agnieszka.com.pl • I za co ona mnie tak traktuje ?!
Strona 1 z 2

I za co ona mnie tak traktuje ?!

: 22 gru 2004, 20:42
autor: Majeczka
Normalnie w tej budzie kiedys oszaleje ! A wszystko przez jedną durną nauczycielke od niemca ! Powiem szczerze -zawsze lubiłam i lubie niemiecki i nigdy nauka tego jezyka nie sprawiała mi trudnosci ale do czasu... w tym roku zmieniła nam sie nauczycielka a wlasciwie wredna su** nie nauczycielka. Na poczatku to jeszcze szło z nią wytrzymac ale teraz... no wlasnie wygrałam szkolny konkurs z niemca i przechodze do etapu powiatowego. I nawet juz nic nie mowie na to że co drugi dzien dostaje po 10 zadan z Repetytorium i zawsze mam zrobione do konca bo aż strach sie bac co by było gdybym ich nie zrobiła. Z kartkowek mam same 5 z ostatniego sprawdzianu 4+. Konkurs za niecały miesiac a do tego od razu w pon. po swietach musze isc do niej sie uczyc. No i ktos by se pewnie pomyslał ze wszystko gra. No tak i grało do dzis, bo dzis wystawiała oceny na półrocze. A kiedy powiedziała mi cos takiego "Majka tobie 4 ale to taki zimny prysznic bo wiem że stac Cie na jeszcze wiecej a nie tylko to co robimy na lekcjach no i jak sie postarasz to może na koniec roku bedzie 5" No ku*** i jak sie nie wk****** na cos takiego. A mojej kumpeli ktora w zeszlym roku miala 2 i mało co kuma z tego niemieckiego a ostatnio zaczeła cos robic też postawiła 4 jako zachete do nauki i jeszcze z szansą na 5 ! Ale dzis wiem jedno że jak dostane te 4 to olewam konkurs i cały ten niemiecki bo nie wyrobie normalnie do dyrektorki kiedys z tym pójde!!! A wy ??? Co byscie zrobili na moim miejscu ???

: 22 gru 2004, 21:09
autor: Imperator
Niewłaściwy sposób mobilizacji. :)

: 22 gru 2004, 21:14
autor: mariusz
nie przejmuj sie jakąs idiotką. Jęztyka uczysz się dla siebie a nie dla niej czy tam kogos. Ocena to tylko ocena i w żaden sposob nie jest adekwatna dop naszej wiedzy i umiejętnosci. chżań to, rob swoje, co co po tej ocenie. W szkle średniej walczyłem o oceny jak głupi średnią miałem 5.3 i co?? nikt sie mnie o to nawet nie spytał ani nie zwrociła na to uwagoi. Licczy sie to co umiesz a nie ocena. Jeżeli ona daje ci 4 to znaczy ze jest złą nauczycielką. I tyle. Kij jej w uszy!!

: 22 gru 2004, 21:21
autor: Imperator
Mi baba z majcy nie chciała w podstawówce dać 6 na koniec, bo nie wystartowałem dobrze w olimpiadzie (znaczy - nie przyłożyłem się za bardzo, bo po prostu mnie NIE INTERESOWAŁO :D) Ale miałem to po prostu w dupie. Mi nigdy nie zalezało na ocenach, ani w podstawówce, w skole średniej ani na studiach. Bo ja chcę się czegoś dowiedzieć i po to pracuję, a nie po to, by mieć koniecznie PIĘĆ a nie CZTERY. :D

: 22 gru 2004, 21:44
autor: Blade
Jęztyka uczysz się dla siebie a nie dla niej czy tam kogos. Ocena to tylko ocena i w żaden sposob nie jest adekwatna dop naszej wiedzy i umiejętnosci.

OK, ale srednia tez sie liczy. Poza tym ta nauczycielka nie jest sprawiedliwa.
Isc do dyrektorki - najpierw pojdz do wychowawcy. I to jeszcze zalezy jakiego masz. Ja mialem takiego, ze szybko by sprawe zalatwil.
Jednak na poczatku proponuje rozmowe-dyskusje z nauczycielka od niemca.

