agnieszka.com.pl • Sposob na uczenie się...
Strona 1 z 1

Sposob na uczenie się...

: 18 sty 2005, 18:22
autor: mariusz
Czy macie jakoś sposob na uczenie się??

- Jezeli chodzi o zadania z fizyki, matematyki to ucze się ich robiac je w kołko.
- A przedmiotow, jakie trzeba wkuć na pamięć uczę sie czytając cos w kołko potem robie notatki, i jakoś samo wchodzi do głowy.

A jak wy sie uczycie??

: 18 sty 2005, 19:46
autor: Hardcore
żadko mi się chcę, bo trzeba się zmobilizować...
podstawową sprawą jest zaczęcie pracy, a potem już leci...
ale własnie najgorzej jest zacząć właśnie...
.................. kurde miałem się dziś matmy na jutro uczyć :/

: 18 sty 2005, 19:48
autor: cubasa
Dla mnie tematy z przedm. ścislych nie istnieją, ja się nie potrafie ich uczyc. Jeżeli mam do przyswojenia duża partie materialu, to czytam i robie notatki. Potem uczę się właśnie z nich czytając je wielokrotnie

: 18 sty 2005, 20:18
autor: szopen
temat prawie do poczytania przed sesja :)
Jesli idzie o duze partie materialu ze tak powiem pamieciowego, to najpierw czytam i w trakcie zaznaczam najwazniejsze rzeczy, potem czytam juz tylko te zaznaczone, i jakos sie zdaje, z tematow scislych podobnie jak Cubasa, no normalnie nie umiem, jak czegos nie rozumiem to nie ma mozliwosci zebym sie tego nauczyl, niestety....
ale zwykle to moje uczenie sie polega na robieniu sciag :(
a tak w ogole, to co myslicie o sciaganiu, z punktu widzenia ze tak powiem moralnego? Ja sie przyznam ze sciagam duzo i czesto, a wy?

: 18 sty 2005, 21:04
autor: Sir Charles
ja material pamieciowy opanowuje tak:
-podkreslam w ksiazce to co wazne
-wynotowywuje z ksiazki to co podkreslilem (to nie jest bezsensowne bo najwiecej sie ucze wlasnie tu)
-odkladam wszystko i powtarzam bardzo intensywnie tuz przed deadlinem :)

: 18 sty 2005, 21:45
autor: Madzia
A ja potrzebuje cisze i spokój, wysprzątany i wywietrzony pokój wygodne miejsce do siedzenia....jesli chodzi o przedmioty ścisłe to ich nauczyć sie nie da trzeba zrozumieć ale inne typowo do wykucia to czasem przeczytam coś raz lub dwa i już umiem, a jesli tego jest dużo to robie to samo co charlie podkreślam i potem przepisuje bo własnie przy przepisywaniu dużo sie ucze.....

: 18 sty 2005, 21:46
autor: Hyhy
Kiedys przepisywalem notatki od kolezanki i przepisanie 7 kartek a4 z maty zajelo mi 3,5 godziny i bylem tak zmeczony ze poprzestalem na tym :D

Matma - powinno sie uczyc tak, ze sie robi duzo zadan, latwo dla tych ktorzy sa z maty kumaci i mysla w sposob matematyczny, ja nigdy nie mialem problemow z maty z ktorymi sobie poradzic nie moglem, ale prawie zawsze wolalem kogos spytac kto juz zrobil bo mi sie NIGDY nie chcialo robic czegos samemu:)
Wiec uczylem sie jej tak, ze patrzylem na zadanko rozkminialem sposob i robilem max 1 takie same a niekiedy nie :) i tak z mata problemow nie mialem nawet na studiach, aczkolwiek zdaje sobie sprawe ze na niektorych kierunkach to co ja mialem na studiach jest duzo duzo latwiejsze.

Jesli chodzi o inne przedmioty - histe zdawalem na maturze, tylko hist od 1 wojny do dzis, bo inna byla dla mnie zupelnie nie interesujaca. Daty - mialm zdolnosc zapamietania i kojarzenia z czymkolwiek co przy tej dacie bylo, aczkolwiek byly takie co za nic nie moglem ich zapamietac a dotyczyly glownie wlasnie czegos co mnie nie interesowalo.

I tym sposobem stwierdzam smialo, ze jak cos jest fajne, naucze sie tego szybki i dobrze a nawet naucze sue duzo wiecej niz mialem sie nauczyc. A jak cos jest glupie dla mnie, to w ogóle sie tego nie ucze bo wole skserowac sciage i sobie cos przepisac.

NIGDY nie potrafilem zaznaczac w ksiazkach czy zeszytach najwazniejszych rzeczy, wtedy 100 razy trudniej bylomi to znalesc :)

Teraz prawie sie nie ucze, tylko czegos zwiazanego z informatyka, nic wiecej...

: 18 sty 2005, 21:48
autor: sarah
Moja metoda rowniez niczym sie nie rozni od pozostałych głównie są to notatki robione ktore pomogą zebrac cala wiedze do kupy czesto w formie konspektu. Z tego sie najlatwiej cuzy i zazwyczja wystarczy zebym potem dwa razy takie cos przeczytala i pamietam. Chociaz nauka takiego przedmiotu jak np historia jest to dla mnie horror moge sie jej uczyc max 2 noce przed sprawdzianem bo inaczej wszytsko zapominam. Wychodzac ze sprawdzianu juz nie pamietam polowy materiału a kiedy ucze sie na poprawe to i tak musze sie uczyc totalnie od nowa wszystkiego. Dzieki Bogu moja kariere historyczna koncze w tym roku.
Przedmioty scisłe - tylko praktyka innego sposobu nie ma. Te jakos mi wchodza do glowy.

