agnieszka.com.pl • W-F na studiach - jak to jest?
Strona 1 z 2

W-F na studiach - jak to jest?

: 24 wrz 2005, 10:32
autor: sami
Za tydzień rozpoczynam studia. W szkole nie znosiłam W-Fu (a dokładniej mówiąc kozła, przewrotów, skrzyni etc.). Jak to jest z zajjęciami w-fu na uczelniach? Czy są tego typu ćwiczenia, jakie wymieniłam? Jak w ogóle w-f wygląda? Czy można zapisywać na co się chce (np. basen)? Jak jest z zaliczeniami? Piszcie, bo sprawa w-fu mocno mnie wbrew pozorom stresuje (bliska mi osoba miała kiedyś na w-fie bardzo poważny wypadek i z tego powodu po porstu pewnych ćwiczeń się boję). Piszcie jak to jest u Was i podawajcie, jakie to uczelnie:)

: 24 wrz 2005, 12:42
autor: ___ToMeK___
to wszystko zalezy od uczelni. Ale nie boj sie, nie beda Wam kazac skakac przez skrzynie <hahaha>. Ogolnie rzecz biorac najwazniejsza jest frekwencja! Jak bedziesz obecna na wszystkich zajeciach to nie ma problemu z zaliczeniem. Reszta zalezy od prowadzacych. Sa tacy, ktorzy naprawde staraja sie prowadzic cwiczenia i tacy, ktorzy udaja, ze nie widza jak ktos spi na materacu :].
Jesli chodzi o kwestie wyboru rodzaju zajec. Chyba kazda wieksza uczelnia oferuje cala game zajec: od typowych jak kosz, siatkowka poprzez silownie, basen, tenis stolowy, aerobik, czasem na sciance wspinaczkowej, nartach, judo konczac...
Przynajmniej u mnie tak bylo (tzn Polibuda i AE w Poznaniu).

btw
do czego to doszlo, ze ludzie boja sie i nie lubia najbardziej przyjemnych zajec :? Potem wszyscy narzekaja na kondycje i chodza do lekarza z byle nadwyrezeniem badz skreceniem. Ruszac sie a nie siedziec z d... przed telewizorem :D!

p.s. czasem zwolnienie lekarskie z calego semestru nic nie daje :>. Kaza wtedy chodzic na zajecia korekcyjne :D

: 24 wrz 2005, 12:49
autor: Hyhy
U mnie byly zajecia o 19 niestety nie chcialo mi sie wracac do wwy drugi raz tego samego dnia specjalnie na WF chociaz bardzo chcialem na niego chodzic :) dlatego zalatwilem sobie zwolnienie i w pilke gralem u siebie :F

: 24 wrz 2005, 12:54
autor: Yasmine
___ToMeK___ pisze:do czego to doszlo, ze ludzie boja sie i nie lubia najbardziej przyjemnych zajec

Ja tez nienawidze w-f a wszystko przez to,ze kaza nam biegac.
a ja biegac nie bede i koniec ! (na szczescie zalatwilam sobie zwolnienie w tamtym tygodniu) ;).

: 24 wrz 2005, 13:11
autor: ksiezycowka
Ja lecę od paru lat na zwolnieniach z wfu. Jak chcę soebie ćwiczyć to sobie ćwiczę. A po co mi kretynka jakaś i banda rozwrzeszczanych bab do tego?Wolałam się wysypiac :P

A ja na uczelnie wfu mieć nie bede :P Na dziennych jest, na zaocznych nie :]

: 24 wrz 2005, 13:47
autor: Yasmine
moon pisze: Jak chcę soebie ćwiczyć to sobie ćwiczę

dokladnie i cwicze to co chce, a nie, bo ktos tak kaze.
Ostatnio na wf facet mowi do naszej grupy dziewczyn - "ja nie rozumiem jak mozna nie lubic cwiczyc, jak mozna sobie zwolnienia specjalnie zalatwiac!"
Na co ja "Pan nigdy nie zrozumie, pan jest facetem :]".

