agnieszka.com.pl • dobre wychowanie...
Strona 1 z 2

dobre wychowanie...

: 18 mar 2009, 17:38
autor: kosa
co sadzicie o ludziach którzy nie potrafią odpowiadać dzień dobry lub używać innych zwrotów grzecznościowych??? wkurza mnie fakt, że mijam po raz tysięczny mojego sąsiada na ulicy i nie potrafi się przywitać, ale rodzice twierdzą, że jestem młodsza więc muszę, bo tak wypada, a najchętniej zwróciłabym uwagę starszemu panu... Podobno to młodzież jest nie wychowana w tych czasach <belt> macie podobne sytuację?

: 18 mar 2009, 17:46
autor: Mati
kosa pisze:wkurza mnie fakt, że mijam po raz tysięczny mojego sąsiada na ulicy i nie potrafi się przywitać, ale rodzice
twierdzą, że jestem młodsza więc muszę, bo tak wypada

jak mi ktoś przestaje odpowiadać to i ja przestaje. obojętnie czy to mój starszy sąsiad, kumpel czy ksiądz. w dupie mam jakieś zasady, że jako, że jestem młodszy to muszę mówić. phi!

kosa pisze:co sadzicie o ludziach którzy nie potrafią odpowiadać dzień dobry lub używać innych zwrotów grzecznościowych???

że są niewychowani i nie mają za grosz kultury osobistej. pospolite bydło :)

: 18 mar 2009, 17:53
autor: Dzindzer
Nie wiem w jakim Ty jesteś wieku, a ni w jakim wieku jest ten pan.
Zasada jest taka mężczyzna mówi dzień dobry kobiecie, osoba młodsza starszej ( nie chodzi tu o mała różnicę wieku), mniej ważna ważniejszej. A jak sa niejasności to z reguły ta kulturalniejsza mówi pierwsza.
Więc jeśli jesteś nastolatka, a ten pan ma tak pod sześćdziesiątkę, to niestety ale moim zdaniem to Ty wykazujesz brak kultury. no chyba, ze Ty się z nim witasz a on to olewa wtedy albo on jest niekulturalny albo przygłuchy

Mati pisze:pospolite bydło :)

Jakiż kulturalny zwrot

co sadzicie o ludziach którzy nie potrafią odpowiadać dzień dobry lub używać innych zwrotów grzecznościowych???

Nie przejmuje się nimi, nie zadaje. Nie znam chyba takich

: 18 mar 2009, 18:11
autor: kosa
akurat zasady dobrego wychowania to ja znam, sąsiad delikatnie mówiąc po prostu olewa mnie... a różnica wieku ->jakiś 30 lat albo trochę więcej.

: 18 mar 2009, 18:12
autor: lollirot
Mati pisze:pospolite bydło

Całe szczęście, że Ty jesteś tak świetnie wychowany, kwiecie młodzieży.

: 18 mar 2009, 18:30
autor: Dzindzer
To jak Cie olewa to się przestań przejmować, szkoda Twoich nerwów. A czy ten sąsiad jest taki wobec wszystkich, czy tylko wobec Ciebie ??

lollirot pisze:kwiecie młodzieży.

Moja Ty naparstnico :D

: 18 mar 2009, 19:12
autor: Mona
kosa pisze:macie podobne sytuację?

Wiesz, takich sytuacji będzie w życiu pełno, ale co Ciebie obchodzi, że ktoś jest niekulturalny?

Mati pisze:jak mi ktoś przestaje odpowiadać to i ja przestaje

Kulturalni i mili jesteśmy przede wszystkim dla siebie, bo tak lubimy, a nie, żeby koniecznie ktoś obok miał być taki sam. Zresztą... Nie wierzę w to, że jak jesteśmy mili dla ludzi, to co druga osoba będzie niemiła. Co pięćdziesiąta może zdarzyć się, fakt. Miła i przyjazna atmosfera z reguły udziela się otoczeniu, więc może najpierw przeanalizuj siebie i czy aby na pewno jesteś kulturalny.

: 18 mar 2009, 19:19
autor: Dzindzer
Mona pisze:Nie wierzę w to, że jak jesteśmy mili dla ludzi, to co druga osoba będzie niemiła

Ja tez nie wierzę. Ja jestem uprzejma i miła, nie jakos przesadnie, tak zwyczajnie i trafiam na miłych ludzi, z kultura sie do mnie odnoszących

Mona pisze:Miła i przyjazna atmosfera z reguły udziela się otoczeniu

A żebyś wiedziała. Stałam na przystanku i sobie troszkę ludzi obserwowałam. Pani w kiosku była smutna, poszłam kupić gazetę i gumy, byłam miła, nawet pochwaliłam apaszkę, miłego dnia życzyłam. Stanęłam sobie na swoim miejscu i czekając na autobus obserwowałam. Kioskarka była już uśmiechnięta, uśmiechem obdarzała klientów.
Uwielbiam jak ktoś się do mnie uśmiechnie, powie coś miłego, od razu dzień jest lepszy.

