agnieszka.com.pl • i co teraz?dziwne zachowanie
Strona 1 z 1

i co teraz?dziwne zachowanie

: 24 wrz 2006, 13:03
autor: agacica
Zanim rozpoczelismy wspolzycie duzo o tym rozmawialismy. Ja bylam dziewica dlatego chcialam aby to zdarzylo sie w sposob wyjatkowy:) oczywiscie bylismy za antykoncepcja. Jednak on zawsze mowil ze to trudne jest aby wszystko zaplanowac, swiece, itd, ze najlepiej bedzie spontanicznie.
I stalo sie... bardzo spontanicznie... nie mielismy zadnego zabezpieczenia,, bo nie spodziewalam sie ze to stanie sie akurat dzis... naszczescie nie dokonczyl we mnie ale i tak przeciez istnieje plyn przed wytryskiem:/
Po calym zdarzeniu chcialam z nim o tym porozmawiac ze zrobilismy glupote w ogóle nie zabezpieczajac sie.. myslalam ze zaczniemy o tym rozmawiac jak dwoje doroslych ludzi on jednak powiedzial ze nie wie o co mi chodzi i nie ma tematu:/ ale jak nie ma tematu?przeciez trzeba sie zabezpieczac bo inaczej bede mlodociana matka:d
Niepokoi mnie jeszcze jeden fakt on o seksie w ogóle nie chce rozmawiac.. jeszcze nigdy bedac ze mna nie mial orgazmu... reka, pieszczotami... Gdy zapytalam sie Jego czemu tak jest on odpowiedzial ze "jego orgazm sie nie liczy i ze po co mi to do wiadomosci"
A mi jest przykro bo tez chcialabyma by odczuwal przyjemnosc bycia ze mna.... eh co mam robic??

: 24 wrz 2006, 13:19
autor: SaliMali
szczerze? skoro on o seksie nie chce rozmawiac, nei chce nic wyjasniac, lekcewazy Cie...to ignoruj wszytsko co zwiazane z seksem, dopoki koles nie dorosnie i nie zrozumie, ze seks to nie tylko kilka pchniec penisem..

: 24 wrz 2006, 14:31
autor: hathor
madziorka.m pisze:szczerze? skoro on o seksie nie chce rozmawiac, nei chce nic wyjasniac, lekcewazy Cie...to ignoruj wszytsko co zwiazane z seksem, dopoki koles nie dorosnie i nie zrozumie, ze seks to nie tylko kilka pchniec penisem..


popieram... w związku nie powinno być tematów tabu... trzeba umieć o wszystkim rozmawiać...
na dodatek gościu postąpił bardzo nieodpowiedzialnie... stosunek przerywany nie jest antykoncepcją... Skoro już ustaliliście, że jesteście za antykoncepcją i że ma być spontanicznie, to facet powinien nosić przy sobie chociaż gumki... Byłoby spontanicznie, ale bezpiecznie. A tak, to ja bym się na twoim miejscu zastanawiała i to poważnie... Tak bardzo mu zależy na tym, żeby zostać ojcem?

: 25 wrz 2006, 12:27
autor: Lilith78
i przede wszystkim ,przestan z nim sypiac.moze zmadrzeje ,bo wyraznie koles nie dorosl.czasami trzeba radykalnych rozwiazan.Ile wy macie lat?

: 25 wrz 2006, 12:31
autor: TFA
Ja wiekszosc zycia jechalem na przerywanym i dzidzi ani widu ani slychu :]

: 25 wrz 2006, 12:35
autor: Andrew
Twoja wiekszosc ma sie ni jak jednak do mojej wiekszosci , zas ja też dzieci niechcianych nie mam , wiec ? <aniolek>

Zle napisalem , nie ma dzieci z stosunków przerywanych

: 26 wrz 2006, 17:52
autor: Mysiorek
Andrew pisze:nie ma dzieci z stosunków przerywanych

Taaa... zależy KTO przerywa.
Bo jak napalony małolat to nie wróżę wejścia w tempo <diabel>

: 26 wrz 2006, 19:44
autor: Wstreciucha
dalas sie zmanipulowac a faceta masz gnojka
poza tym seks jaki by nie byl - czy planowany czy nie - to Cie nie usprawiedliwia, ze sie nie zabezpieczylas . Prerwatywa to nie worek na zwloki, do kieszeni sie zmiesci.
Zmien sobie mezczyzne, bo czego by o nim nie mowic , to moze z kija nie spuszcza ale na Tobie trenuje .

