Problemy nowicjusza...

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Orygenes
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 15 paź 2006, 20:00
Skąd: Stolica
Płeć:

Problemy nowicjusza...

Postautor: Orygenes » 15 paź 2006, 20:18

Witam wszystkich. Na tym forum będzie to mój "pierwszy raz" 8) Znalazłem się tu całkiem przypadkowo, gdyż mój problem popchnął mnie do poszukiwań w necie. I znalazłem to forum. A teraz do rzeczy...

Mam 22 lata. Jestem w związku z moją dziewczyną już ponad 3 lata. Jest ode mnie równo rok młodsza (mamy tą samą datę urodzenia). Problem polega na tym, że jeszcze nigdy się nie kochaliśmy. I o ile ona nie widzi w tym nic złego, to ja dostaje szału. Na nic nie zdają się rozmowy i ustalenia. Zawsze pada stwierdzenie: że to już niedługo, że szybciej niż myśle itp. A lata mijają. Jestem wręcz PRZEKONANY o tym, że i po 4 a może i 5 latach związku dalej nic z tego nie będzie. Wyjeżdzamy we dwoje na wakacje, spędzamy razem noce... tylko co z tego. Bardzo ją kocham i jestem strasznie z nią zżyty. Nie potrafię tak po prostu teraz jej zostawić. Zdrada też (raczej) nie wchodzi w rachube. Co z tego, że mam taką możliwość. Ja po prostu z nią pragnę przeżyć mój pierwszy raz.

Ona jest dziewczyną, której naprawdę nic nie brak. Długie nogi, ładna buzia, zgrabne ciało. Naprawdę nie wię co poradzić. Obawiam się, że ta oziębłość seksualna zosanie jej do końca. Kiedyś też chciałbym być ojcem i mieć rodzinę. Jest to dla mnie strasznie bolesne.

Ciekaw jestem jakie będą wasze komentarze.
Awatar użytkownika
hathor
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 298
Rejestracja: 17 wrz 2006, 19:36
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: hathor » 15 paź 2006, 20:26

przyczyn może być bardzo wiele, np.:
- nie chce tego zrobić z Tobą
- woli czekać do ślubu
- coś ukrywa (może ma jakąś tragiczną historię na koncie)
- boi się ciąży
- boi się, że jak zaczniecie współżyć, to zmienią się relacje w waszym związku
- nie czuje się gotowa na seks
Którą z odpowiedzi byś wykluczył, a którą byś uznał za prawdopodobną?
Orygenes
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 15 paź 2006, 20:00
Skąd: Stolica
Płeć:

Postautor: Orygenes » 15 paź 2006, 20:35

hathor pisze:przyczyn może być bardzo wiele, np.:
- nie chce tego zrobić z Tobą
- woli czekać do ślubu
- coś ukrywa (może ma jakąś tragiczną historię na koncie)
- boi się ciąży
- boi się, że jak zaczniecie współżyć, to zmienią się relacje w waszym związku
- nie czuje się gotowa na seks
Którą z odpowiedzi byś wykluczył, a którą byś uznał za prawdopodobną?


Jak czytam te odpowiedzi to mam ochote je wszystkie wykluczyć i uznać za razem. Rozmawiałem z nią już wiele razy na temat każdej ewentualności.

1. gdyby nie chciała ze mną współżyć to czy wiązała by się z takim facetem? Czy chciała by być z facetem, który jej nie pociąga?

2. ślub to raczej odległa perspektywa. Oboje studiujemy i na razie nie mamy pieniędzy. Czy ślub jest jakimś kamieniem milowym, który nagle diametralnie zmieni jej pogląd na stosunek?

3. raczej nic nie ukrywa. Domyślił bym się.

4. na pewno boi się ciąży jak większość młodych kobiet. Ale czy to jest od razu powód do abstynencji seksualnej?

5. relacje się nie zmienią. Najwyżej na lepsze. Bardzo ją kocham i ona o tym wie.

