszcze raz nie zdjęła biustonosza i właczyła muzyke, ale tylko raz. Od tamtej pory nie umiem rozmawiać z nią na temat sexu, nie chce zeby robiła cos tylko po to zeby mnie zadowolić a po tym co napisałem sami mozecie doskonale ocenić że mam podostawy czuć sie tak jak czuje i mysleć o tym wszystkim to co myśle. Moja Partnerka jest ode mnie młodsza o 2 lata, kochamy sie bardzo planujemy juz wspólne życie, jesteśmy zaręczeni no ale ja jednak zaczynam powątpiewać co z tego wyjdzie. Jest jeszcze sprawa sexu oralnego, ja uwielbiam ją tak pieścić, zawsze to robie nawet jak się nie kochamy, ona natomiast nigdy nie sprawiła mi tego typu przyjemności, jestem niestety z tego typu ludzi ze nie chce o nic prosić bo jeżeli ktoś nie ma na cos ochoty to tego porostu nie robi a zresztą sami wiecie już cos się stało kiedy porozmawialiśmy na temat tego czego chcielibyśmy spróbować. Te ciągłe każdorazowe zapewnienia z jej strony o krótych pisałem wyżej bardzo mnie zraniły bo już wiem ze nie były szczere i nie wiem co mam myśleć na ten temat. Wiem ze ona bardzo mnie kocha jest bardzo wierna i naprawde kochana, chce ze mną spedzac całe dnie i jest nam dobrze. Na sex ma ochote bardzo czesto tak samo jak i ja no ale przez ten sex wiele razy nie śpie po nocach i rozmyślam co jest nie tak a przede wszytkim przestałem z nią o nim rozmawiać bo boje sie nastepnych takich ciosów. Pomóżcie proszę.
[ Dodano: 2006-05-03, 18:41 ]
Co do mojego wieku, zakładajac profil musiałem cos źle wybrać i jest podane że mam 13 lat a tak naprawde mam 24 zresztą przy moim nicku jest wyszczególniony rok urodzenia. Pozdrawiam wszystkich.
Przypadkowo znalazłem dzisiaj to forum, przeglądałem je od rana ale nie mogłem znaleźć odpowiedzi na swój problem, a jest on naprawdę duży. Od ponad 2 lat spotykam sie z pewną dziewczyną, mieszkamy w jednym bloku, widujemy się codziennie, kochamy się bardzo i jasna sprawa uprawiamy ze sobą sex. Obydwoje to bardzo lubimy ale niestety od pewnego czasu są pewne problemy z którymi nie możemy a raczej ja nie moge sobie poradzić. Jak w każdym związku rozmawiamy ze sobą na wszystkie tematy. Jednak nie mozemy sie dobrze zrozumieć co do spraw sexu. Jak każdy facet lubie jakieś urozmaicenia w "łóżku" ale to właśnie te urozmaicenia sprawiły że od jakiegoś czasu jest w naszym zwiazku coraz gorzej. Wybaczcie prosze że mój pierwszy post będzie tak obszerny ale chce jak najlepiej przedstawić swoja sytuacje i prosić Was o jakies rady co takiego zrobić aby naprawić to co sie zepsuło. Kiedys po imprezie moja dziewczyna nocowała u mnie i mielismy okazje na długą i szczerą rozmowe, rozmawialismy oczywiście o sexie, o tym czego oczekujemy od siebie i czego chcielibysmy spróbować. I po tym zaczęło sie wszystko psuć... Na samym poczatku tej rozmowy zaznaczyłem wyraźnie że to co jej powiem i to czego chce ma nieść przyjemność dla nas obojga i jezeli coś bedzie jej nie odpowiadało to ma tego nigdy nie robić. Zgodziła sie z tym i obiecała że nigdy nie zrobi niczego co nie bedzie jej dawało przyjemności. Chce tylko powiedzieć że nigdy wcześniej nie stosowalismy takich zabaw i takich urozmaiceń jakie teraz wypisze, a po wypisaniu każdej z tych rzeczy odrazu będe opisywał co sie później działo i jak ja to widze i jakie jest moje odczucie na ten temat. Pierwszą rzeczą o jakiej Jej powiedziałem było to że zawsze chciałem spróbować sexu pod prysznicem. Kiedy tylko nadarzyła sie okazja zaciągnęła mnie pod prysznic, sex był naprawde wspaniały powiedziała że to wspaniały pomysł i ze bardzo jej sie podoba, zrobilismy to na jednym spotkaniu na następnym... praktycznie nasze współzycie przeniosło sie jedynie pod prysznic, o łóżku tak jakby moja kachana w ogóle zapomniała, za którymś razem powiedziałem zebysmy jednak dla odmiany zostali w łóżku... i niestety od tamtej pory juz nigdy nie wrócilismy pod prysznic a moja kochana nigdy juz tego nie zaproponowała. Moje odczucie w tej sprawie było takie że jednak bardziej pasuje jej w łóżku chociaż zapewniała ze pod prysznicem jest jej wspaniale. Druga rzecz o jakiej jej powiedziałem to to że czasem chciałbym zeby nie zdejmowała wszystkiego z siebie, zeby np zostawiła zsunięty na brzuch biustonosz. No i znowu zaczeło sie, każdy nasz stosunek odbywał sie z jakąś cześcią jej garderoby pozostawioną na jej ciele, kiedy kiedys sam zdjąłem ten biustonosz bądź