agnieszka.com.pl • Ceny mieszkań..
Strona 1 z 8

Ceny mieszkań..

: 02 mar 2008, 11:51
autor: Pegaz
Jak prognozujecie kształtowanie się cen mieszkań w naszym kraju? :)
Ja przypuszczam że już niedługo nastąpi załamanie tychże.. Coraz więcej mieszkań oddawanych do użytku.. coraz mniej chętnych na takowe.. z powodu cen.. może i powoli rynek się nasyca.. ? Choć to oczywiście rynek drogich mieszkań.. bo tych zwykłych dla przeciętnego kowalskiego ciągle brak.. no i drobny szczegół.. coraz częściej pojawiają się komentarze developerów i rzekomym nadchodzącym wzroście mieszkań.. co ma napędzić koniunkturę na obecnie powstające wielkie płyty..
Jak wy się na to zapatrujecie?

: 02 mar 2008, 12:25
autor: kot_schrodingera
Pegaz pisze:Jak prognozujecie kształtowanie się cen mieszkań w naszym kraju? :)
jako utrzymujące się na obecnym poziomie, względnie rosnące.
Pegaz pisze:Ja przypuszczam że już niedługo nastąpi załamanie tychże..
niby dlaczego? Ktoś włożył kupę kasy w inwestycje i ma oddać to za bezcen? Przełom nastąpi dopiero gdy nastąpią zmiany. Tymi zmianami może być: wprowadzenie podatku katastralnego, uporządkowanie systemu zagospodarowania przestrzennego (obecny jest koszmarny - łatwiej zbudować coś na zatoce Puckiej niż pod Warszawą), obniżki cen materiałów. Obecne koszty wybudowania m2 są zbyt wysokie na obniżki. I nie ma też popytu. Mogliby go pobudzić Emigranci z UK ale GB ma zbyt niski kurs...

: 02 mar 2008, 16:09
autor: PFC
Pegaz mam nadzieję, że nie masz jeszcze własnego mieszkanie i nie założyłeś tego tematu tylko po to, by wkurzać wszystkich tych, którzy dotąd nie wykazali się dostateczną kreatywnością (czytaj: nie mili wystarczająco dobrze ustawionych krewnych), by sobie na taką ekstrawagancję pozwolić. ;) A teraz wracając do tematu:

Pegaz pisze:Jak prognozujecie kształtowanie się cen mieszkań w naszym kraju? :)
Ja przypuszczam że już niedługo nastąpi załamanie tychże..


Jeśliby wierzyć rozmaitym tzw. ekspertom, to rzeczywiście za około dwa lata powinna nastąpić obniżka cen nieruchomości, spowodowana w dużym stopniu tym, co napisałeś. Niemniej będą to racze kilkuprocentowe wahania i o żadnych załamaniu raczej mówić nie należy, zwłaszcza, że zostanie to najprawdopodobniej zrekompensowane pogorszeniem się warunków zaciąganie kredytów... Banki po prostu za dużo już napożyczały, a wielu ludzi nie radzi sobie ze spłatą... Inną kwestią jest o jakich mieszkaniach mówimy. Te z tzw. "płyty" faktycznie mogą stanieć znacząco, ponieważ ludzie jeśli już mają jakiś kapitał to wolę kupić coś w nowym budownictwie i po prostu nie chcą mieszkać w starym... Taka jest moja opinia. :) Będzie być może niewiele lepiej, co dla człowieka, który startuje w dorosłe życie od zera praktycznie nic nie znaczy.

Blazej30 pisze:Ktoś włożył kupę kasy w inwestycje i ma oddać to za bezcen?