6. to jest bardzo możliwe! Ale czy mogę mieć jakąś gwarancję, że ta gotowość kiedyś nadejdzie?
Awatar użytkownika
hathor
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 298
Rejestracja: 17 wrz 2006, 19:36
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: hathor » 15 paź 2006, 20:54

Orygenes pisze: ślub to raczej odległa perspektywa. Oboje studiujemy i na razie nie mamy pieniędzy. Czy ślub jest jakimś kamieniem milowym, który nagle diametralnie zmieni jej pogląd na stosunek?

być może została tak wychowana, że cnotę powinno się oddać mężowi podczas nocy poślubnej...
hathor pisze:nie czuje się gotowa na seks

Orygenes pisze:to jest bardzo możliwe! Ale czy mogę mieć jakąś gwarancję, że ta gotowość kiedyś nadejdzie?

jeśli nie czuje się gotowa, to musisz być cierpliwy, nie możesz jej zmuszać czy nakłaniać, bo ty chcesz współżyć i mieć pierwszy raz za sobą... musisz to uszanować... może wpływ też ma podejście do spraw seksu w nawiązaniu do wiary? :?
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 15 paź 2006, 20:57

3 lata związku i zero sexu? :] Musisz Ją bardzo kochać...
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 15 paź 2006, 21:11

Orygenes pisze: dostaje szału

Tu jest punkt ciężkości. Gdyby Ci to nie przeszkadzało to ok. Ale tak...

Jeżeli jesteś naprawdę zdesperowany, to poczekaj jeszcze na więcej komentarzy w stylu Olivii, a potem jej pokaż ten temat. Albo zrozumie, albo się okażesz zboczeńcem :]
soul of a woman was created below
Orygenes
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 15 paź 2006, 20:00
Skąd: Stolica
Płeć:

Postautor: Orygenes » 15 paź 2006, 21:37

Gdyby to takie proste wszystko było.

Tak, bardzo ją kocham ale miłość w moim przekonaniu to nie tylko szacunek, zrozumienie, czułość, opieka i przywiązanie. To też wspólne chwile "bliskości", których u nas nie ma.

Sprawy religii nie mają tu nic do rzeczy. na pewno...

Ciężko mi się z tym żyje i piszę tutaj na forum aby się wyżalić... bo tak naprawdę to z takimi sprawami nie ma do kogo iść.

[ Dodano: 2006-10-15, 21:38 ]
Sir Charles pisze:
Orygenes pisze: dostaje szału

Tu jest punkt ciężkości. Gdyby Ci to nie przeszkadzało to ok. Ale tak...

Jeżeli jesteś naprawdę zdesperowany, to poczekaj jeszcze na więcej komentarzy w stylu Olivii, a potem jej pokaż ten temat. Albo zrozumie, albo się okażesz zboczeńcem :]


Przez to, że nie mogę się spełnić seksualnie z moją partnerką maleje moje poczucie męskości. Takie moje ego zaczyna się miniaturyzować.
kajot
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 284
Rejestracja: 16 maja 2006, 09:17
Skąd: Poland
Płeć:

Postautor: kajot » 15 paź 2006, 21:43

hmm no np. w moim przypadku to dziewczyna wręcz panicznie bała się ciąży i to chyba w głównej mierze był problem, zaczęła brać tabletki, i zaczęliśmy się kochać...

to nie pytałeś się jej czemu jeszcze nie...?? to chyba jej powinieneś się najpierw spytać!!!
Awatar użytkownika
hathor
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 298
Rejestracja: 17 wrz 2006, 19:36
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: hathor » 15 paź 2006, 21:46

Orygenes pisze:Przez to, że nie mogę się spełnić seksualnie z moją partnerką maleje moje poczucie męskości. Takie moje ego zaczyna się miniaturyzować.

a w jaki sposób maleje twoje ego? że będąc w wieku 22 lat jeszcze nie byłeś z kobietą? :>
Orygenes
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 15 paź 2006, 20:00
Skąd: Stolica
Płeć:

Postautor: Orygenes » 15 paź 2006, 22:14

hathor pisze:
Orygenes pisze:Przez to, że nie mogę się spełnić seksualnie z moją partnerką maleje moje poczucie męskości. Takie moje ego zaczyna się miniaturyzować.

a w jaki sposób maleje twoje ego? że będąc w wieku 22 lat jeszcze nie byłeś z kobietą? :>


To nie tak do końca.