: 24 wrz 2005, 13:49
autor: cubasa
Na Uniwersytetcie Warszawskim jest tak, że do zaliczenia roku musisz mieć zaliczony WF. WF wybierasz na tej zasadzie, ze zapisaujesz sie na zajecia z jednej dyscypliny - do wyboru jest ze 30. Ja jestem na zaocznych, wiec WF nie obowiazuje, ale z tego co wiem to do zaliczenia WF musisz miec ileś tam procent godzin wychodzonych (teraz nie pamietam ile wynosi ten limit). Ale w koncu to tez ludzie i nie beda kazać na sile ćwiczyć jak dostaniesz okres czy bedziesz zle sie czula. Po prostu wystarczy isc i sie zglosić do prowadzacego przed zajeciami :)

: 24 wrz 2005, 15:20
autor: mrt
A ja WF przetańczyłam :) Na UW w zespole ludowym, na UKSW się już odczepili :)

: 24 wrz 2005, 15:38
autor: Zuber
no pieknie !!!!!!!! a potem sie dziwimy ze w sporcie nic osiagnac nie mozemy !!!!! pieknie!!!!!! :[ zwolnienia nie powinny byc w ogóle uznawane kazdy powinien cwiczyc i koniec !!!!!!!!
NA WF !!! ALE JUZ !!!!!!!!

: 24 wrz 2005, 16:37
autor: Beggar
zamiast wefu polecam basen, siłownie i muay tai......

: 24 wrz 2005, 19:58
autor: ksiezycowka
no pieknie !!!!!!!! a potem sie dziwimy ze w sporcie nic osiagnac nie mozemy !!!!! pieknie!!!!!! :[ zwolnienia nie powinny byc w ogóle uznawane kazdy powinien cwiczyc i koniec !!!!!!!!
NA WF !!! ALE JUZ !!!!!!!!

censored.

: 24 wrz 2005, 21:19
autor: ptaszek
podobno censored Dance Studio zalicza wf... może jak im pokażę certyfikat, to mi odpuszczą? :P

: 24 wrz 2005, 21:21
autor: Yasmine
moon pisze:censored.

<hahaha>
Az poplulam monitor (kawalkami marchewki, ktora wlasnie jem). Moon <browar>

: 24 wrz 2005, 22:45
autor: Zuber
moon pisze:censored.
...to wszystko co masz do powiedzenia ?????? cieniutko...

: 24 wrz 2005, 22:45
autor: ksiezycowka
Tobie tak. Po gówno się nie schylam.

: 25 wrz 2005, 10:18
autor: Zuber
ooooo poszło mi w pięty <hahaha> to swiadczy tylko o tym jaka ty jestes dziecinna <hahaha>


kto daje przedszkolakom komputer??????? <siekiera> ;[ <zly1> <zly1> <gun1> <gun1> <gun4> <gun7> <gun3> <siekiera2> <hahaha>

: 25 wrz 2005, 14:28
autor: Kermit
ciiiii bo ostrzezenia poleca :D ja tez N I E N A W I D Z E WF-u NIE CIERPIE 2 semestry przechodzilem wiecej chyba nie musze

: 25 wrz 2005, 17:56
autor: sami
Piszcie, piszcie, jak to z tym w-fem jest na studiach.

: 28 wrz 2005, 15:24
autor: Edytka:)
a ja zwolnienie mam odkad skonczylam gimnazjum :P i bardzo sie z tego ciesze :]

: 28 wrz 2005, 21:44
autor: szopen
sami pisze:Piszcie, piszcie, jak to z tym w-fem jest na studiach
zapisz sie de sekcji jakiejsc w AZS i bedziesz sobie ćwiczyć co chcesz , a z W-F bedzie 5, bardzo przydatne do stypendium :) Moon, Zuber nie kłócić sie bo nie ma o co :)