W końcu gospodarkę rynkową niby mamy, czyż nie? :) Kogo obchodzi wywalona kasa, jeśli nikt tego nie kupuje?... Blazej masz oczywiście kilka bardzo ciekawych i trafnych spostrzeżeń, ale to są raczej marzenia niestety. ;) Może za 10, 15 lat ktoś je zrealizuje, ale wtedy będziemy już starzy. ;) Tak więc jeśli o ceny mieszkań idzie i wszystko niemal co z nimi związane uważam za zasadne zacytować słowa gen. Lee po przegranej bitwie pod Gettysburgiem: Niedobrze, niedobrze, och jak niedobrze. ;)

: 02 mar 2008, 21:47
autor: Ted Bundy
w perspektywie roku, półtora nastąpi krach. I ceny spadną dosyć poważnie. Nadmuchany balon spekulacyjny pęknie, może nie na taką skalę jak kryzys w USraju, ale jednak. Czysta spekulacja z reguły prędzej czy później mści się na autorach. A zacznie się to wszystko od licytacji mieszkań tych, którzy nie będą w stanie spłacić horrendalnych kredytów,które wzięli.
To,co obecnie wyprawia się na rynku mieszkań, to nawet nie kuriozum, a chora parodia. Marże po 200,300 procent. Mieszkania warte max 140 tys chodzą po 200,250. Dobiliśmy do granicy siły nabywczej obywateli. I widać to już teraz. Więcej mieszkań, niż chętnych.

: 02 mar 2008, 21:59
autor: Nepalczyk
Pamiętajmy, że ceny surowców systematycznie idą w górę, pamiętajmy że do głosu dochodzą roczniki z tzw wyżu demograficznego, które gdzieś będą się osiedlać, pamiętajmy że nieruchomości to chodliwy towar i generalnie bardzo bezpieczna lokata gotówki, także warto inwestować we własne lokum, istnieją grupy inwestorów, które żyją tylko z kupna i sprzedaży mieszkań. Ceny jeśli w ogóle spadną to na chwilę, generalnie dla tej branży jest przypisany nieustanny wzrost cen. Chwilowy spadek cen może wyniknąć z presji inflacyjnej, czyli rada polityki pieniężnej ograniczając inflację będzie podnosić stopy procentowe, to oczywiście będzie się odbijało na obywatelach, którzy będą chcieli zaciągać kredyty, które po prostu będą droższe i nie opłacalne. Oczywiście taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie, ale w tym czasie może być zauważalny spadek cen, w momencie kiedy kredyty staną się znów dostępne, czyli stopy procentowe zostaną obniżone, popyt na mieszkanie automatycznie pociągnie ceny w górę.

: 03 mar 2008, 07:57
autor: Andrew
nic nie spadnie - nikt, kto wydal pieniadze nie bedzie ich tracił - beda czekac az ktos kupi. Tylko desperaci beda spzredawac, a ci co mają kasę łapac owe okazje . Bo pieniadz sie sam nie pomnozy. Z tej prostej przyczyny nic nie stanieje w rynku prywatnym NIC ! dwa lata temu moglem kupic mieszkanie za 52 tys zł 53 metr kwadrat , dzis jest warte 120 tys zł sprzedają sie takie za około 95 tys zł jezeli to nazywacie owym spadkiem - to tak nastąpi krótkotrwały <aniolek>
Póki jest czegoś mniej niz chetnych - póki to cos nie stanieje a bedzie sie piąć w górę

: 03 mar 2008, 08:27
autor: Ted Bundy
kpisz czy o drogę pytasz? ;DD Wybudowanych mieszkań jest aktualnie o wiele więcej, niż kupujących.

: 03 mar 2008, 08:35
autor: Andrew
gdzie ? tedziu , no chyba , ze nie piszesz o rynku wtórnym.
z reszta nawet takowych nie ma u mnie ...

: 03 mar 2008, 09:15
autor: kot_schrodingera
TedBundy pisze:Wybudowanych mieszkań jest aktualnie o wiele więcej, niż kupujących.
chyba żartujesz. Patrząc po moim mieście - o ile z pięć lat temu na byle skrawku trawnika stawiano punktowiec to dziś w całym mieście jest chyba tylko jedna budowa. No i pamiętajmy że część oddawanych mieszkan jest wirtualnych. Ogólnie mówiąc zastój na rynku pierwotnym. Gminy czekają na zmianę przepisów. A druga sprawa to spekulacje. Ktoś włożył kasę w mieszkanie. Jeśli to zrobił to na pewno założył okres zwrotu na lata. Po co ma sprzedawać bez zysku?