: 26 wrz 2006, 20:13
autor: szilkret
Trochę facet nieczuły jest dla ciebie tym bardziej że to wasz pierwszy raz. Facet jak dla mnie spuścił z krzyża i dla niego sprawa załatwiona. Przyjrzyj sie dziewczyno gościowi bo zdaje sie że samolub a to nie wróży nic dobrego. Boje sie ze dostanie swoje i po jakims czasie zacznie sie psuć i nastąpi the end
<hmm> oby nie

: 26 wrz 2006, 20:15
autor: Wstreciucha
szilkret pisze:Facet jak dla mnie spuścił z krzyża

no wlasnie mowi , ze nie spuscil ;P jeden kit, trenuje na niej . MOze po cichu przezywa a z krzyza nie spuszcza, bo sie naspuszczal w klozecie. Jak to jest Panwowie , ile sie trzeba zmasakrowac w toalecie , zeby potem nie tryskac a orgazm miec <aniolek>

: 26 wrz 2006, 20:17
autor: Andrew
jestescie wulgarni i niesmaczni ....czytają to wszak młodzi ...a feeeeee!!

: 26 wrz 2006, 20:20
autor: Mysiorek
Wstreciucha pisze:Jak to jest Panwowie , ile sie trzeba zmasakrowac w toalecie , zeby potem nie tryskac a orgazm miec

Nie znam takiego przypadku :|
Pokaż mi taki okaz, a powiem Ci wszystko :P
Bo to inna karma - nie te klimaty, nie te "polucje" ;p

: 26 wrz 2006, 20:27
autor: Wstreciucha
Andrew pisze:jestescie wulgarni i niesmaczni ....czytają to wszak młodzi ...a feeeeee!!

przepraszam :( wszyscy mi ostatnio zwracaja uwage, ze taka niegrzeczna jestem , obiecuje sie poprawic
Mysiorek pisze:Pokaż mi taki okaz, a powiem Ci wszystko :P

na pewno i tutaj znajda sie panowie, posiadajacy umiejetnosc szczytowania bez wytrysku ;)

: 26 wrz 2006, 20:30
autor: Andrew
Nooo ja potrafie ! a co ? nic szczegulnego dla kogoś kto ma na liczniku troche tych stosunków !! <aniolek> nabywa sie potem wszak umiejetnosci , ale o tym tu juz było , znaczy taki temat był <browar>

: 27 wrz 2006, 17:50
autor: agacica
zmusilam go do rozmowy o antykoncepcji. Powiedzial ze zatoleruje to co wybiore, wiec padlo na pigulki:) Ale jest jeszcze jedna sprawa.. nie moge przebolec tego ze moj (bo jego nie)pierwszy raz byl taki.. nijaki.. Ja chcialam aby bylo romantycznie wyjatkowo... gdy o tym rozmawialam z moim chlopakiem powiedzial jak zywkle ze nie dalo sie tego przewidziec.. moim zdaniem dalo:( Nie chce aby nasze pierwsze poczatki z seksem byly takie mechaniczne:/ aha ktos tu sie pytal ile mam lat -19

: 27 wrz 2006, 17:56
autor: Wstreciucha
przestan traktowac seks jak wielkie narodowe wydarzenie , pierwszy raz z reguly jest rozczarowaniem - przynajmniej w kontrascie z nastepnymi :]
piszesz o tym , jakbys miala tu do kogos pretensje , ze bylo tak a nie siak . Bylo tak, jak sobie "zrobiliscie".