Jednak najciekawsze zawsze sa dla mnie sposoby nauki jezykow. W tym temacie juz chyba wieksze pole do popisu i metody sa naprawde rozne. A wiec jak wy uczycie sie jezykow obcych?

: 18 sty 2005, 21:50
autor: Hyhy
jesi juz cokolwiek robie, to czytam slownik i cos zawsze sie zapamieta. Ostatnio wogle mam tyle rzeczy na glowie ze ciezko mi sie uczyc... zycie

: 18 sty 2005, 22:26
autor: ksiezycowka
To zależy czego.

Polski to zawsze i wszędzie. Jednak jeśli esej piszę albo lekturkę czytam to tylko jak cały domek śpi. Wtedy nawet szelest mi przeszkadza.
A matmy to zadanka robię i robię i robię... :563:

Niemca ze słuchu, staram się tłumaczyć jakieś artykuły, łażę po stronkach niemieckich.

A najlepiej to mi się uczy robiąc notatki. Zawsze śliczne, kolorowe i z tego się uczę.

: 19 sty 2005, 00:32
autor: Samael
Czytam. Czasem notatki, ale rzadko. Za to mam dobrą pamięć do pojedynczych faktów, czasem daje się w ten sposób nadrobić inne braki :D

A poziom opanowania wiedzy ścisłej jest prostą funkcją ilości przerobionych zadań :D (czytaj: nie jarzysz różniczek? Zrób 50-100 i już będziesz jarzył)

: 19 sty 2005, 02:29
autor: kurek
1.troche czytam
2.robie ze znajomymi grupe
3.dziele material do opracowania
4.zbieram opracowany material, redaguje go i rozsylam do wszystkich
5 czytam kuje czytam kuje czytam :563:

: 19 sty 2005, 09:58
autor: natasza
Po prostu czytam kilka razy materiał, nie musze poswiecac nauce zbyt duzo czasu, szybko wchodzi mi wiedza do glowy, chyba, ze przesadzam z uzywkami:/

: 19 sty 2005, 16:01
autor: Triniti19
Przedmiotów typowo humanistycznych jak i niektórych ścisłych ucze się tak, że najpierw robie notatki z najważniejszych rzeczy. A następnie te notatki czytam parokrotnie aż mi się utrwali. Czasami staram się niektóre fakty zapamiętać poprzez częste powtarzanie danych zdań.

Matematyki ucze się tak, że najpierw analizuje zrobiony przykład a następnie staram się samemu robić jak najwięcej przykładów. Dzięki temu umiem coraz więcej i można powiedzieć, że jestem nauczona.

Natomiast języków obcych ucze się poprzez słuch. Słówka normalnie ucze się a wymowe i całą reszte ucze się poprzez słuchanie tekstów po angielsku lub niemiecku. Taka jest dla mnie najlepsza metoda.

Oczywiście najważniejszym warunkiem mojej dobrej nauki jest cisza i spokój.

: 19 sty 2005, 16:06
autor: Mroczny Piskacz
kucie na pamiec jakichs dat i innych rzeczy ktore trzeba pamietac a nie rozumiec nigdy mi nie wychodzi, po prostu czytam to pare razy, potem jeszcze pare razy...

a inne albo sie rozumie albo nie... np analizy matematycznej czy rachunku rozniczkowego nie uczylem sie jako takiego, przejrzalem rozawiazane zadania i mialem 9,5 pkt na 15 :okulary: a na zadnym wykladzie nie bylem :D

aha, zawsze sie ucze przy glosnej muzyce heavy metalowej albo rockowej, jakos tak... latwiej mi sie skupic :|


Ja Ne,

    Motenai Gorgon

: 19 sty 2005, 20:31
autor: Blade
mariusz pisze:- Jezeli chodzi o zadania z fizyki, matematyki to ucze się ich robiac je w kołko.

Stosowalem ten sposob w LO, ale mialem normalnego nauczyciela z matematyki, ktory umial wytlumaczyc.
A na studiach mam taka klientke, ze szkoda gadac. Nic nie wytlumaczy, a wymaga. Biore sie za zadania, ale nawet nie wiem jak je ruszyc, bo nic nie rozumie.

Ja ucze sie podobnie jak mariusz.

: 19 sty 2005, 20:57
autor: Elspeth
przedmiotow humanistycznych staralam sie zawsze uczyc na zasadzie skojazen, wyobrazni- po prostu np uczac sie historii wyobrazalam sobie jak to wszystko wygladalo, probowalam jakims sposobem polaczyc to z data. Pomocne byly tu techniki pamieciowe - kiedys chodzilam na kurs i tak mi zostalo :)
A matmy czy fizy itp uczylam sie na wkucie albo na sciaganie :D cale szczescie ze teraz nie musze tego sie uczyc
Ogolnie zauwazylam ze o wiele lepiej i szybciej mi idzie nauka tuz przed np kołem jak siedze pod sala i przegladam notatki, dziwne...

: 19 sty 2005, 21:14
autor: Samael
Gorgon pisze:aha, zawsze sie ucze przy glosnej muzyce heavy metalowej albo rockowej, jakos tak... latwiej mi sie skupic :|
[/color]


Perfect rozumiem, metal mnie odcina od reszty świata i dopiero się mogę dobrze skoncentrować :D

: 13 maja 2005, 20:38
autor: solensan
Ta strona jest dobra dla każdego kto chce: efektywniej się uczyć, lepiej gospodarować swoim czasem, walczyć ze stresem itp.

http://szybkanauka.net/

POLECAM!

na stronie znajdziecie także trochę o "psychologi praktycznej" - a raczej o rzeczach, które są oczywiste ale często zapominamy o nich w codziennym życiu.

OWOCNEJ LEKTURY :D