agnieszka.com.pl • Ważne!!!!!Prezent od serca! EGOIŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Strona 1 z 1

Ważne!!!!!Prezent od serca! EGOIŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

: 04 gru 2004, 11:46
autor: daka_92
Ucze sie w liceum, gdzie panuje tradycja na święta Bożego Narodzenia, że kazdy daje sobie nawzajem jakis prezencik! w tym toku jedna z kolezanek dala pomysl na tegoroczne swieta! otoz chcemy zrezygnowac ze swoich prezentow, na rzecz domu dziecka! chcemy zlozyc sie po kilkanascie zlotych(tyle ile kazdy moze) i poprzynosic swoje maskotki, zabawki itp.( cos co jest w b. dobrym stanie)! i tu powstal problem!!!! jedna dziewczyna powiedziala, ze jej juz kupiono prezent, ze to jest bez sensu itd...za nia stawily sie 2 inne! kilka innych jest bez zdania!nie rozumiem tego, jak na pocztku byla mowa, ze kupujemy sobie za ok.20zł wszyscy OK:):) a jak ma wydac 10 zł wielkie NIE! bo co mozna kupic za mniej niz 300zł? chociaz jakis drobiazg, slodycz, ale podzielimy sie z maluchmi oplatkiem!!! dla mnie wazniejzy jest gest, nie wielkosc i wartosc materialna prezentu!!!!!!!!!! bo jesli nie sprobujemy to na pewno nie wyjdzie!!!!!!!!!!! egoistki-nie chca bo same nic w zamian nie dostana!!!!!!!!!! :554: :554: :554: :565:

: 04 gru 2004, 14:10
autor: Triniti19
Pomysł bardzo fajny i na pewno godny podziwu. Są ludzie którym ciężko jest dać coś komuś bezinteresowanie ale tak było i tak pozostanie. U mnie w liceum zawsze było tak, że kupowaliśmy sobie prezent do 15 zł + 10 zł na prezent dla domu dziecka. Z uzbieranych pieniędzy zwykle kupowaliśmy coś przydatnego (np. zeszyty, kredki) oprócz tego można było coś przynieść z maskotek lub np. książke dla dzieci którą już się nie czyta. I nikt otwarcie się temu nie sprzeciwiał. Więc nie było takiego problemu. Sama nigdy nie zrozumiem takich osób.

: 04 gru 2004, 17:26
autor: mrt
dla mnie wazniejzy jest gest, nie wielkosc i wartosc materialna prezentu!!!!!!!!!!
Dla Ciebie, ale niekoniecznie dla dzieciaków. Więc to Ty myślisz egoistycznie, choć może nieświadomie.

Przypuszczam, że dla dzieci z domów dziecka upokażające jest, że dostają prezenty od obcych ludzi dlatego, że nie mogą od rodziny. Chyba wolałabym nie narażać ich na takie sytuacje w momencie, kiedy chodzi o bzdeta za 10 zł.

Jeżeli już tak, to dlaczego nie przyniesiecie po prostu po 10 zł i nie kupicie czegoś konkretnego, dla jednego dziecka w szpitalu, którego nikt nie odwiedza?

Uważam, że lepiej sprawić prawdziwą radość jednej osobie niż wątpliwej jakości wielu.

: 04 gru 2004, 17:38
autor: Maverick
Popieram Mrt! No bo pomyslcie, ze co dzieciakowi z takiej zabawki... Za 10 zl to naprawde nic sie kupic nie da. Juz lepiej dac te kase na WOSP. Albo tak jak Mrt pisala - zebrac wiecej i kupic cos porzadnego...

: 04 gru 2004, 17:43
autor: sophie
To o czym mowila Trinity jest wg mnie dobrym rozwiazaniem - uzbierac kase i kupic cos bardziej wartosciowego/waznego.

: 04 gru 2004, 22:48
autor: Martyna
Albo spytać dyrekcję placówki czy nawet im przekazać pieniądze. Oni lepiej znają sytuację i dzieci i wiedzą co by im sie przydało, jakos wykorzystają te pieniądze rozsądnie myślę.

: 05 gru 2004, 11:28
autor: daka_92
Nie powiem, ze sie z wami nie zgadzam!ok, tez macie racje!
zastanawialismy sie nad szpitalem, ale i tak musielibysmy wybrac jedna osobe...ktora?a co z reszta?
my chcemy odwiedzic dzieciaki w malej placowce. upominki nie beda "bzdetami", mamy kolezanke, ktora pracuje w hurtowni slodyczy i mozemy dostac je w bardzo niskiej cenie! uwazam, ze maluchy beda sie cieszyc!
nie powiedzialam, ze skladamy sie po 10zł, rzucilam tak bo, chodzilo mi o tamta dziewczyne, ze nawet ta suma jest wazna!!! :567:
skontaktujemy sie z dyrekcja takiej placowki, aby "nie dzialac w ciemno" :550:

: 05 gru 2004, 11:35
autor: mrt
Ja obstaję przy szpitalu. Nie wiecie, które? Zróbcie losowanie (ale prywatnie oczywiście). Zresztą nie sądzę, aby było tak wiele opuszczonych dzieci w jakimś szpitalu, więc problemu raczej nie będzie.

Z tego, co wiem, dzieci w domach dziecka mają słodycze. Widzę po tym, co przynoszą na śniadanie w szkole mojego brata. Żarcia raczej im nie brakuje, przynajmniej u nas.

: 05 gru 2004, 11:39
autor: daka_92
Z tego, co wiem, dzieci w domach dziecka mają słodycze. Widzę po tym, co przynoszą na śniadanie w szkole mojego brata. Żarcia raczej im nie brakuje, przynajmniej u nas.

niestety nie jest tak zawsze i wszedzie!