: 23 gru 2004, 15:50
autor: Majeczka
No kurde jak mam sie nie przejmowac jak bede miec teraz srednią 3.9 a nie 4.0 i to przez glupi niemiecki a w zeszlym roku miałam 5.0 Normalnie dół :554: Jak tak dalej pojdzie to ja nie wiem.... normalnie wku**** mnie kiedy sie z czego zajebiscie dobrze ucze a na koniec i tak mam 4 :/ fuck

: 23 gru 2004, 22:42
autor: nedly
ciesz się, że nie powiedziała Ci ze jesteś za ambitna! ...
wiem jak to jest bo sama tak miałam w gimnazjum... nauczycielka od niemca mnie po prostu nie trawiła... najpierw zaniżała mi oceny a później jak już zorientowała się , że i tak już nie mam szans na dobry stopień na świadectwie, wtedy dopiero robiła się milutka i dała tą maxymalną ilośc pkt z jakiejs tam pracy ( bo mieliśmy system punktowy)... i tak przejechałam całe te trzy lata na samych trójach z owego przedmiotu... wraz ze zmianą szkoły( i nauczyciela oczywiście) obiecałam sobie, iż udowodnie tej wrednej babie z gimnazjum na co mnie tak naprawde stać... tak mnie to zmobilizowało, że teraz w liceum mam same piatki w dzienniku z niemieckiego...stałam się przez to też chyba taka pewniejsza jeżeli chodzi o ten język, zaczęłam brać udział w olimpiadach no i co najważniejsze bardzo go polubiłam... :D
naprawde uważam, ze bardzo dużo zależy od nauczyciela...
choć teraz ten problem mam z angielskim bo nie dostałam zasłużonej 6 na koniec pierwszej klasy :542:
ach ci nauczyciele :)

: 23 gru 2004, 22:58
autor: Sir Charles
tak dla pocieszenia: (jestem na pierwszym roku studiow)
siedzimy z kumplem z liceum w kanjpie przy piwku i cos zeszlo na stare czasy, a on mowi - jaki ja bylem niesamowicie glupi ze zdawalem w 3 klasie na ta dete z fizyki zamiast miec dopa, i co by sie stalo, kompletnie nikt na to nie zwrocil uwagi i pewnie juz nie zwroci, a ja rylem jak glupi material z calego semestru zamiast pograc sobie z wami wtedy w pilke...

i taka jest prawda!! Majeczka olej to! jestes swietna z niemca - i to wystarczy!

: 23 gru 2004, 23:24
autor: ksiezycowka
Jezu..
Ja rozumiem żeby to było jakieś tragiczne...
Co za różnica czy 4 czy 5?
Dla mnie niby pewnie być powinna, bo kończę szkołę w tym roku i robi mi to różnicę. Więc powinnam zrozumieć.
Ja mam na niemcu tak,że jak mamy jakąś pracę to każdy oddaje i każdemu sprawdza. Ale mi nie. Bo mimo, że napisałam sama to i tak nie umiem na pewno i musi mnie pytać. Co z tego, że to moja wychowawczyni...Jakie są uwagi do moich prac?Piszę zbyt potocznie i za mało poetycko...Ciekawe jak napisac np list formalny poetycko? :566:
Ale mi to wisi. Wiedza jest najważniejsza. Wiedzę mam a kobieta może mnie pocałować w d*pę i tyle.
A Ty Majeczka:
- olej to
- wyluzuj
- pamiętaj, że ważna nie jest ocena a wiedza
- wyluzuj
Świat się nie kończy na ocenach, jest 100000000000 ważniejszych spraw.

: 23 gru 2004, 23:37
autor: Hyhy
jest mloda, ocena jest dla niej wazna, kiedy bedzie sie smiala ze w ogóle sie o to martwila:> Jak ktos wyzej napisal, jak idziesz do pracy nikt cie nie pyta o srednia ze szkoly :D tylko o to co umiesz, ja tam mialem w ostatnich klasach same 2 i 3 :D a teraz pracuje bo jestewm nieglupi chlopaczyna :D a bedzie jeszcze lepiej :) najwiekszy blad w szkolnictwie - oceniac i moc nie zdac...

