agnieszka.com.pl • Słownik slangu i mowy potocznej
Strona 1 z 3

Słownik slangu i mowy potocznej

: 19 sty 2009, 19:05
autor: Ted Bundy
W mowie potocznej, poza środowiskiem zawodowym, często się używa wielu z poniższych określeń. Na pewno je znacie,a jak nie znacie, to poznacie <diabel> :

kwadrat - mieszkanie
papa - pieniądze
pasza - żarcie
katabas, dobrodziej - ksiądz
s rać ogniem - być zestresowanym przed poniesieniem konsekwencji, coś zawalić i bać się
drapać się po jajkach - luz, lekkie zajęcie, relaks
(robić coś) aż torba spuchnie - ciężka praca/zajęcie/duży wysiłek, znój
pederino - przystojny (bądź taki, któremu się wydaje, że przystojny) podrywacz

to początek listy, a ma ona wyrazów od jasnej cholery. Każdy region z pewnością ma swoje perełki. Zapraszam :)

: 19 sty 2009, 23:30
autor: lollirot
To jest bardzo dobry temat, może w końcu zrozumiem Matiego.

: 19 sty 2009, 23:43
autor: Dzindzer
Ja z Matim nie mam problemu, gorzej z Tedem ten to zawsze wynajdzie wyraz którego ja nie znam

: 19 sty 2009, 23:45
autor: lollirot
Co Ty, ja nie rozumiem wiele z tego, co mówi Mati.

: 19 sty 2009, 23:47
autor: Dzindzer
Ojjjj bo zaraz zleca sie tacy co powiedzą, że żeby mnie czytać to trzeba takie słownika mieć

: 20 sty 2009, 01:16
autor: Mati
lollirot pisze:Co Ty, ja nie rozumiem wiele z tego, co mówi Mati.

no ja czegoś takiego jak tutaj zostało wymienione nie używam, więc o co chodzi?

"srać ogniem", no kurde <hahaha>

i jakich moich "slangnowych" słów nie rozumiesz??

: 20 sty 2009, 01:20
autor: Mijka
mieć wczutę - mieć ochotę na coś

Ja się do mojego Młodego już przyzwyczaiłam, ale ze zrozumieniem bywało różnie.
Fajny temat Ted :)

: 20 sty 2009, 01:26
autor: Mati
no to może ja też zapodam

mieć w.y.j.e.b.a.n.e na coś - coś Cie nie obchodzi, nie rusza

: 20 sty 2009, 01:36
autor: Dzindzer

: 20 sty 2009, 08:11
autor: Ted Bundy
Miejski znam. Ale jakoś do mnie w ujęciu całościowym średnio przemawia <diabel>

idźmy dalej:

dzwon - (ktoś) - głupek, zachowujący się idiotycznie, robiący coś niestosownego
pier...... się jak matka z łobuzem - (czynność) użeranie się z kimś opornym/głupim, brak porozumienia, w efekcie strata czasu, zajęcie które nie ma sensu
karolinka - wuko, inaczej szambiarka na ulicach miast
głodzilla - wielki, trudny do opanowania apetyt
szmira/szmirka - wiadomo :]
bandit, bandyta, fiat bandit - fiat 125 p
obora - Polonez
hongkong - Daewoo Tico
cipkowóz - twórcze przeniesienie angielskiego "pussy wagon", oznaczające wypasiony wóz (szerokie pojęcie), idealny do podrywu
koreański mercedes: w zależności od okoliczności: Lanos bądź Daewoo Chairman
cybuchy - papierosy
chapać dzidę - wulg. seks oralny, kobieta stroną aktywną
dąbrowski kolarz - w moim środowisku oznacza kogoś na granicy alkoholizmu. Wzięło się od jednego wujka-pijaka, który non stop bumelował z roboty na kąpielisko, jadąc tam na rowerku, z bidonem pełnym taniego wina

: 20 sty 2009, 08:18
autor: runeko
TedBundy pisze:dąbrowski kolarz - w moim środowisku oznacza kogoś na granicy alkoholizmu. Wzięło się od jednego wujka-pijaka, który non stop bumelował z roboty na kąpielisko, jadąc tam na rowerku, z bidonem pełnym taniego wina

O Jezusie, leżę <hahaha>
Bezbłędne to jest.

