agnieszka.com.pl • O "mechaniźmie" prostym w obsłudze
Strona 1 z 1

O "mechaniźmie" prostym w obsłudze

: 23 lut 2007, 12:18
autor: Ted Bundy
zaczęło się od tego cytatu :]

nadia pisze:Spontan, spontan, gorące okazywanie jej względów ale bez zatracenia samego siebie !! !

Nie mozesz być za darmo, spełniać wszystkie jej zachcianki nic w zamian nie chcąc. Nie możesz z miłości pozwolić aby laska Tobą pomiatała - kobiety zakochują sie w twardych facetach a nie w lalusiach.

Babe trzeba od czasu do czasu zrypać, zwyzywać, trzasnąć drzwiami, przeprosić, kupić prezent, potem w nocy wycałować i dobrze się sprawić w seksiku żeby miała orgazm, wtedy będzie kochać!!!!!!!


Krótko. Nie interesuje mnie, czy to przenośnia,metafora, nadużycie czy nadinterpretacja. Dla mnie bełkot. Powtórzę się - jak dwoje trzylatków walących się po główkach łopatką, bo "nie i już!" :D
Jeżeli ktoś wyraża chociażby PROMIL poparcia dla takiego rozumowania to wybaczcie - gówno wie o miłości.
Ot, cosmoparodia <faja>

: 23 lut 2007, 12:28
autor: Dzindzer
TedBundy pisze:to wybaczcie - gówno wie o miłości.

a czy możesz powiedziec na jakiej podstawie uwazasz, ze gówno o milosci wie ??

: 23 lut 2007, 12:35
autor: Ted Bundy
na jakiej? :D Ano na takiej, iż od razu przed oczami stanęła mi logika na podobnym poziomie,którą kiedyś mnie uraczył jeden z kumpli. Cytuję:
"kobieta powinna przytulić, pogłaskać,ugotować dobre żarcie, potem pogłaskać po brzuchu i zrobić pałkę. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba" Koniec cytatu :]

: 23 lut 2007, 12:39
autor: Dzindzer
a moze to chodzi o to, ze do kobiety nie mozna byc ciagle kizia mizia i cieplutko.
Że czasami trzeba walnac piescia w stól i mocno zdanie wyrazic.
TedBundy pisze:na jakiej? :D Ano na takiej, iż od razu przed oczami stanęła mi logika na podobnym poziomie,którą kiedyś mnie uraczył jeden z kumpli.

czyli ze to nie miłosc stwierdzasz na podstawie logiki jaka rzadzi sie jakis cytat ??

: 23 lut 2007, 12:49
autor: Maverick
Nie chodzi o to jakim trzeba byc dla kobiety aby zwiazek byl udany ale chodzi o milosc, a to wcale nie sa takie zbiezne sprawy.

Co do milosci:
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.

: 23 lut 2007, 13:42
autor: Sir Charles
nadia pisze: to nie jest definicja miłości erotycznej tylko definicja MIłOSIERDZIA, jakiegoś pieprzonego pedalskiego i żydowskiego Caritasu

<glaszcze>

Każda miłość taka jest, a miłość erotyczna, to tylko jedna z odmian...

[ Dodano: 2007-02-23, 13:48 ]
...hmmm Jabłoń? ;DD

: 23 lut 2007, 13:49
autor: nadia
Sir Charles pisze:Każda miłość taka jest, a miłość erotyczna, to tylko jedna z odmian...


A odmienność/odmiana miłości erotycznej polega na ..... ?

<glaszcze>

: 23 lut 2007, 13:51
autor: Olivia
TedBundy pisze:Krótko.

Krótko to w cenie są zdecydowani, konkretni faceci, a nie troki od kaleson! I tyle w temacie!

: 23 lut 2007, 14:06
autor: Sir Charles
nadia pisze:A odmienność/odmiana miłości erotycznej polega na ..... ?
Na tym, że seks jest jej - co do zasady - najgłębszym przejawem.

: 23 lut 2007, 14:10
autor: Dzindzer
nadia pisze:to nie jest definicja miłości erotycznej tylko definicja MIłOSIERDZIA, jakiegoś pieprzonego pedalskiego i żydowskiego Caritasu

jestes niesmaczna i nie wnosisz nic poza durnymi uwagami. Durnymi bo nawet złosliwoscia tego nazwac nie mopzna.
a tu masz definicje miłosierdzie, jak przeczytasz to może zobaczysz ze bredzisz http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82osierdzie

: 23 lut 2007, 14:12
autor: Sir Charles
Olivia pisze:a nie troki od kaleson!

