Wyraź to. Czymkolwiek to jest.

Trafiaja tu topiki ktore zostały załozone w działach tematycznych forum, a do nich nie pasowały. Posty w tym dziale automatycznie są kasowane co 180 dni.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 22 cze 2008, 23:51

Mia pisze:lepiej za bardzo czy wcale?


i jedno, i drugie to skrajność. moi się mną za bardzo przejmują( i nie mówię o samych studiach, tylko tak ogólnie),a zwłaszcza matka.
Yasmine pisze:Wakacje, myślałam, że odpocznę trochę a ja mam tak zajęte dni, że nie wyrabiam <chory> . Każdy chce się ze mną spotkać, bo mnie wieki nie widzieli heh :D .


chciałabym mieć dni zajęte w taki sposób :)
Yasmine pisze:no u mnie to ja się przejmuje bardziej poprawką niż oni.

no u mnie to przez całe życie było tak właśnie. a teraz tna odwrót - ja przestałam się przejmować, to oni zaczęli. i pomyśleć, że jak byłam dzieckiem, było mi przykro, że rodzice nie wymagają ode mnie super wyników :>
Blazej30 pisze:kobiety mają zdecydowanie zbyt wysokie wymagania.


ale to nie jest żadne moje wymaganie <szczerbaty> to tylko miły dodatek jak już :-)
Ostatnio zmieniony 22 cze 2008, 23:53 przez Nola, łącznie zmieniany 2 razy.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 22 cze 2008, 23:52

Nola pisze:chciałabym mieć dni zajęte w taki sposób :)

ja to tak, ale moja wątroba ma inne zdanie ;).

Chciałam wyrazić, że Jawka ma absolutnie cudowne zdjęcie na gronie <zakochany>
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 22 cze 2008, 23:53

Yasmine pisze:ja też bym mogła żyć w sumie, ale nie lubię się męczyć na parkiecie. Tańczyłabym na pewno sama .

ja też. to była chyba tak naprwdę jedyna wada jakiej się w nim doszukałam.

Nola pisze:moi się mną za bardzo przejmują( i nie mówię o samych studiach, tylko tak ogólnie),a zwłaszcza matka.

mhm. ja wolałabym, żeby moi przejmowlai się troszkę bardziej, ale w jakiś taki normalny sposób.

Dobra, ja padam, literki mi się rozpływaja już. Znów nie wrzucę nic na bloga, wszystko w pliku zostaje, grr.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 22 cze 2008, 23:57

Mia pisze:Dobra, ja padam, literki mi się rozpływaja już.

IDZIESZ SPAĆ <boje_sie> ?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 00:07

Nie wyobrażam sobie w tym wieku zatajania ocen przed rodzicami. :|
Kurcze to są przecież rodzice, a my ponoć dorośli jesteśmy bardziej niż mniej już.
Rodzice kochają mnie bezwarunkowo i wspierają zawsze.
Jak miałam poprawkę i było mi źle i wstyd koszmarnie to pocieszali.
Jak dostaję dobrą ocenę to cieszą się razem ze mną.
A to ponoć ja mam niezbyt normalny dom <szczerbaty>
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 cze 2008, 00:09

Yasmine pisze:IDZIESZ SPAĆ ?

Nooo, od piątku spałam 4 godziny tylko i już czuje po prostu jak mi ciało odmawia posłuszeństawa, a stuknięcie w klawisz to nie lada wysiłek...
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 23 cze 2008, 00:10

Nie wyobrażam sobie w tym wieku zatajania ocen przed rodzicami. :|


a ja nie chcę im po prostu robić problemu dodatkowego. mi już matka kiedyś powiedziała, że nie chce żebym jej ładowała na łeb swoje problemy ze studiami, bo to mój problem tak naprawdę.
księżycówka pisze:A to ponoć ja mam niezbyt normalny dom <szczerbaty>


mam nienormalny dom, bo ukrywam przed rodzicami poprawkę? czekam aż nazwiesz to patologią :>
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 00:12 przez Nola, łącznie zmieniany 2 razy.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 cze 2008, 00:12

Nola ma rację, wybadała ich podejście, raz, że będą się martwić i denerwować, dwa, że jej też nie dadzą spokoju z przypominaniem, pytaniami itp. Ja bym tak wolała.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 00:15