: 27 wrz 2006, 23:26
autor: hathor
agacica pisze:Powiedzial ze zatoleruje to co wybiore, wiec padlo na pigulki:)

nie musiał się przejmować antykoncepcją i nadal będzie to robił, bo ty się będziesz zabezpieczać... ale w sumie to nawet lepiej, niż czekać, aż on by się o to postarał...
Wstreciucha pisze:przestan traktowac seks jak wielkie narodowe wydarzenie , pierwszy raz z reguly jest rozczarowaniem

no wiesz, chyba każda dziewczyna chciałaby, żeby ta chwila była wyjątkowa, romantyczna, a tu trach... brutalne zderzenie z rzeczywistością...

Re: i co teraz?dziwne zachowanie

: 28 wrz 2006, 05:24
autor: Jarek
agacica pisze:naszczescie nie dokonczyl we mnie.


na czyje szczęście??

agacica pisze:co mam robić??.


...kieszonkowe odkładać na wózek, szukać i rezerwować miejsce w żłobku, żeby nie przerywać (szkoły).

: 28 wrz 2006, 10:18
autor: SaliMali
agacica pisze:Ja chcialam aby bylo romantycznie wyjatkowo...


moja siostra jak mi opowiada o swoim pierwsztm razie to mowi, ze byl wyjatkowy "to była wyjątkowa... strata czasu" :)

moj pierwszy raz tez nie byl jakis super romantyczny, ale mnie sie podobalo i niczego nie zaluje, chociaz drugi juz byl o wieeele lepszy, wiec nie przejmuj sie:)

: 28 wrz 2006, 10:22
autor: Wstreciucha
hathor pisze:no wiesz, chyba każda dziewczyna chciałaby, żeby ta chwila była wyjątkowa, romantyczna, a tu trach... brutalne zderzenie z rzeczywistością...

no i ? :? nie ograniczajmy sie do takich marzen :]

: 28 wrz 2006, 12:00
autor: TFA
Taaa romantyczny pierwszy raz, co to za zasada w ogóle, a nie lepiej zeby byl romantyczny ten 20 raz jak juz nic nie boli ? nie wazne ktory raz wazne z kim chyba nie ? No ale ja mialem romantyczny pierwszy raz <aniolek> i kominek byl i swieczki, ale dobra nie o tym temat :P

: 28 wrz 2006, 13:00
autor: Dzindzer
Wstreciucha pisze:przestan traktowac seks jak wielkie narodowe wydarzenie , pierwszy raz z reguly jest rozczarowaniem - przynajmniej w kontrascie z nastepnymi

mój tam rozczarowaniem nie był. wiedziałam na co sie pisze, że nie bedzie wzniosle i superprzyjemnie. było tak jak sie tego spodziewałam
Inna sprawa jak sie nastawia na jakies superowe wzniosłe rzeczy to wtedy faktycznie jest rozczarowanie
TFA pisze:Taaa romantyczny pierwszy raz

romantyczne to moze byc to co przed samym seksem i ewentualnie po nim, sam akt z romantyzmem wtedy nie ma nic wspólnego

: 28 wrz 2006, 13:02
autor: Wstreciucha
Dzindzer pisze:mój tam rozczarowaniem nie był.

a u mnie byl tak wielkim spontanem , ze nawet nie zastanowilam sie jaki byc powinien . W efekcie byl smieszny , a to z uwagi na okolicznosci. Wlasciwie chyba nigdy nie mogl byc lepszy - calkiem fajne wspomnienie .

: 29 wrz 2006, 01:19
autor: Sun
agacica pisze:Po calym zdarzeniu chcialam z nim o tym porozmawiac ze zrobilismy glupote w ogóle nie zabezpieczajac sie.. myslalam ze zaczniemy o tym rozmawiac jak dwoje doroslych ludzi on jednak powiedzial ze nie wie o co mi chodzi i nie ma tematu:/ ale jak nie ma tematu?przeciez trzeba sie zabezpieczac bo inaczej bede mlodociana matka:d


No to moje Kochanie miało wręcz odwrotnie. Rozmawialiśmy o zabezpieczeniu jeszcze przed Naszym Pierwszym Razem :) Ani ja mamusią teraz zostać nie chcę, ani on tatusiem <mruga>
Jakoś mało zainteresowany Tobą ten Twój facet. Nie mówiąc już o ramantyźmie, ale o realiźmie. Bez zabezpieczenia? <chory>

A co do mojego pierwszego razu... miło wspominać <zakochany>