Dzindzer pisze:TedBundy napisał/a:
Bryluje w tym moon.
ona z tego co kojaze ma cos ze spacja, może z innymi przyciskami tez
Mooniaczek zaskakuje mnie spacją w najmniej spodziewanych momentach wyrazu, ale traktuję to jako dobra zabawę w składanie literek

Już się do tego przyzwyczaiłam, choć pewnie łatwiej byłoby przyzwyczajać się od nowa do słów bez spacyjnych rewelacji

Generalnie Mooniakową spację jestem w stanie przeżyć, w odróżnieniu od rażących błedów, których "brylujący" Mooniak nie popełnia! <browar>
chwastek pisze:niech kazdy pisze tutaj jak mu wychodzi.
Od tego są blogi i pamiętniki, by każdy mógł pisać jak mu się żywnie podoba. Wybrałaś forum, na którym obowiązuje niepisana zasada, że konstruujesz posty tak, by użytkownicy nie dostawali oczopląsu i apopleksji przez ich formę i treść. Powtórzę za sobą z innego tematu: forma jest równie ważna, co treść posta na forum, bo tutaj w odróżnieniu od reala od sposobu pisania zależy jak forumowicze Cię zrozumieją. Poza tym, zwykła kultura języka i szacunek do nas wymagają, byś pisała tak, by Twoje intencje były jasne i czytelne!
chwastek pisze:(tak mam i nie chce tego zmieniac)
A ja mam miłość do języka polskiego, bo według mnie, choć dość trudny i skomplikowany, jest piękny i irytuje mnie okropnie jego kaleczenie z premedytacją. A taka premedytacja wyraża się w pozostawaniu głuchym na uwagi zwracane przez innych w przypadku
nagminnych i
rażących błędów. Zresztą, wyobraź sobie, że każdy pisze kolorowo, z wieloma ortografami i nieprzewidzianymi spacjami, za to bez znaków interpunkcyjnych i bez użycia wielkich liter - na pewno już by mnie tu nie było.
TedBundy pisze:Mysiorek napisał/a:
Może umieszczać tu błędy innych?
hmmm
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ja bym chciała, bo często nie wiem czy dobrze napisałam i truchleję na samą myśl o tym, że ktoś czyta te moje błędy i uznaje mnie za analfabetkę <boje_sie>
Jako pierwszy swój błąd wklejam:
jamaicanflower pisze:i'm napisał/a:
jak masz temperament to sobie zwal konia, i przestań pieprzyć że ją kochasz, zostaw tą kobiete w spokoju póki jeszcze nie przespałeś się z jakąś dziwką. Życie nie opiera się na orgazmach już to kiedyś pisałem
Wow jaki, delikatnie mówiąc,
protekcyjny ton, jaka pewność co do tego, że autor jest niewdzięcznym palantem, a ile jadu - zabójcza dawka
Protekcjonalny oczywiście
pani_minister pisze:Dzindzer napisał/a:
moja prawie nowomowa zacznie kogos irytowac
Ja ją uwielbiam

, choć zauważylam, że po przeczytaniu jakiegoś dluższego Dzindzerowego tekstu nieświadomie zaczynam sposob konstruowania tekstu naśladować

A potem sama czytam własne posty i widzę, że odbiegają mi od normalnego stylu.
Dżindżerko, Twój zły wpływ odbija się też na mnie

<browar>
chwastek pisze:jezeli z tego powodu zaczne dostawac warny to przestane tutaj przychodzić.
Skoro są warny za "nie ten poziom" treści, czemu nie wprowadzić również warnów za niski poziom poprawności językowej

chwastek pisze:ale czy samo czepianie się lub przypieprzanie się o bład coś zmieni?
Jeżeli będziesz szczególnie oporna na owo "czepianie się" to rzeczywiście nic nie da. Ale wystarczy odrobina chęci poprawy z Twojej strony i odejście od zapatrywania typu: wskazywanie mi błędów to "przypieprzanie się" i myślę, że będzie dobrze. Zerknięcie do słownika, gdy masz jakiś dylemat też Ci nie zaszkodzi

chwastek pisze:ale nie widzę tutaj mozliwości doedukowania kogokolwiek z zasad pisania lub z logicznego składania zdań aby zaczęły stanowić inteligentną treść.
Właśnie taka postawa załamywania rąk, wzbraniania się przed poprawą obiektywnie złego stanu języka, bo przecież to nic nie zmieni rozjusza drzemiące we mnie czepialstwo.
chwastek pisze:po co ostrzeżenia które i tak niczego nie zmienią.
Ostrzeżenia za wielokrotnie wytykane, a mimo to nagminnie popełniane błędy! Następnym razem taki "wielbłąd" poświęci sekundę na zajrzenie do słownika z pożytkiem dla siebie i dla forum