: 18 mar 2009, 19:21
autor: kosa
nie obrażając sąsiada to stary piernik z niego, ogólnie dzieciaki nie lubią go... troszkę wredny, ani uśmiechu ani nic...

: 18 mar 2009, 19:28
autor: Mona
Otóż to, Dzin <browar>

kosa pisze:nie obrażając sąsiada to stary piernik z niego, ogólnie dzieciaki nie lubią go... troszkę wredny, ani uśmiechu ani nic...

Pewnie przeżył dramat w życiu, kto wie, kiedyś wojna była... Nie przestawaj mówić jemu "dzień dobry" i nawet uśmiechnij się. Może nie pamięta, co to znaczy uśmiech.
Nie ma sensu obrażać się, bo będziesz czuła się z tym bardziej źle, aniżeli z tym, że sąsiad nie odpowiada na przywitanie.

: 18 mar 2009, 19:30
autor: Mikro czarnuch
kosa pisze:sąsiad delikatnie mówiąc po prostu olewa mnie

Nie ma, co się złościć, ani bulwersować.
Nikogo, zwł. osobnika w takim wieku, nie ma sensu uczyć, ani tym bardziej zmuszać do stosowania form grzecznościowych.
Właśnie, grzecznościowych, czyli nie tych, które wypowiadam, bo ktoś mi tak nakazuje, ale tych, które wypowiadam, bo wypływa to z mojej kultury osobistej, z moich zasad, usposobienia do świata oraz wychowania.
Skoro sąsiad raz, drugi, trzeci zignorował i nie odpowiedział, cóż, przestań i Ty mówić, nie ma co się komuś z 'dzień dobry' narzucać (zakładam, że nie ma problemów ze słuchem, ani nie stłukłaś mu nigdy szyby piłką, prawda?;))
Może tak się składa, że akurat ten konkretny pan, nigdy nie miewa ani dobrych dni, ani dobrych wieczorów ;)
To by mogło wyjaśnić jego gburowatość i gruboskórność w stosunku do otoczenia.

: 18 mar 2009, 19:36
autor: kosa
Mona pisze: Miła i przyjazna atmosfera z reguły udziela się otoczeniu

100% racji w tym co piszesz... pracuje z ludźmi i wiem doskonale, że jedno dwa mile słowa aż pobudzają do pracy. jednak jest mnóstwo ludzi, którzy choćbym nie wiem jak miła dla nich była potrafią zepsuć nawet najlepszy dzień.

: 18 mar 2009, 20:34
autor: Mati
Dzindzer pisze:Więc jeśli jesteś nastolatka, a ten pan ma tak pod sześćdziesiątkę, to niestety ale moim zdaniem to Ty wykazujesz brak kultury. no chyba, ze Ty się z nim witasz a on to olewa wtedy albo on jest niekulturalny albo przygłuchy

ja wychodzę z zasady takiej, że mówię wszystkim, ale jak ktoś raz, drugi, trzeci przestaje mi odpowiadać to ja przestaje mówić. co ja jestem...

Mona pisze:Co pięćdziesiąta może zdarzyć się, fakt.

mam 2 sąsiadów, którzy NIGDY mi nie odpowiedzieli jeszcze, to i ja im przestałem mówić i jakoś zbytnio się tym nie przejmuje :)

Mona pisze:więc może najpierw przeanalizuj siebie i czy aby na pewno jesteś kulturalny.

jestem :) chociażby w pracy, zawsze "dzień dobry", czasem jakiś drobny żarcik, krótka rozmowa i wszystko ładnie z uśmiechem ;) i zgodzę się z tym, że przyjemniej się robi jak jest tak sympatycznie, ale przecież nie będę się wysilać jak ktoś mnie olewa

: 18 mar 2009, 20:51
autor: Nexus7
Ale macie problemy. Ja mowie dzien dobry sasiadom bez zastanawiania i analizowania czy ktos mi odpowie czy nie. Nic nie kosztuje.

: 18 mar 2009, 20:59
autor: ksiezycowka
Ja nie mówię, bo ich nie znam ;DD

Ale sklepy, kioski itd. to pewnie. Wchodzi się i mówi dzień dobry, wychodzi i do widzenia.

: 18 mar 2009, 21:53
autor: Ted Bundy
też mi problem. Mam paru takich, których mijam bez słowa. Buców totalnych. Chamstwo zapijaczone. Cóż, mieszkając poza strzeżonymi osiedlami, takich fraglesów czasami trzeba strawić.