: 28 wrz 2005, 22:03
autor: Mijka
hehe ja od podstawowki mialam zwolnienia z wf, w liceum moja mama sie zbuntowala ze jak zmieniam szkole na panstwowa to mam sie wtapiac w tlum :P wf ? zmarnowany czas - idiotyczne polecenia, mialam chyba 2 bo bylam pyskata :P na studiach trafilam na sekcje meskiej silowni, bo jak byly zapisy to mnie nie bylo jako ze malo mnie ten temat inetresowal :P i nie bylo juz nigdie miejsc :( nie ppwiem bylo ciekawie :P :P pozniej pol roku silowni dla kobiet - tu juz nudy na pudy. Na drugim kierunku przepisalam oceny z 1 zeby sie nie przemeczac a jak chce pocwiczyc to kupuje karnet na aeroboxing i cwicze! Zuber - sorry ale Ci co chca cwiczyc to cwicza sobie we wlasnym zakresie a jak ktos nie chce to co? stac z batem i lac? Bez sensu. I w dupie to mam ze nic w sporcie nie osiagamy ;)

: 28 wrz 2005, 23:14
autor: mrt
Kto to wymyślił, że nic w sporcie nie osiągamy, bo Moon nie ćwiczy na WF-ie? Niech ci, co uprawiają sport, chlać przestaną i balować, to może zaczniemy coś osiągać.

Tak samo można narzekać, że mamy śpiewaków do dupy, bo się obijają na muzyce w podstawówce. Ci, co mają śpiewać, to śpiewają. W muzycznej.

: 28 wrz 2005, 23:20
autor: cubasa
Mrt pisze:Tak samo można narzekać, że mamy śpiewaków do dupy, bo się obijają na muzyce

Albo maja prowadzących jak Poznańskie Słowiki :D

: 28 wrz 2005, 23:26
autor: ksiezycowka
mrt pisze:Kto to wymyślił, że nic w sporcie nie osiągamy, bo Moon nie ćwiczy na WF-ie?

Żuber :D

: 28 wrz 2005, 23:28
autor: mrt
A tak przy okazji: szukam towarzystwa do biegania. Regularnego, znaczy codziennie najlepiej. Z Żoliborza.

: 28 wrz 2005, 23:32
autor: cubasa
mrt pisze:A tak przy okazji: szukam towarzystwa do biegania. Regularnego, znaczy codziennie najlepiej. Z Żoliborza.
ekhm, chcialbym kogoś zarekomendować <hahaha>

: 28 wrz 2005, 23:34
autor: ksiezycowka
Ale gdzie Ty chcesz biegac po tym Żoliborzu? Nie ma gdzie.
Jak mnie na jeden dzień zwichrowało i mi się zachciało z kolezankami biegać [oczywiści eskończyło się na spacerku i więcej nie biegałysmy] to żeśmy od skrzyżowania AK i Powązkowskiej do stacji pod bazarkiem koło hali marymonkiej i z powrotem biegały. Wynik taki, że żeśmy więcej spalin się na wdychały niż się dotleniły.

: 28 wrz 2005, 23:38
autor: mrt
Przy Cytadeli można. Zresztą to nie chodzi o spaliny. Jak się biega regularnie, to się wydziela hormon szczęścia :) No i działa jak narkotyk, nie można przestać :)

: 28 wrz 2005, 23:41
autor: ksiezycowka
mrt pisze:Przy Cytadeli można.

To bym busem na bieganie musiała podjeżdżac :D
mrt pisze:ak się biega regularnie, to się wydziela hormon szczęścia usmiech No i działa jak narkotyk, nie można przestać usmiech

Ale wpierw trza wytrzymac ta regularnośc. Ja dysze jak głupia jak kilka metrów do busa podbiegnę. :/

: 28 wrz 2005, 23:41
autor: sophie
mrt pisze:A tak przy okazji: szukam towarzystwa do biegania. Regularnego, znaczy codziennie najlepiej. Z Żoliborza.


Dołączyłabym się, gdyby nie fakt, że zanim dobiegnę na Zoliborz, to padnę :]