jakaś inną rzecz którą pozostawiła na sobie juz nigdy nie pozostawiła niczego, zawsze ją zdejmowała a po pierwszym takim razie mówiła że czuje sie bardzo sexi kiedy ma cos na sobie i daje jej to wielką przyjemność. I znowu poczułem ze nie była ze mną szczera. Kolejnym przykładem jest to ze chciałem wysmarowac ją bitą śmietaną zgodziła sie oczywiscie, zrobilismy tak raz, powiedziała że to boskie i za kazdym razem przynosiła bitą śmietane do łózka na każdy następny sex, kiedy raz odstawiłem ją na bok juz nigdy tego nie zaproponowała. Następna rzecz o jakiej jej wspomniałem to to ze zeby czasem powiedziała mi jakieś świństewko kiedy sie kochamy, ale nie cos konkretnego, tylko nawet jakies jedno słowo które przyjdzie jej do głowy i chciałaby powiedzieć, robiła to, mówiła że to pomaga jej i że lubi mówić takie rzeczy, pewnego razu nie bylismy sami w domu musielismy byc cicho i uwazac zeby nikt nie usłyszał nas, po tym juz nigdy nic mi nie powiedziała. Kolejna sprawa to muzyka, z nią było tak samo ciągle muzyka podczas sexu i muzyka bez przerwy, kiedy zaproponowałem zebysmy ją tym razem wyłączyli juz nigdy pozniej jej nie włączylismy. Jeszcze jedna to sex w szpilkach i pończochach i znowu po pierwszym razie zapewnienia że jest bosko że to takie wspaniałe ze to taki dobry był pomysł i tak jej sie spodobało to ze bedzie bardzo czesto tak nawet na codzien sie ubierała bo nie wiedziała ze bedzie jej w takim stroju tak dobrze no i oczywiscie pozniej non stop sex w szpilkach i ponczochach. Kiedy znowu je raz zdjałem sam juz nigdy nie miałem okazji oglądać partnerki w takim stroju podczas sexu a nawet na zwykłych codziennych spotkaniach. Mógłbym wymieniać jeszcze i wymieniać podobne rzeczy i sytuacje między innymi sex na podłodze, na krześle, pod ścianą, zawsze i ze wszystkim bylo tak jak opisałem na górze, zaczynalismy to robić, robilismy tylko tak i na jeden sposób a kiedy przestawalismy juz nigdy to nie wracało. Sam to o czym mówiła mi moja partnerka ze chciałaby spróbować staram sie cały czas stosować ale umiarkowanie i zawsze cos innego albo wszystko na raz ale w odpowiednich odstępach czasu aby nie popaść w rutyne, z niczego nie zrezygnowałem, zawsze robie tak aby dawać wszystko z siebie i w sposób taki aby nie dać do zrozumienia ze robie cos na siłe bo w sumie nie ma takich rzeczy ale nie chce zeby odniosła takie wrażenie. Jednak sam mam wrażenie że wszystkie zapewnienia ze strony mojej partnerki typu "to wspaniały pomysł", "bardzo mi sie to spodobało" były fałszywe i nieszczere, powiedziałem jej oczywiście o tym wszystkim ze czuje ze nie była szczera ale zapewniła ze tak nie jest i ze wszystko to czego próbowaliśmy bardzo polubiła no i fakt, kiedys jeszcze raz nie zdjęła biustonosza i właczyła muzyke, ale tylko raz. Od tamtej pory nie umiem rozmawiać z nią na temat sexu, nie chce zeby robiła cos tylko po to zeby mnie zadowolić a po tym co napisałem sami mozecie doskonale ocenić że mam podostawy czuć sie tak jak czuje i mysleć o tym wszystkim to co myśle. Moja Partnerka jest ode mnie młodsza o 2 lata, kochamy sie bardzo planujemy juz wspólne życie, jesteśmy zaręczeni no ale ja jednak zaczynam powątpiewać co z tego wyjdzie. Jest jeszcze sprawa sexu oralnego, ja uwielbiam ją tak pieścić, zawsze to robie nawet jak się nie kochamy, ona natomiast nigdy nie sprawiła mi tego typu przyjemności, jestem niestety z tego typu ludzi ze nie chce o nic prosić bo jeżeli ktoś nie ma na cos ochoty to tego porostu nie robi a zresztą sami wiecie już cos się stało kiedy porozmawialiśmy na temat tego czego chcielibyśmy spróbować. Te ciągłe każdorazowe zapewnienia z jej strony o krótych pisałem wyżej bardzo mnie zraniły bo już wiem ze nie były szczere i nie wiem co mam myśleć na ten temat. Wiem ze ona bardzo mnie kocha jest bardzo wierna i naprawde kochana, chce ze mną spedzac całe dnie i jest nam dobrze. Na sex ma ochote bardzo czesto tak samo jak i ja no ale przez ten sex wiele razy nie śpie po nocach i rozmyślam co jest nie tak a przede wszytkim przestałem z nią o nim rozmawiać bo boje sie nastepnych takich ciosów. Pomóżcie proszę.
[ Dodano: 2006-05-03, 18:41 ]
Co do mojego wieku, zakładajac profil musiałem cos źle wybrać i jest podane że mam 13 lat a tak naprawde mam 24 zresztą przy moim nicku jest wyszczególniony rok urodzenia. Pozdrawiam wszystkich.
<browar>