Nola pisze:mam nienormalny dom, bo ukrywam przed rodzicami poprawkę? czekam aż nazwiesz to patologią :>
A wiesz, że byłam bliska? ;DD
Nie no nie tyle, że niezbyt normalny ale takie zachowanie jest dla mnie po prostu infantylne.
Ja miałam wiele "jazd" z rodzicami i nauczyło mnie to jednego - z rodzicami trzeba zawsze szczerze do bólu. Wiadomo, że poprawka ich zmartwi Twoja pewnie, ale to duuużo lepsze niż gdyby jakoś to wyszło, a oni się poczuli oszukiwani przez własne dziecko. No, ale to tylko moje zdanie.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 cze 2008, 00:17

Nie no nie tyle, że niezbyt normalny ale takie zachowanie jest dla mnie po prostu infantylne.

A gdzie w tym infantylizm? Więcej się można doszukać asekuracji i dystansu.

księżycówka pisze:Wiadomo, że poprawka ich zmartwi Twoja pewnie, ale to duuużo lepsze niż gdyby jakoś to wyszło, a oni się poczuli oszukiwani przez własne dziecko

Nie ze wszystkiego się trzeba spowiadać.
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 00:18 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 00:17

Mia pisze:Nola ma rację, wybadała ich podejście, raz, że będą się martwić i denerwować, dwa, że jej też nie dadzą spokoju z przypominaniem, pytaniami itp. Ja bym tak wolała.
Mia, ale właśnie Ty normalnego domu nie masz. (Nie chcę w tym momencie urazić czy coś, ale sama wiesz jak jest. Pisałaś o braku więzi i w ogóle. ) No i stąd się nie dziwię, że takie dziwne pomysły popierasz.
Ja na miejscu takich rodziców poczułabym się potwornie.
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 23 cze 2008, 00:18

księżycówka pisze:A wiesz, że byłam bliska? ;DD


byłaś bliska, bo ja to napisałam? w innym przypadku pewnie byś nawet nie skomentowała.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 00:19

Mia pisze:A gdzie w tym infantylizm?
Jak to gdzie? Chowanie się z ocenami, bo rodzice będą "znów gadać" nie jest infantylne? Jak w podstawówce <aniolek>
Mia pisze:Nie ze wszystkiego się trzeba spowiadać.
Pewnie, że nie. Ja też o każdym stopniu nie komunikuję ani nic, ale też się nie chowam z niczym. Mówię o czym chcę mówić, ale zapytana nie skłamię.

[ Dodano: 2008-06-23, 00:21 ]
Nola pisze:byłaś bliska, bo ja to napisałam? w innym przypadku pewnie byś nawet nie skomentowała.
Nie. I nie o Twój dom chodziło. O Mii. Ale uznałam, że to nie jest adekwatne słowo, dużo dużo dużo za mocne. Chciałam napisać, że po prostu popiera takie pomysły ze względu na własną sytuację domową, która jest specyficzna.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 cze 2008, 00:21

księżycówka pisze:No i stąd się nie dziwię, że takie dziwne pomysły popierasz.

Dla mnie to nic dziwnego. Mało mówie rodzicom, bo rzadko z nimi rozmawiam. Zwykle wtedy kiedy trzeba, w sytuaji kryzysowej, jak jestem zmuszona do tego, albo w prozaicznych sprawach dotyczących życia domowego. Ale w sprawach studiów nie lubiłam marudzenia: kiedy w końcu zdasz indeks, czemu nigdy nie zaliczasz egzaminów tak jak wszyscy, czemu musisz robić po swojemu itp. itd. To działało na mnie jak płachta na byka, wolałam nic nie mówić i czekać tylko do momentu, aż będę mogła zakomunikować, że jestem po i zdałam.

[ Dodano: 2008-06-23, 00:23 ]
księżycówka pisze:Jak to gdzie? Chowanie się z ocenami, bo rodzice będą "znów gadać" nie jest infantylne? Jak w podstawówce

Nie zrozumiałaś chyba celu takiego, a nie innego wyboru :| W podstawówce tak nie robiłam i nie widzę tu żadnej analogii do przedstawionego przez Ciebie przykładu :>
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 00:24 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 23 cze 2008, 00:25

księżycówka pisze:Chowanie się z ocenami, bo rodzice będą "znów gadać" nie jest infantylne?


być może jest. ja w każdym razie parę razy usłyszałam od rodziców, że nie chcą mieć na głowie dodatkowych problemów w postaci moich studiów i żebym sobie sama z nimi radziła. dlatego nie zamierzam mówić.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 cze 2008, 00:26