: 18 mar 2009, 22:11
autor: lamaa
Mati pisze:chociażby w pracy, zawsze "dzień dobry", czasem jakiś drobny żarcik


nie trawiłam ludzi, którzy rzucają 'drobnymi żarcikami', zwłaszcza w pracy jak się z kimś takim musiało stać na korytarzu i wysłuchiwać. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
Silić się na uśmiech, gdy nie mam ochoty, też nie lubię.

: 18 mar 2009, 22:37
autor: Mati
lamaa pisze:nie trawiłam ludzi, którzy rzucają 'drobnymi żarcikami', zwłaszcza w pracy jak się z kimś takim musiało stać na korytarzu i wysłuchiwać. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.

no widzisz :) ludzie są czasami tacy straszni ;DD

lamaa pisze:Silić się na uśmiech, gdy nie mam ochoty, też nie lubię.

no właśnie widać, trzeba w humorki trafić ;)

: 18 mar 2009, 23:54
autor: Mona
Mati pisze:ale przecież nie będę się wysilać jak ktoś mnie olewa

No nie, nie poć się <hyhy>
Nexus7 pisze:Ale macie problemy. Ja mowie dzien dobry sasiadom bez zastanawiania i analizowania czy ktos mi odpowie czy nie. Nic nie kosztuje.

O, proszę! Odrazu lepiej <browar>

: 19 mar 2009, 00:00
autor: pani_minister
Ja mówię, uśmiecham się też, co mi szkodzi. Po półtora roku udało mi się nawet jednego lokalnego staruszkowatego gbura oswoić na tyle, że kawę mi chciał kupować :D

: 19 mar 2009, 00:04
autor: Mona
pani_minister pisze:Po półtora roku udało mi się nawet jednego lokalnego staruszkowatego gbura oswoić na tyle, że kawę mi chciał kupować

Po prostu nie ma ludzi, którzy byliby tylko źli :)

: 19 mar 2009, 00:08
autor: ksiezycowka
Mona pisze:Po prostu nie ma ludzi, którzy byliby tylko źli
A ja? :(

: 19 mar 2009, 00:09
autor: Mati
Mona pisze:pani_minister napisał/a:
Po półtora roku udało mi się nawet jednego lokalnego staruszkowatego gbura oswoić na tyle, że kawę mi chciał kupować

Po prostu nie ma ludzi, którzy byliby tylko źli :)

przypominają mi się obie części Kevina ;)

Mona, po co ja mam mówić komuś "dzień dobry" jak ktoś ma to w dupie? Innym sąsiadom mówię, kłaniam się, ręce z kieszeni itd itd. nawet jak jadą gdzieś i tylko przez szybę auta się widzimy czy coś.

: 19 mar 2009, 00:23
autor: shaman
To, ze ktoś wykazuje brak kultury, nie oznacza i ja muszę czy mam prawo/usprawiedliwienie do tego samego. Zresztą, ja bym tak pochopnie nie nazywał "dobrym wychowaniem" manier, które ktoś okazuje dopóty, póki są odwzajemniane.

: 19 mar 2009, 09:29
autor: Mona
księżycówka pisze:A ja?

Ty jesteś wyjątkiem <diabel>
Mati pisze:Mona, po co ja mam mówić komuś "dzień dobry" jak ktoś ma to w dupie?

Bo lubisz? :)
shaman pisze:Zresztą, ja bym tak pochopnie nie nazywał "dobrym wychowaniem" manier, które ktoś okazuje dopóty, póki są odwzajemniane.

<brawo>

: 20 mar 2009, 00:31
autor: Mikro czarnuch
Nexus pisze:Ale macie problemy. Ja mowie dzien dobry sasiadom bez zastanawiania i analizowania czy ktos mi odpowie czy nie. Nic nie kosztuje.

Aleś szorstky. Ja tam bym Ci 'dzień dobry' nie mówiła ;P
Jasne, że nikt się nad tym nie zastanawia i tego nie analizuje.
Jednak, nie chcę mi się wierzyć, że tak zupełnie w szczerym poważaniu miałbyś powtarzającą się po raz n-ty sytuację, w której witasz się z kimś, ale odzewu ni w ząb już nie uświadczasz, jesteś przezroczysty.
Jeśli notorycznie nie byłoby tej reakcji, przyjęłabym to za znak, że ktoś może sobie mojego przywitania po prostu nie życzyć. Takam taktowna, a jakże ;)
(choć przyznać muszę, że jak dotąd nigdy nie byłam w sytuacji, aby ktoś znajomy zauważywszy mnie i usłyszawszy, celowo przemilczałby przywitanie się z mikro, ale widocznie takie przypadki się zdarzają)

Inna inszość, na różnych wysokościach ludzie ustawiają poprzeczki zachowań, które uważają za zbyt poufałe, ehehehe. W tym momencie, a raczej, w tym temacie, to jednak żaden argument;)

shaman pisze:To, ze ktoś wykazuje brak kultury, nie oznacza i ja muszę czy mam prawo/usprawiedliwienie do tego samego. Zresztą, ja bym tak pochopnie nie nazywał "dobrym wychowaniem" manier, które ktoś okazuje dopóty, póki są odwzajemniane.

