Cisza nocna

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 25 cze 2006, 01:16

Wejdą tak, czy inaczej...

...Policja tak działa (i z punktu widzenia dzisiejszych doświadczeń, a nie studenckich wspomnień) chwała im za to.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 25 cze 2006, 01:21

E tam, wystarczy po pierwszym przyjsciu szkielow muzyke sciszyc. Albo posluchac jej jeszcze jakis czas i sciszyc po 40 minutach zanim przyjada po raz kolejny :)
Poza tym nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale taki zwykly etatowy dzielnicowy wysadzac drzwi nie umie, musieliby budzic jakichs specow :) Mialem z policja troche do czynienia i w moim mniemaniu to po prostu niemozliwe. Chyba ze sasiad ma jakies znajomosci na policji i odpowiednio zmotywuje komendanta.
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 25 cze 2006, 01:30

A ja Tobie mówię- wejdą.

Poza tym w interwencjach w nocy nie bierze udziału dzielnicowy a mięśniaki z prewencji.
Nie wiem jak w Poznaniu, ale u nas jest 7 komisariatów i każdy ma swoją jednostkę prewencji... dzielnicowych oddziałów jest kilkadziesiąt i te zazwyczaj po godzinie 20ej są nieaktywne. Swojego dzielnicowego wolałbym nie raz spotkać niźli tych z prewencji... prewencja to częściowo zmilitaryzowane (korzystają z ludzi z poboru, tych którzy nie poszli do wojska z własnej woli wybierając służbę w Policji lub też przydzieleni do służby zastępczej ze względu na miejsce zamieszkania) jednostki, które na prawdę nie mają nic do stracenia w rejonie działania i nie "patyczkują się z klientami, bo znają ich od czasów szkoły podstawowej"...

Poza tym- ja mam szacunek do władzy i teraz (pomny doświadczeń z przeszłości) drzwi im otwieram.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 25 cze 2006, 02:52

A skolei z moich doswiadczen wynika ze z policja lepiej nie rozmawiac. Jak sprawa dotyczy mieszkania to nie otwierac jak roweru to spier... :)
Najgorzej sie wychodzi z policja wlasnie wtedy kiedy sie z nimi wspolpracuje.

Chociaz tez nie mozna przeginac w druga strone i pierwsza interwencja policji mimo ze moze ujsc plazem jak sie im nie otworzy to powinna dac do myslenia na tyle by sciszyc, bo moze faktycznie jak przyjada po raz kolejny to beda wkurzeni :) Nie wiem, bo nigdy do 2 interwencji u mnie nie dochodzilo.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 25 cze 2006, 09:01

bez nakazu nie wejdą, bez nakazu mogą mnie pocałować w dupę :D Mav ma rację. Poza tym co do peanów na część prewencji , Kubku, mam odmienne opinie <diabel> <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
miś
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 114
Rejestracja: 09 lut 2006, 08:05
Skąd: Gdańsk
Płeć:

Postautor: miś » 25 cze 2006, 09:15

Na policje nie ma co liczyc, wieksza ich czesc to sa zwykli "wydygancy". Bedzie impreza na ktorej bedzie ktos troche "wiekszy" a juz nie wejda <mlotek>
"Polityczny Żołnierz może szanować swego wroga - lecz zdrajcą i dezerterem będzie tylko pogardzał."
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 25 cze 2006, 11:49

Jeszcze nie miałam przyjemności uczestniczenia na imprezie z policjantami :P
Ale... kilku moich znajomych miało.
U jednych przyszli i dostali upomnienie. Przy następnej imprezie już pospisywali tych co tam mieszkali.
U drugich przychodziła straż miejska na wiele imprez i do tej pory nic im nie zrobili oprócz upomnienia żeby było ciszej.
Obrazek
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 25 cze 2006, 12:26

Myśmy raz mieli wtope u koleżanki na Pradze północ.
Nie byla to nawet kwestia nocy. Pani sasiadka skadstam wziela nam policje bo muzyka glosno bo jakies tam krzyki i tam na pewno si emorduja. Spoko....
NIezbyt na reke bylo nam żeby wleźli jakby nie patrzeć, bo bylismy przednio naćpani część spita i w ogóle tak niezbyt. Jak zapukali to każdy sie się przetransportowal. No poza mna i moim byłym bo zesmy zostali na kanapie na wprost drzwi. Kolezanka podeszla do drzwi otworzyla je, ale łańcuch zaostawila taki i gada z nimi. Skończyło się na kilkakrotnym powtorzeniu ze nie wie o czym mowia, ze w domu jest sama i ich wpuscic nie moze, bo rodzicow nie ma, a ona obcych do domu wpuszczac nie moze. I se poszli.
Przednia aktoreczka z niej byla <pijaki>

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 473 gości