: 03 mar 2008, 15:15
autor: Pegaz
Błażej popyt jest zbyt duży.. to podaż jest zbyt mała to było wsparciem obecnych kosmicznych i oderwanych od rzeczywistości cen..
Cena materiałow jest również efektem owej spekulacji.
Ja zgadzam się z Tadziem że wielkimi krokami nadchodzi krach.. z powodów które wcześniej wymieniłem jak i tych Tadzia.
Heh i nie nie posiadam własnego mieszkania.. i poczekam z tym troche, na pewno wiele nie stracę a można wiele zyskać. Po co napychać kieszenie developerom?

: 03 mar 2008, 15:38
autor: pani_minister
Pegaz pisze:Jak prognozujecie kształtowanie się cen mieszkań w naszym kraju?

W końcu się zatrzymają. Potem delikatnie może spadną, potem bez większych zmian, poza okresowymi fluktuacjami. Zwłaszcza w metropoliach typu Kraków, interesujący mnie najbardziej :)

Pegaz pisze:już niedługo nastąpi załamanie tychże

Załamanie w sensie znacząca obniżka? Zapomniałabym :)

: 03 mar 2008, 15:43
autor: Mona
Pegazie, jak nie napchasz kieszeni developerom, to zasilisz bank, bo wzrośnie stopa procentowa, jak już napisał o tym Nepalczyk :) Tak, czy owak - dużo taniej nie będzie ;)
Pracuję w kancelarii nieruchomości, to mam wiadomości z pierwszej ręki, jak i sama szukam mieszkania :)
Teraz bardzo zainteresowała mnie hipoteka odwrotna, bo pomysł jest dość ciekawy.

: 03 mar 2008, 16:04
autor: pani_minister
...a jeszcze zapomniałabym dodać: przy cenach, jakie aktualnie nieruchomości osiągają na wyspach, kupno mieszkania w Polsce nadal jest atrakcyjną inwestycją dla cudzoziemców. Jeszcze w Polsce luźno współpracowałam z polsko-irlandzką firmą developerską właśnie, całe ich apartamentowce szły na sprzedaż w zagraniczne ręce zanim dziurę pod fundamenty wykopano. A teraz, gdy rozmawiam z Irlandczykami, inwestują w dwa kraje: Polskę i Bułgarię. Zakładając przeciętną cenę domku / mieszkania w Dublinie na poziomie 400-500 tysięcy euro, sama znalazłabym kilka ładnych ofert w Polsce za podobną kwotę. O Bułgarii nie wspominając.

: 03 mar 2008, 19:05
autor: Ted Bundy
poleci na łeb, niektórzy jeszcze gorzko zapłaczą, że się dali wmanewrować rzeszy sprzedajnych pseudoekspertów ekonomicznych na usługach kapitału spekulacyjnego. Teraz jest najgorszy moment na kupno M. Bo nie jest normalnym sytuacja, gdy za lokal chcą np. 300 tys, za tyle postawisz piękną chatę 30 km od miasta, w moim powiecie chociażby.

: 03 mar 2008, 19:11
autor: pani_minister
TedBundy pisze:gdy za lokal chcą np. 300 tys, za tyle postawisz piękną chatę 30 km od miasta, w moim powiecie chociażby

Ted, wiesz, jakie trzy czynniki mają kluczowe znaczenie przy kupnie domu / mieszkania? Lokalizacja, lokalizacja i lokalizacja. Ja za cenę stu metrów w przyzwoitej okolicy w Krakowie też postawię trzy chałupy we wsi rodziców, wliczając działki. I co z tego?