To ja dodam podlaskie "cisnąć w zaspę", co oznacza po prostu wybycie z lokalu w celu przeniesienia się w jakiekolwiek inne miejsce, zazwyczaj w pośpiechu oraz "beton"- czyli ktoś bardzo głupi. Więcej musiałbym sobie przypomnieć...

: 20 sty 2009, 08:29
autor: Ted Bundy
to o zaspie bardzo mi się podoba :D

"ja studiuję!" - określenie patentowanego nieroba. Wzięło się od jednego mojego znajomego, który wychodził z ciekawego założenia, iż jeżeli studiuje tyle lat, w dodatku dziennie, to rodzice mają obowiązek i mus go utrzymywać i płacić kieszonkowe, nieistotne, że blisko do trzydziestki. I dopóki nie skończy nauki, pracować nie ma zamiaru.
złota laska, sprzedać złotą laskę, ukraść złotą laskę - być w dużych kłopotach finansowych.
Geneza słowotwórcza :D również jest ciekawa. Pochodzi od kolesia, którzy podpieprzył z mieszkania swojej babki laskę o złotej główce, bo nie miał z czego spłacić paru długów.

: 20 sty 2009, 08:44
autor: runeko
Jest jeszcze "bij na fryty", czyli elegancka wersja popularnego "spier....". Dla zaznaczenia intencji mozna też powiedzieć "bij na fryty z koziej pyty".
Kolejnym popularnym wyrażeniem w slangu ludzi z mojej native 13tysięcznej aglomeracji jest "zajechany jak pięty pielgrzyma", ewentualnie dla mniej bogobojnych: "zajechany jak pięty Chrystusa". Oznacza to wielkie zmęczenie, najczęściej spowodowane kacem.
"Sesja", "padaka", "bejca", ewentualnie "beja" to po prostu określenie na dobry ubaw wynikły z jakiejś sytuacji, np: "ale miałem sesję jak laska Łysego wyrżnęła glebę". Co prowadzi nas do kolejnego wyrażenia "glebacja", tudzież "glebowanie", czyli jak nietrudno sie domyślić znalezienie się w pozycji horyzontalnej, głównie w wyniku spożycia alkoholu. Alkohol można nabyć za "flotę", czyli po prostu "hajsik", czyli pieniążki. Za "flotę" można nabyć też "fetę" i "pokazać nam śniegi" (tak, na melodie piosenki tej piosenki Pudelsów), czyli po prostu przywalić amfę.
Nielubianym kolegom mówimy: "ciągnij się długo i szeroko", co jest kolejnym dyplomatyczym sposobem na powiedzenie "spie......". Kolegi możemy nie lubić na przykład za to, że "na*rał i zwalił na kota", czyli zrobił coś nie tak i wina spadła na kogoś innego.
Pamiętajmy też, że wspominając dobrą imprezę, kiedy dojdziemy do kulminacyjnego momentu w opowieści o ekscesach, żadna opowieść nie jest kompletna bez dodania przez jednego z współ-imprezowiczów: "tam to, to ch**, ale kto do wanny na*rał?", co daje nam jawnie do zrozumienia, że impreza była totalnie wypasiona.

: 20 sty 2009, 09:50
autor: Mona
O babciu! Jaki temat, ale śmiać się trzeba <diabel>
Mati pisze:mieć w.y.j.e.b.a.n.e na coś - coś Cie nie obchodzi, nie rusza

Moja córka mówi: "mi to nie robi" ;DD

W ogóle nie pamiętam sloganów z czasów, gdy byłam nastolatką <hmm> Będę więc tylko czytała temat, a jak coś mi się przypomni, to wrzucę.