chwastek pisze:ale jeżeli kogos tym uraziłam (tez mi jest przykro jak ktoś nie okazuje mi szacunku) ...to przepraszam
Co mi po Twoich przeprosinach, jeśli linijkę wcześniej piszesz, że:
chwastek pisze:nie poprawiam swoich postów i nie będę

chwastek pisze:a czy ktoś przed napisaniem posta mógłby siegnąć po np. sownik ? mógłby. ale czy to zrobi ?
Zakładasz, że "wielbłąd" się stara, a wątpisz, że korzysta z pomocy słownika

Ja tam uwielbiam wertować słownik, wzbogacać słownictwo, poznawać nowe związki frazeologiczne, ale moje zboczenie dotyczy nie tylko słownika języka polskiego
Gargeliach pisze:Ale widzisz... Mnie nikt do tego nie zmuszał...
I dalej wychodzę z założenia, że jak ktoś nie chce to nic z tego nie wyjdzie...
Nikt do niczego tutaj nie zmusza. Chodzi o to, że analfabeta nie pisze ksiażek, a słoń nie tańczy na cyrkowej linie. Zresztą, co kogo to "niechcenie" obchodzi

Życie to nie tylko przyjemności, wynikające z robienia tego na co masz ochotę i kompletnym lekceważeniu tego, czego nie lubisz, bo za dużo od Ciebie wymaga. Zreszta, nie róbmy z opanowania podstawowych reguł ortografii jakiejś superhiper trudnej umiejętności, zarezerwowanej dla elit intelektualnych!
Olivia pisze:Mnie zawsze irytuje "z kąd". Dla mnie to jest właśnie szczyt debilizmu.
Brr, aż się przestraszyłam, że gdzieś się na ten wykwit niechlujstwa natknę <boje_sie>
Dzindzer pisze:no własnie jesli chodzi o konstrukcje zdań, ich forme to ja sie staram mniej niz robiłam to w szkole. To co tu pisze to połaczenie jezyka pisanego z moim stylem jezyka mówionego. Pisze w jakis sposób tak jak bym powiedziec chciala.
A to już coś innego Dżindżerko! Chciałabym znać sposób w jaki wypowiada się forumowicz w rzeczywistości. Ja niestety nie potrafię odzwierciedlić tego jak moja rzeczywistość mówiona wygląda i moje posty nawet dla mnie samej wydają się czasem dziwnie ugrzecznione i sztuczne

chwastek pisze:no to jeżeli posty mają być bez błędów to poprawianie ich (ale przez kogo? wczesniej nie spotkałam się z takim zjawiskiem...błędy były podkreslane?...czy poprawka była podkreslona? ...czy jak?) jest wyjsciem. a ile razy mozna/powinno się poprawiać? - nieskończenie wiele i z nadzieją że piszący (czytajacy) przy nastepnym pisaniu tego samego błędu nie popełni ... i pisanie bedzie mu wychodziło coraz lepiej.
word wskaże błąd i poprawi ale czy nauczy? mysle że nauki nie zastapi a wyręczy tylko. ale jeżeli ważne jest aby tutaj posty nie zawierały błedów, to mozna zasugerować wczesniejsze uzycie edytora...a nawet przyakzać (hmmm...) ... i sama jestem ciekawa jaki byłby tego efekt.

Wiesz, poszanowanie obcych ludzi i języka ojczystego leżą przede wszystkim w Twoim interesie, nie forumowym.
chwastek pisze:jestem bardzo ciekawa jak tutaj zostanie ten problem rozwiązany.
Ja bym proponowała zgłaszanie do moderacji postów osób, które pozostają niezwruszone wobec porad językowych forumowiczów. I - dajmy na to - 10 takich zgłoszeń do moderacji kwalifikowałoby użytkownika do otrzymania pierwszego ostrzeżenia. Czyli, nie licząc pozostałych błędów, do zbanowania osoby musiałoby się zebrać 40 wniosków o poprawę. Chyba uczciwe
[ Dodano: 2007-02-11, 22:09 ]Gargeliach pisze:bez kreseczek
Gargeliach pisze:z tymi kreseczkami
Te "kreseczki" to tak zwane znaki diakrytyczne

<browar>
// Life is...
zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,
WysypiskoLudzkichSił
iZałzawionyKrzakPytań
międzyMarzeniami,ASnem
chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy
jakiŚwiatBezNocy
więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia
...but a dream //