agnieszka.com.pl • pierwsze doznania seksualne
Strona 1 z 1

pierwsze doznania seksualne

: 01 wrz 2007, 01:57
autor: Nola
nie jest to wątek o inicjacji seksualnej i rozpoczęciu współżycia, ale o tym jak bardzo rozseksualnione potrafią być dzieci. zdecydowana większość bawiła się jako dzieci w lekarza np. , więc wiecie o co mi chodzi :) a najważniejsze pytanie brzmi: kiedy zaczęła się w was rozbudzać seksualność/zainteresowanie seksem i jak wcielaliście to w czyn(zabawy w lekarza itp.)? <aniolek> u mnie to się zaczęło ok. 4 roku życia, ale więcej szczegółów przytoczę, jak wątek się rozwinie :D

: 01 wrz 2007, 09:36
autor: nadia
o Boże. Wiedziałam, że do tego dojdzie. <pijak>
Zaczęło się to już w wieku przedszkolnym... Zabawy w lekarza: z kolegami z przedszkola, z moim kuznem a nawet bratem.

Cały ten popęd seksualny to po prostu obrzydlistwo <belt> ;)

: 01 wrz 2007, 11:58
autor: Mona
nadia pisze:Zaczęło się to już w wieku przedszkolnym...

U nie podobnie i ma w tym nic dziwnego :)
nadia pisze:Cały ten popęd seksualny to po prostu obrzydlistwo <belt>

Dla kogoś, kto ma problem ze swoją seksualnością, faktycznie jest to obrzydlistwo :]

: 01 wrz 2007, 13:17
autor: nadia
Mona pisze:nadia napisał/a:
Cały ten popęd seksualny to po prostu obrzydlistwo <belt>

Dla kogoś, kto ma problem ze swoją seksualnością, faktycznie jest to obrzydlistwo :]

ja to pisałam z przymrużeniem oka, nie mam żadnego problemu z seksualnością, jeżeli już, to raczej z emocjonalnością, chociaż z tym właściwie to też nie mam problemu. Jedyny mój problem to lenistwo i trochę pycha.

: 01 wrz 2007, 14:52
autor: _Marcin_
Jakoś w okresie przedszkolnym ... <pijak>

: 01 wrz 2007, 15:06
autor: lollirot
ja absolutnie nie pamiętam. za to pamiętam, że już był podobny wątek :)

: 01 wrz 2007, 15:06
autor: Joasia
Nie mam pojęcia kiedy dokładnie ale jakoś w zerówce albo na początku podstawówki :?

: 01 wrz 2007, 19:02
autor: p1tbull
Rotfl :D a skąd ja mam pamiętać takie dziwne rzeczy :D skąd się to wszystko u mnie wzięło się urodziłem już z tym :D <pijak>

: 01 wrz 2007, 19:57
autor: PinkDevil
w wieku okolo 4 lat z 3 lata starsza sasiadka... ahhh

: 02 wrz 2007, 02:41
autor: Daisy
no ja to sie kiedys bawilam w lekarza..... jak jeszcze nawet do zerowki nei chodzilam... albo w wampiry..... i takie tam..... ale to raczej troche niewinne bylo takie:P hehhe

: 02 wrz 2007, 08:27
autor: Ted Bundy
w żadnego lekarza się nigdy nie bawiłem i jakoś żyję :)

: 02 wrz 2007, 09:36
autor: Mati
w żadnego lekarza się nigdy nie bawiłem i jakoś żyję :)

Tedziu od razu brałeś koleżanki na podłodze w łazience? :P

: 02 wrz 2007, 13:03
autor: lollirot
ja sobie też lekarza nie przypominam.

: 02 wrz 2007, 13:05
autor: Mati
lollirot pisze:ja sobie też lekarza nie przypominam.

ja też nie mam takich wspomnień...Tedziu no offence


ah te zaglądanie pod spódniczki i pierwsze kontakty ze "świerszczykami" <diabel>

: 02 wrz 2007, 18:32
autor: ksiezycowka
Ja takich rzeczy nie robilam w ogole.

: 02 wrz 2007, 18:35
autor: Marissa
lollirot pisze:ja sobie też lekarza nie przypominam.

A ja tak... Tylko z dziewczynami. A to było hmm... w przedszkolu albo w którejś z pierwszych trzech klas podstawówki.

: 02 wrz 2007, 19:02
autor: Nola
ja się w lekarza bawiłam i nie tylko z dziewczynami :P pamiętam też, że namiętnie dobierałam się do świerszczyków tatusia(5-6 lat miałam chyba)