Być z kobietą ponad 3 lata i widzieć, że ją nie pociągasz to jest martwiące. Chciałbym abym nie tylko ja pragnął fizycznie swojej dziewczyny ale ona mnie również. Jeśli ona mnie nie pragnie to zastanawiam się czy ze mną jest wszystko ok. Może mam w sobie coś takiego, co działa odpychająco.To mnie dręczy.
Awatar użytkownika
hathor
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 298
Rejestracja: 17 wrz 2006, 19:36
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: hathor » 15 paź 2006, 22:35

Orygenes pisze:Być z kobietą ponad 3 lata i widzieć, że ją nie pociągasz to jest martwiące.

matko, to po co się katujesz? przecież jeśli czujesz, że nie pociągasz drugiej strony, to odczuwasz straszne cierpienie... powiedz jej o tym, zapytaj, czy ją pociągasz... porozmawiaj z nią szczerze, powiedz, jak bardzo ją kochasz i że bardzo ci się podoba, ale jesteś pewien, czy ona czuje coś podobnego. jeśli powie, że ją pociągasz, to najlepiejskończ na tym rozmowę i gdy będziecie się całować, to spróbuj posunąć się trochę dalej w pieszczotach... ja np. uwielbiam leżeć z moim chłopakiem na kanapie, przytulać się, całować, a jego ręce czy usta wędrują w różne części... ale zbyt nachalny nie bądź, jeśli powie, że nie chce tego, to przestań i spróbuj się nie obrażać ani nie strzelać fochów... weź ją na sposób, bądź kreatywny, rozbudź ją, a może akurat nabierze ochoty na coś więcej...
nasuwa mi się takie pytanie: czy w ogóle robiliście coś, co jest bliższe seksowi (np. petting), czy kompletnie nic?
no a jeśli będzie oporna i nie będzie chciała takich pieszczot, to ja innych pomysłów już chyba nie mam...
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 15 paź 2006, 23:32

Orygenes pisze:Takie moje ego zaczyna się miniaturyzować.

" Małe jest piękne!"
Nie trzymasz ciśnienia. A masz z kimś innym to ego podbudować? - kumasz?
Nie masz, albo tylko tak Ci się wydaje.

Cierp i czekaj albo nie cierp i nie czekaj - pasi?
Orygenes pisze:6. to jest bardzo możliwe! Ale czy mogę mieć jakąś gwarancję, że ta gotowość kiedyś nadejdzie?
No. Nadejdzie, o to się nie martw. Tylko nie przegap okazji i bądź.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 16 paź 2006, 08:55

Moze i nadejdzie , pytanie w jakiej formie ? i czy z niej autor bedzie zadowolony >?
A jesli bedzie to kobieta , co to sex bedzie mu dawac raz na miesiac ?
Czy ona w ogóle sie nie podnieca ? jesli tak, co zatem robi z owym podnieceniem ?
Czy ją pociągasz? czy Ciebie pragnie ? i w koncu , czy Ciebie naprawde kocha?
Dla mnie , jest to niezrozumiale - taki stan .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 16 paź 2006, 11:10

Orygenes pisze:
Być z kobietą ponad 3 lata i widzieć, że ją nie pociągasz to jest martwiące. Chciałbym abym nie tylko ja pragnął fizycznie swojej dziewczyny ale ona mnie również. Jeśli ona mnie nie pragnie to zastanawiam się czy ze mną jest wszystko ok. Może mam w sobie coś takiego, co działa odpychająco.To mnie dręczy.

To może jej powiedz to samo :/ Ona pewnie nie zdaje sobie sprawy z tego, co "przeżywasz". Moim zdaniem dziewczyna ma po prostu jakieś obawy związane z seksem. Usiądź z nią wygodnie sam na sam i porozmawiaj o tym wszystkim bez zażenowania, ale delikatnie. Być może pewne rzeczy jej uświadomisz, a ona trochę zmieni punkt widzenia [choć w zasadzie nadal nie wiemy jak on wygląda].
No i hathor dobrze napisała.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
jabłoń
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 377
Rejestracja: 14 lis 2005, 17:43
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: jabłoń » 16 paź 2006, 11:20

Orygenes pisze:Nie potrafię tak po prostu teraz jej zostawić. Zdrada też (raczej) nie wchodzi w rachube. Co z tego, że mam taką możliwość. Ja po prostu z nią pragnę przeżyć mój pierwszy raz.