Yhyyy, zgadza się, piękna teoria, tylko jakoś wierzyć mi się nie chce, że każdego dnia, bez względu na to, czy ktoś zatrzaśnie Ci drzwi przed nosem, czy przypali papierosem, Ty paradujesz po ulicy z uśmiechem od ucha do ucha, kłaniasz się nisko wszystkim napotkanym znajomym, bez względu na swoje stroje i nastroje, zawsze i wszędzie jesteś życzliwy w stosunku do otaczającego Cię ludu.
Kurcze, czemu na swojej drodze spotykam tak niewielu shamanów ? :(
Niniejszym, pragnę wyjść z postulatem sklonowania tego 'kurturnego' młodzieńca, proszę o poparcie w tej sprawie.
Shaman, powiedz, że nie jesteś tylko wirtualnym tworem ? :>

: 20 mar 2009, 00:40
autor: shaman
Mikro czarnuch pisze:piękna teoria, tylko jakoś wierzyć mi się nie chce, że każdego dnia, bez względu na to, gdy ktoś zatrzaśnie Ci drzwi przed nosem, przypali papierosem, Ty paradujesz po ulicy z uśmiechem od ucha do ucha, kłaniasz się nisko wszystkim napotkanym znajomym, bez względu na swoje stroje i nastroje, zawsze i wszędzie jesteś życzliwy w stosunku do otaczającego Cię ludu.
Jak mnie się cosik zatrzaśnie, to ręce z uśmiechem rozkładam. Jak kto to celowo zrobi, to z niego się śmieję. Papierosem mnie nie przypalaja ostatnio.

Po świecie nie zawsze z uśmiechem chodzę, ale jego brak nie wyklucza życzliwego zachowania. Sam cenię sobie życzliwość, więc tym bardziej wiem, że warto ją dawać. A przykrymi rzeczami, które za tydzień nie będą miały najmniejszego wpływu na moje życie, nie zwykłem się przejmować.

Mikro czarnuch pisze:Shaman, powiedz, że nie jesteś tylko wirtualnym tworem ?
Kto Ci broni sprawdzić <browar> Tylko bez klonowania. To boli podobno, znajoma owieczka mi mówiła.

: 20 mar 2009, 01:12
autor: Mikro czarnuch
shaman pisze:Sam cenię sobie życzliwość, więc tym bardziej wiem, że warto ją dawać. A przykrymi rzeczami, które za tydzień nie będą miały najmniejszego wpływu na moje życie, nie zwykłem się przejmować.

A ja chodzę, próbuję być życzliwa, a i uśmiechnięta, i co?
Słyszę tylko szepty, patrz ta to ma autyzm wypisany na twarzy.
Czasem, gdy schylam się zawiązać sznurówki i akurat spadnie mi czapka z głowy, zdarza się, że parę groszy do niej wpadnie, nie powiem, litość jest ludziom łatwiej okazać, a najłatwiej właśnie srebrnikami.
Ale, gdzie się podziała życzliwość, ech, musimyy Cię sklonować. :)

Shaman pisze:Kto Ci broni sprawdzić <browar> Tylko bez klonowania. To boli podobno, znajoma owieczka mi mówiła.

Owieczkę bolało, bo zapomnieli o znieczuleniu, a bacy vódecka, wiesz, za mało jej zostawił, więca długo jednak nie działała.
Zbadam, sprawdzę, nie znasz dnia, ani godziny, Obywatelu :-)

: 20 mar 2009, 01:12
autor: Mati
Mona pisze:Bo lubisz? :)

być olewany? nieeeee.

ja najbardziej lubię rozmawiać z tymi paniami z orange i tpsa 8) szczególnie z tej pomarańczowej firmy, bo one zawsze mają taki miły głos <zakochany> dla nich zawsze jestem miły i mam czas.

: 20 mar 2009, 13:43
autor: Mona
Mati pisze:być olewany? nieeeee.

Pytałeś o to, po co masz mówić "dzień dobry" :)
Mati pisze:ja najbardziej lubię rozmawiać z tymi paniami z orange i tpsa szczególnie z tej pomarańczowej firmy, bo one zawsze mają taki miły głos dla nich zawsze jestem miły i mam czas.

To może zacznij płacić za każde przywitanie, a wtedy zawsze będziesz na błękitnej linii <diabel>