: 20 sty 2009, 12:12
autor: Grace
runeko pisze:Jest jeszcze "bij na fryty", czyli elegancka wersja popularnego "spier....". Dla zaznaczenia intencji mozna też powiedzieć "bij na fryty z koziej pyty".
Kolejnym popularnym wyrażeniem w slangu ludzi z mojej native 13tysięcznej aglomeracji jest "zajechany jak pięty pielgrzyma", ewentualnie dla mniej bogobojnych: "zajechany jak pięty Chrystusa". Oznacza to wielkie zmęczenie, najczęściej spowodowane kacem.
"Sesja", "padaka", "bejca", ewentualnie "beja" to po prostu określenie na dobry ubaw wynikły z jakiejś sytuacji, np: "ale miałem sesję jak laska Łysego wyrżnęła glebę". Co prowadzi nas do kolejnego wyrażenia "glebacja", tudzież "glebowanie", czyli jak nietrudno sie domyślić znalezienie się w pozycji horyzontalnej, głównie w wyniku spożycia alkoholu. Alkohol można nabyć za "flotę", czyli po prostu "hajsik", czyli pieniążki. Za "flotę" można nabyć też "fetę" i "pokazać nam śniegi" (tak, na melodie piosenki tej piosenki Pudelsów), czyli po prostu przywalić amfę.
Nielubianym kolegom mówimy: "ciągnij się długo i szeroko", co jest kolejnym dyplomatyczym sposobem na powiedzenie "spie......". Kolegi możemy nie lubić na przykład za to, że "na*rał i zwalił na kota", czyli zrobił coś nie tak i wina spadła na kogoś innego.
Pamiętajmy też, że wspominając dobrą imprezę, kiedy dojdziemy do kulminacyjnego momentu w opowieści o ekscesach, żadna opowieść nie jest kompletna bez dodania przez jednego z współ-imprezowiczów: "tam to, to ch**, ale kto do wanny na*rał?", co daje nam jawnie do zrozumienia, że impreza była totalnie wypasiona.

No... myślę, że w takim towarzystwie jako-tako bym się dogadywała, ale wyłącznie na migi :D
Mia pisze:Fajny temat Ted

Fajny, wreszcie Ted, zrozumiem o czym piszesz w tych swoich dywagacjach o stosunkach damsko-męskich ;)

Niestety sama nie wniosę nic ciekawego do tematu,
Mona pisze:ale śmiać się trzeba
<browar>

: 20 sty 2009, 12:20
autor: Dzindzer
Niestety sama nie wniosę nic ciekawego do tematu,

To tak jak ja. Nasz region to jakiś ubogi pod tym względem chyba. bo nie wiem co poza migawkami i krańcówkami coś mamy. ale poszukam.

Z Tedowych to ja prawie nic nie znałam, a jak juz nałam to z innym znaczeniem

: 20 sty 2009, 12:25
autor: Ted Bundy
runeko pisze:na*rał i zwalił na kota


to jest boskie, po prostu boskie :D biedny kot ;DD

zarobas - dobrze sytuowany gość, pogardliwie, w kontekście nuworysza

[ Dodano: 2009-01-20, 12:54 ]
lambadziara - synonim szmiry

: 20 sty 2009, 14:00
autor: Zaq
TedBundy pisze:szmira/szmirka - wiadomo :]
A ja zawsze myślałem, że to Ty masz prawa autorskie tego antonimu :?

: 20 sty 2009, 14:05
autor: lollirot
Zaq pisze:antonimu

<hmm>

: 20 sty 2009, 14:37
autor: Dzindzer
Znalazłam jeden wyraz, ale ten to chyba każdy zna

-malina - oddaję oznakę najwyższego zachwytu nad kimś lub czymś

Lolli nie czochraj się tak bo wyłysiejesz

: 20 sty 2009, 14:45
autor: Ted Bundy
nie znałem :)

określenia fekalne, związane z terminem "klocek" odpuszczę, przynajmniej na razie. Tylko na wyraźną prośbę ;DD

: 20 sty 2009, 15:38
autor: Zaq
lollirot pisze:
Zaq pisze:antonimu

<hmm>
Miało być "homonimu". Ale wstyd...