No więc musisz ZROZUMIEĆ I PRZESTAŃ MYŚLEĆ EMOCJAMI. Ona na Ciebie seksualnie nie leci (może taka po prostu jest na tym swoim 21 letnim etapie życia albo już taka będzie zawsze w stosunku do Ciebie albo nawet w stosunku do wszystkich facetów).

Więc wybieraj:
- albo kontynuowanie tej sytuacji (moim zdaniem bez sensu)
- albo upij ją i zgwałć (nie muszę chyba tłumaczyć że troszkę bez sensu)
- albo ją zostaw i zajmij się czym innym (jedyne sensowane rozwiązanie jak dla mnie). <przytul>
"Bądźmy niewolnikami prawa, abyśmy mogli być wolni."
Cyceron (Cicero Marcus Tullius, 106-43 p.n.e.)
Orygenes
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 15 paź 2006, 20:00
Skąd: Stolica
Płeć:

Postautor: Orygenes » 17 paź 2006, 09:50

Dzięki za wszystkie porady.

Zastanawia mnie jeszcze tylko jedna rzecz. I tu zwracam się do kobiet. Czy wy dziewczyny możecie mieć taką opcje, że żyjąc z partnerem, którego kochacie i który wam się podoba nie macie w ogóle ochoty na seks? A po pewnym czasie jej nabieracie?
Awatar użytkownika
hathor
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 298
Rejestracja: 17 wrz 2006, 19:36
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: hathor » 17 paź 2006, 18:33

Orygenes pisze:Czy wy dziewczyny możecie mieć taką opcje, że żyjąc z partnerem, którego kochacie i który wam się podoba nie macie w ogóle ochoty na seks? A po pewnym czasie jej nabieracie?

wiesz co? raczej to wygląda tak, że jeśli partner pociąga cię fizycznie, masz ochotę na seks, ale nie zawsze. Są rzeczy, które ostudzają pożądanie, jak np. zmęczenie, jakaś dolegliwość czy dany etap cyklu kobiecego. Ale żeby przez 3 lata nie nabrać ochoty? Conajmniej dziwne...
Awatar użytkownika
Jarek
Weteran
Weteran
Posty: 2194
Rejestracja: 23 sty 2004, 13:36
Skąd: z krainy elfów
Płeć:

Postautor: Jarek » 17 paź 2006, 19:13

Orygenes pisze: na pewno boi się ciąży jak większość młodych kobiet. Ale czy to jest od razu powód do abstynencji seksualnej?

Tak, to niestety najczęstszy powód, bo to może mieć wpływ na dalsze życie, szczególnie w waszym przypadku. Proponuję ustalić wspólnie sposób antykoncepcji, powinno to ją przekonać, czego ci życzę.
ps.
a rady typu"zostawić ją" są pozbawione całkowicie sensu w stosunku do kochanej osoby.
Kochać i być kochanym
Awatar użytkownika
hathor
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 298
Rejestracja: 17 wrz 2006, 19:36
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: hathor » 17 paź 2006, 19:20

ale nadal nie wiadomo, czy Orygenes przeżywał jakąś namiastkę seksu ze swoją dziewczyną, czy nie... bo może jemu chodzi tylko o stosunek... no niby mówił, że jej nie pociąga, ale może jednak chodziło tylko o stosunek i ten strach przed ciążą... <hmm>
Orygenes
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 15 paź 2006, 20:00
Skąd: Stolica
Płeć:

Postautor: Orygenes » 17 paź 2006, 22:06

Jakieś namiastki seksu zawsze są. Jednak to nie to samo co prawdziwy stosunek. Seks ze swoją partnerką jest dla mnie dopełnieniem uczucia.

Obawiam się tylko tego czy kiedykolwiek do tego dojdzie.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 17 paź 2006, 22:54

Kochasz ją, czekasz tyle czasu, mówisz że jakieś tam sytuacje intymne między wami są. Ja bym na Twoim miejscu czekała dalej ale rozmów na ten temat nie odkładała. Jeśli mówi że to już niedługo to myślę że tego chce tylko po prostu panicznie boi się zajść w ciążę w młodym wieku. Może dlatego czeka aż będzie starsza? No nie wiem jakoś tak kombinuję i się zastanawiam :P
Obrazek

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 428 gości