agnieszka.com.pl • Kwiaty w kolorze... niestandardowym :)
Strona 1 z 1

Kwiaty w kolorze... niestandardowym :)

: 12 kwie 2007, 19:41
autor: userman
Witam :)

wątek ten zainspirowany został wspomnieniami :)
Otóż kiedyś w gimnazjum pani pokazywała nam na lekcji chemii/biologi niebieska różę :) opisywała jak to zrobić ale niestety pamięć ludzka jest ulotna..:/

Takich róż w kwiaciarniach niema :(
może wiecie drodzy forumowicze gdzie można się wyposażyć w taki/e kwiat/y :) albo jak samemu przygotować takiego niestandardowego kwiatka ?

: 12 kwie 2007, 19:43
autor: ksiezycowka
userman pisze:akich róż w kwiaciarniach niema :(
YYY...sa. :|

[ Dodano: 2007-04-12, 19:43 ]
Na wszelkich placach zwlaszca gdzi siedza panie z cietymi kwiatkami tego pelno jest.

: 12 kwie 2007, 19:48
autor: userman
najwidoczniej nie było mi dane spotkać takich kwiatków :(
a mieszkam przy placyku gdzie stoją panie z kwiatkami i to nawet całe plutony :)

w kwiaciarni :) też nie spotkałem a mam 3 koło siebie w najbliższym otoczeniu :) może ja nie umiem zauważyć niebieskich róż ale naprawdę ich nie spotkałem tak na sprzedaż :( nawet w mieście ;(

: 12 kwie 2007, 19:51
autor: SaliMali
ja je widze czesto tak jak moon mowi, w takich budkach na placach i przy rynkach.. moze zapytaj w ktorejs z kwiaciarni albo budek, te panie to jak mafia, wiedza co sasiadka posiada, wiec moze Ci podpowiedza

: 12 kwie 2007, 20:01
autor: TFA
Nigdy nie widzialem niebieskiej rozy, teraz mozecie sie smiac ;DD

: 12 kwie 2007, 21:03
autor: pani_minister
Z tego, co wiem, to naturalne (o ile można tak nazwać efekt wielu krzyżówek genetycznych) są róże granatowe, a te błękiciki spotykane w kwiaciarniach najczęściej są sztucznie barwione (łodygi wstawiane są do odpowiednich mieszanek najczęściej). Mogę się oczywiście mylić, nie znam się na różach zupełnie :)

[ Dodano: 2007-04-12, 20:05 ]
http://www.florigene.com.au/news/news.php

O proszę. Biotechnologia niemożliwe czyni możliwym :]

: 12 kwie 2007, 21:25
autor: DzIdKa
w malej miejscowosci z jakiej pochodze niebieskie roze bylo normalnie dostepne w kwiaciarni, wiec nie jest to jakas niespotykana czy abstrakcyjna rzecz, i jak moon i madziorka.m mowia na pewno znajdziesz je tez w lodzi, ale choc tu mieszkam to nie wiem dokladnie gdzie bo jakos mi to nie bylo potrzebne, zreszta nie widze w nich jakiegos szczegolnego uroku :?

: 12 kwie 2007, 22:08
autor: pani_minister
Google mówią:
Aby uzyskać niebieską barwę kwiatów, glebę musimy zakwasić, nawożąc ją siarczanem amonu lub siarczanem potasu. Podobny efekt uzyskamy podlewając krzew roztworem ałunu potasowego bądź siarczanu glinu.

Co prawda to akurat w odniesieniu do hortensji, ale może na róże też działa? Do lekcji chemii też by mi pasowało :]

oraz:

> Witajcie...
> Jak można przerobić czerwoną różę na niebieską?
> Podobno roztworem amoniaku, tylko nie wiem o jakim stężeniu, może 5%?
> Czy ktoś próbował roztworem NaOH lub KOH?
> A może jest jeszcze jakaś inna metoda?

