Drewnowski - wiersz
: 17 paź 2005, 09:38
Skąd się biorą komuniści? (za www.lewica.pl)
sam także myślę o tym
i sądzę czasem:
że może z wiatru i z mocy,
a także z lęku
podszytego rozumem.
Z wiatru historii,
kiedy wieje
za ludźmi,
i z mocy państwa,
gdy respektuje
masę
upośledzonych uprzednio.
Gdy wiatr zmienił kierunek,
a państwo
już całkiem nienasze,
poza rozumem i lękiem
nie widzę wyjaśnienia.
Lęk o najbliższych,
spojony
z troską o wszystkich
słabych i gnębionych,
współbrzmi z rozumem,
który przestrzega
przed błędną ufnością.
Że mianowicie
nie ma metanoi
ani dobrowolnego
nawrócenia
ciemiężycieli.
I że dobroć jednostek,
choć ułatwia życie,
niczego nie ulepsza,
bo inaczej
byłaby od dawna
prawem i religią - zabroniona.
Na pytania, co czynić,
rozum, ożeniony
z dbałością o wspólnotę,
rodzi komunistów.
Warszawa, 20 sierpnia 2005
Jerzy Drewnowski
sam także myślę o tym
i sądzę czasem:
że może z wiatru i z mocy,
a także z lęku
podszytego rozumem.
Z wiatru historii,
kiedy wieje
za ludźmi,
i z mocy państwa,
gdy respektuje
masę
upośledzonych uprzednio.
Gdy wiatr zmienił kierunek,
a państwo
już całkiem nienasze,
poza rozumem i lękiem
nie widzę wyjaśnienia.
Lęk o najbliższych,
spojony
z troską o wszystkich
słabych i gnębionych,
współbrzmi z rozumem,
który przestrzega
przed błędną ufnością.
Że mianowicie
nie ma metanoi
ani dobrowolnego
nawrócenia
ciemiężycieli.
I że dobroć jednostek,
choć ułatwia życie,
niczego nie ulepsza,
bo inaczej
byłaby od dawna
prawem i religią - zabroniona.
Na pytania, co czynić,
rozum, ożeniony
z dbałością o wspólnotę,
rodzi komunistów.
Warszawa, 20 sierpnia 2005
Jerzy Drewnowski
