U mnie w LO chyba co roku bylo trzeba dawac karteczke, na ktorej albo sie deklarowalo chodzenie na takie zajecia albo nie. W 3 klasie zadeklarowalem, ze bede na nie chodzic - to byl blad. Nie dowiedzialem sie tam niczego, a zajecia wygladaly jak z dziecmi z przedszkola.
Na jednych zajeciach ogladalismy bajke animowana, na ktorej to chlopak namawia dziewczyne na swoj 1 raz z nim. Pojechali oni na randke samochodem tego chlopaka na jakies odludzie. Ona z nim to zrobila, a on ja potem olal. Dyskusja na temat tego filmu twala przez pozostaly czas 1 zajec i na 2 zajeciach.
Na innych zajeciach dyskutowalismy o dlugich zwiazkach, w ktorych nie ma slubu. Oczywiscie nauczycielka, ktora prowadzila te zajecia narzucala nam swoje zdanie - takie zwiazki sa zle.
W sumie jedynymi zajeciami, ktore wg mnie byly warte tego, zeby w ogóle byly to zajecia na temat HIV/AIDS. Ale i tak uwazam, ze zajecia na ten temat w 3 klasie LO to zdecydowanie za pozno (przypominam, ze ten przedmiot rowniez ma swoj program jak kazdy inny przedmiot w szkole np. tutaj o HIV/AIDS ludzie ucza sie w 3 klasie, a w matematyce calek w 4, a nie w 1).
Nauczycielka, ktora prowadzila te zajecia skonczyla podajrze pedagogike (tak mi sie wydaje) oraz kurs przygotowujacy do prowadzenia tego typu zajec (tego jestem pewien na 100%).
Poza tym moj kolega, ktory tez chodzil na te zajecia widzial ta nauczycielke w hipermarkecie jak drze sie na dziecko i je targa - po prostu wspaniala figura do prowadzenia tego typu zajec, na ktorych rowniez uczy sie o rodzinie.
1 raz takie zajecia moglem miec w 8 klasie podstawowki. Cala klasa podpisala deklaracje, ze bedzie chodzic. Ja powiedzialem rodzicom, ze nie chce na to chodzic i taka tez deklaracje mi podpisali. Po 1 zajeciach cala klasa juz na nie nie chodzila, za co miala opier od dyrektorki, a ja oczywiscie bylem czysty jak lza
Jedne z zajec z podstawowki byly na temat seksu, a mianowicie "Co to jest seks"; i dyskusja na ten temat przez 45 minut. O czym tu dyskutowac - nie wiem. Przeciez 5-6 letnie dziecko wie co to jest seks, a jak jeszcze nie wie, bo sie nie dowiedzialo od kolegow, to dowie sie od nich za jakis czas.
Ale sie rozpisalem