Jeżeli za czerwień odpowiada barwnik 'antocyan' to
dać (ciętej) róży napić się zasadowego roztworu,
ale nie 5% sody kaustycznej, bo zdechnie, ale zwykłej,
albo oczyszczonej (NaHCO3, proszek do pieczenia).
pH będzie wystarczająco wysokie, aby barwnik
zmienił kolor.
Zacząłbym od pomiaru pH dodając szczyptę sody/wazon,
niech się ustali na około 8-9. Roślina - mam nadzieję -
jakoś to zbuforuje. Trzeba balansować na granicy
między zbyt niskim pH a śmiercią róży.
K2CO3 - jeżeli masz dostęp - byłoby lepsze,
bo rośliny źle znoszą nadmiar sodu.


Albo wstaw do atramentu :D

: 12 kwie 2007, 23:32
autor: userman
Jak zwykle nie zastąpiona Pani Minister :)

przepisy pewnie skuteczne tylko skąd ja wezmę
siarczanem amonu lub siarczanem potasu. roztworem ałunu potasowego bądź siarczanu glinu.

?? bo w spożywczym chyba tego nie dostane :) można spróbować tej sody oczyszconej :)

o atramencie też myślałem ale wtedy musiał bym sporo tego atramentu dodać do wody z białymi różami żeby nabrały niebieskiego koloru... nie jasnego błękitu czy granatu
Wiecie może ile taki proces "farbowania" kwiatów może trwać ? no i jak o nie dbać żeby nie zwiędły w czasie kolorowania ?:)

: 12 kwie 2007, 23:33
autor: Yasmine
userman pisze:przepisy pewnie skuteczne tylko skąd ja wezmę

Z pracowni Ci mogę trochę ukraść :D.

: 12 kwie 2007, 23:37
autor: Hyhy
Ja kiedys jak bylem maly sikałem na jukke i zrobila sie delikatnie fioletowa :D

: 12 kwie 2007, 23:54
autor: userman
dzięki Yasmine ale musiałabyś poprowadzić za rękę przy wykonywaniu tego zadania bo ja z chemii to tak średnio :)

: 13 kwie 2007, 06:39
autor: Dzindzer
moon pisze:userman napisał/a:
akich róż w kwiaciarniach niema :(
YYY...sa. :|

jak nie ma jak sa, niedawno sama widziałam.
Z Łodzi jestes to poszukaj moze na placu Dabrowskiego sama kiedys komus kupowałam, albo na rynku Barlickim ( to ten na Zielonej chyba) tam swego czasu widzialam)
Hyhy pisze:Ja kiedys jak bylem maly sikałem na jukke i zrobila sie delikatnie fioletowa :D

to wiesz o co i kogo prosic jak zechcesz fioletowe kwaiaty :D

: 13 kwie 2007, 21:05
autor: Ted Bundy
nie widziałem niebieskich róż :| :|

: 16 kwie 2007, 11:50
autor: LauRKa
Ja kiedyś farbowałam róże na rózne kolory. Efekt moze nie był piorunujący, ale coś z tego wychodziło. Robiłam to tak:
Kupowałam białą różę, wode farbowałam atramentem granatowym (ok. 1 mała łyżeczka) i wsadzałam tam różę łodygą do dołu. Po kilku dniach róża była lekko niebieska. Jeżeli chcesz brdziej intensywny kolor, to możesz dac więcej atramentu.
Są też chyba specjalne barwniki do kwiatów.
Polecam i pozdrawiam :)

: 17 kwie 2007, 22:16
autor: Sun
LauRKa, dobrze pisała :)
Ja osobiście nigdy nie próbowałam ale słyszałam, że trzeba kupić białą różę, odciąć na świeżo jej kawałeczek łodygi i wsadzić do granatowego atramentu (i żeby nie stała w nasłonecznionym miejscu) :)

Pozdrawiam :) i jak coś daj znać jak zadziałało. Czy kolorek jest mocny czy niet :)