Dalnow nie puszczac do dobrych szkol tylko do zawodowek , oni i tak sie nic nie naucza. Lepszych trzymac w technikach a najlepszych w liceach ale nie na zasadzie masz 1 nie zdajesz :) pozdrawiam ^^

: 23 gru 2004, 23:52
autor: ksiezycowka
jak idziesz do pracy nikt cie nie pyta o srednia ze szkoly
Ale żeby tu chociaż chodziło o średnią końcową czy na jakieś ważne świadectwo (koniec podstawówki,gimnazjum, lo/technikum/zawodówki), a nie
bo dzis wystawiała oceny na półrocze

: 24 gru 2004, 00:22
autor: Maverick
Oceny w liceum maja naprawde maly wplyw, wlasciwie to na nic nie maja wplywu.

: 24 gru 2004, 11:09
autor: Triniti19
Ja nie radze isć do dyrektorki, bo co to pomoże? Praktycznie nic a jeszcze ta nauczycielka gorzej może patrzyć na ciebie. Skoro jesteś dobra z niemieckiego to nie przejmuj się tak tymi ocenami. W praktyce nie liczy się ocena ale to co autentycznie umiesz. Przede wszystkim nie strać zapału do nauki języka bo naprawde on ci się przyda. Też miałam pare takich sytuacji z podobnymi "zimnymi prysznicami" w liceum i choć to wkurzało to jednak dało się wytrzymać. Może jak teraz nie zareagujesz to w drugim semestrze postawi ci tą 5.

: 24 gru 2004, 11:18
autor: Maverick
Wiesz, ale jak sie widzi ze umie sie najlepiej ze wszystkich a inni maja lepsze oceny to jest to strasznie demotywujace. O swoje trzeba walczyc!

: 24 gru 2004, 11:24
autor: Triniti19
No trzeba walczyć ale niestety to jest walka z wiatrakami, z nauczycielem nie wygrasz. A lepiej teraz dostać 4 niż potem jeszcze przez to żałować. Tym bardziej, że ocena jest nie tak ważna.

: 24 gru 2004, 11:36
autor: zaqqaz
jak dostane te 4 to olewam konkurs i cały ten niemiecki bo nie wyrobie

Olej ją!! uczysz sie dla siebie nie dla tej jędzy!!! Nie rezygnuj!
Wiesz co? Ja jak chodziłem do szkoły (rany, kiedy to było :-) ) to walczyłem z matematyczką. I wiesz co? Raz się z nią kłóciłęm przez 40 minut, bo nie miałą racji. I w końcu mi ją przyznała. Fakt faktem później starała się mnie udupić, ale jej to niezbyt wychodziło;) Czego i tobie życzę!!!!!

: 24 gru 2004, 12:00
autor: DREADMAN
a ja na twoim miejscu bym konkretnie olal ta nauczycielke i robil to co mam robic tak robie z mojego doswiadczenia i nie jest zle a zawsze na koniec roku jak sie bedziesz zegnac ze szkola to mozesz jej nawyzywac ile wlezie jak tak zrobilem gosciowie do matmy i teraz lepiej uczy i rozumie uczniow :P

: 24 gru 2004, 13:00
autor: ksiezycowka
Oceny w liceum maja naprawde maly wplyw
Ale jeśli ja się nie mylę to Majeczka jest jeszcze w gimnzajum...Więc te oceny mają praktycznie zerowy wpływ.
Nie rozumiem po co sobie na taką kobietę nerwy tracić...

: 24 gru 2004, 13:02
autor: Majeczka
A jak bym miała z nia pogadac o tym to wlasciwie co mam jej powiedziec ??? Doradzcie :D

: 24 gru 2004, 13:04
autor: ksiezycowka
Z kim pogadać?Z nauczycielką czy dyrektorką?

: 24 gru 2004, 13:13
autor: tr3sor
Eeee oceny w LO niemaja na nic wplywu ? WTF !! maja wplyw ... swiadectwo maturalne ? tam sa oceny ? ktore procz punktacji za mature sa brane pod uwage jesli chodzi o studia ? :|. A przy ilosci kandydatow na te co popularniejsze wydzialy ... to trzeba miec naprawde swietne oceny + switnie zdana mature + swietnie zdany egzamin wewnetrzny ... no ale co tam ... czepiac sie niebede ... oceny z lo niemaja znaczenia ... niech ci bedzie ...


Co do nauczycielki ... to moze najpierw z nia pogadaj ... i powiedz ze moze i cie stac na wiecej ... ale niemasz na to czasu bo masz jeszcze inne przedmioty obowiazki itp ... i uwazasz ze ocenia cie niesprawiedliwie ...