Od kalesonów.

Olivia, nie pogrążaj się.

Ja rozumiem przesłanie, że nie można się zatracić w drugiej osobie, że trzeba żyć też własnym życiem itd, ale to, że komuś się może podobać zrypanie bez powodu, to świadczy - moim zdaniem - o emocjonalnym analfabetyzmie, żeby inaczej tego nie nazwać.

: 23 lut 2007, 14:14
autor: Olivia
Sir Charles pisze:Od kalesonów.

Ups. A zaznaczyło mi jako błąd. :P
Sir Charles pisze:Olivia, nie pogrążaj się.
Ja rozumiem przesłanie, że nie można się zatracić w drugiej osobie, że trzeba żyć też własnym życiem itd

No tak, racja. Ale trochę więcej luzu. ;)
Nie róbcie z prostych rzeczy intelektualnych labiryntów.

: 23 lut 2007, 14:16
autor: nadia
Sir Charles pisze:nadia napisał/a:
A odmienność/odmiana miłości erotycznej polega na ..... ?
Na tym, że seks jest jej - co do zasady - najgłębszym przejawem.


Bingo ! A agresja (rypanie, trzaskanie drzwiami, itp. rozrywki) nie wiążą się czasem z seksem ? :P

Sir Charles pisze:[ Dodano: 2007-02-23, 13:48 ]
...hmmm Jabłoń?


<brawo>

: 23 lut 2007, 14:18
autor: Dzindzer
Sir Charles pisze:że komuś się może podobać zrypanie bez powodu

bez powodu to ja sobie nie zycze, niech no który spróbuje, ale jak trzeba to czasami niech bedzie stanowczy, nawet bardzo.
a jak przesadzi niech umie przeprosic, o tak i wynagrodzic

: 23 lut 2007, 14:22
autor: Sir Charles
Dzindzer pisze:a jak przesadzi niech umie przeprosic, o tak i wynagrodzic

No oczywiście, tylko że z dyskutowanej wypowiedzi wynika, że to przesadzenie jest warunkiem koniecznym...

Olivia pisze:Nie róbcie z prostych rzeczy intelektualnych labiryntów.

Nie gub się! <hahaha2>

[ Dodano: 2007-02-23, 14:24 ]
nadia pisze:Bingo ! A agresja (rypanie, trzaskanie drzwiami, itp. rozrywki) nie wiążą się czasem z seksem ?

A wiesz co to jest gra, maska? Rozumiem, że jakby Cię skuli i zwinęli na dołek, to się podniecasz, bo Cię ostatnio partner przymocował takim samym sprzętem do łóżka <hahaha>

: 23 lut 2007, 14:29
autor: nadia
Sir Charles pisze:nadia napisał/a:
Bingo ! A agresja (rypanie, trzaskanie drzwiami, itp. rozrywki) nie wiążą się czasem z seksem ?

A wiesz co to jest gra, maska? Rozumiem, że jakby Cię skuli i zwinęli na dołek, to się podniecasz, bo Cię ostatnio partner przymocował takim samym sprzętem do łóżka


Doskonale wiem. I cały czas Ci Olivia pisze że te kłótnie (to rypanie, przepraszanie itp) to nie są na poważnie... tylko już między ludźmi w związku którzy się lubią albo coś więcej... <diabel>

Nie traktujcie kobiet jak relikwie na miłość boską ! Wy logiczni męszczyźni typu Tedy i Charlie...

[ Dodano: 2007-02-23, 14:38 ]
Dzindzer pisze:nadia napisał/a:
to nie jest definicja miłości erotycznej tylko definicja MIłOSIERDZIA, jakiegoś pieprzonego pedalskiego i żydowskiego Caritasu

jestes niesmaczna i nie wnosisz nic poza durnymi uwagami. Durnymi bo nawet złosliwoscia tego nazwac nie mopzna.
a tu masz definicje miłosierdzie, jak przeczytasz to może zobaczysz ze bredzisz http://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82osierdzie


Przeczytałam. To jest właśnie definicja zgodna z definicją Pawła z Tarsu.

Miłość erotyczna musi być WZAJEMNA, może nie na początku ale później tak.

Skoro nie spełnia warunku wzajemności nie jest miłością erotyczną tylko miłosierdziem i poświęcaniem się.