: 03 mar 2008, 19:19
autor: Andrew
Ted ! ja myslalem , ze my tu o normie rozmawiamy i o zwykłych ludziach chcących kupic mieszkanie - nikt z tych "normalnych" ludzi zyjacych z pracy (umowa o pracę ) albo majacych malą swą firmę nie mysli o mieszkaniu za 300 tys zł . Takie mieszkanie kupują bogaci, którzy i tak takowe kupią. Ci normalni - w życiu !!

: 03 mar 2008, 19:50
autor: lollirot
Andrew pisze:nikt z tych "normalnych" ludzi zyjacych z pracy (umowa o pracę ) albo majacych malą swą firmę nie mysli o mieszkaniu za 300 tys zł . Takie mieszkanie kupują bogaci, którzy i tak takowe kupią. Ci normalni - w życiu !!

O czym Ty piszesz? Chyba o Koziej Wólce. Wychodzi 5000/m w 60-metrowym mieszkaniu, a takie ceny są raczej dalej niż bliżej centrum Krakowa.

: 03 mar 2008, 20:08
autor: Ted Bundy
300 tys kosztuje stumetrowe mieszkanie w dobrej dzielnicy Katowic. 50-60 metrów, 200 tysięcy. Niżej jest bardzo ciężko

: 04 mar 2008, 07:29
autor: unlucky_sink
W centrum Rybnika- 50m2 ok 150tys :)

: 04 mar 2008, 07:44
autor: Andrew
lollirot pisze:O czym Ty piszesz? Chyba o Koziej Wólce. Wychodzi 5000/m w 60-metrowym mieszkaniu, a takie ceny są raczej dalej niż bliżej centrum Krakowa.


no na pewno nie pisze o centrum krakowa czy jakiegokolwiek miasta wiekszego. Kto by chciał tam mieszkac ? [:D]
wole swa np. Rudę slaską bo do krakowa mam 30 minut jazdy a mieszkanie w starym budownictwie około 70 metrowe kupie za 70-80 tys zł za w bloku nowym powierzchnia około 50 m juz około 200zł w starym bloku - za 50-60 mtys zł
wiec na grzyba mi Kraków - ale inni mogą miec inaczej ! i nigdzie tunie pisalo ze piszemy o centrach duzych miast - ni Koziej Wólce. wiec myslalem ze to proste dla ludzi bystrych o czym Ja !! pisze .

Gdy jeden z kolegów naszego forum sprzedawal mieszkanie w Krakowie KAWALERKE na trzecim pietrze za 160 tys zł to u nas mieszkanie 53 metry kwadrat z pierwszym pietrze w 20 letnim bloku z nowymi oknami kosztowało 52 tys zł Mnie sie w rudzie slaskiej Halembie podoba - nie potrzebuje Krakowa ...
a za 300 tys zł to jak mam grunt dzwonie do firmy i mi wybudują dom pod klucz - ja nawet z domu nie wyjdze by cokolwiek zalatwic ...

: 04 mar 2008, 08:24
autor: lollirot
Andrew pisze:nie potrzebuje Krakowa ...

My też pewnie nie potrzebujemy. Ale chcemy i gdzie indziej na pewno nie będziemy mieszkać. Tzn. marzy mi się dom pod miastem, ale to kieeeedyś.

Andrew pisze:i nigdzie tunie pisalo ze piszemy o centrach duzych miast

Ani, że o zadupiach. A dla mnie Ruda przy Krakowie to zadupie.

: 04 mar 2008, 08:30
autor: Andrew
Co nie zmiena faktu , ze kazdy pisze to co wie , zas post Pegaza jest raczej ogólny

[ Dodano: 2008-03-04, 08:32 ]
lollirot pisze: A dla mnie Ruda przy Krakowie to zadupie.

Dlaczego mnie to zdanie w Tych ustach nie dziwi ? <fuckoff>

: 04 mar 2008, 08:39
autor: AMX
To ja może czegoś na Rudzie poszukam?? Mam jedynie nadzieje,że jako gorol nie będe miał tam przechlapane na starcie.

