Jak nie ta praca to inna.
Fajnie, że pracujesz w najwiekszym holdingu, pewnie, że można być z tego dumnym, ale jeśli to nie jest to, to cała wielkośc holdingu znika.
Może potrzebujesz pracy bardziej samodzielnej, gdzie to Ty będziesz określała swoje obowiązki i sama się z nich rozliczała? Może potrzebujesz pracy w ruchu? Znajdź to i zmień.
Frustracja pracowa
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
mrt pisze:I co ja mam zrobić? Jak mam z tym żyć, żebym z żółtymi papierami nie wylądowała? Frustracja mi się powiększa, to co będzie za pół roku, skoro dziś jest już tak?
Może to będzie głupie co napisze..ale przecież zawsze możesz potraktować prace jako źródło dochodów i to wszystko..nie szukać głębszego sensu w tym,nie znajdziesz go..a zamiast zastanawiać się i frustrować zajmij się prywatnie tym co najbardziej cie interesuje..
Nie oczekuj od osób pracujących z tobą dzielenia tego co cię fascynyje..tak się nie stanie dopóki nie będziesz pracowała np. na...Uniwerku
bo wiem że robiłabyś to z przekonaniem..Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Wlasnie mrt, powinnas miec prace gdzie bedziesz odczuwala, ze cos tworzysz, ksztaltujesz, na cos wplywasz. Poszukaj takich aspektow w pracy obecnej. A nuz widelec gdzies znajdziesz. Ja u siebie w pracy uwielbiam fakt, ze tworze cos nowego. Ze na moich oczach rodzi sie nowy biznes, cos sie rozwija. mrt, Ty jestes madra, wyksztalcona babka, tylko czasem troche zgryzliwa. Ale to jak kazdy (kurna, cos mam dzis dobry nastroj, az sie sama sobie dziwie- moze to dlatego, ze utozsamiam sie z problemem- tez nie widzialam celu w poprzedniej pracy, tylko, ze ja kurczaka sprzedawalam a Ty masz chociaz prace biurowa i troszke lepiej platna). Jak wspominal Pegaz, Ty kobieto na Unwersytet idz jakis i nauczaj (wiem, latwo powiedziec- trudniej zrobic ale kto wie...). Jednak doskonale Cie rozumiem i wiem czego szukasz. Ja, jak na razie znalazlam i sie zadomawawiam w klimaciku. Wiem, ze po paru latach (daj Boze) tez mi zbrzydnie, szczegolnie jak dostane menadzerstwo (na razie mam asystenta-menadzera, ze sie tak pochwale, dostalam za pomysly
). Ale jak na razie ciesze sie z tego co mam. Wiec masz droga mrt po prostu kryzys niespelnienia. I albo przejdzie albo nowej roboty trza szukac. Nie wiem co wiecej moglabym Ci powiedziec. Tak jakos po prostu to odczuwam.
[ Dodano: 2006-04-30, 05:21 ]
Baaa....czasem moze miec wieksza wiedze i byc glupi. Madrosc nie zawsze od wiedzy zalezy...
Aj sie czepiasz. I to jeszcze kobiety w stresie. Kobiet w stresie czepiac sie nie wolno...
To ja tez poprosze kopa. Takiego habilitowanego (to do tych co "Kiepskich" ogladaja
). Zapadam na lenia. A i jeszcze...zmieniam kierunek studiow. Pierdziele prace z martwymi komputerami. Ja chce pracowac z ludzmi. Tylko jeszcze kwestia co jak i gdzie. Rozwazalam filozofie i tym podobne kierunki ale sama nie wiem czy cos mi to pozniej da...No i prawdopodobnie inny uniwersytet
mrt, widzisz? Ja tez mam kryzys tylko troszke inny. Nie wiem co mam zrobic dla swojej przyszlosci (oprocz naszego obecnego biznesu)
I dojenie krow o czwartej rano. Ja tam za duzy spioch na przyklad jestem, zeby miec gospodarstwo czy jaki tam zywy inwentarz. Z zywego inwentarza wystarczy mi maz jak na razie. Pozniej moze jeszcze jakis piesek
[ Dodano: 2006-04-30, 05:21 ]
Andrew pisze:rozumiem iż ktos moze miec mniejsza wiedzę , ale to nie oznacza , ze głupi
Baaa....czasem moze miec wieksza wiedze i byc glupi. Madrosc nie zawsze od wiedzy zalezy...
Andrew pisze:zas pozostaje zapytanie dlaczego ten ktos tak wlasnie okresla innych
Aj sie czepiasz. I to jeszcze kobiety w stresie. Kobiet w stresie czepiac sie nie wolno...
Elspeth pisze:Wezcie mnie kopnijcie zeby mi sie zachcialo, chociaz i tak do czerwca sie nie uda.
To ja tez poprosze kopa. Takiego habilitowanego (to do tych co "Kiepskich" ogladaja
Andrew pisze:nie ma to jak wies i ten zapach ziemi
I dojenie krow o czwartej rano. Ja tam za duzy spioch na przyklad jestem, zeby miec gospodarstwo czy jaki tam zywy inwentarz. Z zywego inwentarza wystarczy mi maz jak na razie. Pozniej moze jeszcze jakis piesek
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
mrt pisze:Mi o radę chodzi
(nie czytalem wszystkiego)
Miej to w dupie -- prace miej w dupie.
Niech stanie sie srodkiem do realizacji marzen, zachcianek i pasji.
Obora? Jak najbardziej. Popieram. Nic tak nie namozdza, nie nadaje sensu zycia jak praca u podstaw.
Postaraj sie oddzielic prace od Zycia. Badz rownolegla.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 682 gości