Tylko co powiesz jak zapytają?
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 00:26

Mia pisze:Ale w sprawach studiów nie lubiłam marudzenia:
To idzie je uciąć, siąść jak ludzie i wyjaśnić, że to jest irytujące i jak się czujesz tak nagabywana. Jak to wygląda z Twojej strony, jak z ich. Dla mnie to jest normalne. Pomysły powyższe są dla mnie dziwne.
Ja np co dnia o poranku ostatnio słyszę "Dostałaś okres?" "No powiedz, że dostałaś okres!" "Ojciec pytał czy dostałaś okres" "Policzyłaś ile dni minęło?". Wkurzało mnie to koszmarnie i po prostu wczoraj zdaje się powiedziałam żeby do lekarza dzwoniła mama, a nie mnie nagabuje, ze to mnie censored i mam dość tego tematu. I jest koniec. Po powiedziałam spokojnie, dobitnie, mama powiedziała swoje i już. Zawsze da się przez dialog. Tylko chcieć trzeba.

[ Dodano: 2008-06-23, 00:28 ]
Nola pisze:nie chcą mieć na głowie dodatkowych problemów w postaci moich studiów i żebym sobie sama z nimi radziła.
No chyba, że tak. Ale skoro tak mówią i utrzymują to czemu się dopytują i biadolą o studiach? Jesli to Twoja sprawa to powinni od tematu zgodnie z tymi słowami się odciąć.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 cze 2008, 00:31

księżycówka pisze:To idzie je uciąć, siąść jak ludzie i wyjaśnić, że to jest irytujące i jak się czujesz tak nagabywana.

Jak ucinałam to tonem prowokującym kłótnie i już był konflikt. Ja lubię załatwiać wszystko sama, jestem przyzwycvzajona do tego, czasem mam kryzys, że chciałabym, móc się wygadać i liczyć na pomoc, ale tak naprawdę zdaje sobie sprawę, że mogę liczyć tylko na siebie. Zwykle. Wszelkie zwracanie się o pomoc to już konflikt.

księżycówka pisze:Ja np co dnia o poranku ostatnio słyszę "Dostałaś okres?" "No powiedz, że dostałaś okres!" "Ojciec pytał czy dostałaś okres" "Policzyłaś ile dni minęło?"

to troszkę inna sytuacja, bo niezależna od Ciebie.

księżycówka pisze:Zawsze da się przez dialog. Tylko chcieć trzeba.

i chęci muszą być z dwóch stron + czas + odpowiednia atmosfera. U mnie to zwykle zbyt wiele.

[ Dodano: 2008-06-23, 00:33 ]
księżycówka pisze:No chyba, że tak. Ale skoro tak mówią i utrzymują to czemu się dopytują i biadolą o studiach? Jesli to Twoja sprawa to powinni od tematu zgodnie z tymi słowami się odciąć.

a to częste akurat jest. Niby podejścieTwoje zycie, Twoja sprawa ale dopytują i chcą wiedzieć o każdej decyzji/zmianie itp.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 23 cze 2008, 00:33

Dostałam mnóstwo SMSów z kondolencjami z powodu przegranej Włochów <hahaha>
Mój ulubiony bramkarz tak to spier$*&^#...

Dramat... :(

Dlacezgo dzisiaj Sex w wielkim mieście leci tak późno... <chory>
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 00:37 przez unlucky_sink, łącznie zmieniany 1 raz.
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 23 cze 2008, 00:33

Mia pisze:Tylko co powiesz jak zapytają?


skłamię, innego wyboru nie mam.
księżycówka pisze:To idzie je uciąć, siąść jak ludzie i wyjaśnić, że to jest irytujące i jak się czujesz tak nagabywana. Jak to wygląda z Twojej strony, jak z ich.


już próbowałam. oni nie są w stanie zrozumieć, że mam ciężki egzamin "pigułę", który sprawdza mój poziom języka i wszystko, czego nauczyłam się od początku studiów. mówiłam, że na drugim roku zawsze robią duży przesiew i że lepsze ode mnie osoby także odpdają. i nic, oni ciągle wychodzą z argumentem, że ja się nie uczę.
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 00:34 przez Nola, łącznie zmieniany 2 razy.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 00:40