: 04 mar 2008, 08:44
autor: Andrew
nie ma problemu , a jak ktos chce w Bytomiu do do kupienia jest na juz mieszkanie za 90 tys zł ogrzewanie piecowe !!

: 04 mar 2008, 09:55
autor: Pegaz
Przemyślmy sprawę inaczej.. Zarobki w małych miejscowościach są proporcjonalnie mniejsze więc nie ma to większego znaczenia, chyba że ktoś chce dojeżdzać 50km do pracy.
Ja uważam że ceny wszystkich nieruchomości spadną..
Dla jednych zadupiem jest Kraków pełny pijanych angoli dla innych Wawa a dla jeszcze innych mała miejscowość pozostawmy te targi bo nie mają sensu ;)
Wszelkie opinie pojawiające się w mediach na temat przyszłości cen mieszkań są nakręcane przez duże firmy, nikt nie pyta racjonalnie myślących ekonomistów.

: 04 mar 2008, 11:17
autor: pani_minister
Andrew pisze:Kto by chciał tam mieszkac ?

W Krakowie? W cholerę studentów na przykład.
Całkiem sporo osób traktuje mieszkanie jako inwestycje. W Rudzie, z całym szacunkiem dla Rudy, będziesz miał problem z uzyskaniem dwutysięcznego czynszu za wynajem byle dwupokojowej klitki. W Krakowie nie. Nie mówiąc już o tym, że aktualnie z wynajmu niewielkiego apartamentu turystom wyciągniesz minimum trzy razy tyle (mając oczywiście na względzie wszystkie potencjalne komplikacje z tym związane).

: 04 mar 2008, 19:33
autor: Andrew
Ale ja o tym wiem droga Pani Ministrowo. Piszac jednak to co napisalem, mialem na mysli normalnych ludzi zabiegajacych o mieszkanie dla siebie.

: 04 mar 2008, 21:49
autor: Ted Bundy
pani_minister pisze:W Rudzie, z całym szacunkiem dla Rudy, będziesz miał problem z uzyskaniem dwutysięcznego czynszu za wynajem byle dwupokojowej klitki. W Krakowie nie.


a jakim trzeba być inteligentnym inaczej by się zdecydować na czynsz w wysokości 2,3 rat za kredyt mieszkaniowy? ;DD Poza tym ani ja, ani Andrew, ani AMX nie mieszkamy na zadupiu, ale w aglomeracji śląsko-dąbrowskiej, drugiej pod względem zarobków po Wawie i prawie 3,5 mln ludzi. Ale i tak ceny dostały jobla. Nawet w moim mieście - 100-120 tys za 50 m.

: 04 mar 2008, 23:34
autor: pani_minister
TedBundy pisze:a jakim trzeba być inteligentnym inaczej by się zdecydować na czynsz w wysokości 2,3 rat za kredyt mieszkaniowy

Trzeba wynajmować mieszkanie w cztery osoby tudzież zarabiać na czarno i nie mieć szans na kredyt. Albo nie spełniać wyśrubowanych często wymagań banków. Albo przejdź się w okolicach Plant i popytaj studentów tam, pewnie usłyszysz kilkaset różnych odpowiedzi i wyjaśnień istniejącej od lat sytuacji.

Andrew pisze:mialem na mysli normalnych ludzi zabiegajacych o mieszkanie dla siebie.

Bo reszta jest nienormalna? :D :D
Ja to też wiem, ale Pegaz o rynek się pytał. A rynek napędzają nie tylko ci, którzy szukają mieszkań dla siebie, ale także w dużej mierze inwestorzy (i spekulanci, jak zaraz zapewne doda Ted).

: 05 mar 2008, 08:22
autor: Andrew
No wlasnie - to tez ja swój rynek przedstawilem i to dosc dokladnie a nie na zasadzie zasłyszenia ...