: 20 sty 2009, 15:50
autor: lollirot
Nie chcę się czepiać, ale dalej jest wstyd [:D]

: 20 sty 2009, 16:02
autor: Zaq
lollirot pisze:Nie chcę się czepiać, ale dalej jest wstyd [:D]
Z tego co pamiętam homonimami sa wyrazy jednakowo brzmiące, ale mające różne znaczenia? Jak nie to popraw.

: 20 sty 2009, 18:31
autor: passion_flower
runeko, świetne teksty [:D]

dorzucam poznańskie:

wuchta wiary - dużo ludzi, tłum (nie wiem, czy to jeszcze gdzieś w świecie znane, ja usłyszałam pierwszy raz dopiero jak przyjechałam tu studiować)

tej - ej, ty - najczęściej słyszę w tramwaju, niektórzy gimnazjaliści używają z niesamowitą częstotliwością

Z kulinarnych - szneka z glancem (drożdżówka z lukrem) i pyry z gzikiem - używane chyba tylko przez starsze pokolenie albo w celach marketingowych na różnych swojskich jarmarkach

: 20 sty 2009, 18:43
autor: Yasmine
TedBundy pisze:s rać ogniem - być zestresowanym przed poniesieniem konsekwencji, coś zawalić i bać się


chapać dzidę - wulg. seks oralny, kobieta stroną aktywną

O to jedynie znałam ;).


U mnie to chyba się normalnie mówi ;). Nadużywamy jednak słów zaniemogłam, zapodałam, i dziołszki :). A tak z tego co mi się teraz przypomniało:
Wali trampem - śmierdzi wszechobecnym kacem
Gęś mi zaparkowała - dostać gęsiej skórki,



A miałam się spytać, u Was gacie to spodnie czy majtki ? Bo u mnie spodnie zwykłe, a koło Wrocławia tak mówią na majtki ;).

: 21 sty 2009, 07:23
autor: runeko
Ja bardzo lubię "się ma parę rzeczy, a konkretnych". Zazwyczaj w odpowiedzi na teksty kolesi w stylu: "masz fajne nogi" lub "ale masz fajne cycki" :D

: 21 sty 2009, 08:16
autor: Andrew
Dlaczego to forum lansuje taki typ wyrazania sie ?? to ma byc budowanie poziomu tego forum ? a temat ma byc niby dobry ? tylko sie wyraziłem !

: 21 sty 2009, 22:15
autor: Mona
Andrew pisze:Dlaczego to forum lansuje taki typ wyrazania sie

Gdzie? Pokaż :)
Andrew pisze:to ma byc budowanie poziomu tego forum ?

Od kiedy wieżowiec buduje się od prawie, powiedzmy, piątego piętra?
Andrew pisze:tylko sie wyraziłem !

Od kiedy wyraża się poza "wyraziem"?

Endriuł, wyjdź na ulicę i nie zatykaj uszu, a usłyszysz lans ;)
Zaczynasz robić się sztywny Pan :)

: 22 sty 2009, 08:24
autor: Andrew
Chodze po ulicach czesciej niz Ty i idę o zakład w tym wzgledzie, jakos nie widze zadnego lansu poza wyrostkami , oprychami i calą inną Tedowską szmira , która fakt sie wyraza w ten sposób - znaczy sie Wam sie to podoba ? mam sie stac , albo przebywac z szmirami ?
Juz wiem dlaczego Ted ma problem <hahaha>
Mam jak Cie spotkam odezwac sie do Ciebie sie ma !! [:D] Dobra dobra ! jzu nic nie pisz , dla mnie nie ma róznicy pomiedzy tym tematem a umiesczeniem tu z pornografią , chetnie jakies ciekawe zdjecia (akty) wkleje od zaraz !! <fuckoff>
sztywny Pan ? jak mi znajdziesz bardziej wyluzowanego ponad 40 latka to uklekne pzred Tobą :*