: 23 lut 2007, 14:44
autor: Sir Charles
nadia pisze:Nie traktujcie kobiet jak relikwie na miłość boską !

A gdzie ja tak napisałem? Ja po prostu chcę móc kobietę traktować jak partnera. To takie szokujące? :|

: 23 lut 2007, 14:50
autor: nadia
[ Dodano: 2007-02-23, 14:52 ]
Sir Charles pisze:nadia napisał/a:
Nie traktujcie kobiet jak relikwie na miłość boską !

A gdzie ja tak napisałem? Ja po prostu chcę móc kobietę traktować jak partnera. To takie szokujące? :|


Boże jak Ty nic nie rozumiesz ! Czasami masz ją traktować jak partnera (siostrę), ale czasami jak swoje dziecko a czasem nawet jak matkę. Miłość erotyczna zawiera w sobie wiele ról.

: 23 lut 2007, 15:23
autor: Olivia
nadia pisze:Czasami masz ją traktować jak partnera (siostrę), ale czasami jak swoje dziecko a czasem nawet jak matkę.

Chyba przesadziłaś.
nadia pisze:Miłość erotyczna zawiera w sobie wiele ról.

Ale bez przesady. <pijak>

: 23 lut 2007, 16:59
autor: Sir Charles
nadia pisze:Czasami masz ją traktować jak partnera (siostrę), ale czasami jak swoje dziecko a czasem nawet jak matkę.

Jaką siostrę :| Przyjaźń + erotyka, dziękuję za dzieci, matki, siostry... :|

: 23 lut 2007, 17:07
autor: Haro
nadia pisze:Czasami masz ją traktować jak partnera (siostrę), ale czasami jak swoje dziecko a czasem nawet jak matkę.
<hahaha> Noł komenc <hahaha> Jak przyjaciolke, kochanke, kobiete swojego zycia... Ale nie jak matke! <hahaha>

: 23 lut 2007, 17:14
autor: nadia
Sir Charles pisze:jaką siostrę :| Przyjaźń + erotyka, dziękuję za dzieci, matki, siostry... :|

Oj Jezu. Przecież z siostrą właśnie się przyjaźniłbyś (gdybyś ją miał) - dlatego o tej nieszczęsnej siostrze napisałam, bo ci tak na tej przyjaźni zależy.

Chociaż szczerze powiedziawszy model przyjaźń+erotyka jest typowym wzorcem związków homoseksualnych. Nie chcę straszyć, ale... ;)

Odnośnie matek i dzieci.... Kobiety chcą się czasem poczuć jak dziecko w związku - chcą czuć że facet się nimi opiekuje, że nie muszą być zawsze i wszędzie mądre i odpowiedzialne. Chcą również czasem pomatkować swojemu chłopakowi. Jak to mówi Andrew, u kobiety musi pracować instynkt macierzyński - również w stosunku do faceta. Takie podejście wcale jednak nie oznacza, że kobieta jest kretynką i idiotką, że nie rozumie swojego faceta - że nie jest w stanie być jego partnerem. Po prostu kobieta potrzebuje czasem znaleźć się w układzie uległości-dominacji żeby zaspokoić swoje potrzeby EMOCJONALNE.

Wszystko to słowa, słowa, słowa.... trzeba poczuć żeby zrozumieć.... przychodzi z wiekiem <glaszcze>

<aniolek>

: 23 lut 2007, 17:25
autor: Sir Charles
nadia pisze:Chociaż szczerze powiedziawszy model przyjaźń+erotyka jest typowym wzorcem związków homoseksualnych. Nie chcę straszyć, ale...

Uwierz - ja naprawdę chciałbym być gejem. :)
nadia pisze:Wszystko to słowa, słowa, słowa.... trzeba poczuć żeby zrozumieć.... przychodzi z wiekiem

Przecież Ty sama jesteś totalnie nieustatkowana, chociaż w okolicach wieku chrystusowego. A może coś się zmieniło od ostatniego razu? :D

: 23 lut 2007, 18:05
autor: nadia
Sir Charles pisze:nadia napisał/a:
Wszystko to słowa, słowa, słowa.... trzeba poczuć żeby zrozumieć.... przychodzi z wiekiem

Przecież Ty sama jesteś totalnie nieustatkowana, chociaż w okolicach wieku chrystusowego. A może coś się zmieniło od ostatniego razu? :D


Wiedza teoretyczna i doświadczenie to owszem bardzo dużo - ale niestety nie wszystko.... Zmieniło się i owszem, ale jestem prawie pewna, że to jednak nie to... :/

Jak wiesz mam dosyć fatalistyczne poglądy w kwestii znajdowania swoich połówek :)
Ale niestety wygląda na to, że będę jednak musiała się poddać i się hajtnąć "dla zasady". Ech życie... <pijaki>

: 23 lut 2007, 18:29
autor: kot_schrodingera
TedBundy pisze:nadia napisał/a:
Spontan, spontan, gorące okazywanie jej względów ale bez zatracenia samego siebie !