: 24 gru 2004, 14:45
autor: Maverick
W starym systemia mogles miec na swiadectwie maturalnym same 2, z matury same 2 bo i tak liczyl sie egzamin wstepny i nic wiecej! Nie ma czegos takiego jak punkty ze swiadectwa maturalnego. Owszem, czasem przyjmuja z konkursu swiadectw, ale bardzo zadko i nie tylko (sa jeszcze egzaminy dla reszty). Teraz ma byc tak ze liczyc sie beda oceny z matury + egzamin wstepny, ale ze swiadectwa maturlanego oceny znaczenia nie maja, a wiecie dlaczego? Bo ocena ocenie nie rowna i ci na studiach o tym wiedza doskopnale, im zalezy na przyjeciu najlepszych, a nie tych z najlepszymi ocenami.

: 24 gru 2004, 15:03
autor: Hardcore
stary system był lepszy... ja co roku na świadectwie po sześć dopuszczających (miernych), ledwo zdawałem. Na maturze też 2 dwuje. Ale, że czaję trochę matmę to wybrałem sobie uczelnie gdzie sie zdaje tylko matme i się bez problemu dostałem. censored mnie zbytnia ambicja jeśli chodzi o oceny. GRRR
"Ale tu pani nie zauważyła mi ćwierć punktu! Niech pani zmieni mi ocenę z 4+ na 5-!"
Boże jak takie zachowanie jest porażkowe!

: 24 gru 2004, 15:27
autor: Maverick
Mnie tez wkurzaja osoby ktore koniecnziem usza miec ze wszystkiego 5 (tak jakby to mialo jakiekolwiek znaczenie)

: 24 gru 2004, 16:34
autor: Hyhy
moze to poczucie bycia najlepszym jest dla nich takie wazne? Jeden kolekcjonuje ceglowoki, drugi znaczki, trzeci censored monety a niektorzy oceny :D

: 24 gru 2004, 16:36
autor: Hardcore
Ja kolekcjonuje w pamięci moje najlepsze chwile z życia

: 24 gru 2004, 18:56
autor: ksiezycowka
Ja kolekcjonuje w pamięci moje najlepsze chwile z życia
I tak być powinno! :564: dla Ciem!

Dla mnie Majeczka "nieco" przewrażliwiona jest.
Jednakże nie tylko ona. Ja mam np teraz siostrę w gimnie (tym samym co ja chodziłam). U nich osoba z klasy, która ma mniej niż 4,5 jest czrną offcą, wyzywają ją, traktuja jak downa.
Ja sobie tego nie wyobrażam. Teraz taki wyścig szczurów się już robi - nawet w gimnazjach, każdy chce być lepszy bo myśli, że te 5 na świadectwie w gimnazjum drogę do kariery otworzy. :570:

: 24 gru 2004, 19:19
autor: DREADMAN
Majeczka pisze:A jak bym miała z nia pogadac o tym to wlasciwie co mam jej powiedziec ??? Doradzcie :D


ja bym ci doradzil co masz powiedziec ale sie obawiam ze mogla bys niezdac jak bys to jej powiedziala :D

: 24 gru 2004, 19:29
autor: Hyhy
Teraz taki wyścig szczurów się już robi - nawet w gimnazjach, każdy chce być lepszy bo myśli, że te 5 na świadectwie w gimnazjum drogę do kariery otworzy.



HAHAHA predzej dlugie nogi i fajny tylek :D

: 24 gru 2004, 21:12
autor: ptaszek
Jejku, dziewczyna po prostu poczuła się niedoceniona, jej praca została "nagrodzona" nie na tyle na ile w rzeczywistości zasługiwała i to ją gryzie. Niestety, sprawiedliwości na świecie nie ma - a już tym bardziej w szkole. Poza tym faktycznie coraz więcej ludzi zabiega o jak najlepsze oceny, bo tak przekształca się system edukacyjny --> przy dostaniu się do liceum liczy się średnia + wyniki egzaminów, a przy pójściu na studia niektóre uczelnie też biorą pod uwagę te oceny na świadectwie :/ Totalna beznadziejaa... i tak połowę z tego wszystkiego się zapomni (czas poświęcony nauce dla ocen to czas stracony)