Mia pisze:Ja lubię załatwiać wszystko sama, jestem przyzwycvzajona do tego
Ja tak samo. A do tego choleryczka :D
Mia pisze:chciałabym, móc się wygadać i liczyć na pomoc, ale tak naprawdę zdaje sobie sprawę, że mogę liczyć tylko na siebie. Zwykle. Wszelkie zwracanie się o pomoc to już konflikt.
U mnie właśnie nie. Ale żeby tak było kosztowało mnie to kilka lat temu wiele pracy. Rodzice stracili do mnie wszelkie zaufanie, w żadne moje słowo nie wierzyli. A teraz jest ok.
Mia pisze:to troszkę inna sytuacja, bo niezależna od Ciebie.
Niby tak, ale mogłabym się po prostu kazać jej odczepić, prawda? Ale tego nie robię właśnie.
unlucky_sink pisze:Dostałam mnóstwo SMSów z kondolencjami z powodu przegranej Włochów
Boże chociaż jeden z 3 meczy dobrze obstawiłam? Ile było? :D
Nola pisze:że ja się nie uczę.
A uczysz się? :> Nola nie odbierz mnie w tej rozmowie źle. J atu nie jestem złośliwa. Sama różne przebiegi z rodzicami miałam i po prostu wiem jak ważne są dobre relacje i szczerość.
U mnie np. często jest zdziwienie, że dobrze mi idzie, a nad książkami mnie prawie nie widzą. A jak mają widzieć jak śpią jak ja się uczę? Zresztą właśnie z kina wróciłam i do nauki będę siadać.
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 23 cze 2008, 00:44

księżycówka pisze: Rodzice stracili do mnie wszelkie zaufanie, w żadne moje słowo nie wierzyli. A teraz jest ok.

Kiedyś opowiesz jak to zrobiłaś...

księżycówka pisze:Ja tak samo. A do tego choleryczka

A ja to niby co, flegmatyczka? :P

księżycówka pisze:Niby tak, ale mogłabym się po prostu kazać jej odczepić, prawda? Ale tego nie robię właśnie

ale o to nie mogą mieć pretensji do Ciebie, o to mi chodziło.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 23 cze 2008, 00:46

księżycówka pisze:A uczysz się? :>


szczerze to w tym roku strasznie się opuściłam. no tak, prawda jest taka że od 2 semestru niewiele robię.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 00:48

Mia pisze:A ja to niby co, flegmatyczka? :P
A ja wiem? Jeszcze na Tobie żadnych badań nie robiłam :D
Awatar użytkownika
Nola
Maniak
Maniak
Posty: 696
Rejestracja: 15 gru 2006, 21:55
Skąd: zachód
Płeć:

Postautor: Nola » 23 cze 2008, 00:48

księżycówka pisze:Sama różne przebiegi z rodzicami miałam i po prostu wiem jak ważne są dobre relacje i szczerość.


ok, rozumiem. ja może jeszcze wobec mojego ojca mogłabym sobie na to pozwolić - wkurzyłby się wiadomo, ale w końcu byłoby ok, ale niestety matce nie mogę powiedzieć i koniec.
Chaos is a friend of mine
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 23 cze 2008, 01:12

księżycówka pisze:Ile było? :D

0:0 ale w karnych Hiszpania wygrała :(

Gdze taką walizkę tanią kupiłaś? bo teraz tak sprawdzam i wszystkie kolorowe drogie są :|

[ Dodano: 2008-06-23, 01:14 ]
"WALIZKA SAMSONITE" przeczytałam samonośna (ze zmęczenia) i jak spojrzałam na cenę to rzeczywiście... za 515 zł oczekuje się od walizki, żeby sama za nami chodziła...
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 01:30

unlucky_sink pisze:0:0 ale w karnych Hiszpania wygrała :(
Aaaa... czyli i tak moje obstawianie cholera trafiła.
unlucky_sink pisze:Gdze taką walizkę tanią kupiłaś?
W Cerfim ;DD
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 23 cze 2008, 05:50

Dzień Dobry <aniolek> wstawać śpioszki <pejcz>
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 23 cze 2008, 08:05

Sam se wstawaj. Ja o 4 poszłam spać. <chory>
Awatar użytkownika
AMX
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 324
Rejestracja: 02 lis 2005, 00:29
Skąd: Burkina Faso
Płeć:

Postautor: AMX » 23 cze 2008, 08:22

Blazej30 pisze:Dzień Dobry <aniolek> wstawać śpioszki <pejcz>


O tej porze to ja już godzinę pracowałem.
Wy jeździcie, My latamy.

Wróć do „Śmietnik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 211 gości