. Ale to offtop głupia,brzydka,beznadziejna,czyli Polka?
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
No oczywiście, że jest... dopóki nie bedziemy Polakami a nie "Polaczkami"....dużo się w tej kwestii nie zmienie, ale bezpośredni wpływ na problem samooceny kobiet jest chyba jednak troszkę inny.megane pisze:Moim zdaniem to jest w jakiś sposób powiązane ze sobą.
Ja bym na poczatek zredukowała trochę kult ciała, a wrzuciała na większe obroty kult umysłu
Bo człowiek na ładnej pupie się nie kończy... ba! nawet się nie zaczyna!!"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
Ładną pupą kończą się plecy conawyżej.
To co ma według ciebie bezpośredni wpływ?
Kult ciała (choć w różnych formach) jest wszędzie, to nas akuarat nie różni od żadnego innego kraju i akurat nie wpływa na taką a nie inną postawę kobiet. Z kultem umysłu to sie nie spotkałam chyba w żadnym kraju, tak swoją drogą
To co ma według ciebie bezpośredni wpływ?
Kult ciała (choć w różnych formach) jest wszędzie, to nas akuarat nie różni od żadnego innego kraju i akurat nie wpływa na taką a nie inną postawę kobiet. Z kultem umysłu to sie nie spotkałam chyba w żadnym kraju, tak swoją drogą
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Ja tez nie. I co jestem jakas inna?megane pisze:Nie przjemują się tym, że wychodzą na ulicę bez makijażu albo w niedopasowanych butach do torebki. ;]
Chyba tak. Bo jak ja siebie swiadoma swoich duzych kg moze dla kogos pisze tu ze np "jestem piekna" to ja np slysze "nie, jestes hipopotam" a normalnie budze zdzwienie kiedy mi mowi dziewczyna w pracy przed mikołajkami "jejku znow przytyje, tyle slodyczy" a ja na to "co z tego?
" .moon pisze:Ja tez nie. I co jestem jakas inna?
Właśnie wręcz przeciwnie! <browar>
Mam taką znajomą, mieszka w malutkim miasteczku, studiuje zaocznie, więc nie ma za wiele okazji do wychodzenia z domu - ona nawet żeby wyjść do warzywniaka musi się wypindrzyć. To jest chore.

moon pisze:normalnie budze zdzwienie kiedy mi mowi dziewczyna w pracy przed mikołajkami "jejku znow przytyje, tyle slodyczy" a ja na to "co z tego? " .
Też tego nie lubię - jak ma przytyć i się boi to niech nie je, a jak je to niech nie gada że się martwi, że przytyje
Nie chodzi o to, czy ciuchy są modne, tylko czy kobieta nie ma brudnych włosów. I powtarzam - nie wiem, gdzie te baby niezadbane łażą w Wiedniu, Monachium czy Paryżu. Ja nie widziałam. Może gdzieś na wsi podczas zbierania truskawek czy czegoś tam widuje sie same takie, ale ja nie bywałam w takich miejscach, więc nie mam pojęcia.
Daleko szukać - w Łodzi dziewczyny są zadbane, w Warszawie nie. I nie chodzi o to, że Łódź tandetnie się ubiera, bo modę dyktuje Ptak, chodzi o to, że tam na ulicy aż miło popatrzeć.
Każdy widzi to, co zobaczyć chce
Jak ktoś ma brudne paznokcie, to będzie dostrzegał samych takich z brudnymi na potwierdzenie swojej teorii, że po co szorować.
Daleko szukać - w Łodzi dziewczyny są zadbane, w Warszawie nie. I nie chodzi o to, że Łódź tandetnie się ubiera, bo modę dyktuje Ptak, chodzi o to, że tam na ulicy aż miło popatrzeć.
Każdy widzi to, co zobaczyć chce
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
moon pisze:mrt napisał/a:
w Warszawie nie.
Ja chyba zadnej takiej nie widzialam. W sensie mlodej 2Xletniej czy cos
Fizycznie moze zadbane, ale mentalnie nie za bardzo
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
TFA pisze:Fizycznie moze zadbane, ale mentalnie nie za bardzoprzynajmniej ja nie poznalem ani jednej rodowitej warszawianki, ktora nie ma porytego beretu
ale nie znaczy, ze ich przez to nie lubie
Poryte berety są wszędzie. Skoro nie poznałeś normalnej dziewczyny z Wawy to widocznie problem leży w Tobie, a mianowicie ukierunkowałeś się na poznawanie jednego typu.
alekz pisze:Poryte berety są wszędzie. Skoro nie poznałeś normalnej dziewczyny z Wawy to widocznie problem leży w Tobie, a mianowicie ukierunkowałeś się na poznawanie jednego typu.
Wlasnie w tym sek ze nie
[ Dodano: 2006-12-18, 18:28 ]
alekz pisze:a mianowicie ukierunkowałeś się na poznawanie jednego typu.
no w tym tez cos jest
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
mrt pisze:Nie chodzi o to, czy ciuchy są modne, tylko czy kobieta nie ma brudnych włosów. I powtarzam - nie wiem, gdzie te baby niezadbane łażą w Wiedniu, Monachium czy Paryżu. Ja nie widziałam.
Wszędzie łażą. Wszędzie. Ale może niekażdy to dostrzega. Mój kolega będąc w Niemczech po raz bodajże drugi łaził i gadał - jak tu jest pieknie, jak czysto i ślicznie, jakie kobiety są piękne i jakimi muszą być świetnymi kochankami. Tak się zachowuje tylko ktoś, kto ma na prawdę pożądny kompleks swojego pochodzenia
.
Jak dla mnie w Warszawie najbardziej poryte berety to mają właśnie Ci "warszawiacy", którym się wydaje, że jak zmienili adres zamieszkania to już są Warszawiakami pełną gębą... Ale niestety, słoma z butów wystaje.
Wiekszość tych, których znam i co najmniej od urodzenia mieszka w Warszawie, jest w porządku.
Ależ nam się zrobił szwonistyczny topic
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 474 gości

