agnieszka.com.pl • do utraty świadomości
Strona 1 z 1

do utraty świadomości

: 16 cze 2006, 17:24
autor: lady.26
Mój facet bardzo lubi rozmawiać o każdej wspólnie spędzonej nocy. Najbardziej lubi rozprawiać o tym jaka byłam w czasie orgazmu. Przypałapałam się na tym, ze nie przypomoinam sobie większości rzeczy, które wtedy wyprawiałam( dowiedziałam sie nap , ze szarpnełam facetowi włosy i wbiłam się piętami w plecy- aż boje się czy mu kiedyś kszywdy nie zrobie). Czy to możliwe, ze przeżywam orgazm do tego stopnia, ze trace kontrole nad własnym ciałem a przy okazji świadomość? Czytałam już o tym, ale wudawałómi się to tylko bajką?. Napiszcie, czy też tak macie.

: 16 cze 2006, 17:37
autor: Pegaz
Jeśli tak to twój facet powinien się cieszyć ;)

: 16 cze 2006, 17:43
autor: Misiek69
hehe no nic tylko pozazdroscic..fajnie jakby moja dziewczyna tak miala:P

: 16 cze 2006, 18:12
autor: ksiezycowka
lady.26 pisze:Czy to możliwe, ze przeżywam orgazm do tego stopnia, ze trace kontrole nad własnym ciałem a przy okazji świadomość?
Norma :)
Czasem bywa jak przed jakas pieszczota sie bronie i mowie z enie, a on "a w zeslzym tygodniu?podobalo Ci sie" i dyskusja bo ja bym se reke dala uciac ze tego nie bylo :/
Jak jak zaczal mi wmawiac ze przy pochowych orgazmoach jecze :| Niemozlie ;P

: 16 cze 2006, 18:14
autor: Ted Bundy
lady.26 pisze:Czy to możliwe, ze przeżywam orgazm do tego stopnia, ze trace kontrole nad własnym ciałem a przy okazji świadomość?


jasne że możliwe. Odlot na granicy urwania "filmu" Wy tak macie, żaden facet IMO czegoś takiego nie odczuwa <diabel>

Re: do utraty świadomości

: 16 cze 2006, 18:23
autor: Rama
lady.26 pisze:(...)Czytałam już o tym, ale wudawałómi się to tylko bajką?. Napiszcie, czy też tak macie.

ja tak nie mam, ale ma tak moja kobietka :-) przykład - pod koniec wspólnej zabawy mówię jej "kurcze zobacz okna zapomniałem zamknąć..."
"no i co?"
"no jak to co? Przecież krzyczałaś bardzo głośno"
"ja?? tak, jaaaaasne...(śmiech)"
"no mówię ci! na pewno ktoś słyszał..."
"oj daj spokój"
po prostu nie wierzy. To jesli chodzi o akcje werbalne, natomiast prawie regułą stało się, że przed wejsciem pod prysznic oglądam swoje ciało w poszukiwaniu blizn wojennych ;) tzn na pośladkach, na plecach mam ślady mojego kociaka. Teraz najlepsze - podczas kochania ja, zapewne pod wpływem powodzi przyjemnych substancji w mózgu, totalnie nie czuje tego drapania. Nawet na to uwagi nie zwracam. A jak później pokazuje to dziewczynie, ona patrzy z całkowitym niepokojem i troską i "ja to zrobiłam??" (nie święty mikołaj jak mi dawał prezenty)
czasami potrafi nieźle odlecieć

[ Dodano: 2006-06-16, 18:26 ]
TedBundy pisze:
lady.26 pisze:Czy to możliwe, ze przeżywam orgazm do tego stopnia, ze trace kontrole nad własnym ciałem a przy okazji świadomość?


jasne że możliwe. Odlot na granicy urwania "filmu" Wy tak macie, żaden facet IMO czegoś takiego nie odczuwa <diabel>


odczuwa. np. ja. Kontrolę nad ciałem zachowuje, ale czasem podczas ekstremalnie przyjemnego orgazmu po prostu odlatuje.
...
Edit by Mysior ;)

: 18 cze 2006, 10:41
autor: lady.26
No! widzę, ze administratorzy zrobili porządek w moim topiku. Teraz poproszę o wpisy na temat.
Rama, ale przyznaj ,ze u faceta taki prawdziwy odlot to rzadkość.

: 18 cze 2006, 10:43
autor: Sir Charles
Gdzieś czytałem, że facet sobie biologicznie nie może pozwolić na zupełny odlot, bo trzeba uważać, żeby podczas kopulacji nas coś nie zjadło. Np mamut ;)

: 18 cze 2006, 10:45
autor: pani_minister
buehehehe... ewolucja się nie spisała, trzeba było wlożyć ludziom do łepków skłonnośc do trójkątów... dwoje w akcji, jedno na czatach, a potem zamiana :D żaden mamut nie podejdzie :D

lady.26 pisze:Teraz poproszę o wpisy na temat.

nauczycielka? :|

: 18 cze 2006, 10:51
autor: lady.26
Sir Charles hmmm to nawet dobre uzasadnienie.

: 18 cze 2006, 11:56
autor: Rama
lady.26 pisze:Rama, ale przyznaj ,ze u faceta taki prawdziwy odlot to rzadkość.

tak, przyznaje, że u mnie (nie znam wszytich facetów) to jest rzadkie. Zależy z kim. Z moją obecną samiczką zdarza się to częściej niż z innymi. Konkretnie - kiedy ona robi mi totalnie fantastycznego loda i połyka to co najlepsze <banan> po prostu opuszczam ciało i udaje się na spacer po niebie <king>

: 18 cze 2006, 12:02
autor: saker33
hehe doslownie mam tak samo :) ... bywaja takie orgazmy ze nie moge dojsc do siebie przez dlugi dlugi czas..szczegolnie po finale w ustach.. <aniolek>

: 18 cze 2006, 20:34
autor: Ted Bundy
czy ja wiem? Kilkanaście sekund odlotu + kwadransik spokoju potem, na otrzeźwienie, wyciszenie i wyjaranie fajka :D