lady.26 pisze:(...)Czytałam już o tym, ale wudawałómi się to tylko bajką?. Napiszcie, czy też tak macie.
ja tak nie mam, ale ma tak moja kobietka :-) przykład - pod koniec wspólnej zabawy mówię jej "kurcze zobacz okna zapomniałem zamknąć..."
"no i co?"
"no jak to co? Przecież krzyczałaś bardzo głośno"
"ja?? tak, jaaaaasne...(śmiech)"
"no mówię ci! na pewno ktoś słyszał..."
"oj daj spokój"
po prostu nie wierzy. To jesli chodzi o akcje werbalne, natomiast prawie regułą stało się, że przed wejsciem pod prysznic oglądam swoje ciało w poszukiwaniu blizn wojennych

tzn na pośladkach, na plecach mam ślady mojego kociaka. Teraz najlepsze - podczas kochania ja, zapewne pod wpływem powodzi przyjemnych substancji w mózgu, totalnie nie czuje tego drapania. Nawet na to uwagi nie zwracam. A jak później pokazuje to dziewczynie, ona patrzy z całkowitym niepokojem i troską i "ja to zrobiłam??" (nie święty mikołaj jak mi dawał prezenty)
czasami potrafi nieźle odlecieć
[ Dodano: 2006-06-16, 18:26 ]TedBundy pisze:lady.26 pisze:Czy to możliwe, ze przeżywam orgazm do tego stopnia, ze trace kontrole nad własnym ciałem a przy okazji świadomość?
jasne że możliwe. Odlot na granicy urwania "filmu" Wy tak macie, żaden facet IMO czegoś takiego nie odczuwa

odczuwa. np. ja. Kontrolę nad ciałem zachowuje, ale czasem podczas ekstremalnie przyjemnego orgazmu po prostu odlatuje.
...
Edit by Mysior