Nie mozesz być za darmo, spełniać wszystkie jej zachcianki nic w zamian nie chcąc. Nie możesz z miłości pozwolić aby laska Tobą pomiatała - kobiety zakochują sie w twardych facetach a nie w lalusiach.

Babe trzeba od czasu do czasu zrypać, zwyzywać, trzasnąć drzwiami, przeprosić, kupić prezent, potem w nocy wycałować i dobrze się sprawić w seksiku żeby miała orgazm, wtedy będzie kochać!!!!!!!
TedBundy pisze:Krótko. Nie interesuje mnie, czy to przenośnia,metafora, nadużycie czy nadinterpretacja. Dla mnie bełkot. Powtórzę się - jak dwoje trzylatków walących się po główkach łopatką, bo "nie i już!"
nie wiem czy tyko udajesz czy Ty tak naprawdę tedziu ja pojmuję to tak-w życiu i miłości trzeba wiedzieć czego się chce i wymagac tego. nawet jeśli ktoś ma inne zdanie na ten temat. W końcu generalnie jestem zbiorowiskiem goistów. Ale chodzi też o coś innego. MĘZCZYZNA potrafiący (zerżnąć <diabel> <hahaha> ) postawić na swoim jest atrakcyjniejszy. Dlaczego?? Bo może stanąć za kobietą, wesprzeć ją. Albo kobieta (zerżnie <hahaha> <hahaha> <hahaha> ) będzie musiała wspierać faceta...

: 23 lut 2007, 19:03
autor: Ted Bundy
i po co zmieniasz nick, Jabłonko :)? Masz tak charakterystyczny styl pisania, że ciężko Cię nie poznać :)
Wracajmy do meritum:

Blazej30 pisze:ja pojmuję to tak-w życiu i miłości trzeba wiedzieć czego się chce i wymagac tego


wymagać? Po co? Jeżeli jesteś z konkretną kobietą, nie musisz tego przypominać. Robisz to mimowolnie. Ty dajesz siebie, ona również. Poza tym średnio podoba mi się taka terminologia w odniesieniu do związku :)

Blazej30 pisze:W końcu generalnie jestem zbiorowiskiem goistów


może goszystów? :D :P

Błażej,Błażej :) Więcej selektywnej lektury forum + mniej "mądrości", wpajanych przez przyjaciółki, a w końcu rozkminisz w pełni o tak naprawdę w tym chodzi. Na razie odbijamy się od skrajności do skrajności :)

: 23 lut 2007, 19:10
autor: kot_schrodingera
TedBundy pisze:Jeżeli jesteś z konkretną kobietą, nie musisz tego przypominać. Robisz to mimowolnie.
powiem inaczej - wiedziec czego się chce i niebać się sięgnąc po to <cisza>
TedBundy pisze:może goszystów?
egoistów <walka>
TedBundy pisze: Więcej selektywnej lektury forum + mniej "mądrości", wpajanych przez przyjaciółki, a w końcu rozkminisz w pełni o tak naprawdę w tym chodzi.
ale to mądrośc płynąca z forum <diabel> <evilbat>

: 24 lut 2007, 12:46
autor: Sir Charles
nadia pisze:Ale niestety wygląda na to, że będę jednak musiała się poddać i się hajtnąć "dla zasady". Ech życie..

Po co?! TY? Dla zasady? Rozczarowujesz mnie... :(

: 24 lut 2007, 13:08
autor: Ted Bundy
Błażej30 pisze:ale to mądrośc płynąca z forum


bo go selektywnie nie czytasz :]

: 24 lut 2007, 14:20
autor: nadia
Sir Charles pisze:Po co?! TY? Dla zasady?


Po to, że dziecko musi mieć oficjalnego tatusia ;DD
A Jabłonka czuje, że już czas najwyższy mieć dziecko... moje zdrowie się tego domaga...

Pod tym względem faceci mają lepiej. Więc się ciesz Charlowski żeś menem <evilbat>